[ewa_olsztyn] Ptyś, Myszor i ich różni kumple

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • ewa_olsztyn
    Początki nałogu
    • 2008
    • 311

    #1

    [ewa_olsztyn] Ptyś, Myszor i ich różni kumple

    Mam dwa kociska - Ptysia i Myszora. Myszora i kumpli przedstawię następnym razem - jako pierwszy Ptyś - bo odważniejszy z natury.
    Ptyś ma 9 lat, jego pochodzenie jest światowe.
    Przybył do mnie jak miał około 9 miesięcy i był już prawie dorosłym kotem. Wczesne dzieciństwo musiał mieć szczęśliwe, bo jest niezwykle miłym i pogodnym gościem. Wielce prawdopodobne, że wypadł z okna i odszedł daleko od swojego domu.
    Znalazłam go pewnej letniej nocy, gdy wróciłam rowerem z dalekiej wyprawy. Po dojechaniu do domu i przycupnięciu na ławce dla zebrania sił do wniesienia objuczonego roweru na czwarte piętro - usłyszałam w ciemności żałosny pisk, bo nie było to miauczenie, o nie... Poświeciłam latarką i zobaczyłam pełznące do mnie żałosne stworzenie. Nie miało koloru, nie miało pyszczka, tylko jeden wielki strup, z uszu sączyło mu się czarne paskudztwo, nie miał sił iść normalnie, bo obie łapki były przetrącone. Miał tylko dwa wymiary - długość i wysokość, bo tam gdzie koty mają brzuszki - on miał wklęsłość aż po kręgosłup. Był zagłodzony i odwodniony.
    Biegiem zaniosłam rower, zadzwoniłam najpierw do kolegi weterynarza, żeby wstawał i otwierał klinikę, potem po taksówkę, zbiegłam na dół, delikatnie wzięłam Ptysia na ręce i pojechaliśmy.
    - Usypiamy? - zapytał kolega po pobieżnych oględzinach.
    - Nie, ratujmy go, proszę...
    - Małe szanse, tylko będzie się męczył...
    - Wyjdzie z tego, jestem pewna!
    I wyszedł. Odwiedzałam go dwa razy dziennie, spędził w klinice tydzień pod kroplówkami, karmiony pipetą, leczony na wszystkie możliwe kocie choroby - od pcheł po parwowirozę. Wiele musiał przejść zanim mnie znalazł. Po tygodniu zabrałam go do domu i tak powiększyła się moja rodzina. Mariusz i Myszor przyjęli Ptysia bardzo serdecznie, po kilku miesiącach całkowicie do siebie doszedł. Z czasów trudnych pozostał mu tylko złamany kieł i całkowicie zarośnięty kanał łzowy, co wymaga ciągłego mycia lewego oka. Dba o to Myszor, chyba że się pokłócą - wtedy ja.
    Ptyś jest niezwykły. Wiele osób, które go poznało próbowało nas przekonać, że dwa koty w bloku to jest za dużo i że oni Ptysia chętnie wezmą.. Ptysia uwielbiają nawet psy, które nas odwiedzają.
    Trudno Ptysia sfotografować, bo żadne zdjęcie nie odda jego uroku i niesłychanej przyjacielskości wobec świata. Ale spróbowałam, chociaż zupełnie się nie znam na tego typu zdjęciach. Ptyś jest WB, więc i zdjęcia takie jak on.
    Oto Ptyś.

    1. (pokazywałam w kocim battlu)

    2.

    3.

    4.

    5.

    6.

    7.

    Ciekawe co Vitez powie
    Ostatnio edytowany przez ewa_olsztyn; 14860.
  • Paenka
    Uzależniony
    • 2008
    • 727

    #2
    nice a ja już chyba wcześniej widziałam te zdjęcia na prv? Noo ładny HK tez bym tak chciała
    Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

    TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

    Komentarz

    • adino
      Początki nałogu
      • 2008
      • 404

      #3
      bardzo ładnie 1,2,4 to moje top
      reszta tez bardzo fajnie
      ładny kontrast
      ____________________________________________
      Canon 5DmkIII + 5D + 350D + szklarnia i pozostałe bajery

      Komentarz

      • Biperek
        Uzależniony
        • 2007
        • 593

        #4
        Bardzo sympatyczne fotki, no ale taki model Też mam ten problem, że się zawsze coś przyplącze. Aktualnie mamy Zenka (przybłąkał się 8 lat temu już jako dorosły kocur) i Manię, która darła się w niebo głosy pewnej letniej nocy trzy lata temu, jako około 3-tygodniowy osesek. W międzyczasie były jeszcze inne, ale nasze koty chadzają własnymi drogami i różnie to się niestety kończy
        Pozdrawiam
        Marek/Biperek

        Komentarz

        • DonBolano
          Początki nałogu
          • 2008
          • 331

          #5
          Ale cudny.. A oczka jaki kolor maja?

          Rzeczywiscie w wiekszosci bez koloru - czytaj bialy hihi
          Piękna historia w ogole
          Na świat spoglądam przez armatę...

