Lustro w lustrzance cyfrowej

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pędziwiatr

    #1

    Lustro w lustrzance cyfrowej

    Witam,
    dzisiaj znajomy zagiął mnie pytaniem po co w lustrzance cyfrowej z podglądem na żywo na wyświetlaczu potrzebne jest lustro i wizjer.
    Możecie mi pomóc w odpowiedzi na to pytanie bo mi ciężko było z argumentacją i teraz sam się zastanawiam nad tym.
  • konradl
    Uzależniony
    • 2004
    • 980

    #2
    a) w ciemnosciach lepiej widac bezposrednio okiem,
    b) narazie szczegolowosc bezposredniego obrazu jest wieksza, ale to sie pewnie niedlugo zmieni jak wejda bardziej "geste" LCD,
    c) duzlo ludzi po prostu tak lubi... Mozna sie odciac od otoczenia kadrujac przez wizjer ,
    d) tak czy tak lustro stale o danym % przepuszczalnosci lub ruchome jest potrzebne do kierowania swiatla na czujniki AF-u, bo jak widac cos ta detekcja kontrastu nie dziala idealnie.

    Komentarz

    • Jester
      Początki nałogu
      • 2005
      • 337

      #3
      Zamieszczone przez pędziwiatr
      dzisiaj znajomy zagiął mnie pytaniem po co w lustrzance cyfrowej z podglądem na żywo na wyświetlaczu potrzebne jest lustro i wizjer.
      1. Jeszcze nie widziałem ekranu na którym coś widać jak na niego słonko w południe świeci.
      2. Czy ten znajomy próbował zrobić zdjęcie lustrzanką z podpiętym ciężkim tele w sytuacji, kiedy nie ma warunków do rozstawienia statywu? Ile wytrzyma z aparatem trzymanym pół metra od nosa z ciężką lufą?
      3. Paparazzi też się ucieszą, kiedy podczas czajenia się w nocy w ciemnościach włączą aparat i zostaną dokładnie oświetleni przez ekran

      Dalej mi się*nie chce myśleć...

      Komentarz

      • akustyk
        gajowy
        • 2004
        • 12226

        #4
        po to, ze dzieki podgladowi optycznemu matryca nie jest stale zasilana i sie nie nagrzewa. przynajmniej na poziomie obecnych rozwiazan technicznych.

        poza tym, to jest to poniekad sluszne pytanie. w przyszlych "lustrzankach" amatorskich lustro moze sobie kiedys zniknac. z punktu widzenia uzytkownika nie jest wazna konstrukcja a wygoda obslugi i mozliwosci.

        temat dobrych stron istnienia celownika optycznego to osobny watek. dosc powiedziec, ze mozliwosc odciecia sie od otoczenia i skupienia wylacznie na obrazie jest nie do przecenienia. kiedys wchodzilo sie pod plandeke i ogladalo obraz na matowce. teraz ta role pelni odpowiednio osloniety celownik
        www albo tez flickr

        Komentarz

        • asdfasfd
          Zablokowany
          • 2007
          • 341

          #5
          Co tu dużo mówić. Podgląd optyczny jest w czasie rzeczywistym i ma najlepszą, nieprzetworzoną jakość.

          Komentarz

          • sid
            Uzależniony
            • 2004
            • 643

            #6
            Dla mnie to porównanie jak patrzenie przez lornetkę czy lunetę do patrzenia przez kamerę i jej ekranik. W sumie zbliżenia mogą mieć podobne, ale które z nich oferuje lepszą jakość obrazu na żywo (bo nie mówimy tu o rejestracji i późniejszym odtwarzaniu)?

            Patrzenie przez optykę jako taką daje obraz najbliższy naturalnemu, światło zostaje skupione, obraz powiększony, ale to jednak nadal naturalny obraz, a nie interpretowany przez elektronikę i wyświetlany na wyświetlaczu, który zależnie od oświetlenia zewnętrznego, kona pod którym na niego patrzymy i samej interpretacji i przezywania kolorów wiele zmienia.

