Plan zajęć kółka fotograficznego.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • ekspresowy
    Coś już napisał
    • 2008
    • 50

    #1

    Plan zajęć kółka fotograficznego.

    Witam wszystkich,
    jestem nowym użytkownikiem CB, pochodzę z Siedlec, fotografią zajmuje się od ok 5+lat (amatorsko), fotografuje głównie ludzi i fot. reporterskie. Z zawodu jestem nauczycielem i wpadłem na pomysł żeby poprowadzić kółko fotograficzne. I tutaj nasuwa się moje pytanie. Czy prowadził ktoś z was takie kółko? Jeśli tak to co zawarł w swoim "planie zajęć"? Może jakieś podpowiedzi i sugestie. (PS. szkoła jest na poziomie ponadgimnazjalnym.)

    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowany przez ekspresowy; 19297.
    lubię 40d i nie chcę 50d tym bardziej 60d
  • Yenox
    Początki nałogu
    • 2007
    • 291

    #2
    Zależy kogo będziesz miał w grupie.
    Ja bym widział to tak:
    - zajęcia z ciemni (wołanie negatywów, jeśli masz doświadczenie to i odbitki)
    - podstawy kompozycji itp
    - jeśli grupa będzie mniej liczna - wyjścia z poszczególnymi osobami na różnego rodzaju wydarzenia - ale wtedy musiałbyś poświęcać swój czas w weekendy

    Ogólnie wszystko zależy z kim będziesz pracował, można wiele fajnych rzeczy porobić (ah, szkoda, że u mnie nic nie ma podobnego)
    Pozdrawiam,
    Michał

    Komentarz

    • Kolaj
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 3293

      #3
      Ja bym to raczej widział w ten sposób, że omawiacie jakiś temat, np. "portret". Następnie każdy z uczestników na kolejne zajęcia przynosi swoje prace z tego tematu i je po kolei omawiacie. Wspólnie oceniacie, szukacie dziury w całym, może jakieś głosowanie na najlepszą fotkę... Potem przechodzicie do następnego motywu, pejzaż, martwa natura, co tam Wam jeszcze wyobraźnia podpowie.

      Niezależnie od tego wplatać trochę teorii: budowa aparatu, podstawy kompozycji, GO, nastawy... jest tego sporo.

      Komentarz

      • Diabel03
        Bywalec
        • 2006
        • 105

        #4
        U nas w szkołe było kółko fotograficzne, nawet mi nie przeszkadzało że nauczyciel wiedział mniej odemnie ale właściwie nikogo nie było kto na poważnie interesuje się fotografią i kółko umarło śmiercią naturalną Napoczątku próbował coś wyjaśnić o przysłonie itp. poźniej jakieś wypady w plener ale jak grono zawęziło się do 2-3 osob to nie było sensu dalej tego robić.


        Komentarz

        • ekspresowy
          Coś już napisał
          • 2008
          • 50

          #5
          Zamieszczone przez Yenox
          Zależy kogo będziesz miał w grupie.
          Ja bym widział to tak:
          - zajęcia z ciemni (wołanie negatywów, jeśli masz doświadczenie to i odbitki)
          - podstawy kompozycji itp
          - jeśli grupa będzie mniej liczna - wyjścia z poszczególnymi osobami na różnego rodzaju wydarzenia - ale wtedy musiałbyś poświęcać swój czas w weekendy

          Ogólnie wszystko zależy z kim będziesz pracował, można wiele fajnych rzeczy porobić (ah, szkoda, że u mnie nic nie ma podobnego)
          Praca z ludźmi w przedziale wiekowym 16-20 lat (1-4 klasa) w grupie od 5 do max 10 osób.

          Dzięki za pomysły - byłbym w 100% zadowolony gdyby ktoś mi jeszcze napisał jak to wygląda od strony organizacyjno-papierkowej i tutaj pokłon w stronę innych fotonauczycieli którzy mają już jakieś doświadczenia na tym polu. Pozdro600!
          lubię 40d i nie chcę 50d tym bardziej 60d

          Komentarz

          • adamtg
            Coś już napisał
            • 2007
            • 65

            #6
            Na forum nikon Alf bodajże prowadzi jakieś większe kółko fotograficzne i też jest nauczycielem, spróbuj jego wypytać powinien wiedzieć coś więcej.

