Safari czyli jak zabezpieczyć aparat

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • besson
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 27

    #1

    Safari czyli jak zabezpieczyć aparat

    W poniedziałek wyruszamy do Kenii na safari. Czy ma ktoś z Was pomysł jak zabezpieczyć aparaty i obiektywy? Podobno strasznie się kurzy.
  • dr11
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1143

    #2
    Osobiście nie zabezpieczałem. Z tym, że trafiłem na okres po opadach i kurzu nie było. Niemniej jednak przećwiczone miałem zabezpieczenie w postaci folii + gumek. Spróbuj wcześniej tak pokombinować, żeby kurz/deszcz nie zaszkodził szkłom i body, jednocześnie pozwalając na obsługę funkcji. Jak przećwiczysz, będziesz wiedział co zrobić na miejscu. Oczywiście mogą się zdarzyć warunki, kiedy lepiej nie wyciągać aparatu, kierowca zamyka wtedy dach i utopienie nie grozi. Uważaj w pojeździe - na drogach mocno telepie. Jeśli masz ciężki zestaw foto przyda się monopod albo worek z grochem - można szkło oprzeć i ręka odpocznie. Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania, wal śmiało.

    EDIT: Poruszasz się mniej więcej takimi wozami z otwieranym dachem:

    A tak to wygląda ze środka:

    W parkach narodowych NIE MA możliwości wyjścia z wozu. Przynajmniej oficjalnie. Ze względów bezpieczeństwa. Możliwe są postoje tylko w miejscach zamieszkałych/lodżach.
    Ostatnio edytowany przez dr11; 12478.
    .

    Komentarz

    • Skipper
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1112

      #3
      ja zrobilem wlasnie kilka tys km po saharze.. jedynym zabezpieczeniem byly tak naprawde byly seryjne uszczelnia eLek... wtedy czlowiek odkrywa za co tak naprawde zaplacil, kolega mial tamrony... hmmm owijanie workami kleje plastrami przydalo sie jak umarlemu kadzidlo... pelne syfu... ale jesli masz eLki ktore sa generalnie szczelne to bez obaw mozesz spokojnie robic... powodzenia nie da sie zjesc


      EOS Digital 17-200; f/1.4; f1.8; f/4; ; IS; Speedlite 580EX + Apple

      Komentarz

      • dr11
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 1143

        #4
        W takim razie pozostaje Ci kupno uszczelnionej 400

        Poważnie, 100-400 ma to do siebie, że nie jest uszczelniany i może coś zassać. Z drugiej strony jest jednym z najlepszych wyborów na safari. Nie wiem czego będziesz używał ale w jakąś torebkę foliową się zaopatrz na wszelki wypadek.
        Ostatnio edytowany przez dr11; 12478.
        .

        Komentarz

        • besson
          Dopiero zaczyna
          • 2008
          • 27

          #5
          biorę 24-70 i 70-200 f/4 is + 40D myślałem o workach ze struną ale jak sobie pomyślę to mi się słabo robi na myśl, że mam sprzęt trzymać w foliach. Ktoś pisał o trzymaniu w bawełnianej koszulce.
          Ostatnio edytowany przez besson; 16887.

          Komentarz

          • dr11
            Pełne uzależnienie
            • 2007
            • 1143

            #6
            Z takim sprzętem możesz być spokojniejszy. Weź gruchę do czyszczenia kurzu, jakąś szmatkę z mikrofazy, worek jakby nagle zaczęło padać i TC 1.4x. I będzie OK.
            .

            Komentarz

            • besson
              Dopiero zaczyna
              • 2008
              • 27

              #7
              Dzięki za rady

              Komentarz

              • dr11
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 1143

                #8
                Luzik, miłej wycieczki. W przerwach od fotek delektuj się przestrzenią, zapachem i dźwiękiem sawanny. Tego się nie zapomina
                .

                Komentarz

                • wojkij
                  Pełne uzależnienie
                  • 2007
                  • 1915

                  #9
                  I nie wychodz z auta

                  www.kwapisz.org

                  Komentarz

                  • jar14
                    Bywalec
                    • 2007
                    • 104

                    #10
                    Zamieszczone przez wojkij
                    a fu.k mocne ale głupota Lucka nie zna granic

                    Komentarz

                    • MariuszM
                      Bywalec
                      • 2007
                      • 245

                      #11
                      Zamieszczone przez dr11
                      A tak to wygląda ze środka:
                      Tsavo?
                      Zamieszczone przez dr11
                      W parkach narodowych NIE MA możliwości wyjścia z wozu. Przynajmniej oficjalnie. Ze względów bezpieczeństwa. Możliwe są postoje tylko w miejscach zamieszkałych/lodżach.

                      Ja na safari nie stosowałem żadnych dodatkowych zabezpieczeń - sprzęt jeździł w torbie, a wyjmowałałem go tylko w trakcie postojów, do robienia zdjęć. Jeżdząc w normalnym ruchu warto sprzęt zapakować szczelniej, bo kurz to przede wszystkim kenijskie drogi. Po safarii jeżdzą powoli
                      Po powrocie mój aparat i tak wylądował w serwisie na czyszczeniu (syfy pod matówką).
                      Ostatnio edytowany przez MariuszM; 11338.
                      Biegam, bo lubię

                      Komentarz

                      • dr11
                        Pełne uzależnienie
                        • 2007
                        • 1143

                        #12
                        Zamieszczone przez MariuszM
                        Tsavo?
                        Zgadza sie
                        Zamieszczone przez MariuszM
                        Ja na safari nie stosowałem żadnych dodatkowych zabezpieczeń - sprzęt jeździł w torbie, a wyjmowałałem go tylko w trakcie postojów, do robienia zdjęć. Jeżdząc w normalnym ruchu warto sprzęt zapakować szczelniej, bo kurz to przede wszystkim kenijskie drogi. Po safarii jeżdzą powoli
                        Dokladnie. Wazne jest, zeby w tumanach kurzu nie zmieniac szkiel.
                        .

                        Komentarz

                        • TomekS
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 274

                          #13
                          Ja nie zmieniałem obiektywów, nie było potrzeby :-) Miałem 10D i 300D. Żaden nie był jakoś strasznie zabrudzony w środku... Na dłuższe przejazdy pakowałem do torby LowePro, która była najbardziej zafajdanym elementem zestawu
                          5D MKII | EF 70-200 f4 L IS USM | EF 24-105 f4 L IS USM | EF 17-40 f4 L USM | EF 50 f1.8 |Speedlite 580 EX |
                          Zdjęcia -> http://smolarek.info

                          Komentarz

                          • besson
                            Dopiero zaczyna
                            • 2008
                            • 27

                            #14
                            no masz obawiałem się pyłu i kurzu a tu zapowiadają deszcz i to akurat w samym środku safari, ktoś ma jakieś doświadczenia z kenijskim deszczem, jak długo pada, czy leje czy też mży, etc.

                            Komentarz

                            • dr11
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 1143

                              #15
                              Nie spodziewaj się mżawki w kenijskich rejonach równikowych. Wali ostro ale nie długo i najczęściej popołudniem - do wieczora. W dzień jest ok.
                              Na szczęście to nie równikowy las
                              .

                              Komentarz

                              Pracuję...