350D - jakie ustawiacie swoje parametry?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Roqfort
    Bywalec
    • 2005
    • 149

    #1

    350D - jakie ustawiacie swoje parametry?

    Chodzi o ustawienia ostrości, kontrastu, saturacji i tonalności kolorów.
    Wiem że to kwestia własnych preferencji, dlatego pytam, bo sam raczej kiepsko widzę, a może mam wypaczony gust Pozdrawiam! :grin:
    Ostatnio edytowany przez Roqfort; 2326.
  • KuchateK
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 4895

    #2
    RAW?

    Eksperymentuj... Sam dojdz co Ci sie podoba...

    JPG to roznie... Zwykle standard (parametr 1, ten z +1) ciety na kompie tak ze nijak sie nie ma efekt do tego co wyszlo z aparatu
    ...

    Komentarz

    • Visto

      #3
      osobiscie mam wszystko na "zero" oprocz ostosci - tutaj zastanawiam sie pomiedzy +1 a max.
      po wielu probach bardziej sklaniam sie do +1.
      zapisuje w jpeg,ISO jak do tej pory maksymalnie 400

      Komentarz

      • Vitez
        zło konieczne
        • 2004
        • 19804

        #4
        A czemu tylko 350D?

        Ja RAW i dostosowuje pozniej w PS to, jak ma zdjecie wygladac, a jesli JPG (baaardzo rzadko) to contrast +1, Sharpness +2 reszta zero.

        Komentarz

        • Mac
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2063

          #5
          Zamieszczone przez Vitez
          A czemu tylko 350D?

          Ja RAW i dostosowuje pozniej w PS to, jak ma zdjecie wygladac, a jesli JPG (baaardzo rzadko) to contrast +1, Sharpness +2 reszta zero.
          Vitez to tak jakbyś wracał do klasycznego powiększlnika i mokrej chemii tylko w wydaniu komputerowym czyli jakby mniej uciążliwym. Skąd masz na to czas? MOje uznanie dla Ciebie.
          EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B

          Komentarz

          • Vitez
            zło konieczne
            • 2004
            • 19804

            #6
            Zamieszczone przez Mac
            Vitez to tak jakbyś wracał do klasycznego powiększlnika i mokrej chemii tylko w wydaniu komputerowym czyli jakby mniej uciążliwym. Skąd masz na to czas? MOje uznanie dla Ciebie.
            Nie wracal bo nigdy sie analogowa ciemnia nie bawilem.
            Skad mam czas? Zdjec robie dosc malo (np jeden 2-3 godzinny spacer po Lazienkach to ok 60 zdjec, ZOO to ok 100-150 max, podczas gdy moja dziewczyna potrafi natrzaskac 600-800 ), z nich wybieram tylko te najlepsze, ktorym jestem gotowy poswiecic swoj czas.
            A i tak czasu nie mam... w dlugi weekend ok 2 maja bylem w Kolonii i jeszcze zdjec nie obrobilem stamtad mimo ze miesiac prawie mija (koncertowe choc nowsze mialy priorytet).

            Komentarz

            • Kubaman
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 4709

              #7
              Robię 99% moich zdjęć w RAW, więc ustawienia nie odgrywają żadnej roli. W JPEG strzelam tylko czasem "fotki dokumentacyjne" rodzinne, i takie tam.

              Choć przyznam szczerze, że mam plan porobić trochę w JPG, żeby mocniej wyczuć aparat i rzadziej się mylić w ustawieniach ekspozycji. Ale wtedy ustawię "wszystko na zero".
              www.jakubszyma.pl

              www.szyma.com

              Komentarz

              • Roqfort
                Bywalec
                • 2005
                • 149

                #8
                No właśnie...ten słynny RAW
                Niedawno czytałem, chyba na dpreview albo Steve's Digicams, że jedną z zalet 350D (i pewnie 20D) jest to, że jakość jpeg-ów jest prawie identyczna z RAW
                Stąd dziwię się RAW-owym purystom że chce im się tracić cenne miejsce na karcie, oraz czas na mozolną obróbkę. Dla mnie to troszkę taka forma onanii, ale jestem już starym człowiekiem który lubi proste rozwiązania

                Komentarz

                • Vitez
                  zło konieczne
                  • 2004
                  • 19804

                  #9
                  Zamieszczone przez Roqfort
                  Niedawno czytałem, chyba na dpreview albo Steve's Digicams, że jedną z zalet 350D (i pewnie 20D) jest to, że jakość jpeg-ów jest prawie identyczna z RAW
                  Wow... fajna gadka ... czy marketingowcy nie przeginaja z przekupywaniem recenzentow?
                  Jak JPG bedzie zapisywany bez kompresji i z 16bitowymi kolorami to wtedy mozna bedzie porownac... ale wtedy po co bedzie TIFF?

