[lamuszka] Audi Forum Ingolstadt

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • lamuszka
    Dopiero zaczyna
    • 2007
    • 39

    #1

    [lamuszka] Audi Forum Ingolstadt

    Nie interesuję się przesadnie techniką, dlatego przypadkowa wizyta w muzeum motoryzacji przy fabryce Audi w Ingolstadt (http://www.audi.de/audi/de/de2/unter...um_mobile.html) była moim pierwszym spotkaniem z tego typu fotografią. Obok zgromadzonych tam eksponatów ciężko było jednak przejść obojętnie… Mam nadzieję, że choć w niewielkim stopniu udało mi się pokazać to na zdjęciach.

    Miałem pewne problemy z ujęciem tematu i odpowiednią do niego obróbką (zwłaszcza z ostrzeniem), dlatego będę wdzięczy za wszelkie uwagi – zwłaszcza te „konstruktywne”. Życzę miłego oglądania i zachęcam do zostawienia komentarza.

    1.
    2.
    3.
    4.
    5.
    czym? co?
  • Nol
    Bywalec
    • 2006
    • 116

    #2
    Ja mam co prawda tylko jeden salon moto za sobą (tegoroczna Genewa), ale podzielę się swoimi spostrzeżeniami:

    a) najczęściej ze względu na słabe warunki oświetleniowe trzeba focić na wysokim ISO i praktycznie pełnej dziurze obiektywu. Jedno oznacza szum, drugie ew. nieostrość poza środkiem kadru czy jakieś abberacje, dlatego najlepiej by było jednak ze statywem. Problem w tym, że ze względu na tłumy odwiedzających (przeszkadzałbyś) lub politykę salonu/muzeum mogliby Ci na to nie pozwolić...

    b) Statyw przydałby się również dlatego, że w Twoim wypadku polar byłby wskazany. Na fotach widać, że główne światło to światło naturalne padające z okien - w tym wypadku skręcenie polara mogłoby wyeliminować odblaski z szyb (np. zdj. 1 i 3). Gdybyś miał do czynienia ze światłem sztucznym, padającym z różnych kierunków i z wielu reflektorów, to polarem prawie nic byś nie zdziałał (tak jak ja w Genewie).

    c) warto szopować bliki od reflektorów oświetleniowych na powierzchni lakieru samochodu. Na zdj. 1 i 3 te małe grupki białych/żółtych pikseli dałoby się z łatwością występlować. IMO znacznie poprawia to wrażenie estetyczne, bo oko nie zatrzymuje się na tych jasnościach i może spokojnie podróżować po powierzchni nadwozia. Ogólnie efekt byłby schludny.

    A teraz odnośnie zdjęć:
    1. fota z frontu, nieucięte, tło takie sobie, ale wiadomo, że na to nie masz wpływu (co najwyżej można szopować). Ogólnie ok.
    2. szkoda uciętej kierownicy. Jest też ciemna plama w prawym górnym.
    3. zdjęcie IMO trochę za ciemne. Czerń lakieru zlewa się w prawym dolnym z cieniami (albo to tylko moje LCD tak to pokazuje). Poza tym w/w bliki i refleks na szybie, który chyba polarem dałoby się zdjąć.
    4. Jeśli chciałeś pokazać całą konstrukcje, a nie sam reflektor, to fota zdecydowanie za ciemna. Jeśli miała być tylko lampa, to warto ją przesunąć trochę w lewo w stronę mocnych punktów kompozycji i chyba wybrać w ogóle inne ujęcie, bo tło i tak będzie robiło bałagan. Ciepła tonacja była zamierzona czy balans bieli siadł?
    5. zdjęcie b. ciekawe, tylko trochę mi brakuje tyłu samochodu.

