formatowanie nowej baterii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tomba1982

    #1

    formatowanie nowej baterii

    witam

    właśnie zakupiłem canona d450 ( mam nadzieje ze dobry wybór). Aparat zmontowany w sklepie celem sprawdzenia. I tutaj moje pytanie, bateria ma jeszcze troszkę mocy. Jak sformatować by wykorzystać ją na 100%. Czy teraz rozładować do końca( i co dalej) czy od razu wrzucić do ładowarki. co zrobić proszę o poradę krok po kroku.

    dziękuję za pomoc, i proszę o wyrozumiałość dopiero zaczynam przygodę z fotografią i jest to mój pierwszy post na tym forum. Tomek
  • MIC_a
    Coś już napisał
    • 2008
    • 69

    #2
    witamy na forum
    teraz, zanim zrobią to inni proponuje szybko udać się do forumowej wyszukiwarki bo podobnych tematów była masa...
    i to szybko bez dyskusji bo lincz murowany
    Canon 40D + 17-40 + C50/1.4 + 430EX + HOYA HMC
    Canon G5 + jakies filtry + duży plastikowy statyw
    HAMA DEFENDER 200

    Komentarz

    • Krzychu
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 3611

      #3
      Przestać zawracać sobie głowę bzdurami - naładować baterię i iść robić zdjęcia...
      Pozdrowienia,
      KZ
      KZ Aviation Photography

      Komentarz

      • ArekLodzPl
        Początki nałogu
        • 2008
        • 346

        #4
        Dajcie chłopakowi spokój - może nie ma czasu szukać :-?
        Wyładuj baterię zupełnie do zera i podłącz do ładowarki na ok.18godz, następnie rób zdjęcia(albo baw się w menu) dopóki bateria nie będzie trup i znowu pod prąd na 18godz. Po takim formowaniu bateria trzyma lepiej potencjał i możesz ją doładowywać kiedy chcesz, ale lepiej zawsze ładować zupełnie pustą

        Komentarz

        • Janusz Body
          Moderator
          • 2004
          • 5757

          #5
          Baterie Li-Po (litowo-polimerowe) praktycznie nie mają efektu pamięci, nie wymagają żadnego formowania (formatuje się dysk w kompie).

          Jedną z ważniejszych cech Li-Po jest, że można je ładować dużym prądem zupełnie bez utraty pojemności. Czas ładowania czy to jest 1 godzina dużym prądem czy 12 godzin małym niczego nie zmiena.

          Można bezpiecznie ładować prądem 1C (od pojemność) czyli 1350 mAh można ładować 1.35A bez problemu.

          Zabójstwem dla tych baterii jest niezbalansowanie ogniw - możliwe przy ładowaniu ogniw połączonych szeregowo - 7.4V to są dwa ogniwa w szereg. Te baterie MUSZĄ być zbalansowane - inaczej grożą samospaleniem. Ładowarki - te oryginalne ładują każde ogniwo oddzielnie i same ładowarki są zbalansowane czyli ZAWSZE na obu ogniwach jest takie samo napięcie.

          Możliwe jest ładowanie specjalistycznymi ładowarkami z balancerem - tak jest nawet lepiej ale to zupełnie niepłacalne w praktyce amatora foto.


          EDIT: Do przechowywania na dłużej powinny być naładowane na ok 30-40% pojemności inaczej się "starzeją" i tracą pojemność. Optymalnie powinno być 3.85V na cele. Dlatego nowe, świeżo kupione są nieco naładowane.

          Po rozładowaniu powinny być natychmiast zbalansowane - wyrównane napięcia na ogniwach. Inaczej też się "starzeją".
          Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

          Janusz,
          Old enough to know better - but I do it anyway.

          Komentarz

          • ArekLodzPl
            Początki nałogu
            • 2008
            • 346

            #6
            Zamieszczone przez Janusz Body
            Baterie Li-Po (litowo-polimerowe) praktycznie nie mają efektu pamięci, nie wymagają żadnego formowania (formatuje się dysk w kompie).

            Jedną z ważniejszych cech Li-Po jest, że można je ładować dużym prądem zupełnie bez utraty pojemności. Czas ładowania czy to jest 1 godzina dużym prądem czy 12 godzin małym niczego nie zmiena.

            Można bezpiecznie ładować prądem 1C (od pojemność) czyli 1350 mAh można ładować 1.35A bez problemu.

