Czy na rynku pamięci liczy juz tylko SanDisk i Kingston?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • _Doman_
    Dopiero zaczyna
    • 2008
    • 20

    #1

    Czy na rynku pamięci liczy juz tylko SanDisk i Kingston?

    Z fotografia cyfrowa mam do czynienia juz od kilku dobrych lat. Mialem przyjemnosc focic Canonem A60, Canonem G3, Panasonic'iem Lumix DMC-FX07. Niedawno przesiadlem sie na Canona 400D. W zestawie z aparatem dostalem karte pamieci SanDisk Extreme. Z czasem dokupilem sobie druga karte: CompactFlash PQI x120. I wtedy poraz pierwszy w zyciu doswiadczylem problemow z pamieciami typu flash.

    Karta PQI zapisywala zdjecia bez zadnych problemow (przynajmniej aparat nic nie krzyczal). Natomiast podczas podgladu zdjec zdazaly sie losowo uszkodzone zdjecia. W podgladzie pojawial sie napis "Corrupted data", nie dalo sie powiekszyc zdjec, a na komputerze zdjecia wyswietlany sie jako czesciowo uszkodzone. Sprawdzalem na roznych czytnikach i efekt byl ten sam. Zeby bylo "dziwniej" zdjecia podgladane w aparacie nie od razu byly uszkodzone. Bywalo tak ze kilka razy odczytywaly sie dobrze, a dopiero przy ktoryms podgladzie pojawialo sie "Corrupted data". Tak jakby cos sie z nimi dziala w trakcie odczytu w aparacie.

    No nic to, oddalem karte, serwis stwierdzil jej uszodzenie. Nie chcialem juz wiecej PQI wiec wymienilem ja na karte Pretec x233. I znowu to samo! W obu przypadkach uszkodzone zdjecia nie sa zadna regula. Pojawiaja sie losowo, i sa raczej znikomym procentem ogolu wykonanych zdjec, ale jednak sie zdazaja (mowa tu o ilosci do 10 sztuk na 250 ale tak jak mowie nie jest to zadna regularnosc).

    Pomyslicie, ze moze aparat mam uszkodzony. Byc moze. Tylko dlaczego na pierwszej mojej karcie SanDisk Extreme takie problemy nie wystepuja?

    I stad taka moja tytulowa dygresja. We wspomnianych na poczatku aparatach cyfrowych uzywalem kart pamieci przeroznych producentow, ktorych nazw nawet nie potrafie przytoczyc. I doslownie NIGDY nie mialem podobnych problemow. Zdawac by sie moglo, ze PQI i Pretec to przy nich "Mercedesy".

    A jakie sa Wasz doswiadczenia w tym temacie? Byc moze mam po prostu pecha i po prostu 2 razy trafilem na felerne karty. Za jakis czas pewnie znowu zmuszony bede oddac Preteca do serwisu, i wtedy juz pewnie doplace do Sandisk albo Kingstona.
    Canon 40D / Tamron 17-50mm / Canon 55-250mm IS / Canon 50mm f1.8
  • chuckyy
    Początki nałogu
    • 2005
    • 482

    #2
    Ja osobiście mam dwa kingstony, ale już 8GB kartę kupiłem transcenda. Dlaczego? Bo zaoszczędziłem 100 zł przy kupnie. Co do użytkowania - nie widze żadnych różnic między transcendem a kingstonem Do SanDiska nigdy nie miałem przekonania. Poza tym bardzo łatwo trafić na podróbkę.
    | Canon 16-35 2.8 | Canon 24-70 2.8 | Canon 70-200 4 | Canon 85 1.8 USM | Speedlite 580 ex | Omnibounce STOFEN | LumiQuest Soft Screen | transcend 8 GB | kingstone 1 GB ELITE PRO & 2 GB ULTIMATE | Marumi DHG CPL 67, 77, 82 mm | statyw Velbon Sherpa 750R | Lowepro Staelth Reporter 200 AW | Śjakaś inna Lowepro | Military PRO LIMA :] Sporo planów na przyszłość... m.in. 135 L

    Komentarz

    • Flanel
      Początki nałogu
      • 2005
      • 300

      #3
      Miałeś IMO pecha, zdarzyć się może każdemu.

