Canon PowerShot A60 - błąd E18

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Miras

    #1

    Canon PowerShot A60 - błąd E18

    Praktycznie od początku zakupy Canona A60 pojawił się błąd E18 - ponoc bardzo popularny dla Canonow. Zacinanie sie obietktywu, zla praca zooma, niekontrolowane wylaczenie sie aparatu itp. Oczywiscie usterka byla zglaszana do serwisu na Zytniej 15 w W-wie i oczywiscie pisali, ze jest OK - wady nie stwierdzili !! Problem rzeczywiscie jest, bo czasami wystarczy, aby aparat troche polezal i dziala, potem znowu nie. Slowem czeski film. Po 4 krotnym powrocie z serwisu stracilem cierpliwosc. Tymbardziej, ze do Z. Sęczkowskiego z M&J Photo-Video (1 z 3 dystrybutorow Canona), a potem znowu do serwisu wyslany byl oficjalny list z adnotacja (podpisana !! + pieczatka), ze rzeczywiscie blad wystapil przy oddaniu aparatu. Zarowno pan Seczkowski, jak i serwis wydaja sie w ogole ten fakt ignorowac (czyt. olewac). Czy macie jakies pomysly na dochodzenie swoich praw na drodze sadowej ??? Droga przez konsumencki sad polubowny nie bardzo mi sie podoba, ale moze jest to dobre wyjscie na poczatek ?? Chodzi mi w najlepszym przypadku o zwrot rzeczywistych kosztów zakupu (chyba zwykle oferuja wg. aktualnego cennika, co w ogole uwazam za śmieszne i godne nagłośnienia) aparatu + karty pamieci lub w gorszym przypadku zamiane, ale mogą znów wcisnąć mi jakiegoś bubla, który najprawdopodobniej będzie odnowionym aparatem z "innego obiegu". Czy osoby mające jakieś doświadczenia w latach 2004-05 mogą opisać machinę tych podchodów, koszty, itp. ??
    Dzieki serdeczne za odpowiedzi

    [email protected]
    Miras
  • Vitez
    zło konieczne
    • 2004
    • 19804

    #2
    Zamieszczone przez Miras
    Czy osoby mające jakieś doświadczenia w latach 2004-05 mogą opisać machinę tych podchodów, koszty, itp. ??
    Napisz do kolegi z tego forum o nicku krecio - on tez ma jakies boje z serwisem Canona, znajomosci w mediach itp. Ja to bym uderzyl z takim problemem najpierw do prawnika, pozniej do reporterow 8)

    Komentarz

    • Miras

      #3
      Dzieki za odpowiedz. Do Krecika juz pisalem, ale okazuje sie, ze ma On raczej doswiadczenia z Sony, z Canonem nie. Sprobuje narazie przez Sad Konsumencki, zobacze co z tego wyjdzie. Moze cos zaproponuja, a jak nie to chyba pozostaje Sad Cywilny

      Komentarz

      • Miras

        #4
        "Dziwna" propozycja Canona

        Dostałem dziś maila z Canona. Proponują mi wnikliwe sprawdzenie aparatu !! TYlko pytanie, dlaczego do tej pory nie zbadali zgłaszanego błędu wnikliwie ?? Aparat był przecież w Serwisie 4 razy !! Czy dopiero głośniejsza interwencja jest potrzebna by zająć sie sprawą na powaznie ?? Propozycje poki co odrzucilem, bo raz, ze stracilem zaufanie do serwisu Canona - graja raczej na zwłokę, dwa, ze uruchomilem juz machine sądową i czekam na rezultaty. Zarzadalem od nich zwrotu rzeczywistych kosztow zakupu aparatu (moim zdaniem tez nalezy sie za karte pamieci, bo zakladajac nawet, ze dostane kase, kupie raczej aparat innej firmy i karta bedzie tylko do gabloty, wiec bede na tym stratny, no nie??) lub wymiane na nowy, ale objety gwarancja. Tak powinno moim zdaniem byc, bo moga wcisnac z innego obiegu (ktory moze wymienili innemu poszkodowanemu ). Nawiasem piszac powinni rtakze oddac za torbe, ale w cuda nie wierze - nie w POlsce.
        Piszcie, jeżeli kiedyś udało się Wam dostać kasę lub nowy sprzet !!!
        Pozdrawiam wszystkich walczących o swoje

        Komentarz

        • Vitez
          zło konieczne
          • 2004
          • 19804

          #5
          Bede kontynuowal gdybanie:

          gdybym mial taki problem i uruchomil juz machine sadowa to na taka propozycje odpisalbym zeby skontaktowali sie z moim prawnikiem i z nim negocjowali rozwiazanie polubowne 8)

