Promocja a "wykorzystanie do celów komercyjnych"

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kubaman
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4709

    #1

    Promocja a "wykorzystanie do celów komercyjnych"

    Witam,
    mam następujące pytanie, które mnie niezwykle nurtuje.

    Czy zespół wykorzystujący moje zdjęcia do promocji wydarzenia artystycznego za które dostaje wynagrodzenie korzysta z tych zdjęć "do celów komercyjnych" czy też nie?


    Miałem ostatnio nieprzyjemny i stresujący zgrzyt związany z tą tematyką ponieważ uważam, że odpowiedź na powyższe pytanie brzmi "TAK", a zespół twierdzi odwrotnie. Chciałem uzyskać prawo do dysponowania ich wizerunkiem w celu umożliwienia mi sprzedaży odbitek tych zdjęć o których mowa w pytaniu. Prawa nie uzyskałem i było niemiło, a są to moi znajomi więc tym bardziej szkoda. Wyjaśnienie z ich strony jest takie, że nie sprzedają moich zdjęć i nie czerpią z nich żadnych korzyści majątkowych gdyż gaże otrzymują nie za foldery promocyjne czy publikacje zdjęć w mediach, a za swoje występy. Sprawa jest o tyle kłopotliwa, że od dawna dawałem im zdjęcia (do czego się przyzwyczaili) w zamian za możliwość fotografowania i publikacji zdjęć w mojej galerii, nie uzyskiwali jednak wtedy żadnych zysków ze swojej działalności artystycznej.

    Jak wspominałem uważam, że umowa o wykorzystaniu moich zdjęć<->ich wizerunku "do celów promocyjnych i niekomercyjnych" jaką mam z nimi jest z ich strony łamana, stąd zaproponowałem żeby umożliwili mi sprzedaż odbitek - co spotkało się z ostrą reakcją.

    Proszę o opinie zwłaszcza osoby mające wiedzę prawną lub doświadczenie w podobnej materii.
    www.jakubszyma.pl

    www.szyma.com
  • Kolaj
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3293

    #2
    Nie jestem prawnikiem, jednak uważam, że umieszczenie zdjęcia w reklamie jest jego komercyjnym wykorzystaniem, więc wg mnie racja jest po Twojej stronie.

    Komentarz

    • LemonR
      Bywalec
      • 2005
      • 234

      #3
      Jak brzmi dokładnie ta umowa którą masz z nimi. Masz to na piśmie?

      "Czy zespół wykorzystujący moje zdjęcia do promocji wydarzenia artystycznego za które dostaje wynagrodzenie korzysta z tych zdjęć "do celów komercyjnych" czy też nie?"

      TAK promocja jest częścią działalności. Inaczej kosztów reklamy(promocji) nie można by wrzucać w koszty działalności.
      pozdr

      Komentarz

      • adamek
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2265

        #4
        Też uważam, że promocja jest wykorzystaniem do celów komercyjnych.

        Za to (ale nie jestem 100% przekonany) zdaje mi się, że i tak masz prawo sprzedawać odbitki. Oczywiście, odbitki bez żadnych praw do reprodukcji i bez udzielania żadnych licencji - same odbitki fotograficzne.
        Miłego dnia
        adam jastrzębowski
        cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
        tu tu

        Komentarz

        • Kubaman
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 4709

          #5
          dzięki za odzew,
          ja tych odbitek sprzedaję minimalną ilość, raczej nie zarabiam tylko rozpowszechniam swoje prace, ale chciałem się upomnieć o moje racje i uregulować sytuację.

          Adamek, co miałeś na myśli mówiąc i odbitkach? To bardzo mnie zainteresowało!


          BTW, mam jeszcze takie pytanie (mniej związane z sytuacją). Czy zespół może sie wycofać z tego rodzaju ustnej umowy o wzajemnym wykorzystaniu zdjęcia<->wizerunek i zażądać usunięcia zdjęć z galerii i wszelkich pozostałych publikacji, jeśli sam wcześniej przez dłuższy okres wykorzystywał zdjęcia te do promocji? Pomijam sprawę zastosowania komercyjnego.
          www.jakubszyma.pl

          www.szyma.com

          Komentarz

          • MacGyver
            Cenzor
            • 2006
            • 7043

            #6
            Jeżeli nie udzieliłeś im, choćby ustnie, prawa do takiego wykorzystania to czynili to nielegalnie, łamiąc Ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Niemniej w tego typu sporach nic nie dziej się "z urzędu", więc ewentualnych roszczeń musiałbyś dochodzić na drodze procesowej.
            A wykorzystanie do promocji jest jak najbardziej wykorzystaniem komercyjnym, gdyż prowadzi do osiągnięcia korzyści majątkowej, w postaci wpływów z biletów.
            Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

            Komentarz

            • adamek
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 2265

              #7
              Jeśli robiłeś fotografie w czasie występów to (moim zdaniem) są oni osobami powszechnie znanymi w myśl tego punktu ustawy o PA:

              (rozdział 10)
              2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

              1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,

              W związku z tym wydaje mi się, że miałbyś prawo sprzedawać te fotografie do celów informacyjnych - nie mam pojęcia jak jest z reklamą, więc się nei wypowiadam.

              a także:
              Rozdział 3
              Art. 17.
              Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

              Wg mnie masz prawo robić z tymi fotografiami co Ci się żywnie podoba.

