Chemia...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Yenox
    Początki nałogu
    • 2007
    • 291

    #1

    Chemia...

    Witajcie,

    Poszukuję chemii do wywoływania negatywów - czarno-białych.
    Nie będą to wielkie ilości, z 2-3 rolki miesięcznie, potrzebuję wywoływacza, który nie będzie 'jednorazówką', a będę mógł go odstawić na jakiś czas - i wywołać kolejny film.

    Filmy będą ilforda, pan, może czasem jakaś delta...

    Lepszy będzie koncentrat czy proszek?
    Koncentrat mogę rozcieńczyć 1+9, tyle, że ludzie piszą, że taki rozcieńczony - po 24 godzinach jest już nie do użytku.

    Co będzie najtańsze /i w miarę dobrej jakości?
    Pozdrawiam,
    Michał
  • pplecke
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 24

    #2
    Ja używam kodakowego D76. Z proszku, rozpuszczony jako "stock" w wodzie destylowanej (akurat woda destylowana jest sprzedawana w litrowych wygodnych butelkach z szerokim wlewem). Rezultaty osiągane są bardzo fajne -co prawda używam głównie filmów kodaka. co do przechowywania to spokojnie można go używać i przechowywać przez kilka miesięcy a nawet dłużej.
    W zestawie z filmem Kodak T-RIX 400 wygląda to tak



    albo tak
    Ostatnio edytowany przez pplecke; 19052.

    Komentarz

    • Elandril
      Bywalec
      • 2004
      • 136

      #3
      Ja też mam pozytywne wrażenia odnośnie d76. 1,5 roku po rozrobieniu w wodzie destylowanej jeszcze wywoływał. Niestety po 2 latach już mu się nie chce
      Portfolio, Blog

      Komentarz

      • pplecke
        Dopiero zaczyna
        • 2008
        • 24

        #4
        a ile filmów wywołałeś w tym wywoływaczu? i jak go używałeś rozcieńczałeś i używałeś jednorazowo czy jako stock ??

        Komentarz

        • Elandril
          Bywalec
          • 2004
          • 136

          #5
          Wywołałem może ze 30 filmów. Rozcieńczyłem całość, a później trzymałem w pojemniku. Do każdego filmu używałem tego samego.
          Później wytrącił się brązowy osad, wywoływał jeszcze ze 2 miesiące, a potem nagły koniec
          Portfolio, Blog

          Komentarz

          • Poohutch
            Bywalec
            • 2005
            • 156

            #6
            W kategorii ekonomicznej lubiłem rodinal - otwarty koncentrat może stać i stać, strzykawką nabierasz do każdego wołania osobno i używasz takiego roztworu jednorazowo. Ja go stosowałem w stężeniach 1+50 lub 1+100 lub 1+25 do mocnego pusha. Rodinal jednak jest dość ziarnistym wywoływaczem - co kto lubi. Aha, fotografowałem głównie na PAN 400 i PAN 100.
            Canon 400D | Canon 10-22 USM | Sigma 30/1.4 EX |Speedlite 380 EX | fajny statyw, polary marumi DHG, a do tego
            Pentax MX x2 | SMC 24/2,8 | SMC-M 50/1.7 | SMC-M 35/2 | Printzflex 80-200

            Komentarz

            • jkl8
              Początki nałogu
              • 2008
              • 274

              #7
              A ja używam Fomadon R-09, gdzieniegdzie można przeczytać że jest on oparty na recepturze Rodinalu. Kupuję koncentrat, rozcieńczam 1+100 i jest to roztwór jednorazowy. W ten sposób nie myślę czy będzie chciał wywołać czy już nie, nie zastanawiam się czy brać jakąś poprawkę na stan zużycia preparatu. Przy takim stężeniu roztworu spokojnie można zająć się innymi sprawami przy wywoływaniu nie trzeba ślęczeć przy koreksie ze stoperem. Polecam ten wywoływacz.