    Ogólnie foty w porządku. Długi wywód uzasadniam chęcią dyskusji na temat technik i warunków focenia w muzeach/salonach/wystawach - może ktoś się jeszcze dołączy
    Ostatnio edytowany przez Nol; 4674.
    Pozdrawiam

    Komentarz

    • zuczek
      Początki nałogu
      • 2008
      • 282

      #3
      2,4,5 Ładne.
      www.fotoadam.eu
      FF | 40D | s 50 1.4 | ef 24-105L 4IS | 2x430ex | 550R |

      Komentarz

      • lamuszka
        Dopiero zaczyna
        • 2007
        • 39

        #4
        Po pierwsze - wielkie dzięki za Wasze komentarze. Szczegółowe odpowiedzi poniżaj:

        @ zuczek: fotki, które wskazałeś mnie także podobają się najbardziej. Pozostałe dwie dodałem bardziej z poczucia obowiązku – w końcu co to za zdjęcia z muzeum motoryzacji bez pięknych, starych samochodów?

        @ Nol: bardzo mi miło, że poświęciłeś chwilę na tak wyczerpujący komentarz – serdeczne dzięki. Zaproszenie do dyskusji z miłą chęcią przyjmuję, ale w zasadzie niewiele można do Twoich uwag dodać.

        Ogólne zasady robienia tego typu fotografii wypunktowałeś chyba w całości; reszta zależy od warunków, jakie panują w konkretnym miejscu. Przykładowo, przy robieniu omawianych zdjęć, musiałem radzić sobie z dosyć silnymi kontrastami – był środek czerwcowego dnia i przez przeszklone ściany wpadało ostre światło słoneczne odbijające się w błyszczących karoseriach a podwozia i nieoświetlone części eksponatów tonęły w cieniach (vide fotka nr 3; chociaż na monitorach, na których ją oglądałem karoseria wozu – ledwo, bo ledwo – nie zlewa się jednak z cieniami). Ponieważ z zasady staram się unikać przepaleń, sporą część zdjęć niedoświetlałem o 1/3 - 2/3 przesłony, co dodatkowo wpływało na wydłużenie czasu naświetlania, o którym pisałeś… Mimo tego, każde zdjęcie musiałem potem dodatkowo wspomagać fill light i recovery w ACR. Być może właściwie użyta lampa byłaby lepszym rozwiązaniem? Masz jakieś doświadczenia w tym temacie? (Ja niestety porządnej lampy nie miałem nigdy nawet w ręku )

        Zostając na chwilę przy kwestii wydłużonego czasu naświetlania: z dwóch podanych przez Ciebie sposobów na radzenie sobie z tym problemem, osobiście nie widzę sensu fotografowania na pełnej dziurze, z dwóch powodów: (1) technika, przynajmniej w podstawowym ujęciu, jest tematem wymagającym możliwie najlepszego odwzorowania zarówno detali, jak i ogólnej formy, dlatego wymaga stosowania dużej głębi ostrości, obejmującej cały obiekt; (2) być może jest to kwestia ułomności sprzętu, jakim dysponuję, ale błyszczące powierzchnie, krągłości i różnego rodzaju załamania karoserii często wprowadzały w błąd mój AF. Fotografując w takiej sytuacji na najmniejszej możliwej przysłonie, łatwo można zepsuć fotkę. No, chyba że ostrzy się ręcznie… W przeciwnym wypadku pozostaje tylko zwiększenie ISO lub zakup szkła ze stabilizacją.
        ----------------

        Jeśli zaś chodzi o moje zdjęcia:

        Ad. 1) mógłbyś sprecyzować co masz na myśli pisząc, że fotka jest nie ucięta?