              Jakby to było z próbami (czy to dalej jest osoba pełniąca funkcję publiczną?) nie wiem.


              OCZYWIŚCIE WSZYSTKO TO TO JEDYNIE MOJE ZDANIE
              (tak się asekuruje, bo prawo autorskie mamy w tym kraju beznadziejne. )
              Miłego dnia
              adam jastrzębowski
              cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
              tu tu

              Komentarz

              • strus_pedziwiatr
                Bywalec
                • 2006
                • 191

                #8
                ochrona np. Wawelu

                Witam!
                Może nie dokładnie w temacie, ale może ktoś się już na coś takiego natknął.
                Wybieram się np. do Krakowa, więc piszę do Dyrekcji Wawelu czy mógłbym wykonać jakieś fotki we wnętrzach? Odpowiedź oczywiście (jak to w polskich muzeach) jest negatywna. Ale przy okazji dowiaduję się, że "widoki Wawelu są prawnie chronione i wykorzystywanie ich w celach komercyjnych wymaga zgody Zamku" - no i to mnie właśnie zaciekawiło... Czy jak robię Wawelowi zdjęcie z helikoptera, statku na Wiśle czy nawet z dziedzińca zamkowego udostępnianego publiczności, to potem takich zdjęć nie wolno jest mi komercyjnie wykorzystywać? Cytowano tu już kiedyś art.33 prawa autorskiego: "Wolno rozpowszechniać:
                1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach..."
                ale, czy istnieje jakaś furtka prawna aby zabronić wykonywania zdjęć Wawelu z odległości np. 1km, czy nawet wprost pod murów zamkowych?
                Kurcze, to przecież wszystkie fotki zabytków (w tym Wawelu) mogą być "podejrzewane" o brak takiej zgody. Czy ktoś z Was zetknął się już z takim problemem? Czy to jest działanie zgodne z jakimś prawem? - może lokalnym w Krakowie?

                Następne zagadnienie to dość częsty zakaz wykonywania zdjęć we wnętrzach muzealnych, nawet w muzeach wnętrz jako takich. Przecież są one ogólnie dostępne publiczności i w wielu z nich obowiązuje jedynie zakaz używania flesza - co jestem w stanie zrozumieć (choć flesz w wielu przypadkach mniej szkodzi niż zużyte stare oświetlenie). Jest jednak spora grupa obiektów która mówi stanowcze "NIE" wszelkiej maści fotografom i oczywiście udostępnia odpłatnie swoje własne materiały i to często po podpisaniu odpowiednich umów. W czym ja jestem gorszy od tych "swoich" fotografów i dlaczego nie mogę wykonać zdjęć, choć się je sprzedaje na lewo i prawo. Oczywiście rozumiem "problem" zysku z takich wydawnictw, ale często więcej zarobiliby na udostępnieniu za kasę obiektu do fotografowania każdemu chętnemu.

                Komentarz

                • mario1275
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 420

                  #9
                  Najpierw Kubaman - jeżeli mieliście jakąkolwiek umowę choćby ustną, że oni ci pozwalają robić zdjęcia a za to ty im je udostępniasz do celów marketingowych to:

                  Ty masz wszelkie prawo rozpowszechniac sprzedawać te zdjęcia bez dodatkowego pytania ich o zgodę - możesz je sprzedawać gazetom osobom prywatnym, komu chcesz i w jakiej formie chcesz. Ograniczenie wykonywania zdjęć np na koncertach jest możliwe i jest związane np z akredytacją - robi się to po to żeby, np ograniczyć ilość pstrykaczy - flesze w pewnych warunkach dość mocno mogą przeszkadzać występującym a i widzom, dla których koncert jest przeznaczony

                  Oni, jeżeli udostępniłeś im fotografie i pozwoliłeś je wykorzystywać mają nadal do tego prawo - oczywiście gdyby to była umowa pisemna mogłaby zawierać jakieś ograniczenia czasowe itp., jeżeli jest ustna to ciężko było by udowodnić, że umawialiście się, że będą z nich korzystać tylko do...