      Mam 2 CF ki 8gb i chodzą aż miło.

      Nie dramatyzowałbym..

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #4
        Używałem Lexara, Preteca i Sandiska. Nigdy nie miałem z nimi żadnego problemu.

        Komentarz

        • gwozdzt
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 5780

          #5
          Zamieszczone przez chuckyy
          Do SanDiska nigdy nie miałem przekonania. Poza tym bardzo łatwo trafić na podróbkę.
          spod palców mi to wyjąłeś :-)
          Dla mnie również Sandisk nie istnieje, bo nie jestem śledczym i nie mam ochoty zastanawiać sie czy? kto? i kiedy ma ochotę mnie oszukać.

          Natomiast oprócz tytułowego Kingstona z powodzeniem używam kart Lexar oraz Transcend.
          Pozdrowienia, Tomek

          Komentarz

          • 1czarek1
            Coś już napisał
            • 2006
            • 67

            #6
            Mam Kingstona, Transcenda, Lexara i PQI i właśnie na PQI też ma taki objaw że nie czyta fotek i co ciekawe zawsze robię RAW +jpg i jak jest uszkodzone to obydwa pliki reszta kart ok.
            2x EOS R3,

            Komentarz

            • _Doman_
              Dopiero zaczyna
              • 2008
              • 20

              #7
              I ani razu na wymienianych kartach nie mieliscie podobnej sytuacji, ze zdjecie bylo uszkodzone? Bo moze takie sytuacje maja prawo sie zdazac, tak jak np. normy przewiduja pewna ilosc dopuszczalnych wypalonych pikseli w wyswietlaczach LCD.

              Mi jednak wydaje sie to raczej niedopuszczalne, szczegolnie na sprzecie klasy wyzszym niz moje poprzednie aparaty.
              Ostatnio edytowany przez _Doman_; 17214.
              Canon 40D / Tamron 17-50mm / Canon 55-250mm IS / Canon 50mm f1.8

              Komentarz

              • Kolaj
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 3293

                #8
                Zamieszczone przez gwozdzt
                spod palców mi to wyjąłeś :-)
                Dla mnie również Sandisk nie istnieje, bo nie jestem śledczym i nie mam ochoty zastanawiać sie czy? kto? i kiedy ma ochotę mnie oszukać.
                Chyba trochę przesadzacie. Jak się nie kupuje z jakiś dziwnych źródeł, tylko z normalnych, znanych sklepów, choćby i tych internetowych, to trudno o podróbkę.

                Komentarz

                • gwozdzt
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 5780

                  #9
                  Zamieszczone przez _Doman_
                  I ani razu na wymienianych kartach nie mieliscie podobnej sytuacji, ze zdjecie bylo uszkodzone?
                  u mnie aparaty mają stosunkowo małe przebiegi (zostały mi nawyki z kliszaków :-)) ale 300D przestrzeliło parę tysięcy klatek, 5D tez ma juz na liczniku ponad 4,5 tys i do tej pory jeszcze mi się nie zdarzyło.