            To tak jak by zamiast okularów, które są jedynie kawałkiem dobrze wyprofilowanego szkła czy plastiku, włożyć komuś monitorki.
            Dla mnie komfort patrzenia przez wizjer jest bez porównania większe, nawet w najbardziej korzystnych warunkach, niż przez ekran. Nie mówiąc o tym, że po nocy czy w ostrym świetle na ekranikach nic już nie widać.

            Poza tym dochodzi wiele aspektów technicznych, chociaż by to, że mogę chodzić z włączonym aparatem i co jakiś czas zerkać w wizjer i szukać ciekawego kadru. Praktycznie nic to nie kosztuje jeśli idzie o energię elektryczną z akumulatora, gdyż wszystkie prądożerne systemy są włączane jedynie w momencie wciskania spustu. Tak więc akumulator w lustrzance może starczyć na prawie 1000 zdjęć i ciągłe chodzenie z włączonym aparatem, a kompakty z ekranikami, nawet bez robienia zdjęć wytrzymują włączone najwyżej kilka godzin.
            No i sama realizacja autofokusa jest bez porównania lepsza przy tradycyjnym czujniku AF, niż przy patentach LiveView.

            Jak dla mnie patrzenie przez wizjer a na ekranik to dwa zupełnie różne podejścia do robienia zdjęć.

            Komentarz

            • asdfasfd
              Zablokowany
              • 2007
              • 341

              #7
              Zamieszczone przez akustyk
              po to, ze dzieki podgladowi optycznemu matryca nie jest stale zasilana i sie nie nagrzewa. przynajmniej na poziomie obecnych rozwiazan technicznych.
              Wiem, że jest jakiś Olympus z dwoma matrycami. Jedna z nich jest specjalnie do podglądu więc główna się nie nagrzewa.


              Zamieszczone przez sid
              Dla mnie to porównanie jak patrzenie przez lornetkę czy lunetę do patrzenia przez kamerę i jej ekranik. W sumie zbliżenia mogą mieć podobne, ale które z nich oferuje lepszą jakość obrazu na żywo
              Jeżeli już to mogą mieć podobne powiększenie, chyba że mają nogi ;-)
              Ostatnio edytowany przez asdfasfd; 12296. Powód: Automerged Doublepost

              Komentarz

              • akustyk
                gajowy
                • 2004
                • 12226

                #8
                Zamieszczone przez asdfasfd
                Wiem, że jest jakiś Olympus z dwoma matrycami. Jedna z nich jest specjalnie do podglądu więc główna się nie nagrzewa.
                ale czy ta dodatkowa matryca nie jest przypadkiem w kopulce i wymaga wlasnie lustra do funkcjonowania?
                www albo tez flickr

                Komentarz

                • talarczyk
                  Początki nałogu
                  • 2008
                  • 399

                  #9
                  Zamieszczone przez sid
                  Patrzenie przez optykę jako taką daje obraz najbliższy naturalnemu, światło zostaje skupione, obraz powiększony, ale to jednak nadal naturalny obraz, a nie interpretowany przez elektronikę i wyświetlany na wyświetlaczu, który zależnie od oświetlenia zewnętrznego, kona pod którym na niego patrzymy i samej interpretacji i przezywania kolorów wiele zmienia.
                  Do tego dochodzi chyba jeszcze kwestia rozpiętości tonalnej - w LV nie uda się chyba zobaczyć jednocześnie jasnego zachodu słońca i szczegółów w cieniach, co przy patrzeniu przez celownik optyczny jest możliwe...

                  Komentarz

                  • asdfasfd
                    Zablokowany
                    • 2007
                    • 341

                    #10
                    Zamieszczone przez talarczyk
                    w LV nie uda się chyba zobaczyć jednocześnie jasnego zachodu słońca i szczegółów w cieniach, co przy patrzeniu przez celownik optyczny jest możliwe...
                    Nie radziłbym patrzeć na słońce przez celownik... jak sie dobrze przyjrzysz to już nigdy ani cienia ani słońca nie zobaczysz, a przynajmniej nie tak ładnie jak teraz.
                    Ostatnio edytowany przez asdfasfd; 12296.

