Archiwizacja zdjęć w czasie długiej podróży

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • qiq
    Coś już napisał
    • 2004
    • 83

    #1

    Archiwizacja zdjęć w czasie długiej podróży

    Witam!
    Planuję odbyć kilkuletnią podróż po świecie i zastanawiam się w jaki sposób mógłbym archiwizować fotki. Prawdopodobnie będę trafiać w różne klimaty (od dużych mrozów do tropików) i różne środowiska (pustynny piach, woda morska, wilgoć tropików, błoto bagien,... wszędzie). Szukając sposobu na archiwizację, spotkałem się z dwoma urządzeniami: databankiem z dyskiem twardym i urządzeniem do nagrywania CD-R bez użycia kompa (produkt HAMA o wyglądzie walkmana-CD).
    Przykład nagrywarki - http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=60193044
    Pod uwagę biorę odporność archiwizera na potencjalne udary, trudne warunki klimatyczne, dostępność zasilania, pojemność,...
    Na razie bardziej przemawia do mnie przenośna nagrywarka np. HAMA. Zrzuca bezpośrednio z karty (u mnie CF) na CD, z automatycznym dopisywaniem nowych plików do całkowitego zapełnienia CD. Płytki mógłbym wysyłać pocztą do kraju! Zasilanie z sieci 100-240V lub stałe 12V. Ponieważ akumulatory aparatu też muszą być ładowane, dostępnośći do zasialania z sieci nie będę mógł wykluczyć.

    Co o tym sądzicie?
    Chętnie usłyszę inne pomysły. Każdy jest dobry.
    pzdr
    Qiq
    ~~~~~~
    http://www.plonacypromyk.i365.pl
    EOS 10D, EOS 50e+BP, 4.0-5.6/75-300usm, 4.5-5.6/38-76 (tfu!), AL-1QF, 1.8/50,
    Benbo Trekker + Manfrotto 141RC
  • rysiaczek
    Uzależniony
    • 2005
    • 897

    #2
    I owszem, dobrze kombinujesz - czyli albo przenośna nagrywarka albo databank - jest tego trochę na rynku. I rzeczywiście płyty pocztą do kraju.
    Jest jeszcze inna możliwość - mając databank lub nagrywarkę możesz od czasu do czasu zrzucać zdjęcia przez sieć na jakiś serwer - w miarę pewne rozwiązanie... (tyle, że dobre łącze to podstawa, ale tu to akurat Polska najbardziej kuleje...)
    Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

    Komentarz

    • muflon
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 6763

      #3
      Ja obstawiam dwa solidne databanki (zgrywanie na oba naraz). I oczywiście jak zwykle polecam PD7X/PD70X :-) - jeśli rzeczywiście jedziesz "tam gdzie wzrok nie sięga", to docenisz długość pracy na bateriach.

      Edit: i oczywiście rysiaczek ma rację - jak najczęściej w miarę możliwości przepychać gdzieś na sieć.
      zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

      Komentarz

      • qiq
        Coś już napisał
        • 2004
        • 83

        #4
        Zamieszczone przez muflon
        Ja obstawiam dwa solidne databanki (zgrywanie na oba naraz). I oczywiście jak zwykle polecam PD7X/PD70X :-) - jeśli rzeczywiście jedziesz "tam gdzie wzrok nie sięga", to docenisz długość pracy na bateriach.

        Edit: i oczywiście rysiaczek ma rację - jak najczęściej w miarę możliwości przepychać gdzieś na sieć.
        Dzięki za opinie. Obawiam się tylko, że databank ma pewną, ograniczoną bądź co bądź, pojemność (np. 80GB to równoważność tylko około 114 szt. CD 700MB) i może być bardziej podany na uszkodzenia. A w przypadku padnięcia databanku, szlafg trafia wszystkie fotki!
        Co myślicie o kilku, np. 5-6 szt. akumulatorów do aparatu i tyleż samo kart CF (zestawów: 512MB+126MB = 640MB = 1 CD)?
        Oczywiście, kiedy będzie taka możliwość będę wrzucać fotki na stronę (tę w mojej stopce ), ale tylko te najciekawsze.
        Ostatnio edytowany przez qiq; 9.
        pzdr
        Qiq
        ~~~~~~
        http://www.plonacypromyk.i365.pl
        EOS 10D, EOS 50e+BP, 4.0-5.6/75-300usm, 4.5-5.6/38-76 (tfu!), AL-1QF, 1.8/50,
        Benbo Trekker + Manfrotto 141RC