          Komentarz

          • Miras

            #6
            Oj, chyba za dużo oglądasz filmów arerykańskich :grin: :grin: :grin: Jakiego swojego prawnika?? Gdybym takiego miał, to koszt byłby z pewnoscia wiekszy niz tego calego aparatu. Po prostu na razie sprawa jest zgłoszona do tzw. Polubownego Sadu konsumenckiego i czekam na ich odpowiedz i byc moze propozycje. Jezeli nic z tego nie wyjdzie, to dalej idzie Sad Cywilny. Ale jak to sie odbywa wewnetrznie, to jest raczej zagadka, ale watpie, abym mial jakiegos swojego prawnika z urzedu, bo nie o to tu chodzi.

            Komentarz

            • Vitez
              zło konieczne
              • 2004
              • 19804

              #7
              Zamieszczone przez Miras
              Jakiego swojego prawnika??
              Takiego ktoremu zglosiles ta sprawe. Jesli nie wiesz kto prowadzi twoja sprawe to sie dowiedz i wszelkie lisciki od Canona kieruj do osoby ktorej zglosiles swoj problem z Canonem. Nie mowie o wynajetym, prywatnym prawniku tylko ze jesli juz uruchomiles machine sadownicza to sie nie wycofuj rakiem tylko kaz Canonowi od oficjalnej strony negocjowac ugody - wlasnie z osoba reprezentujaca cie w Sadzie Polubownym.

              Komentarz

              • Miras

                #8
                Racja

                Dzięki za odpowiedź. W pełni sie z Toba zgadzam. Tez wydaje mi sie, ze trzeba pojsc ta droge. Jezeli oddalbym im znowu aparat i nic z tego by nie wyszlo, to nie dosc, ze stracilbym 2-3 tygodnie, to i tak musialbym wrocic do puntu wyjścia. Niech złożą to propozycję oficjalnie na piśmie (tak też doradził prawnik), to przynajmniej bedzie kolejny papierek, ze sie nie wywiązali. Pozdrawiam
                Mirek

                Komentarz

                • columbia

                  #9
                  A ja bym wywalił tego A60 do śmietnika i kupił sobie jakiś normalny aparat.
                  Jakim cudem zakupiłeś A60 na gwarancji ten model nie jest już produkowany kilka lat dziwne ?

                  Komentarz

                  • Vitez
                    zło konieczne
                    • 2004
                    • 19804

                    #10
                    Zamieszczone przez columbia
                    Jakim cudem zakupiłeś A60 na gwarancji ten model nie jest już produkowany kilka lat dziwne ?
                    Kilka lat? Wypuscili go na rynek "Announced 27-Feb-03" , produkowany byl co najmniej rok i tak bardzo popularny (pierwszy kompakt cyfrowy Canona z tak niska cena a 2 megapiksele i 3x zoom optyczny) ze najwyrazniej zalegaja jeszcze zapasy. A gwarancje liczy sie od daty zakupu a nie produkcji.

                    Komentarz

                    • columbia

                      #11
                      To prawda premiera w USA około stycznia 2003. Być może wtedy mozna go było nazwać aparatem.

                      Komentarz

                      • Wisozup
                        Coś już napisał
                        • 2005
                        • 72

                        #12
                        I teraz też można gdyż jak nazwa wskazuje aparat fotograficzny służy do wykonywania fotografii(zdjęć) i myśle że a60 radzi sobie z tym calkiem niezle.

                        Komentarz

                        • Miras

                          #13
                          Witam po długim czasie milczenia.
                          Opiszę finał (mam nadzieję) tej sprawy z opisywanym przeze mnie błędem E18.
                          Nadal twierdzę, że serwis Canona jest do chrzanu i raczej tego zdania nie zmienię. Jak pisałem, po 4 oddaniach aparatu do serwisu moja cierpliwość się wyczerpała i oddałem sprawę do Polubownego Sądu Konsumenckiego. Niestety młody prawnik zmienił mi adresata roszczeń na Canona, a nie na sprzedawcę (w przypadku takich spraw piszczcie skargę na SPRZEDAWCE, bo to on zgodnie z gwarancją zapewnia, ze sprzedaje dobry towar, itp.). Prawdopodobnie troche do wydluzylo cala historie, ale wazne jest to, ze Canon w ogole nie odpowiedzial na skarge !!! Co wiecej gosc z Canona pisal, ze w ogole zadnego pisma z Sadu nie otrzymali !!! Polityka Canona jest wiecej raczej, delikatnie piszac, niejasna. Prawdopodobnie gdybym nie prowadzil jednoczesnie korespondencji z przedstawicielem Canona i Serwisu, to w ogole wyszla by z tego olewka, a ponad m-c z glowy
                          W razie takich spraw polecam od razu kierowac skarge do Sadu Cywilnego, bo i tak procedura na poczatku jest podobna, tzn. proba dogadania sie, ale wyglada to prawdopodobnie bardziej powaznie.
                          Ogolnie, to mam wrazenie, ze ten sad mi nic nie dal, bo i tak sie nic nie dzialo z ich strony. Mieli np. przyslac pismo o braku odpowiedzi Canona, a nie przyslali, ja musialem do nich dzwonic by pytac o postep w sprawie itp. Ogolnie to raczej sciema

