Migające białe piksele w LiveView

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • AnitaKraft

    #1

    Migające białe piksele w LiveView

    Mam do Was drobne pytanko. Kupiłam Canona 450d i zauważyłam drobny szczegół. Podczas korzystania z LivieView w słabych warunkach oświetleniowych jak skorzystam z powiększenia obrazu np. 10x to na ekranie w niektórych miejscach zaczynają migać białe piksele. Jeśli obraz nie jest powiększony to tych pikseli nie widać.
    Czy to jest normalne zjawisko ?

    Przepraszam jeśli zadaje głupie pytanie
  • Bahrd
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 3053

    #2
    Jeśli są te białe punkty pojawiają się i znikają w różnych miejscach, to nic złego. Przy słabym świetle, w trybie LV podbijana jest czułość matrycy i mogą to być wzmocnione szumy.
    Natomiast jeśli pojawiają się w tych samych miejscach (łatwo to sprawdzić, przesuwając przy powiększeniu oglądany fragment - owe białe powinny przesuwać się również), to znaczyłoby, że są "wrażliwsze" niż inne i przy robieniu zdjęć "na wysokich ISO" można się spodziewać "hot pixeli". Generalnie, w trybie LV matryca czytana jest non-stop, co powoduje, że jest ona cieplejsza i stąd może bardziej szumieć.
    EOS - conditio sine Kwanon...

    Komentarz

    • AnitaKraft

      #3
      Przy przesuwaniu powiększonego fragmentu obrazu te migające piksele również zmieniają położenie. Są także migające czerwone oraz niebieskie. Aparat kupiłam kilka dni temu, doradź mi proszę czy lepiej go wymienić ? Czy może jest to normalne w aparatach cyfrowych ?

      Komentarz

      • werek
        Początki nałogu
        • 2007
        • 404

        #4
        w 40D (lifeview) cos takiego nie wystepuje ale z drugiej strony matryca jest lepsza. pytanie jakie mozna sobie zadac to czy na zdjeciach to widac?? jezeli nie to moim skromnym zdaniem nie ma sensu zawracac sobie glowy taka *******a i robic zdjecia.

        bahrd ma racje, przy wzmocnieniach (a te w lifeview sa duze) moga pojawic sie bledy (lifeview probuje wyswietlic obraz w symulowanych warunkach poprawnego naswietlenia)

        sprawdz zdjecia, jezeli zdjecia sa ok to nie ma sie co martwic. jezeli nie to serwis/sprzedawca bedzie musial byc niepokojony
        Canon EOS R5 /// RF 24-104 f4 L /// EF 16-35 f4 L /// RF 100-500 f4.5-7.1 L /// EF 50 f1.8 /// EF 50 f1.2 L

        Komentarz

        • Bahrd
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 3053

          #5
          A dodatkowo zobacz stronę 97. (w wersji angielskiej) instrukcji. Piszą, że można się spodziewać takiego zachowania.
          Dla pewności zrób kilka zdjęć w trybie manualnym, z pokrywką na obiektywie, przy różnych czułościach - od 100 po 1600 - i różnych czasach - powiedzmy do 10s, z włączonym i wyłączonym trybem redukcji szumów (jeśli w tym modelu jest). Przy najkrótszych czasach i najniższych czułościach histogram nie powinien pokazywać nic.
          Ostatnio edytowany przez Bahrd; 9841.
          EOS - conditio sine Kwanon...

          Komentarz

          • jceel
            Początki nałogu
            • 2007
            • 282

            #6
            Heh, w 40D i słabym świetle obraz w live view zaczyna przypominać zdjęcia z mojego Sony Ericssona Ale nie ma w tym nic dziwnego, czułość jest wtedy naprawdę bardzo mocno podbijana (do tego w ograniczonej rozdzielczości). Nie ma się czym martwić, jeżeli na zdjęciach nie widać nic niepokojącego.
            EN57D DIGITAL.

            Komentarz

            • AnitaKraft

              #7
              Sprawdziłam matrycę programem DeadPixelTest.
              Zrobiłam zdjęcie dekielka w różnych czułościach i czasach.
              W krótkich czasach program nie znalazł uszkodzonych pikseli.
              W ISO 800 i czasie 15 sek wyszły 3 hot piksele. W wyższych czułościach i dłuższych czasach nie robiłam. zdjęcia były robione w RAW i konwertowane na tiff, przesłona f3,5.

              Komentarz

              • AnitaKraft

                #8
                Szczerze mówiąc trochę nie rozumiem tego zjawiska
                Wygląda na to, że podczas LiveView i słabego oświetlenia widoczne jest bardzo dużo migających pikseli. Na przykład zasłaniając obiektyw dekielkiem przy włączonym LV widać chyba z kilkadziesiąt migających pikseli. Ale jak zrobię zdjęcie (z wyłączoną redukcją szumów) to w zależności od czasu naświetlania albo nie ma dead i hot pikseli albo pojawią się maksymalnie 3 sztuki, raz też jeden został rozpoznany jako "dead"

                Zastanawiam się skąd te różnice pomiędzy obrazem na podglądzie a na zdjęciu, przecież w obu przypadkach obraz był rejestrowany przez tą samą matrycę.