            Zabójstwem dla tych baterii jest niezbalansowanie ogniw - możliwe przy ładowaniu ogniw połączonych szeregowo - 7.4V to są dwa ogniwa w szereg. Te baterie MUSZĄ być zbalansowane - inaczej grożą samospaleniem. Ładowarki - te oryginalne ładują każde ogniwo oddzielnie i same ładowarki są zbalansowane czyli ZAWSZE na obu ogniwach jest takie samo napięcie.

            Możliwe jest ładowanie specjalistycznymi ładowarkami z balancerem - tak jest nawet lepiej ale to zupełnie niepłacalne w praktyce amatora foto.


            EDIT: Do przechowywania na dłużej powinny być naładowane na ok 30-40% pojemności inaczej się "starzeją" i tracą pojemność. Optymalnie powinno być 3.85V na cele. Dlatego nowe, świeżo kupione są nieco naładowane.

            Po rozładowaniu powinny być natychmiast zbalansowane - wyrównane napięcia na ogniwach. Inaczej też się "starzeją".
            Janusz wszystko fajnie - ale myślisz że do 450D dorzucają baterie lit-pol, bo ja myślę że ma zwykłą litowo-jonową. Ja z 5Dmk2 też dostałem lit-jon

            Komentarz

            • Janusz Body
              Moderator
              • 2004
              • 5757

              #7
              Zamieszczone przez ArekLodzPl
              Janusz wszystko fajnie - ale myślisz że do 450D dorzucają baterie lit-pol, bo ja myślę że ma zwykłą litowo-jonową. Ja z 5Dmk2 też dostałem lit-jon
              Wieść gminna niesie, że do środka wkładają Li-Pole. Ktoś tu nawet parę dni temu o tym pisał.

              Li-Ion też się wiele nie różnią jeśli chodzi o ładowanie. Też się przechowuje w stanie częściowo naładowanym - do 3.75 V na cele. Wszystkie Litowe mają ten sam problem - balansowanie ogniw jest niezbędne. Li-Io mają ciut niższe napięcie nominalne 3.6V na cele (Li-Po 3.7 V na cele).

              Nie wolno ich rozładowywać "do dna" - MUSI pozostać napięcie powyżej 3.0 V na cele.

              Gadanie o ładowaniu przez naście godzin to zwykłe zawracanie głowy. Po osiągnięciu maksymalnego napięcia 4.2 V na cele ładowarka i tak MUSI wyłączyć napięcie bo się bateria spali. To są bardzo sprawne ogniwa. Zwykle wymagają dostarczenia ok 105% pojemności. Wraz ze starzeniem to trochę wzrasta ale znowu ładowarka ma się wyłączyć po przekroczeniu 120% pojemności.

              EDIT: To są trochę niebezpieczne ogniwa - sporo jest w tym mitów ale jednak czasem się zapalają. Zwykle na skutek błędów obsługi - przy poprawanym traktowaniu nic im się nie stanie. Nawet tym chińskim podróbkom nic nie grozi. Chińczycy produkują Li-Pole na tony.


              EDIT2: Rozładowanie "do zera" grozi zniszczeniem baterii - MUSI być powyżej 3.0V na ogniwo.
              Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

              Janusz,
              Old enough to know better - but I do it anyway.

              Komentarz

              • axk
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2027

                #8
                Zamieszczone przez Janusz Body
                Wieść gminna niesie, że do środka wkładają Li-Pole.
                Bzdura jakaś.

                Zamieszczone przez Janusz Body
                Nie wolno ich rozładowywać "do dna" - MUSI pozostać napięcie powyżej 3.0 V na cele.
                Tyle tylko iż używając takich ogniw choćby w korpusie i tak nie jesteś w stanie rozładować ich "do dna". Jeżeli układ zasilania korpusu stwierdzi iż napięcie ogniwa zasilającego spadło poniżej pewnego określonego poziomu (i wcale nie chodzi tutaj o całkowite rozładowanie ogniwa) zasygnalizuje to w odpowiedni sposób i wyłączy sprzęt.
                EOS + Speedlite

                Komentarz

                • Janusz Body
                  Moderator
                  • 2004
                  • 5757

                  #9
                  Zamieszczone przez axk
                  Bzdura jakaś.