        Komentarz

        • rysiaczek
          Uzależniony
          • 2005
          • 897

          #5
          Zamieszczone przez qiq
          Dzięki za opinie. Obawiam się tylko, że databank ma pewną, ograniczoną bądź co bądź, pojemność (np. 80GB to równoważność tylko około 114 szt. CD 700MB) i może być bardziej podany na uszkodzenia. A w przypadku padnięcia databanku, szlafg trafia wszystkie fotki!
          Co myślicie o kilku, np. 5-6 szt. akumulatorów do aparatu i tyleż samo kart CF (zestawów: 512MB+126MB = 640MB = 1 CD)?
          No niestety nie radzę Ci uważać płyt CD jako 'bezpiecznego' nośnika - czasami wystarczy kropla wody (nie mówiąc już o wodzie słonej, kwaśnej etc - zwykły deszcz, czy duża wilgoć) czy słońce i z płyty mogą być nici, podobnie jej uszkodzenia mechaniczne - pomyśl, co łatwiej uszkodzić - nowy dysk, czy płytę w plecaku?

          Jeżeli miałbyś kupować 5-6 kompletów kart to też trochę bez sensu - za tę samą cenę możesz mieć np. 3 databanki po 20-40GB (strzelam, nie przeliczałem) a to raczej bezpieczniejsze rozwiązanie niż karta... (trzykrotna kopia jakby nie było...)

          Tak czy inaczej polecam rozwiązanie polegające na okresowym zrzucaniu materiału na serwer - pojemność nie ogranicza Cię aż tak bardzo, zawsze ktoś znajomy może ściągać i nagrywać na płyty zdjęcia w domowym zaciszu
          Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

          Komentarz

          • qiq
            Coś już napisał
            • 2004
            • 83

            #6
            Zamieszczone przez rysiaczek
            Tak czy inaczej polecam rozwiązanie polegające na okresowym zrzucaniu materiału na serwer - pojemność nie ogranicza Cię aż tak bardzo, zawsze ktoś znajomy może ściągać i nagrywać na płyty zdjęcia w domowym zaciszu
            Niestety, na taką dogoność nie będę mógł liczyć Nie mam chyba nikogo, kto mógłby się zająć wypalaniem fot z serwera.
            pzdr
            Qiq
            ~~~~~~
            http://www.plonacypromyk.i365.pl
            EOS 10D, EOS 50e+BP, 4.0-5.6/75-300usm, 4.5-5.6/38-76 (tfu!), AL-1QF, 1.8/50,
            Benbo Trekker + Manfrotto 141RC

            Komentarz

            • rysiaczek
              Uzależniony
              • 2005
              • 897

              #7
              Mówisz - masz
              Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

              Komentarz

              • Pietro
                Bywalec
                • 2005
                • 132

                #8
                Wszyscy piszecie o necie. Tylko pozostaje sprawa dostepnosci "globalnej pajeczyny" na globie. Niedawno kolega byl w Indiach i opowiadal, ze lekka nedza z netem. Jak juz trafil na kawiarenke to transwer byl tylko na wyslanie e-maila. Tak wiec chyba wszystkie z wymienionych wczesniej metod (stosowane z glowa i razem) beda OK. A i tak zycie (niestety) oceni.
                Zycze udanej i owocnej w foty expedycji.
                Idzie Panie nowe....

                Komentarz

                • qiq
                  Coś już napisał
                  • 2004
                  • 83

                  #9
                  Zamieszczone przez Pietro
                  Wszyscy piszecie o necie. Tylko pozostaje sprawa dostepnosci "globalnej pajeczyny" na globie. Niedawno kolega byl w Indiach i opowiadal, ze lekka nedza z netem. Jak juz trafil na kawiarenke to transwer byl tylko na wyslanie e-maila. Tak wiec chyba wszystkie z wymienionych wczesniej metod (stosowane z glowa i razem) beda OK. A i tak zycie (niestety) oceni.
                  Zycze udanej i owocnej w foty expedycji.
                  Tak, wszystkie pomysły i tak zweryfikuje życie.
                  Dzięki! Mam nadzieję, że 4 do 6 lat w drodze wystarczy. Choć i tak nie uda im się zobaczyć wszystkiego...
                  pzdr
                  Qiq
                  ~~~~~~
                  http://www.plonacypromyk.i365.pl
                  EOS 10D, EOS 50e+BP, 4.0-5.6/75-300usm, 4.5-5.6/38-76 (tfu!), AL-1QF, 1.8/50,
                  Benbo Trekker + Manfrotto 141RC

                  Komentarz

                  • muflon
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 6763

                    #10
                    Zamieszczone przez qiq
                    A w przypadku padnięcia databanku, szlafg trafia wszystkie fotki!
                    Toteż napisałem: dwa równoległe. Albo i nawet trzy i to dobre - spróbuj sobie wyobrazić na ile wycenisz swój żal jeśli fotki jednak znikną :-)

                    Zamieszczone przez qiq
                    Co myślicie o kilku, np. 5-6 szt. akumulatorów do aparatu i tyleż samo kart CF (zestawów: 512MB+126MB = 640MB = 1 CD)?
                    Źle kombinujesz. 5-6 szt. akumulatorków to się rozumie "samo przez się", powiedziałbym wręcz, że to jest tak ze 2x za mało. Jak często w drodze będziesz mógł je doładować? Jak szybko będą się rozładowywać w zależności od zimna/gorąca/itp.? Do tego nie zapomnij o stosownej ilości ładowarek i o przedłużaczu - nie zawsze możesz sobie pozwolić na dwa dni postoju na naładowanie baterii Sprawdź jakie gniazdka są w krajach, do których jedziesz - to również może być niespodzianka.