          Komentarz

          • Bahrd
            Pełne uzależnienie
            • 2007
            • 3053

            #6
            Dawno, pradawno temu, kiedy w NRD można było kupić Praktikę MTL 5B miałem i 11 kotów...
            Tzn. mniej-więcej tyle przychodziło do nas spać, bo normalnie żerowały w mleczarni za płotem, a nas "uznawały" (*)

            Najpierwsza z nich - Kuba - była najbardziej nasza - bo jak się przybłąkała - to była mała. Podporządkowała sobie okolicę (jak Imka u Puca i Bursztyna) a następnie - no właśnie - skądś te pozostałe dziesięć musiało się brać, nie?
            Kiedy było głodno - a wtedy i tak bywało - to i koty nie dostawały nic do miski. I nasza Kuba przynosiła nam wtedy do kuchni zagryzione krety, myszy, łasiczki - czasem wróbla.
            I tak mijały lata... Kuba wpadła pod cysternę z mlekiem i zostawiła nam kompletnie oswojone kociaki.
            Każdy z nich trafił potem do ludzi, ale nim to się stało, jednego z nich też woziłem taksówką do weterynarza. Szkrab wsunął się niepostrzeżenie pomiędzy drzwi (takie kiedyś były podwójne poniemieckie) i został przez nie zgnieciony, kiedy je zamykałem wieczorem. Krew mu się lała z oczu i uszy i miał drgawki... Weterynarz nie zadawał zbędnych pytań - dał mu tylko jakieś zastrzyki i kazał przyjść za trzy dni "na kontrolę". Kot - jak to kot - rzecz jasna wyzdrowiał i poszedł później pod opiekę starszego małżeństwa.

            Tak mi te Twoje zdjęcia przypomniały stare kocie dzieje...

            (*)
            Znalazłem to skądś spisane: "Women and cats will do as they please, and men and dogs should relax and get used to the idea." i... zaczynam się w tym przekonaniu utwierdzać
            EOS - conditio sine Kwanon...

            Komentarz

            • model
              Początki nałogu
              • 2008
              • 346

              #7
              Zazwyczaj nie interesują mnie kocie zdjęcia, ale te mają coś w sobie. Chyba nikt podczas oglądania tych zdjęć nie mógłby powiedzieć ze nie lubi kotów Wydaje mi się, że to najważniejsza rzecz w fotografii - zainteresować potencjalnie obojętnego "szarego" odbiorcę jakimś tematem za pomocą zdjęcia. Moim zdaniem rewelacja!
              Podpisy kłamią

              Komentarz

              • pawelsz
                Bywalec
                • 2008
                • 141

                #8
                fotki fajne, szkoda , że 5 nie jest pionowo, 2 i 3 podobne i tak poza tym, brak tego kociego blasku w oczach- za mało go widać, pomijam fotę 4 , gdzie plamiasto jest.
                1 i 7 by wystarczyły ew., 5ka pionowo
                40D + 17-85 IS USM + 70-300 IS + Metz 58 AF-1 + lowepro fastpack 350 + Velbon Sherpa 600R + monopod Manfrotto i stalki na M42

                Komentarz

                • Vitez
                  zło konieczne
                  • 2004
                  • 19804

                  #9
                  Zamieszczone przez ewa_olsztyn
                  Ciekawe co Vitez powie
                  A co mam powiedzieć? Ładny kot na ładnych zdjęciach .
                  Tylko ja akurat unikam zdjęć cz-b nawet czarnobiałych kotów (oczy)... ale to szczegół.

                  Komentarz

                  • majcz
                    Coś już napisał
                    • 2007
                    • 83

                    #10
                    Widać że to bardzo szczęśliwy kot, na zdjęciach słyszę jego mruczenie. Dobrze Ci wyszedł high key, 5 i 6 najbardziej mi się podobają.
                    Źle się czuję jak sobie nie popstrykam www.stasiaczek.blogspot.com
                    ---------------------------------------------
                    Canon 7D, Tamron 10-24/3,5-4,5, Canon 50/1,8, Canon 24-105/4 IS, Canon 70-200/2,8, Sigma 120-300/2,8 IS

                    Komentarz

                    • MacGyver
                      Cenzor
                      • 2006
                      • 7043

                      #11
                      Fajnie miękkie :-)
                      O czarno-bieli się nie wypowiem bo w tym temacie jestem analogowym ekstremistą
                      Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                      Komentarz

                      • ewa_olsztyn
                        Początki nałogu
                        • 2008
                        • 311

