Help, Jak skręcić heliosa?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Paenka
    Uzależniony
    • 2008
    • 727

    #1

    Help, Jak skręcić heliosa?

    Mam problem. Bawiłam się starym heliosem i go hmm...przypadkowo rozkręciłam :/ A jak to sie stało. Już piszę. Miałam luzy na pierścieniu ostrości, działał gdy się go docisnęło no i tak sobie kręciłam naróżne sposoby i potem jak zobaczyłam że się z tego obiektywu wysuwa jedna częśc przy kreceniu pierscieniem to stwierdziłą, ż epo co się męczyc pierścieniem pokręcem tym co samo się wykręca no i wykręciłam :/ mam obiektyw w dwuch częściach. Jedna z soczewkami a druga jakby obudowa. Helios to jest z takimi opisami (bo nie wiem ktory mowi o milimetrach :/ helios - 44m- 6 58mm1:2 Zenit M52x0,75 MC
    Przy okazji jakby ktoś rozkodował te opisy to byłabym wdzieczna.
    Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

    TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się
  • ewg
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1079

    #2
    Heh, kiedyś rozebrałem i złożyłem chyba perfekcyjnie swojego Heliosa, ale choć lubię wyzwania literackie, myślę że bez obrazków się nie obejdzie... ;-)

    Od końca:
    MC - powłoki antyrefleksyjne (chyba starszy egzemplarz bo później już o tym nie pisali)
    M52x0,75? - to będzie średnica i skok gwinu na filtr - w mm
    58mm 1:2 - ogniskowa 58mm i maksymalny otwór f/2
    6 - nie wiem
    44M - taka nazwa ;-)
    Ostatnio edytowany przez ewg; 7397.

    Komentarz

    • Bagnet007
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1344

      #3
      Czy ta część, która się wykręciła ma duży, długi gwint z dwoma wycięciami po bokach ?

      Komentarz

      • Paenka
        Uzależniony
        • 2008
        • 727

        #4
        tak ta czesc ktora sie wykrecila ma szary metalowy gwint na dlugosc ok1,5 cm dalej wystaje plastikowa tulejka z soczewką i obok jest bagnecik od przesłony (bo jak tym ruszam to sie przeslona zmienia ) ma wycięcia ale 4


        on na zywo nie jest taki brudny jak na zdjęciach
        Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

        TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

        Komentarz

        • ewg
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1079

          #5
          To najgorsze co mogłaś zrobić. Też to kiedyś wykręciłem i potem miałem kłopot z wkręceniem części z soczewkami tak żeby obiektyw ostrzył na nieskończoność i przy nieskończoności przestawał się kręcić (opór - koniec gwintu). Właściwie przy odrobinie szczęścia możesz trafić w tą samą ścieżkę gwinu i nie powinno być żadnych odstępstw, ale pamiętam, że mnie się to niestety nie udało i musiałem luzować takie małe śrubki z boku, które służą właśnie do regulacji ustawienia na nieskończoność i bardzo trudno to zrobić a co dopiero opisać - potrzeba świętej cierpliwości i dobrego aparatu jako wzorca. Nie radzę już niczego więcej rozkęciać a jedynie próbować z tym srebrnym grubym gwintem - może za którymś razem trafisz, tak jak było - prawdopodobieństwo jest duże bo gwint ma chyba 4 ścieżki wiec prawdopodbieństwo jak 4:1.

          Nie wiem skąd miałaś wcześniej te luzy ale jak po dokręceniu wszystkiego co się da wciąż nie będzie dobrze, pamiętaj że to jeden z najtańszych i najłatwiej dostępnych obiektywów. Radocha z rozbierania jest niezaprzeczalna, ale z używania egzemplarza fabrycznie dziewiczego jeszcze większa. ;-)

          Komentarz

          • canis_lupus
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1252

            #6
            Tez kiedyś rozkręciłem Heliosa na częsci pierwsze. Był strasznie zasyfiony i ciążko chodził. Składałem go chyba 3 godziny. Jedyny sposób to próbować trafić na odpowiednią nitkę gwintów. Z tego co pamietam to tam sa 2 gwinty które trzeba zgrać ze sobą.
            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
            Aha jak już masz go rozkręconego to polecam go wyczyścic z tej żółtej maszi i posmarować jakimś smarek silikonowym.

            Mój obiektyw uzywa w tym momencie Thorin i chyba się nie skarżył że coś nie działa
            Ostatnio edytowany przez canis_lupus; 697. Powód: Automerged Doublepost
            "I love You Cię" Różyczko...
            Galeria ,
            Druga galeria,

            Komentarz

            • asdfasfd
              Zablokowany
              • 2007
              • 341

              #7
              Też kiedyś rozkręcałem. Jak wrócę wieczorem to wyślę ci instrukcję zeskanowaną jak rozłożyć na części pierwsze i poskładać. (Gdybym zapomniał i nie wysłał to napisz mi na priv).