        Ad. 4) w założeniach fotka miała być swojego rodzaju nostalgicznym obrazkiem, ukazującym technikę, jakiej nie można spotkać już poza muzeum (mówiąc patetycznie: technikę z „duszą”). Stąd głębia ostrości obejmująca jedynie część obiektu (mimo iż – jak już napisałem – uważam, że zdjęcia maszyn powinny być ostre w całym/ prawie całym kadrze) i ciepła tonacja (niejako paradoksalna, ponieważ maszyny, stal, itp. ukazuje się zazwyczaj o wiele chłodniej). Wydaje mi się, że efekt spełnia założenia dosyć dobrze, ale zasiałeś ziarno niepokoju Tak czy inaczej, na końcu wklejam jeszcze jedno ujęcie, bardziej standardowe

        Pozostałe uwagi przyjmuję i zapisuję w pamięci. Część z nich nie była technicznie możliwa do zastosowania ale rozumiem intencję i jeszcze raz dziękuję za Twój czas.

        6.
        czym? co?

        Komentarz

        • zuczek
          Początki nałogu
          • 2008
          • 282

          #5
          bardzo ładne
          www.fotoadam.eu
          FF | 40D | s 50 1.4 | ef 24-105L 4IS | 2x430ex | 550R |

          Komentarz

          • Nol
            Bywalec
            • 2006
            • 116

            #6
            Zamieszczone przez lamuszka
            @ Nol: ...
            Jeśli chodzi o przysłony i kwestię głębi ostrości, to niewątpliwie ciężko byłoby robić wszystko na f2.8 - na pewno dałoby się focić jakieś detale, ale całej sylwetki nie. Dlatego najczęściej jednak domykałem obiektyw (na tyle, na ile było to konieczne) i podnosiłem ISO kosztem szumów. No i tu jest ból - początkowo naświetlałem tak, by mocno ograniczać przepalenia. Po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że te przepalenia i tak w jakimś stopniu tam będą (odbić reflektorów poprawnie nie naświetlisz nigdy), a najważniejsza jest karoseria i ograniczenie szumów. W ten sposób przynajmniej coś z takiego RAWa dało się później wyciągnąć (niestety zanim do tego doszedłem, to sporo fotek było już nie do odratowania).

            Co do AF, to fakt - na takich powierzchniach lubi się gubić, zwłaszcza w słabym świetle - w ten sposób załatwiłem sobie fotki Koenigsegga w Genewie;/

            Jeśli chodzi o lampę, to też nie miałem w ręku jakiejś konkretnej, ale wydaje mi się, że nie tędy droga. Raz, że sufit przeważnie wysooko i nie ma od czego odbić/rozproszyć światła (kolejne źródło odblasków). Dwa, że często samochód oświetlają źródła o różnych temp. barwowych (np sąsiednie stoisko itp) i wtedy doszedłby problem rodem z fotografii ślubnych, gdzie na weselu każda ściana ma inny kolor - masakra pod kątem balansu bieli. Myślę, że na rozpiętość tonalną mógłby poradzić jedynie HDR lub wywołanie jednego RAWa na dwa sposoby i połączenie na warstwach.

            Do fotki nr 1 nie mam zastrzeżeń - napisałem 'nieprzycięty' w pozytywnym sensie Czasem widuję takie ujęcia z obciętą sylwetką samochodu i to rzadko pasuje

            4 też jest OK - chciałem tylko zapytać jaki był zamysł
            Ostatnio edytowany przez Nol; 4674.
            Pozdrawiam

            Komentarz

            • lamuszka
              Dopiero zaczyna
              • 2007
              • 39

              #7
              Przeczytałem jeszcze raz cały temat i znalazłem niezły kwiatek... niestety w moim wydaniu. Spieszyłem się trochę i dwa wątki zlały mi się w jeden. Oczywiście, niedoświetlanie zdjęć w żaden sposób nie wydłużało mi czasu naświetlania... Miałem na myśli to, że zawsze można ciut krócej naświetlać i potem wyciągać szczególy z cieni ale może lepiej nie będę się już pogrążał

              Jeszcze raz dzięki za komentarz.
              czym? co?