                    Komentarz

                    • trid
                      • 2008
                      • 11

                      #11
                      patrzyłem wiele razy na zachód słońca przez celownik i dalej funkcjonuje (zarówna ja jak i celownik)
                      galerija: http://www.drt.xk.pl

                      Komentarz

                      • RNz
                        Uzależniony
                        • 2007
                        • 708

                        #12
                        Zamieszczone przez pędziwiatr
                        Witam,
                        dzisiaj znajomy zagiął mnie pytaniem po co w lustrzance cyfrowej z podglądem na żywo na wyświetlaczu potrzebne jest lustro i wizjer.
                        Możecie mi pomóc w odpowiedzi na to pytanie bo mi ciężko było z argumentacją i teraz sam się zastanawiam nad tym.
                        Pytanie powinno brzmieć:
                        Po co w lustrzance podgląd na żywo? :-)
                        Jak na razie cieżko mi znaleźć przekonujący argument. No może w makro czasem się przydaje...

                        Komentarz

                        • Marmas

                          #13
                          Jest jeszcze jedna ważna kwestia. Live view działa na zasadzie zgrywania zarejestrowanego obrazu, a obraz musi przetworzyć jeszcze procesor co chwilę trwa. Niby opóźnienie nie jest odczuwalne w codziennym fotografowaniu, ale w fotografii sportowej już niestety tak. Co do technologii dwóch matryc, najnowsze Soniacze stosują właśnie tą technikę.

                          Komentarz

                          • talarczyk
                            Początki nałogu
                            • 2008
                            • 399

                            #14
                            Zamieszczone przez RNz
                            Pytanie powinno brzmieć:
                            Po co w lustrzance podgląd na żywo? :-)
                            Jak na razie cieżko mi znaleźć przekonujący argument. No może w makro czasem się przydaje...
                            Fotografując z LV (a' la Zombi) nie wygląda się taki profi jak podczas patrzenia przez muszle

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #15
                              Zamieszczone przez RNz
                              Pytanie powinno brzmieć:
                              Po co w lustrzance podgląd na żywo? :-)
                              Jak na razie cieżko mi znaleźć przekonujący argument. No może w makro czasem się przydaje...
                              nie, to nie jest tak.

                              ludzie fotografowali z ograniczeniami materialu swiatloczulego
                              i konstrukcji lustrzankowej tak dlugo, ze przyjeli je praktycznie
                              za koniecznosc.

                              te ograniczenia powoduja, ze przed nacisnieciem spustu fotograf
                              nie wie jak bedzie wygladalo jego zdjecie. moze sie tego domyslac,
                              ale nie wie dokladnie, czasem nawet niedokladnie.

                              to, ze sie przez dziesieciolecia uczylismy odgadywania reakcji
                              swiatlomierza i materialu swiatloczulego, to jest pochodna
                              ograniczen stosowanych rozwiazan. nie cel albo jakies osiagniecie
                              samo w sobie.

                              LV w wiekszosci przypadkow likwiduje te ograniczenia. i ma jak
                              najbardziej sens w aparatach. prawidlowo zadane pytanie moze byc
                              takie: jezeli mozliwy jest dobrej jakosci podglad rzeczywisty widoku
                              matrycy to na jaka cholere ma byc w ogole celownik optyczny?


                              moze sprobujmy tak: mysle, ze za jakies 2-4 lata Olympus wypusci aparat
                              na wymienna optyke (4/3) z celownikiem elektronicznym, o rozmiarze
                              przekraczajacym to co dzisiaj widac w celownikach pelnoklatkowych.
                              wysokiej rozdzielczosci i o dobrej dynamice, tak ze spokojnie wystarczy
                              do oceny fotografowanej sceny. z checia poznam wtedy opinie
                              na temat celownika optycznego tych osob, ktore dzis ignoruja
                              rozwiazania LV.
                              typuje Olympusa bo oni maja z koniecznosci najwieksze parcie, by pozbyc
                              sie tych mikrodziurek udajacych celownik. 2-4 lata to margines na rozwoj
                              technologii wyswietlaczy LCD o dobrej dynamice i upakowaniu "pikseli".
                              Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              Pracuję...