                  Stąd dziwię się RAW-owym purystom że chce im się tracić cenne miejsce na karcie, oraz czas na mozolną obróbkę. Dla mnie to troszkę taka forma onanii, ale jestem już starym człowiekiem który lubi proste rozwiązania
                  I zaraz wybuchnie kolejna wojna JPG vs RAW
                  Nie chce tu nikogo przekonywac - format zapisu kazdy sobie wybiera... ale wyzywanie czyjegos swiadomego wyboru 'onania' to juz niegrzeczne jest i wymaga sprostowania.
                  Po pierwsze - posiadajac 3 GB w CF i 40GB w databanku to nie jest dla mnie marnowanie miejsca , a karty CF sa obecnie tanie jak barszcz wiec to zaden argument.
                  Po drugie - robienie zdjec tak by byly jak najlepiej dopracowane nie nazwalbym marnowaniem czasu a dbaniem o widza tych zdjec (w tym dbaniem o siebie), jak rowniez mobilizuje do robienia ... hmmm... odpowiedniej ilosci zdjec.
                  Po trzecie - robiles kiedys na Polaroidzie ale takim max sredniej jakosci? To wlasnie JPG w porownaniu do RAW (negatyw a wlasciwie slajd patrzac na pojemnosc tonalna ).
                  Po czwarte - ratunek dla amatorow czy osob niepewnych/nie umiejacych/nie chcacych ustawiac balansu bieli, ekspozycji i paru innych *******ek w menu np przed kazdym zdjeciem, w zmieniajacych sie warunkach - mozesz to wszystko ustawic po zrobieniu zdjecia zamiast grzebac sie w menu aparatu (vide tytulowe parametry - do kwiatkow inne, do miekkich portretow inne), albo po prostu naprawic skopany pomiar swiatla przez korekte ekspozycji - rowniez po zrobieniu zdjecia (zamiast marnowac miejsce na karcie np na bracketing).
                  Kontynuowac nie bede tej dyskusji, przedstawilem tylko swoj punkt widzenia RAW i zdecydowanie uwazam ze nie ma w nim nic z onanizmu

                  Komentarz

                  • Flanel
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 300

                    #10
                    Zamieszczone przez Roqfort
                    No właśnie...ten słynny RAW
                    Niedawno czytałem, chyba na dpreview albo Steve's Digicams, że jedną z zalet 350D (i pewnie 20D) jest to, że jakość jpeg-ów jest prawie identyczna z RAW
                    Stąd dziwię się RAW-owym purystom że chce im się tracić cenne miejsce na karcie, oraz czas na mozolną obróbkę. Dla mnie to troszkę taka forma onanii, ale jestem już starym człowiekiem który lubi proste rozwiązania

                    Roq...mącicielu Zamias łamać głowę nad cudzymi trendami zapisu i obróbki, stwórz swój własny i broń go za wszelką cenę.

                    O co tyle chałasu. Kcesh RAW - wal raw chce JPG - to prosze. Jak by na zawołanie na Twoje zmartwienia w 350 możesz za jednym zamachem mieć i to i t o.

                    Taa.. jesli raw i jpg to to samo...

                    To życzę szczęścia z nawracaniem rzeszy niewiernych :P :] :cool:

                    Komentarz

                    • Janusz Body
                      Moderator
                      • 2004
                      • 5757

                      #11
                      Zamieszczone przez Roqfort
                      No właśnie...ten słynny RAW
                      Niedawno czytałem, chyba na dpreview albo Steve's Digicams, że jedną z zalet 350D (i pewnie 20D) jest to, że jakość jpeg-ów jest prawie identyczna z RAW )
                      Prawie wygrałem milion w totka. Brakło tylko jednego oczkoa a różnica wynosiła 995000 PLN. Prawie jak w reklamie mojego ulubionego napoju ;-)

                      Różnica jest właśnie w tym prawie... Vitez prawie wszystko wyjaśnił więc nie będę go powtarzał. Dodam tylko, że nie po to wydałem pieniądze, żeby robić zdjęcia gorszej jakości. JPEG = utrata informacji czyli gorsze zdjęcie. Robię, mimo wszystko, sporo w jpegach ale nie mam wątpliwości, że RAW ma dużą przewagę. Zresztą te jpegi TEŻ trzeba potem obrabiać. RAW to podstawowy zapis zdjęć ważnych, takich których napewno nie da się powtórzyć itp, itd...