                          Zatem sprawa sie rozwiazala tylko dzieki moim mailom. Byly najpierw maile-wymiana pogladow, dzieki ktorym umocnilem swoje przekonania o braku profesjonalizmu Serwisu i pokretnej polityce Canona.
                          Potem pisali ciagle, zeby jeszcze raz aparat do nich wyslac, to sie przyjrza i zadecyduja co dalej, czyli naprawa lub wymiana na A75 (wg. mnie to tez smieszne i z krzywda dla klienta, bo dalem rok temu za A60 999 PLN, a A75 jest teraz wart kolo 600 PLN i co z tego, ze A75 jest lepszy od A60?? ). Pisalem, ze powinni oficjalnie (na papierze) dac stanowisko Canona i ewentualne propozycje zazegnania sporu, ale z nowu groch o sciane
                          W koncu, widzac, ze nic sie nie dzieje na stronie prawnej, postanowilem zlozyc dowody dokumentujace wystepowanie bledu E18 i jeszce raz im aparat wyslac. Szczesliwie blad znowu wystapil w sklepie, ale kobieta nie chciala podpisac, ze aparat pokazuje blad !!! Dolaczylem jeszcze zdjecie aparatu w chwili wyswietlania bledu i szcegolowy opis bledu E18 + kiedy wystepuje itp.
                          Aparat byl w Serwisie 2 tyg. i napisali, ze bledu nie ma !!!! Czyli co?? Blad sobie wymyslilem, a zdjecie to fotomontarz - istna kpina. Na pytanie co dyrektor Serwisu mysli o zdjeciu i czy w ogole je widzial (bylo w kopercie adresowanej wprost do niego) oczywiscie brak odpowiedzi.
                          Napisali, ze pomimo braku stwierdzenia bledu E18 wymieniny zostanie obiektyw, co tez zrobili. Poki ci aparat dziala poprawnie , ale czy tak ta cala historia powinna wygladac ??

                          Konczac ten smutny watek ze szczesliwym zakonczeniem, goraco odradzam kupowanie aparatow w punktach M&J Photo-Video (Geant, itp.), w szcegolnosci Canony, choc to dobre aparaty.
                          Przy okazji dodam, ze drugi raz kupilbym aparat z wiekszym zoomem optycznym, bo 3 to malo i w terenie niestety lepszego zoomu brakuje. Polecam raczej Olimpusy. Czytajac rozne strony mam tez wrazenie, ze Canony czesto nawalaja, komus szedl dym,innemu lata srubka itp., a E18 jest jednak bardzo popoularnym bledem i ludzie na calym swiecie maja z nim przejscia.
                          Dzisiaj dostalem list polecony z M&J, w ktorym bylo tylko jedno zdanie , ze aparat jest testowany po kilka godzin dziennie. List byl oczywiscie nie podpisany, a aparat mam juz od tygodnia

                          Pozdrawiam wszystkich uzytkownikow, a w szczegolnosci walczacych o swoje prawa
                          Miras

                          Komentarz

                          • Miras

                            #14
                            Przy okazji, co sadzicie o aparatach cyfrowych marki Pentagram ??

                            Komentarz

                            • WYWAR
                              • 2005
                              • 11

                              #15
                              Zamieszczone przez columbia
                              A ja bym wywalił tego A60 do śmietnika i kupił sobie jakiś normalny aparat.
                              Olala ... do śmietnika taki fajny aparacik. Zrobiłem nim pawie 10000 zdjęć a potem sprzedałem dalej i gość jest nadalz niego bardzo zadowolony. To jeden z najbardziej popularnych Canonów serii A ... na tamte czasy ze swoim manualem i ceną wymiatał konkurencje. Zawsze bede go mile wspominał :razz:
                              www.e-plock.com
                              Moje Zdjęcia

                              Komentarz

                              Pracuję...