              Komentarz

              • kwiatas
                Bywalec
                • 2005
                • 154

                #8
                niech mi kros rozjaśni w tej kwestii:
                używam rozcieńczonego IFORDA ID-11 po każdym wywołaniu wylewam go. czy źle robię ?
                czy moza go uzywac wiele razy ?? I to samo pytania co do UTRWALACZA czy moza go uzywac wiele razy czy tez jednorazowo i do zlewu ??
                http://pepershots.wordpress.com/

                Komentarz

                • jkl8
                  Początki nałogu
                  • 2008
                  • 274

                  #9
                  Zamieszczone przez kwiatas
                  niech mi kros rozjaśni w tej kwestii:
                  używam rozcieńczonego IFORDA ID-11 po każdym wywołaniu wylewam go. czy źle robię ?
                  czy moza go uzywac wiele razy ?? I to samo pytania co do UTRWALACZA czy moza go uzywac wiele razy czy tez jednorazowo i do zlewu ??
                  No tak, ale Ilford ID-11 sprzedawany jest jako proszek - dobrze kojarzę?
                  Czyli najpierw rozrabiasz proszek na 1 litr wywoływacza, a następnie go rozcieńczasz do użycia? Czy tak to wygląda?
                  Jeśli tak to przy rozcieńczeniu 1+3 to z całą pewnością jest to roztwór jednorazowy.
                  W 1 litrze tego wywoływacza można wywołać do 10 filmów małoobrazkowych.
                  Jeśli chodzi o utrwalacz to jest to roztwór wielorazowego użytku

                  Komentarz

                  • jkl8
                    Początki nałogu
                    • 2008
                    • 274

                    #10
                    a i jeszcze jedno jest taki adres www.korex.net.pl forum fotografii tradycyjnej tam piszą m.in. jak wywoływać w czym to robić itp.

                    Komentarz

                    • Poohutch
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 156

                      #11
                      jest też digitaltruth http://www.digitaltruth.com/
                      Canon 400D | Canon 10-22 USM | Sigma 30/1.4 EX |Speedlite 380 EX | fajny statyw, polary marumi DHG, a do tego
                      Pentax MX x2 | SMC 24/2,8 | SMC-M 50/1.7 | SMC-M 35/2 | Printzflex 80-200

                      Komentarz

                      • kwiatas
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 154

                        #12
                        Zamieszczone przez jkl8
                        Jeśli tak to przy rozcieńczeniu 1+3 to z całą pewnością jest to roztwór jednorazowy.
                        W 1 litrze tego wywoływacza można wywołać do 10 filmów małoobrazkowych.
                        Tak iford jest w postaci proszku ale dalej juz nie rozumiem to jedno razowy czy 10 razowy ? troszke to pokretnie napisales
                        http://pepershots.wordpress.com/

                        Komentarz

                        • pplecke
                          Dopiero zaczyna
                          • 2008
                          • 24

                          #13
                          to czy możesz go użyć jednokrotnie czy wielokrotnie zależy od tego jak go rozcieńczysz: mocno rozcieńczony da Ci roztwór jednokrotnego użytku (ale zużyjesz niewiele wywoływacza), rozcieńczony jako stock (proporcje znajdziesz na opakowaniu albo w internecie) da Ci roztwór do wielokrotnego użytku. Utrwalacz rozcieńczasz wg. instrukcji z opakowania i używasz przez dłuuugi czas

                          Komentarz

                          • Yenox
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 291

                            #14
                            ok,
                            zamówiłem
                            wywoływacz ilforda LC29,
                            utrwalacz rapid fixer
                            i przerywacz Fomacitro
                            Ujdzie to?

                            Wyw. rozcieńczał będę 1+29, więc powinno starczyć na dłużej.

                            A teraz jeszcze co do nawijania filmu do koreksu.
                            Przed nawijaniem wyciągacie cały film z kasetki czy po kawałku - podczas nawijania do szpuli? Bo jeśli wyciągne cały to zaraz mi się gdzieś zaczepi, zagnie, dotknie - a to chyba niezdrowo?
                            Mam niestety tylko krokusa 800
                            Pozdrawiam,
                            Michał

                            Komentarz

                            • pplecke
                              Dopiero zaczyna
                              • 2008
                              • 24

                              #15
                              Zazwyczaj wyciągam tak ze 40cm, dzięki temu kasetka stanowi obciążenie i film się tak nie zwija, poza tym warto film odcinać od kasetki gdy już mamy pewność, że został dobrze nawinięty i nie będzie potrzeby żeby go zwijać.

                              Mam niestety tylko krokusa 800
                              Dlaczego "niestety"? W tej kategorii sprzętu nie potrzeba kosmicznej technologii

                              Twój zestawik obyłby się bez przerywacza, spokojnie do przerywania nadaje się zwyczajna woda, fajnie natomiast jest mieć do finalnego płukania -zwilżacz (kosztuje niewiele a jest bajecznie wydajny ) dzięki niemu nie zostają brzydkie plamy przy suszeniu kliszy.
                              Ostatnio edytowany przez pplecke; 19052.

                              Komentarz

                              Pracuję...