                    A jeśli chodzi o 'storage' - jeśli nie jesteś typem szybkostrzelca, to zwielokrotnione 80GB powinno starczyć na długo. Licząc w RAW to jest 8 tysięcy zdjęć. Myślę że na rok powinno starczyć. A jeżeli nie - to możesz ze sobą zabrać po prostu dodatkowe dyski 2.5" - wyjdzie znacznie oszczędniej jeśli chodzi o "pakowalność". Jeden dysk 80GB to odpowiednik jakichś 120 płyt CD. Nawet licząc w kopertach, to jest spory karton swoje ważący.
                    zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                    Komentarz

                    • gonzo44
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1304

                      #11
                      Ja tez bym obstawial ze dyski beda najodporniejsze. Nagrywarka CD raczej dlugo nie wytrzyma w trudnych warunkach z racji malej szczelnosci. A dyski na calym swiecie sa jednakowe, szczelne i jak sie nimi sledzi do namiotu nie wbija to raczej nic sie im nie stanie. Nie kupowalbym od razu calego zapasu dyskow, bo jezeli planujesz wluczyc sie dluzej niz rok to wyjda nowe wieksze i tansze modele w ciagu tego czasu i lepiej dokupywac w drodze - ale glupio to zabrzmialo ;-)
                      Moje zdjęcia na CB

                      Komentarz

                      • Robert.5055

                        #12
                        Z praktyki (informatycznej, a nie foto) proponowałbym raczej rozwiązanie typu databank z twardym dyskiem i interfejsem USB2. Do tego dodatkowo 1 lub dwa dyski 3,5" 300GB w zewnętrznej obudowie. Jak masz laptopa, to zawsze mozesz skorzystać z niego aby przegrać na dysk, a jak nie to zawsze łatwiej o dostęp do PC niż do internetu. W takich nie do końca dzikich krajach jak Indonezja czy Indie sieć chodziła byle jak i wypchanie więcej niż 20KB na serwer graniczyło z cudem, natomiast skorzystanie z PC aby przekopiować zdjęcia było już realne.
                        Nie wiem jaki masz budżet, ale dobry jest databank Epson'a P-2000 - do zgrania kart wystarczy, a później już z niego na zewnętrzny dysk 3,5". Dlaczego akurat 3,5"? Bo znacznie wytrzymalsze i pojemność dysków jest większa.
                        Używanego laptopa możesz wyrwać już za 600 zł na giełdzie. Do niego tylko ładujesz jakiś system i jedziesz skoksem ;-)

                        Komentarz

                        • qiq
                          Coś już napisał
                          • 2004
                          • 83

                          #13
                          Robi mi sie spory plecak z tego A tu są plany na namiot, śpiwór, trochę łachów, aparat i... heja w drogę. Na zasadzie: im mniej sprzętu, tym mniej szans na zepsucie. Właśnie się dowiedziałem, że w afrykańskich tempereturach cała elektronika pada i potrzebny będzie kuferek termo na body aparatu.
                          Pójdę za waszą radą i rozejrzę się za databankiem. Dzięki.
                          pzdr
                          Qiq
                          ~~~~~~
                          http://www.plonacypromyk.i365.pl
                          EOS 10D, EOS 50e+BP, 4.0-5.6/75-300usm, 4.5-5.6/38-76 (tfu!), AL-1QF, 1.8/50,
                          Benbo Trekker + Manfrotto 141RC

                          Komentarz

                          • rysiaczek
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 897

                            #14
                            Dlaczego akurat 3,5"? Bo znacznie wytrzymalsze
                            Możesz to jakoś potwierdzić???

                            EDIT: Poza tym uważam za bezsens targanie wszystkich zdjęć ze sobą - to już lepiej, jak qiq wspomniał słać na płytach do domu...
                            Ostatnio edytowany przez rysiaczek; 1937.
                            Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

                            Komentarz

                            • Semtex
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 347

                              #15
                              Zamieszczone przez rysiaczek
                              Możesz to jakoś potwierdzić???
                              No właśnie , raczej 2,5 cala z uwagi na zastosowanie - głównie urządzenia przenośne powinny być wytrzymalsze
                              5d + plecak

                              Komentarz

                              Pracuję...