                Komentarz

                • Bahrd
                  Pełne uzależnienie
                  • 2007
                  • 3053

                  #9
                  Zamieszczone przez AnitaKraft
                  Zastanawiam się skąd te różnice pomiędzy obrazem na podglądzie a na zdjęciu, przecież w obu przypadkach obraz był rejestrowany przez tą samą matrycę.
                  Zrób prosty ekperyment. Ustaw tryb Av, największą przysłonę i zrób zdjęcie w przy słabym świetle. Sprawdź czas, jaki dobrał aparat. W trybie LV, matryca czytana jest - powiedzmy, żeby zaogrąglić - 8 razy na sekundę, czyli 1/8s, a to pewnie znacznie jest mniej niż w zrobionym właśnie w tych warunkach zdjęciu.
                  Ponieważ przysłonę mamy całkowicie otwartą, to aparat, żeby przedstawić na ekraniku - jak pisali wyżej koledzy - symulowane naświetlenie ujęcia, musi odpowiednio podbić ISO (do wartości znacznie przekraczających udostępniane użytkownikom 1600 - wedle reguły: im ciemniej tym bardziej) - wzmacniając przy tym szumy.

                  Innymi słowy, z aparatem jest wszystko w porządku.

                  PS
                  Jeśli jest na sali jakiś analogowiec, to proszę o potwierdzenie/zaprzeczenie, że w przypadku kliszy mamy do czynienia z podobną sytuacją wywołując zdjęcie z mocno niedoświetlonego negatywu.
                  Ostatnio edytowany przez Bahrd; 9841.
                  EOS - conditio sine Kwanon...

                  Komentarz

                  • AnitaKraft

                    #10
                    Zrobiłam test chociaż przyznam się szczerze, że nie rozumiem czemu on mial służyć. Przy przysłonie F3,5 i ISO 100 aparat dobrał czas naświetlania 4 sek.

                    Komentarz

                    • jceel
                      Początki nałogu
                      • 2007
                      • 282

                      #11
                      Zamieszczone przez AnitaKraft
                      Zrobiłam test chociaż przyznam się szczerze, że nie rozumiem czemu on mial służyć. Przy przysłonie F3,5 i ISO 100 aparat dobrał czas naświetlania 4 sek.
                      Matryca w trybie LV jest skanowana z częstotliwością 30fps. Daje to maksymalny czas ekspozycji pojedynczego kadru na poziomie 1/30s. O ile dobrze policzyłem to daje 7EV, które trzeba nadrobić by było coś widać na ekranie. A to oznacza, że obraz wyświetlany podczas kadrowania LV jest podbijany do czułości ok. 12800 ISO.
                      EN57D DIGITAL.

                      Komentarz

                      • AnitaKraft

                        #12
                        Bardzo dziękuje za wyjaśnienie. Chociaż nie udało mi się dojść skad wyszła Ci czułość 12800 :-)

                        Przy okazji jeszcze zapytam o te hot/dead piksele. Przy ISO 1600 i czasie 8 sek (przy dłuższym nie sprawdzałam) program Dead Pixel Test raz pokazuje mi 3 piksele, innym razem 1 hot, jeszcze innym 1 dead. W drugim i trzecim przypadku znalazł ten sam piksel tylko raz miał on luminację 220 (rozpoznał go jako hot) a innym razem miał luminację 251 (rozpoznał go jako dead).
                        To, że hot piksele są normalnym zjawiskiem to wiem, ale podobno dead pikseli już nie powinno być. I teraz nie wiem czy w moim przypadku rzeczywiście jest martwy piksel ? Przy krótszych czasach program DeadPixelTest go nie "wyłapuje".

                        Komentarz

                        • wojkij
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 1915

                          #13
                          Canon naprawde pokaral forumowiczow tym 450d...

                          Hotpixele/deadpixele sa normalnym zjawiskiem, o ile nie ma ich 1000 to nie ma najmniejszego powodu do zmartwienia. Sa one standartem w zasadzie wszystkich matrycach, z czasem pojawiaja sie nowe. Wiekszosc oprogramowania do grafiki automatycznie je retuszuje. No i nawet bez tego nie ma najmniejszych szans by przy sporym wydruku czy ogladaniu zdjecia w wersji dostosowanej do monitora byly one widoczne.

                          I na przyszlosc zakoduj sobie by zdjec nie ogladac w powiekszeniu wiekszym niz 50% oraz nie bawic sie takimi bzdurnymi programikami, to niczemu nie sluzy
                          Ostatnio edytowany przez wojkij; 11622.
                          www.kwapisz.org

                          Komentarz

                          • pan.kolega
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2817

                            #14
                            Zamieszczone przez jceel
                            Matryca w trybie LV jest skanowana z częstotliwością 30fps. Daje to maksymalny czas ekspozycji pojedynczego kadru na poziomie 1/30s. O ile dobrze policzyłem to daje 7EV, które trzeba nadrobić by było coś widać na ekranie. A to oznacza, że obraz wyświetlany podczas kadrowania LV jest podbijany do czułości ok. 12800 ISO.
                            Zle policzyles. Tak by bylo, gdyby LV wyswietlal ciemny obiekt z normalna jasnoscia. Jednak ciemny obiekt jest widoczny na LCD ciemno. Wiec nie trzeba "nadrabiac" do normalnego naswietlenia.

                            W ogole nie trzeba nic nadrabiac, i widac tak jak przy max ISO, tylko nie trzeba nic _obrabiac_ i oczywiscie w powiekszeniu wyglada tak jak wyglada.
                            I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                            Komentarz

                            • mssk
                              Bywalec
                              • 2007
                              • 244

                              #15
                              AnitaKraft - nie przejmuj się pojedynczymi pikselami. Bierz aparat w plener i ciesz się dobrymi ujęciami. Więcej czasu stracisz na "badaniu" matrycy niż na robieniu zdjęć. Aparat służy do fotografowania, czyli rejestrowania tego co ulotne.
                              Czy każdy pyłek z obiektywu też będziesz skrzętnie ścierać? Po jakimś czasie pewnie Ci to przejdzie
                              Regulamin pkt 8.

                              Komentarz

                              Pracuję...