            Komentarz

            • arturs
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 4196

              #7
              Zamieszczone przez adamtg
              Na forum nikon Alf bodajże prowadzi jakieś większe kółko fotograficzne i też jest nauczycielem, spróbuj jego wypytać powinien wiedzieć coś więcej.
              Dokładnie, ALF z forum nikona prowadzi od paru lat takie kółko - zresztą ludzie z forum pomagają w różny sposób - jak ktoś ma coś co może podarować to daje to na potrzeby kółka - mają już sukcesy na paru wystawach - myślę że potrafi sporo podpowiedzieć..
              5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

              Komentarz

              • jkl8
                Początki nałogu
                • 2008
                • 274

                #8
                Zamieszczone przez Yenox
                Zależy kogo będziesz miał w grupie.
                Ja bym widział to tak:
                - zajęcia z ciemni (wołanie negatywów, jeśli masz doświadczenie to i odbitki)
                - podstawy kompozycji itp
                - jeśli grupa będzie mniej liczna - wyjścia z poszczególnymi osobami na różnego rodzaju wydarzenia - ale wtedy musiałbyś poświęcać swój czas w weekendy

                Ogólnie wszystko zależy z kim będziesz pracował, można wiele fajnych rzeczy porobić (ah, szkoda, że u mnie nic nie ma podobnego)
                Ja w swoich fotograficznych początkach również uczestniczyłem w zajęciach kółka fotograficznego. Wtedy to mniej więcej tak się odbywało jak wyżej wypunktowane. Samodzielnie, lub pod okiem instruktora, przeprowadzaliśmy obróbkę, fotografowaliśmy. Omawialiśmy nasze prace, "Mistrz" mówił nam o zasadach kompozycji, pokazywał przykłady pozytywne lub błędy. Naszą rolą było zapewnienie fotograficznej obsługi szkoły.
                To kiedyś, a teraz?
                Kogo z młodych adeptów uda się zagonić do ciemni, wytłumaczyć do czego służy chemia, jak ważna jest jej temperatura w procesie obróbki? Przecież zdjęcie widać zaraz po jego zrobieniu na wyświetlaczu w aparacie. Po co tłumaczyć jak założyć film do aparatu, jak posługiwać się światłomierzem (nawet tym wbudowanym). Jak dobierać parametry ekspozycji.
                Oni to wszystko wiedzą tzn. włączyć aparat, ustawić Auto i nie próbować nic zmienić bo się zdjęcie zepsuje.

                Komentarz

                • plyszczarz86
                  Bywalec
                  • 2007
                  • 117

                  #9
                  Zamieszczone przez jkl8
                  Oni to wszystko wiedzą tzn. włączyć aparat, ustawić Auto i nie próbować nic zmienić bo się zdjęcie zepsuje.
                  Mnie sie wydaje, że jak ktoś sie zapisuje do takiego kółka foto to raczej własnie po to, żeby poszerzyć wiedze poza tryby auto. Co do chemikaliów i dłubania w ciemni to na początek nie widze sensu. Znaczna wiekszość kursantów bedzie operowała cyfrówkami, wiec raczej zacznij od zdjęć przy okazji podając troche teorii z kompozycji, swiatła i działania aparatu. Jak ich to wciągnie to mozesz spróbować zrobić z nimi fotografie analogową i ciemnie. U mnie niestety nie było w szkole zadnego kółka foto
                  Pozdrawiam
                  Paweł
                  EOS 20d, EOS 300, Tokina 20-35/3.5-4.5, EF 50/1.8, EF 28-80/3.5-5.6 II, 380 EX, Metz 44 af3, Zenit 412DX, Zenitar 50/2, statyw i chęci do nauki

                  Komentarz

                  • Yenox
                    Początki nałogu
                    • 2007
                    • 291

                    #10
                    To kiedyś, a teraz?
                    Kogo z młodych adeptów uda się zagonić do ciemni, wytłumaczyć do czego służy chemia, jak ważna jest jej temperatura w procesie obróbki? Przecież zdjęcie widać zaraz po jego zrobieniu na wyświetlaczu w aparacie. Po co tłumaczyć jak założyć film do aparatu, jak posługiwać się światłomierzem (nawet tym wbudowanym). Jak dobierać parametry ekspozycji.
                    Oni to wszystko wiedzą tzn. włączyć aparat, ustawić Auto i nie próbować nic zmienić bo się zdjęcie zepsuje.
                    Mam 17 lat, chciałbym. Dosyć ważne jest to, aby uczestnicy kółka mieli lustrzanki lub hybrydy. Wtedy można 'wymusić' myślenie. Dopiero jak się złoży jakaś grupa będzie można coś zaplanować, czy to ma być właśnie ciemnia czy może 'jak fotografować dobrze małpką'.
                    Prawie każdy ma zenita w szafie, muszą tylko chcieć się nauczyć.
                    Pozdrawiam,
                    Michał

                    Komentarz

                    • adamek
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2265

                      #11
                      e tam, ja bym się skupił na samej istocie fotografii - czyli fotografowaniu.
                      Wymyślanie tematów które są realizowane (całą grupą - wspólnie w formie warsztatowej) i w formie "zadań domowych" a potem wspólne ich omawianie.