                        #12
                        Zamieszczone przez Paenka
                        nice a ja już chyba wcześniej widziałam te zdjęcia na prv?
                        No pewnie, pomagałaś mi wybrać!
                        Noo ładny HK tez bym tak chciała
                        HK? Co to? A co do chcenia - no ten.. tego... musisz przygarnąć jakiegoś biedaka. Z doświadczenia wiem, że większość kotów i psów w jednym domu dogaduje się i po paru tygodniach - zaprzyjaźnia.
                        Zamieszczone przez adino
                        bardzo ładnie 1,2,4 to moje top reszta tez bardzo fajnie ładny kontrast
                        Dzięki!
                        Zamieszczone przez Biperek
                        Aktualnie mamy Zenka i Manię, która darła się w niebo głosy pewnej letniej nocy trzy lata temu, jako około 3-tygodniowy osesek. W międzyczasie były jeszcze inne, ale nasze koty chadzają własnymi drogami i różnie to się niestety kończy
                        Ano, koci los. Dlatego moje nie wychodzą bez kontroli - miasto to nie jest dobre miejsce na spacery dla kota.
                        Zamieszczone przez DonBolano
                        Ale cudny.. A oczka jaki kolor maja?
                        A różnie, ale najczęściej coś pośredniego między ultramaryną a seledynem.
                        Piękna historia w ogole
                        Dziękuję ślicznie!
                        Zamieszczone przez Bahrd
                        Dawno, pradawno temu (...)
                        Takich historii mogłabym długo słuchać... Dzięki!
                        Zamieszczone przez model
                        Zazwyczaj nie interesują mnie kocie zdjęcia, ale te mają coś w sobie. Chyba nikt podczas oglądania tych zdjęć nie mógłby powiedzieć ze nie lubi kotów
                        Tym bardziej mi miło! Muszę Ci powiedzieć, że Ptyś przekonał wielu naszych znajomych, że dom bez kota - to nie jest prawdziwy dom
                        Zamieszczone przez pawelsz
                        fotki fajne, szkoda , że 5 nie jest pionowo
                        Mam pionową wersję i ta mi bardziej przypadła do gustu
                        2 i 3 podobne i tak poza tym, brak tego kociego blasku w oczach- za mało go widać, pomijam fotę 4 , gdzie plamiasto jest.
                        Prawda, że plamiasto, bo z eksperymentu na 800 ISO nic nie wyszło (400D) i wszystko skasowałam, ale do tego ujęcia mam słabość, odszumiłam i jeszcze ręcznie starałam się szumu pozbyć, ale niestety - w te klocki to nie jestem zbyt dobra..
                        1 i 7 by wystarczyły
                        Jakby Ptyś zobaczył, że z dwóch godzin jego cierpliwego pozowania wybrałam tylko 2 zdjęcia, to już by na pewno więcej nie chciał pozować
                        Zamieszczone przez Vitez
                        A co mam powiedzieć? Ładny kot na ładnych zdjęciach . Tylko ja akurat unikam zdjęć cz-b nawet czarnobiałych kotów (oczy)... ale to szczegół.
                        Uff! Twój brak zastrzeżeń do kocich zdjęć to jest coś!
                        A z tym cz-b to było tak: zabrałam się do rzeczy jak do pejzażu. Upolowałam dobrą prognozę, wstałam przed świtem, rozstawiłam statyw i zabrałam się do rzeczy. Światło było piękne, poziome, jak to o świcie.. Zdjęcia wyszły jak trzeba, biało-złoto-różowe, dokładnie jak zaplanowałam, ale.. słodkie jak landrynki! Oglądać się tego nie dało! Uznałam, że pozy Ptysia oraz on sam - są wystarczająco słodkie i wywołałam rawy monochromatycznie . Następną serię z Myszorkiem i kumplami pokażę już w kolorze.
                        Zamieszczone przez majcz
                        Widać że to bardzo szczęśliwy kot, na zdjęciach słyszę jego mruczenie. Dobrze Ci wyszedł high key, 5 i 6 najbardziej mi się podobają.
                        Dzięki! Ptyś mruczy ja mały traktorek!
                        Zamieszczone przez MacGyver
                        Fajnie miękkie :-)
                        Bo miękkość to istota kota
                        O czarno-bieli się nie wypowiem bo w tym temacie jestem analogowym ekstremistą
                        Wiem, wiem.... śmierdzi cyfrą! :-P
                        Ostatnio edytowany przez ewa_olsztyn; 14860.

                        Komentarz

                        • tomdz
                          Uzależniony
                          • 2007
                          • 637

                          #13
                          Ja tam wiele nie wniosę swoim postem ale powiem tylko, że fotki mi się podobają. Kot też ;-)
                          Body, stałki, zoomik

                          Komentarz

                          • fotokor1
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 373

                            #14
                            mam kilka..............set marzeń jednym z nich jest mienie :-D(posiadanie białego i czarnego kota) patrzę na twojego białaska zwłaszcza z 7 i wzdycham
                            pozdrawiam
                            Dobre body, palnik oraz szkiełka: Canon EF 50/1,8 II, Canon EF 100 f/2.8 Macro USM, Canon EF 70-200/4 , Canon 35 1.4 , canon 17-40/4, canon fish eye, 24-105/4, Bilora 1122 i inne drobiazgi

                            Komentarz

                            • DonBolano
                              Początki nałogu
                              • 2008
                              • 331

                              #15
                              A ja bym chciał takiego Garfielda.. Bym mogl go fotografowac z lasagną :P Na razie mam pluszowego na szybie auta :P
                              Na świat spoglądam przez armatę...

                              Komentarz

                              Pracuję...