                  O znowu ten sam besserwisser.

                  http://canon-board.info/showpost.php...&postcount=160

                  http://canon-board.info/showpost.php...&postcount=163

                  To nie są moje wymysły. Pisałeś też w/w wątku więc...

                  Elektronika aparatu POWINNA chronić baterie ale... na chcącego usera siły i tak nie ma.

                  Janusz,
                  Old enough to know better - but I do it anyway.

                  Komentarz

                  • axk
                    Pełne uzależnienie
                    • 2008
                    • 2027

                    #10
                    Zamieszczone przez Janusz Body
                    O znowu ten sam besserwisser.
                    To samo można powiedzieć o Tobie.

                    Te "Poly" to mieli chyba tylko na naklejce.

                    Zamieszczone przez Janusz Body
                    Pisałeś też w/w wątku więc...
                    Ale co to ma do rzeczy? Niczego nie napisałem w kontekście "podmiany" ogniw.

                    Zamieszczone przez Janusz Body
                    Elektronika aparatu POWINNA chronić baterie ale... na chcącego usera siły i tak nie ma.
                    Ale i tak nie masz możliwości rozładowania ogniwa "do dna" - takie rozładowanie można spowodować praktycznie tylko poprzez jego zwarcie a i tak nie do końca.
                    Ostatnio edytowany przez axk; 16601.
                    EOS + Speedlite

                    Komentarz

                    • Janusz Body
                      Moderator
                      • 2004
                      • 5757

                      #11
                      Zamieszczone przez axk
                      To samo można powiedzieć o Tobie.

                      .....
                      Tylko, że ja się do tego przyznaję :-P - przeczytaj co mam w stopce.

                      Włącz aparat i zostaw rozładowaną baterię w środku na jakieś 3-4 miesiące. Potem pomierz sobie napięcia - się zdziwisz. Aparat nawet wyłączony stale pobiera mały prąd z baterii - na stykach obiektywów napięcia są cały czas.

                      Janusz,
                      Old enough to know better - but I do it anyway.

                      Komentarz

                      • axk
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2027

                        #12
                        Zamieszczone przez Janusz Body
                        Włącz aparat i zostaw rozładowaną baterię w środku na jakieś 3-4 miesiące.
                        Jak masz czas to możesz się tak bawić.

                        Zamieszczone przez Janusz Body
                        Potem pomierz sobie napięcia - się zdziwisz.
                        Zapewniam Cię iż wcale bym się nie zdziwił.
                        EOS + Speedlite

                        Komentarz

                        • Janusz Body
                          Moderator
                          • 2004
                          • 5757

                          #13
                          Zamieszczone przez axk
                          Jak masz czas to możesz się tak bawić.
                          ....

                          Wiesz ilu userów ma "okresy fotofstrętu" kiedy aparat leży w szufladzie i nikt nie myśli o zadbaniu o baterie? Mnie się wydaje, że jest tego znacznie więcej niż piszących na CB. Ile osób pamięta o tym, co napisane w instrukcji aparatu, że baterię trza wyjąć jak się długo nie używa? Pewnie bardzo mało - bo kto czyta instrukcje?

                          Janusz,
                          Old enough to know better - but I do it anyway.

                          Komentarz

                          • axk
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2027

                            #14
                            Zamieszczone przez Janusz Body
                            Wiesz ilu userów ma "okresy fotofstrętu" kiedy aparat leży w szufladzie i nikt nie myśli o zadbaniu o baterie?
                            Ja do nich nie należę. Jeżeli chodzi o omawiane zjawisko to ogniwo zawsze posiada tzw. "napięcie szczątkowe", nawet podczas kiedy jest ono rozładowane "do dna" napięcie szczątkowe występuje.
                            EOS + Speedlite

                            Komentarz

                            • Janusz Body
                              Moderator
                              • 2004
                              • 5757

                              #15
                              Zamieszczone przez axk
                              ....Jeżeli chodzi o omawiane zjawisko to ogniwo zawsze posiada tzw. "napięcie szczątkowe", nawet podczas kiedy jest ono rozładowane "do dna" napięcie szczątkowe występuje.
                              Powiedz to Li-Pol albo Li-Ion jak mają napięcie dużo poniżej 3.0V/ogniwo. Po takim eksperymencie ich pojemność też będzie "szczątkowa".

                              Janusz,
                              Old enough to know better - but I do it anyway.

                              Komentarz

                              Pracuję...