                  Zamieszczone przez Kolaj
                  Chyba trochę przesadzacie. Jak się nie kupuje z jakiś dziwnych źródeł, tylko z normalnych, znanych sklepów, choćby i tych internetowych, to trudno o podróbkę.
                  Nie wiem czy przesadzam - stwierdzam fakt :-)

                  Jakbym miał kupować Sandiska, to przeszukując oferty cały czas bym się szarpał wewnętrznie czy już jest za tanio czy jeszcze nie...? Z innymi nie mam tego problemu.
                  Ostatnio edytowany przez gwozdzt; 3209.
                  Pozdrowienia, Tomek

                  Komentarz

                  • Kolaj
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 3293

                    #10
                    Zamieszczone przez gwozdzt
                    Jakbym miał kupować Sandiska, to przeszukując oferty cały czas bym się szarpał wewnętrznie czy już jest za tanio czy jeszcze nie...?
                    To nie cena a renoma sklepu jest wyznacznikiem tego, jaka jest szansa na bycie orżniętym. Są sklepy, które zapracowały sobie na zaufanie klientów.
                    Z innymi nie mam tego problemu.
                    Być może masz, tylko nie zdajesz sobie sprawy...

                    Komentarz

                    • gwozdzt
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 5780

                      #11
                      Zamieszczone przez Kolaj
                      Być może masz, tylko nie zdajesz sobie sprawy...
                      niewykluczone, bo tak jak nie testuję obiektywów :-) tak też nie testuję kart benchmarkami, etc.

                      Natomiast tak jak wspomniałem - uszkodzonych plików do tej pory nie doświadczyłem (cyfry używam od trzech lat); zaś jeśli chodzi o karty, są to dwa niebieskie Kingstony: 512MB i 1GB oraz dwie 2GB: Transcend x120 oraz Lexar x133.
                      Pozdrowienia, Tomek

                      Komentarz

                      • mkwiek
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 862

                        #12
                        Zamieszczone przez Kolaj
                        Chyba trochę przesadzacie. Jak się nie kupuje z jakiś dziwnych źródeł, tylko z normalnych, znanych sklepów, choćby i tych internetowych, to trudno o podróbkę.
                        Ja kupuję SanDiski w hurtowni u generalnego przedstawiciela - nie mam problemu z podróbkami. Ceny są bardzo dobre, ale jak ktoś chce zaoszczędzić jeszcze kilka złotych to niech sobie kupuje u nieznanych źródeł i potem niech sobie narzeka na forum, że SanDisk jest do kitu bo można trafić na podróbkę
                        Ale to jest tylko i wyłącznie wina kupującego
                        I am FX

                        Komentarz

                        • Pikczer
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 2578

                          #13
                          Ja jade juz 5 rok na SanDiskach i odpukac nigdzy zadnych problemow.
                          Wspolczuje.

                          Komentarz

                          • bartmika
                            Coś już napisał
                            • 2007
                            • 59

                            #14
                            Na wszystkie karty trzeba uwazac ..

                            Rok temu kupilem Kingstona 1GB, padla po pol roku chyba. Na 100% byla to podrobka, poniewaz z boku tej karty nie byl wybity nr seryjny, a na drugej takiej samej byl, ale niestety zauwazylem to dopiero jak juz nie dzialala.

                            Bartek.

                            Komentarz

                            • chuckyy
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 482

                              #15
                              Zamieszczone przez Kolaj
                              Chyba trochę przesadzacie. Jak się nie kupuje z jakiś dziwnych źródeł, tylko z normalnych, znanych sklepów, choćby i tych internetowych, to trudno o podróbkę.
                              Pewnie Ale kiedy kupowałem swoje 8 GB transcenda za 249 zł ten sam SanDisk w znanym sklepie kosztował 379 )) I po co przepłacać?
                              | Canon 16-35 2.8 | Canon 24-70 2.8 | Canon 70-200 4 | Canon 85 1.8 USM | Speedlite 580 ex | Omnibounce STOFEN | LumiQuest Soft Screen | transcend 8 GB | kingstone 1 GB ELITE PRO & 2 GB ULTIMATE | Marumi DHG CPL 67, 77, 82 mm | statyw Velbon Sherpa 750R | Lowepro Staelth Reporter 200 AW | Śjakaś inna Lowepro | Military PRO LIMA :] Sporo planów na przyszłość... m.in. 135 L

                              Komentarz

                              Pracuję...