              Co do żółtego smaru to strasznie się trzeba namęczyć, żeby to zmyć. Polecam płyn do mycia naczyń, twardą szczoteczkę do zębów, ciepłą wodę i lateksowe rękawiczki żeby się tym paskudztwem nie wymazać.

              Komentarz

              • Paenka
                Uzależniony
                • 2008
                • 727

                #8
                no dobra panowie ale z tej czesci w ktora wkladam ten gwintowany wystaja takie dwie blaszki czy ja czasem nimi nie powinnam wcelowac w te dziurki na tej czesci wkrecanej??

                dokrecalam oczywiscei te srubki od pierscienia ostrosci te takie cztery czarne wtej czescie do wkrecenia, mam je poluzowac? bo wlasnie prze zto ten piersien od ostrosci tak slabo dzialal
                Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

                TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

                Komentarz

                • Bagnet007
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1344

                  #9
                  Powinny, ale dodatkowo bolec od przysłony powinien trafić w ten (jak się domyślam) dzyndzel przy gwincie mocowania - na trzecim zdjęciu mniej więcej w lewym dolnym mocnym punkcie :-) .

                  Komentarz

                  • Paenka
                    Uzależniony
                    • 2008
                    • 727

                    #10
                    no tak własnie próbuje ale one jak je naprowadzą to sie nie trzymają miejsca:/
                    Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

                    TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

                    Komentarz

                    • Bagnet007
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1344

                      #11
                      To może być trudne do zrobienia. Może w jakimś zakładzie złożą go za grosze ?

                      Jeśli samemu, to najwygodniej byłoby odkręcić mocowanie z tyłu a następnie te dwie prowadnice. Wtedy wkręcić soczewki przy jednoczesnym ustawieniu pierścienia ostrzenia na nieskończoność. Wtedy mamy 1/x prawdopodobieństwa, że będzie dobrze skręcony.

                      Bazując na tych zdjęciach:


                      widać ile musi wystawać ten tubus przy nieskończoności, czyli koniec pierścienia ostrości mniej więcej pokrywa się z miejscem zwiększenia średnicy tej części która wypadła.


                      Jeśli jednocześnie literka "H" ze słowa "Helios" leży mniej więcej na przedłużeniu czerwonego wskaźnika ostrości to wszystko powinno być ok.
                      Wtedy jest pewne, że te wycięcia są w miejscu prowadnic, które można umieścić na swoim miejscu i przykręcić, oraz że bolec przysłony jest w miejscu tego dzyndzla w który musi trafić.
                      Na koniec wystarczy przykręcić tył obiektywu i trafić wspomnianym bolcem w popychające go ramie z wycięciem.

                      Jeśli się nie zgadza to dokładnie w momencie wykręcenia soczewek obrócić o kilkanaście stopni i wkręcić jeszcze raz aż do skutku. Za którąś próbą powinno się udać.

                      Komentarz

                      • Bagnet007
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1344

                        #12
                        Nie mogę już edytować, więc napiszę nowy post.

                        Zapędziłem się z tym wyrównywaniem do literki "H" :-) .
                        Wątpię, że we wszystkich egzemplarzach będzie tak samo.
                        Lepiej zasugerować się bolcem od przysłony (z tej części która wypadła) by był po tej stronie obiektywu, gdzie są wartości przysłony (mniej więcej na wysokości f/5.6). Mam nadzieję, że udało mi się to wystarczająco jasno wytłumaczyć .

                        Komentarz

                        • Paenka
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 727

                          #13
                          kuźwa już wiem jak co i gdzie tylko musze wymierzyć dobrze wkręcenie tej głownej części z soczewkami ALE własnie mi sie bolec ukręcił :/ czy on jest wkrecany czy juz ułamany i musze cos wykombinować zastepczego czu to sie wkreca? bo ja k nie to klejem go bede probowala chyba ..wrrr...Bagnet dzieki za zdjecia sa bardzo pomocne okazuje sie ze co najwazniejsze to po wkreceniu odpowiednio tej glownej czesci wystarczy sie trzymac dziurek na srubki i bedzie ok...tylko ten bolec :/ wrr.... nie wiem jak to sie moglo stac skoro w ogole na sile nic nei robilam
                          Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

                          TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

                          Komentarz

                          • asdfasfd
                            Zablokowany
                            • 2007
                            • 341

                            #14
                            Dobrze, że mi przypomniałaś o tej instrukcji.

                            Właśnie zeskanowałem i można ściągnąć tutaj (4MB): http://www.speedyshare.com/736469372.html

                            Komentarz

                            • asdfasfd
                              Zablokowany
                              • 2007
                              • 341

                              #15
                              Bolec jest bardzo ciężko ułamać. Jesteś pewna, że po prostu nie wypadł?

                              Komentarz

                              Pracuję...