Fotografowanie - kabaret.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Nemeo
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1757

    #1

    Fotografowanie - kabaret.

    Wybieram się na Kabaret Moralnego Niepokoju / mam miejsca w pierwszym rzędzie / i tak się zastanawiam czy na takich imprezach wolno fotografować , czy to raczej trąci obciachem. Normalny człowiek idzie tylko na kabaret, ale jako że nie zrobiłem żadnego zdjęcia od tygodnia to mnie korci zabrać ze sobą aparat ze "spawarką".

    Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat.
  • KMV10
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2320

    #2
    "Zawodowiec obciachem się nie przejmuje i fotografuje."
    Zrób ładne zdjęcia Pakosińskiej

    Komentarz

    • Riccardo
      Uzależniony
      • 2005
      • 691

      #3
      Zamieszczone przez KMV10
      Zrób ładne zdjęcia Pakosińskiej
      A jeszcze lepiej nagraj jej śmiech . To połowa sukcesu, skądinąd, bardzo dobrego kabaretu.
      Pozdrawiam
      Riccardo
      --
      Fuji & Ricoh

      Komentarz

      • Yenox
        Początki nałogu
        • 2007
        • 291

        #4
        Dowiedz się jak kabaret ma się do zdjęć podczas występów - na stronie powinni mieć info o tym. Niektórzy wręcz zabraniają fotografować, no i nie licz na flash w pierwszym rzędzie - bo obciach to będzie jak Cie upomną 'nie błyskać'
        Pozdrawiam,
        Michał

        Komentarz

        • Riccardo
          Uzależniony
          • 2005
          • 691

          #5
          Zamieszczone przez Yenox
          bo obciach to będzie jak Cie upomną 'nie błyskać'
          Ja pierdziele, fotograf - parafrazując jeden z moich ulubionych skeczy tegoż kabaretu
          Pozdrawiam
          Riccardo
          --
          Fuji & Ricoh

          Komentarz

          • piotrusb
            Bywalec
            • 2007
            • 127

            #6
            Spytaj się przed występem (najlepiej menadżera zespołu, albo kogoś z obsługi) jak wygląda sprawa fotografowania. Jak robiłem Ani Mru Mru, problemów nie było żadnych. Najważniejsze jest nie przeszkadzać widzom i członkom kabaretu w czasie występu - nie robić zdjęć z lampą (to bardzo ważne), nie chodzić po scenie, nie chodzić wyprostowanym przed publicznością - jak musisz, to chodzisz na kuckach i to jak najrzadziej. Zdjęcia seryjne też mogą być niemile widziane - foty rób w głośnych momentach, jak ludzie się śmieją, albo jest jakaś muzyka, wtedy dźwięk aparatu nie będzie tak zauważalny. Jak masz jakąś torbę z rzepami, to otwórz ją sobie za wczasu, żeby w czasie występu nie robić co chwilę KCHSZRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR RRRRRRRRRRRRR, które słychać w ostatnich rzędach

            Powodzenia
            www.piotrusb.fotolog.pl
            www.piotrbednarek.pl
            Edytor.net

            Komentarz

            • Olszewski
              Uzależniony
              • 2006
              • 782

              #7
              Zamieszczone przez Riccardo
              Ja pierdziele, fotograf - parafrazując jeden z moich ulubionych skeczy tegoż kabaretu
              O tak Świetny kabaret

              Odnośnie tematu, jak byłem na X Mazurskiej Nocy Kabaretowej (Moralnego Niepokoju, akurat nie było - a szkoda), to nie widziałem, aby ktoś z fotografujących miał problem ze zdjęciami. Po prostu robili.
              40D/BG-E2N | 17-40/4.0 L | 85/1.8 USM | 430 EX |
              Ktoś naruszył Twoje prawa?

              Komentarz

              • gutek
                Bywalec
                • 2007
                • 133

                #8
                Ja robiłem kiedyś zdjęcia na Łowcach.B, na kabaretonie w Bielsku, ale często wybieram się na kabarety bez aparatu.
                Co do pozwoleń to wydaje mi się, że kabarety raczej nie robią problemów z tego powodu. Niektórzy to jeszcze specjalnie głupie teksty puszczają do fotografów.
                Większe problemy chyba robią organizatorzy lub lokal w którym impreza się odbywa. Na bielskim przeglądzie "Fermenty" organizator ma swoich ludzi do robienia zdjęć, ale nikt się nie przyczepił jak ja robiłem zdjęcia. Gorzej już było na finale przeglądu bo odbywał się już w innym miejscu (duży klub-disco). Ochrona nie chciał wpuścić z aparatem.

                [Portfolio]

                Komentarz

                • Kinski
                  Początki nałogu
                  • 2007
                  • 273

                  #9
                  Byłem, robiłem.
                  Akurat występowali w cholernie ciemnej hali sportowej w dodatku ze zgaszonymi światłami - świeciły tylko te na scenie, a że ustawieniami świateł w moim miasteczku zajmują się osoby, które całkowicie się na tym nie znają - trudne warunki i to bardzo. I to jest najważniejszy problem.
                  Miałem łatwiej, bo pokazałem legitymację prasową (jakby nie było - 40 zł zaoszczędziłem...), więc wystarczyło porozmawiać z menadżerem. Ogólnie to mówił, żeby flesha nie używać, bo to rozprasza publiczność i takie tam pierdoły. Cóż, skoro tak powiedział, to się zastosowałem - niepotrzebnie - spora cześć publiczności co rusz serwowała błyski swoimi małpko-kompaktami.
                  Co do chodzenia przed publicznością i przed sceną - część widzów to olała i podchodziła z aparatami, ale w sumie to z kilka osób tylko. Lokalna telewizja raczej się z tym nie cackała...
                  W przypadku KMN spokojnie można jechać seriami (nawet wskazane) - dużo mówią, jest dużo śmiechu i nie ma praktycznie "cichych" momentów. To nie Grupa Mozarta, gdzie trzeba było na to uważać i wyciszać klik lustra.
                  Zdarzyło mi się z kilka razy "pojechać" wspomnianymi rzepami i nikt na to nie zwracał uwagi (na KMN, a nie GM).
                  A niedługo Paranienormalni: seria + portertóweczki = fajne miny (a o to przecież chodzi).
                  Wspomnę jeszcze o Ani Mru Mru - z nimi nie było żadnego problemu, ale i występ mieli w dzień. Z drugiej strony są super sympatyczni - występowali ok. 2 godzin, ale ok. godzinę rozdawali autografy, robili sobie zdjęcia z publicznością. Z KMN tak nie było - dość szybko się zmyli (choć w trakcie sobie zrobiłem wywiad z Pakosińską i Cieślakiem)...
                  Kto tam znów rusza prawą? Lewa! Lewa! Lewa!

                  Komentarz

                  Pracuję...