                      Janusz

                      Janusz,
                      Old enough to know better - but I do it anyway.

                      Komentarz

                      • Kubaman
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 4709

                        #12
                        Roqfort,
                        Vitez opisał to nieco emocjonalnie ;-) ale ma zupełną rację.

                        Otórz jeśli chcesz mieć JPEG to możesz je w DPP wywołać jedną komendą z RAWów. Dodatkowa praca żadna, a zyskujesz negatyw cyfrowy, którego parametry umożliwiają nieporównywalnie większą kontrolę obrazu, niż JPG. Często ze zdjęć robionych w skrajnie niekorzystnych warunkach jesteś w stanie w RAWie wydobyć to, czego potrzebujesz.

                        Druga sprawa, to fakt, że JPEG będzie udoskonalany jeszcze długo, podobnie jak programy, i kto wie, czy za kilka lat nie będę chciał znów "wywołać" swoich fotek w RAW, aby wydobyć z nich jeszcze więcej niż można w tej chwili. JPG to droga bez odwrotu, bez możliwości zmiany zdania.

                        I na koniec praktyczny przykład - robię sporo zdjęć, w których według mojego skromnego doświadczenia najlepiej spisałby się pomiar wielopunktowy. Moja (i Twoja tym bardziej) puszka nie daje takich możliwości i nie chcę ryzykować błędów ekspozycji, w sytuacjach gdzie centralny pomiar światła zawiódł mnie już wielokrotnie.

                        P.S> Mam kolegę, który na wakacjach w tydzień zrobił 1000 fotek żony i dziecka, i rozumiem, że w takich zastosowaniach JPEG jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Tylko czy do tego potrzeba dSRL
                        www.jakubszyma.pl

                        www.szyma.com

                        Komentarz

                        • Golibroda
                          Coś już napisał
                          • 2005
                          • 99

                          #13
                          Zamieszczone przez Roqfort
                          No właśnie...ten słynny RAW
                          Myślę,ze do formatu RAW dojrzewa się z czasem. Najpierw poprawna jakość zdjęć w JPG a dopiero potem szlifowanie tego przy pomocy "zrzutu matrycy".
                          Nasuwa mi sie tutaj takie porównanie:
                          Ten co kręci niesamowite akrobacje na nartach (RAW) to najpierw musiał nauczyć się na nich jeździć ( prawidłowa postawa i technika - JPG)
                          Pozdrowienia
                          Piotr

                          Komentarz

                          • froolk
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 256

                            #14
                            Zamieszczone przez Golibroda
                            Myślę,ze do formatu RAW dojrzewa się z czasem. Najpierw poprawna jakość zdjęć w JPG a dopiero potem szlifowanie tego przy pomocy "zrzutu matrycy".
                            Nasuwa mi sie tutaj takie porównanie:
                            Ten co kręci niesamowite akrobacje na nartach (RAW) to najpierw musiał nauczyć się na nich jeździć ( prawidłowa postawa i technika - JPG)
                            Ależ to porównanie jest nietrafione. To właśnie RAW jest jak jazda na nartach "z kijkami" Jak się "potkniesz", to możesz się "podeprzeć" kijkiem

                            To właśnie fotograf który opanował "jazdę" do perfekcji (ma pewność że WB i ekspozycja jest perfect) może robic zdjęcia w JPEG.

                            RAW nadal ma oczywiscie przewagę w postaci nieskompresowanego i "nieobrabianego" zrzutu z matrycy dającego się "forsować" w cyfrowej ciemni.

                            Ja robię 100% w RAWach

                            Komentarz

                            • Golibroda
                              Coś już napisał
                              • 2005
                              • 99

                              #15
                              Zamieszczone przez froolk
                              To właśnie fotograf który opanował "jazdę" do perfekcji (ma pewność że WB i ekspozycja jest perfect) może robic zdjęcia w JPEG.
                              To biorąc pod uwagę ta opinię wiekszość to profesjonaliści bo kochają JPGa a reszta zawodowców to "amatorzy" używający RAW.
                              Myślę,że do używania RAWa potrzeba właśnie profesjonalisty aby wiedział co i jak podciągnąć albo wyrównać aby nie zepsuć.
                              I to jest własnie jazda "bez kijków"...tak wyciągnąć zepsuty zakręt aby nie obalić się na glebę
                              Pozdrowienia
                              Piotr

                              Komentarz

                              Pracuję...