              Komentarz

              • lamuszka
                Dopiero zaczyna
                • 2007
                • 39

                #8
                Ponieważ mam jutro kolokwium i jeszcze trochę nauki przed sobą... odgrzewam temat Będzie mi niezmiernie miło, jeśli ktoś poświęci chwilę na zostawienie komentarza. Pozdrawiam.

                7.

                8.

                9.
                Ostatnio edytowany przez lamuszka; 12486.
                czym? co?

                Komentarz

                • zuczek
                  Początki nałogu
                  • 2008
                  • 282

                  #9
                  9_ta fotka jest z tego typu fotografii jaką lubię
                  7,8 to typowe na rozkładówki do katalogów.
                  www.fotoadam.eu
                  FF | 40D | s 50 1.4 | ef 24-105L 4IS | 2x430ex | 550R |

                  Komentarz

                  • lamuszka
                    Dopiero zaczyna
                    • 2007
                    • 39

                    #10
                    Zamieszczone przez zuczek
                    7,8 to typowe na rozkładówki do katalogów.
                    Dzięki. Życzyłbym sobie, żeby te fotki nadawały się do katalogów, ale mam niestety co do tego pewne wątpliwości Wydają mi się trochę za mdłe. Już po zamieszczeniu ich na CB podbiłem trochę nasycenie i jest trochę lepiej, ale w dalszym ciągu czegoś im brakuje...

                    Jeśli zaś chodzi o 9., to cieszę się, że się podoba. Mnie samego też najbardziej przekonuje
                    czym? co?

                    Komentarz

                    • aleks
                      Bywalec
                      • 2007
                      • 163

                      #11
                      Może to kwestia światła. Cień na posadzce sugeruje wyraźne górne światło, Ty fotografujesz prawie z poziomu posadzki. Próbowałeś czymś doswietlać?
                      --------------------

                      Komentarz

                      • lamuszka
                        Dopiero zaczyna
                        • 2007
                        • 39

                        #12
                        Dzięki za wygrzebanie wątku i zainteresowanie Niestety moje doświadczenia z lampami są zerowe, więc niczym nie świeciłem. Sam zastanawiałem się, czy może nie byłoby to jakieś rozwiązanie. Jeśli masz w tym zakresie jakieś doświadczenia, byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś coś na przyszłość poradził. Np., jaki związek z nasyceniem barw ma górne światło, o którym piszesz? czy odbijając od sufitu coś bym na to poradził, czy tylko pogłębił cienie pod autami? a jeżeli nie od sufitu, to jak inaczej pozbyć się refleksów od lampy (które, swoją drogą, i tak są zmorą tych zdjęć)? Oraz cokolwiek innego, o czym prawdopodobnie nie wiem Będę wdzięczny za każdą uwagę, bo aktualnie dosyć poważnie rozważam zakup jakiegoś speedlite'a ale nie jestem do końca przekonany czy będę wiedział jak i kiedy go użwyać
                        czym? co?

                        Komentarz

                        • aleks
                          Bywalec
                          • 2007
                          • 163

                          #13
                          Nie próbowałem fotografować takich obiektów. Podejrzewam, że jeśli chcesz uniknąć odblasków, to namiot (no, może bardziej garaż) bezcieniowy byłby rozwiązaniam
                          Jeśli mówimy o lampie (może o 2 lampach) to z jakimś softboxem, co by zmiękczyć światło.
                          Ale to takie moje dywagacje teoretyczne. Wim, że Kamil (Wolski) foci autka, może będzie cos w stanie więcej powiedzieć.
                          --------------------

                          Komentarz

                          • zuczek
                            Początki nałogu
                            • 2008
                            • 282

                            #14
                            Niom. .. w jednej z książek o fotografii studyjnej widziałem taki wypasiony schemat studia do fotografowania autek
                            www.fotoadam.eu
                            FF | 40D | s 50 1.4 | ef 24-105L 4IS | 2x430ex | 550R |

                            Komentarz

                            Pracuję...