Wytrzymałość 350D.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Fotograf1995
    Bywalec
    • 2008
    • 210

    #1

    Wytrzymałość 350D.

    Jeśli ktoś miał wątpliwości co do wytrzymałości 350D to powiem wam, że mój tata zostawia swoją 350 w samochodzie na noc, prawie zawsze. W tym tygodniu temperatury u mnie sięgały -14 stopni, ale aparat cały i zdrowy. W dodatku zaliczył już setki gleb, z wilgocią ma do czynienia cały czas. Tylko jak go się weźmie do domu i zdejmie obiektyw to wszystko paruje, jak się spojrzy przez wizjer to tylko mgła jest. Ale potem wsyzstko schodzi. Wszystko jest tak cholernie brudne (tzn. matówka, matryca, lustro) wszędzie widać syfy przez wizjer, jednak na zdjęciach nawet najmniejszego paproszka nie ma
    Fotoreporter

    "Nauczyłem się, że nie da się fotografować ludzi, jeśli się ich choć trochę nie kocha i nie potrafi się dostrzec [...] ich światów."
  • MacGyver
    Cenzor
    • 2006
    • 7043

    #2
    Zamieszczone przez Fotograf1995
    J Wszystko jest tak cholernie brudne (tzn. matówka, matryca, lustro) wszędzie widać syfy przez wizjer, jednak na zdjęciach nawet najmniejszego paproszka nie ma
    Gdyby matryca była brudna to by było widać paprochy na zdjęciach (jeśli nie przy f/4 to na pewno przy f/11) :-)
    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

    Komentarz

    • Fotograf1995
      Bywalec
      • 2008
      • 210

      #3
      No dobra, aj czepiasz się.
      Fotoreporter

      "Nauczyłem się, że nie da się fotografować ludzi, jeśli się ich choć trochę nie kocha i nie potrafi się dostrzec [...] ich światów."

      Komentarz

      • Gringo997
        Uzależniony
        • 2007
        • 516

        #4
        edit:// zly watek...
        Fotografia to pasja, moj Blog o fotografi, fotograficznie o wszystkim.

        Komentarz

        • Jago
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 1503

          #5
          Zamieszczone przez Gringo997
          edit:// zly watek...
          Także złe traktowanie aparatu O braku zdrowego rozsądku już nie wspomnę
          Ostatnio edytowany przez Jago; 16499.
          C R5m2; C RF 24-70 L; C RF 100-500 L

          Komentarz

          • Soundman
            Początki nałogu
            • 2008
            • 371

            #6
            Zamieszczone przez Fotograf1995
            Jeśli ktoś miał wątpliwości co do wytrzymałości 350D to powiem wam, że mój tata zostawia swoją 350 w samochodzie na noc, prawie zawsze. W tym tygodniu temperatury u mnie sięgały -14 stopni, ale aparat cały i zdrowy. W dodatku zaliczył już setki gleb, z wilgocią ma do czynienia cały czas. Tylko jak go się weźmie do domu i zdejmie obiektyw to wszystko paruje, jak się spojrzy przez wizjer to tylko mgła jest. Ale potem wsyzstko schodzi. Wszystko jest tak cholernie brudne (tzn. matówka, matryca, lustro) wszędzie widać syfy przez wizjer, jednak na zdjęciach nawet najmniejszego paproszka nie ma
            ale Ty bebe jesteś dla tej 350 siątki ale dobrze wiedzieć ze tak to znosi ;]

            Komentarz

            • Amok
              Początki nałogu
              • 2008
              • 256

              #7
              co do 350d to jest to aparat naprawdę kozak...
              robiłem zdjęcia w szczyrku na małym skrzycznym na samym szczycie na nartach ponad 2-3 godziny. Nic się kompletnie z aparatem nie działo. Było tam może koło -8 stopni na powietrzu. Aparat wytrzymał przy tej temp także kolejne kilka godzin w plecaku na nartach. aparat jest niemożliwy.
              / 6d / C15mm Fisheye / C17-40 / C50 1.8 STM / C135 2.0 / Fujifilm x100s / 430EX II / 2x YN685 / Voigtlander Bessa R4a + 21mm f4 + 35mm f2.5
              http://adamlakomy.pl - PORTFOLIO
              http://photoskateboarding.blogspot.com - skate portfolio

              Komentarz

              • Soundman
                Początki nałogu
                • 2008
                • 371

                #8
                no to Goomiś mi jednak dobrze doradził

                Komentarz

                • Jago
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 1503

                  #9
                  Zamieszczone przez Amok
                  co do 350d to jest to aparat naprawdę kozak...
                  robiłem zdjęcia w szczyrku na małym skrzycznym na samym szczycie na nartach ponad 2-3 godziny. Nic się kompletnie z aparatem nie działo. Było tam może koło -8 stopni na powietrzu. Aparat wytrzymał przy tej temp także kolejne kilka godzin w plecaku na nartach. aparat jest niemożliwy.

                  Jest to normalne zachowanie się cyfrówki w tych warunkach a nie żadna rewelacja. Jest na forum wątek o tym temacie - po jego lekturze zauważysz, że zachowanie Twojego aparatu na takim mrozie nie było żadnym "wyczynem"
                  C R5m2; C RF 24-70 L; C RF 100-500 L

                  Komentarz

                  • ronin

                    #10
                    Może 350d wyczynowym aparatem nie jest, ale wystarczającym (wytrzymałościowo) na pewno. Przynajmniej dla mnie.
                    Mój zaliczył upadek z 1,5m na plac betonowy skończyło się wyrwaniem obiektywu kit'owego i poszukiwaniem 2 fragmentów jego bagnetu które zostały wyrwane + regularne wypady do lasu z pentaconem 300/4 - troche ponad 2,5kg a jako, że lubię chodzić za zwierzyną, dość często jest noszony za grip'a.

                    Komentarz

                    • preinwher
                      Początki nałogu
                      • 2008
                      • 458

                      #11
                      Moją 350-tkę też katowałem w ekstremalnych warunkach. Całkiem sympatyczna puszeczka.

                      http://www.waldemarlach.iportfolio.pl/

                      Przeszukaj forum http://maciejko.net/cbsearch/

                      Komentarz

                      Pracuję...