W poniedziałek wyruszamy do Kenii na safari. Czy ma ktoś z Was pomysł jak zabezpieczyć aparaty i obiektywy? Podobno strasznie się kurzy.
Safari czyli jak zabezpieczyć aparat
Zwiń
X
-
-
Osobiście nie zabezpieczałem. Z tym, że trafiłem na okres po opadach i kurzu nie było. Niemniej jednak przećwiczone miałem zabezpieczenie w postaci folii + gumek. Spróbuj wcześniej tak pokombinować, żeby kurz/deszcz nie zaszkodził szkłom i body, jednocześnie pozwalając na obsługę funkcji. Jak przećwiczysz, będziesz wiedział co zrobić na miejscu. Oczywiście mogą się zdarzyć warunki, kiedy lepiej nie wyciągać aparatu, kierowca zamyka wtedy dach i utopienie nie grozi. Uważaj w pojeździe - na drogach mocno telepie. Jeśli masz ciężki zestaw foto przyda się monopod albo worek z grochem - można szkło oprzeć i ręka odpocznie. Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania, wal śmiało.
EDIT: Poruszasz się mniej więcej takimi wozami z otwieranym dachem:
A tak to wygląda ze środka:
W parkach narodowych NIE MA możliwości wyjścia z wozu. Przynajmniej oficjalnie. Ze względów bezpieczeństwa. Możliwe są postoje tylko w miejscach zamieszkałych/lodżach.Ostatnio edytowany przez dr11; 12478.. -
ja zrobilem wlasnie kilka tys km po saharze.. jedynym zabezpieczeniem byly tak naprawde byly seryjne uszczelnia eLek... wtedy czlowiek odkrywa za co tak naprawde zaplacil, kolega mial tamrony... hmmm owijanie workami kleje plastrami przydalo sie jak umarlemu kadzidlo... pelne syfu... ale jesli masz eLki ktore sa generalnie szczelne to bez obaw mozesz spokojnie robic... powodzenia nie da sie zjesc
EOS Digital 17-200; f/1.4; f1.8; f/4; ; IS; Speedlite 580EX + AppleKomentarz
-
W takim razie pozostaje Ci kupno uszczelnionej 400
Poważnie, 100-400 ma to do siebie, że nie jest uszczelniany i może coś zassać. Z drugiej strony jest jednym z najlepszych wyborów na safari. Nie wiem czego będziesz używał ale w jakąś torebkę foliową się zaopatrz na wszelki wypadek.Ostatnio edytowany przez dr11; 12478..Komentarz
-
-
Z takim sprzętem możesz być spokojniejszy. Weź gruchę do czyszczenia kurzu, jakąś szmatkę z mikrofazy, worek jakby nagle zaczęło padać i TC 1.4x. I będzie OK..Komentarz
-
-
Luzik, miłej wycieczki. W przerwach od fotek delektuj się przestrzenią, zapachem i dźwiękiem sawanny. Tego się nie zapomina
.Komentarz
-
-
a fu.k mocne ale głupota Lucka nie zna granicKomentarz
-
Tsavo?A tak to wygląda ze środka:
Ja na safari nie stosowałem żadnych dodatkowych zabezpieczeń - sprzęt jeździł w torbie, a wyjmowałałem go tylko w trakcie postojów, do robienia zdjęć. Jeżdząc w normalnym ruchu warto sprzęt zapakować szczelniej, bo kurz to przede wszystkim kenijskie drogi. Po safarii jeżdzą powoli
Po powrocie mój aparat i tak wylądował w serwisie na czyszczeniu (syfy pod matówką).Ostatnio edytowany przez MariuszM; 11338.Biegam, bo lubięKomentarz
-
Zgadza sie
Dokladnie. Wazne jest, zeby w tumanach kurzu nie zmieniac szkiel.Ja na safari nie stosowałem żadnych dodatkowych zabezpieczeń - sprzęt jeździł w torbie, a wyjmowałałem go tylko w trakcie postojów, do robienia zdjęć. Jeżdząc w normalnym ruchu warto sprzęt zapakować szczelniej, bo kurz to przede wszystkim kenijskie drogi. Po safarii jeżdzą powoli
.Komentarz
-
Ja nie zmieniałem obiektywów, nie było potrzeby :-) Miałem 10D i 300D. Żaden nie był jakoś strasznie zabrudzony w środku... Na dłuższe przejazdy pakowałem do torby LowePro, która była najbardziej zafajdanym elementem zestawu5D MKII | EF 70-200 f4 L IS USM | EF 24-105 f4 L IS USM | EF 17-40 f4 L USM | EF 50 f1.8 |Speedlite 580 EX |
Zdjęcia -> http://smolarek.infoKomentarz
-
no masz obawiałem się pyłu i kurzu a tu zapowiadają deszcz i to akurat w samym środku safari, ktoś ma jakieś doświadczenia z kenijskim deszczem, jak długo pada, czy leje czy też mży, etc.Komentarz
-
Nie spodziewaj się mżawki w kenijskich rejonach równikowych. Wali ostro ale nie długo i najczęściej popołudniem - do wieczora. W dzień jest ok.
Na szczęście to nie równikowy las
.Komentarz

Komentarz