                      I niejako przy okazji można napominać o technikaliach - że prześwietlone, że może warto postarać się by było ostro, bo będzie więcej widać.
                      Do tego - dużo pokazywania dobrych zdjęć. Bardzo dużo. DLatego być może najwazniejszy ze sprzętu byłby rzutnik i ekran.
                      Miłego dnia
                      adam jastrzębowski
                      cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                      tu tu

                      Komentarz

                      • Yenox
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 291

                        #12
                        Świetne byłyby takie 'prace domowe'!
                        No i wycieczki! Obowiązkowo!
                        Pozdrawiam,
                        Michał

                        Komentarz

                        • Modzel
                          Początki nałogu
                          • 2007
                          • 364

                          #13
                          Adamek ma racje IMO. Na kazdych zajeciach wymyslasz/wymyslacie wspolnie temat pracy domowej, powiedzmy "moje zwierzatko" (takie najbardziej szkolne chyba..). Na nastepnych zajeciach ogladacie wspolnie i analizujecie kazde zdjecie, a ty tak niby przy okazji zaczynasz opowiadac o stronie technicznej.. ostrosc, kompozycja, GO itd..
                          Watpie zeby teoria "na sucho" dala jakies rezultaty.. ja bym sprobowal to zrobic na zasadzie luznej rozmowy, zabawy. Wtedy mysle ze mozna liczyc na zainteresowanie
                          I jeszcze jedna wazna IMO sprawa- zanim zacznie sie mowic co na zdjeciu jest zle, sprobuj doszukac sie pozytywnych stron kazdego zdjecia.. jesli ostrosc bedzie skopana, to moze przynajmniej bedzie jakas fajna sytuacja uchwycona.. najpierw pochwal autora, a potem pokaz mu co bedzie musial poprawic
                          (ale to to pewnie wiesz.. w koncu to ty jestes nauczycielem a nie ja)
                          Ostatnio edytowany przez Modzel; 13242.
                          "Palacze, którzy zdadzą sobie sprawę ze swoich nawyków, mogą je zmienić lub zastępować palenie inną aktywnością oralną."- The Merck Manual- podrecznik diagnostyki i terapii.
                          0D, 10-400 f0.0 StereoIS TurboUSM i inne takie...

                          Komentarz

                          • jkl8
                            Początki nałogu
                            • 2008
                            • 274

                            #14
                            Zamieszczone przez plyszczarz86
                            Co do chemikaliów i dłubania w ciemni to na początek nie widze sensu. Znaczna wiekszość kursantów bedzie operowała cyfrówkami, wiec raczej zacznij od zdjęć przy okazji podając troche teorii z kompozycji, swiatła i działania aparatu. Jak ich to wciągnie to mozesz spróbować zrobić z nimi fotografie analogową i ciemnie. U mnie niestety nie było w szkole zadnego kółka foto
                            Pozdrawiam
                            Paweł
                            No to będę bronił swojego stanowiska. Otóż moim zdaniem cyfra wiele potrafi wybaczyć. Ot chociażby jak ktoś zrobił lipną fotkę to zobaczy na wyświetlaczu i skasuje. Przyniesie te co są bardziej udane, a uczyć można się na błędach własnych, ale również cudzych. A kiedyś to jak naświetlił negatyw to było widać czarno na białym jaka technika. No i cyfra rozleniwia jak ktoś będzie pracował cyfrówką to nie będzie chciał siedzieć w ciemni i poznawać podstaw fotografii.

                            [QUOTE=Yenox;519703] Dosyć ważne jest to, aby uczestnicy kółka mieli lustrzanki lub hybrydy. Wtedy można 'wymusić' myślenie.

                            Tak mnie też się wydaje że to jest ważne. Najlepiej też żeby to były maksymalnie manualne aparaty.

                            Prawie każdy ma zenita w szafie, muszą tylko chcieć się nauczyć.[/QUOTE

                            Jakiś czas temu rozmawiałem ze studentem łódzkiej filmówki, który na pierwszym roku miał jakieś zajęcia na zaliczenie z fotografii. Chłopak jest na takim kierunku gdzie ten przedmiot nie jest najważniejszy. Pierwsze zajęcia z fotografii wykładowca pyta kto ze studentów ma aparat. Wszyscy mają. No to będzie łatwo pierwsze zadanie naświetlić jeden negatyw czarno biały, wywołać go i zrobić odbitki, temat: fotograficzny spacer. I tu problem się stał nagle podniosło się larum, a skąd oni (studenci) mają wziąć "aparaty na film". Okazało się że wszyscy mają cyfrówki a analog to może u babci trzeba poszukać. I drugi problem to jak naświetlić ten film, a obróbka ciemniowa to już czarna magia. Ot studenci filmówki.
                            Oczywiście pewnie na kierunkach operatorskich jest zdecydowanie inaczej

                            Komentarz

                            • adamek
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 2265

                              #15
                              A moim zdaniem w takim kółku to nieważne jaki aparat - grunt by jakiś był. Z czasem - jak ktoś będzie zainteresowany - to "dorośnie do tego czego potrzebuje, co go pociąga.

                              Aczkolwiek fajna byłaby możliwość przestrzelania różnych aparatów - małego obrazka, cyfry, lustrzanki cyfrowej, średniego formatu, a może nawet wielkiego formatu? I zobaczenie przez nich który do czego służy i po co.

                              Ale BROŃ BOŻE na pierwszych zajęciach.
                              Miłego dnia
                              adam jastrzębowski
                              cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                              tu tu

                              Komentarz

                              Pracuję...