                  Oni nie mogą dysponować tymi materiałami dowolnie - mogą używać ich do swojego marketingu, ale nie mogą np ich sprzedać wydawnictwu wydającemu powiedzmy "antologię polskiej muzyki rozrywkowej"

                  I jeszcze raz wyraźnie i dobitnie - wykorzystanie zdjęć do celów marketingowych jest wykorzystaniem komercyjnym przynoszącym im zysk nie bezpośrednio, ale pośrednio

                  a teraz StruśPędziwiatr

                  Mogą ograniczać do woli wykonywanie zdjęć na swoim terenie
                  Mogą podpisywać umowy na wyłączność, z kim im się podoba
                  Mogą jednym pozwalać innym nie
                  Mogą czerpać zyski ze sprzedaży zdjęć eksponatów
                  (tutaj można by sobie zadać pytanie, dlaczego, skoro możesz kupić dobre zdjęcie eksponatu zależy ci na tym własnoręcznym)
                  Zakaz wykonywania zdjęć we wnętrzach muzealnych ma kilka podstaw - po pierwsze lampa błyskowa - są stare barwniki, które są bardzo wrażliwe - i nie jest tak, że lampy mniej szkodzą niż światło żarowe to po pierwsze po drugie eksponat musi być oświetlony, po trzecie takich chętnych pstrykaczy są czasem tysiące dziennie, po czwarte, jeżeli jest zakaz robienia zdjęć z fleszem to można je zrobić bez flesza.
                  Drugim powodem jest ochrona - nikt nie jest wstanie skontrolować czy robisz zdjęcia eksponatom czy instalacji alarmowej
                  Trzecim - większość pstrykaczy wchodzi eksponatom "na głowę" i tego też muzealnicy chcą uniknąć - a są to często eksponaty bezcenne a można się tylko cieszyć, że nie musimy ich oglądać przez szybę pancerną.
                  Z tym wizerunkiem Wawelu i jego prawną ochroną to chyba się ktoś zagalopował, ale sprawdzę to i dam znać
                  www.modelownia.pl

                  Komentarz

                  • strus_pedziwiatr
                    Bywalec
                    • 2006
                    • 191

                    #10
                    1-muzea + zdjęcia wewnątrz - chciałbym tylko wiedzieć, może ktoś się w tym orientuje - jaka jest podstawa prawna stosowania takich "ograniczeń" dla tzw. "pstrykaczy" - jeśli wolno robić bez flesza, to oczywiście tak robię. Ale dlaczego w jednych miejscach (np. Zamek Królewski w Warszawie, wnętrza na gdańskiej starówce - np. Dom Uphagena, ratusz lub Dwór Artusa) spokojnie dają robić zdjęcia, a winnych - wydawałoby się dość podobnych - już nie ma na to zgody?
                    Czy to tylko "widzimisię" lokalnych "kustoszy", czy jakiś odgórny "prikaz" z ministerstwa?
                    Ja nie chcę robić oddzielnych sesji z lampami (choć gdybym nawet chciał to pewnie i tak mi nie pozwolą), ale po prostu nawet w celach komercyjnych, za stosowną opłatą wykonać legalnie swoje własne ujęcia, obarczone nawet pewnymi niedoskonałościami. Co moje to moje Ja chcę to zrobić tak jak mi się podoba i już.
                    Rozumiem alarmy itp ograniczenia, ale jeśli w jakimś muzeum pozwala się na wideofilmowanie a na fotki już nie, to gdzie tu logika?
                    Poza tym - płacę podatki i tym samym łożę na utrzymanie tych muzeów - to dlaczego jako obywatel tego kraju nie mogę mieć do tego dostępu podobnie jak personel takiego muzeum? Może to zbyt naiwne, ale dlaczego ktoś z mało istotnych powodów ma mnie ograniczać w dostępie do "dóbr kultury'?
                    Nawet wszystkie "ograniczenia techniczne" można w wielu miejscach dostosować do "obecnych czasów" i na tym jeszcze spokojnie zarabiać, nie licząc tylko na dotacje z budżetu. No ale to już takie przedwakacyjne marzenia turystyczne

                    Komentarz

                    • Jacek_Z
                      Moderator
                      • 2005
                      • 2726

                      #11
                      Zamieszczone przez Kubaman
                      ...Wyjaśnienie z ich strony jest takie, że nie sprzedają moich zdjęć i nie czerpią z nich żadnych korzyści majątkowych gdyż gaże otrzymują nie za foldery promocyjne czy publikacje zdjęć w mediach, a za swoje występy. ....
                      Jasne :-D reklama nie ma prowadzic do sprzedaży reklamy (rewelacyjny pomysł mają ci faceci), ale do wzrostu sprzedaży reklamowanego produktu.

                      wytłumacz im, że jak ktoś wyprodukuje reklamówkę (np spot do TV) to jeszcze płaci za jego dystrybucję itd. Na reklamie się nie zarabia, za reklame się płaci, na każdym etapie.
                      Nie sprzedaje się filmu reklamującego mercedesy, tylko same mercedesy.
                      Nikony, Canony (EOS 50e, AE1, AV1, T70) Olympus, Pentaxy, Minolta, Leica, Hasselblad, Rolleiflex, Voigtlander, FKD (Praktica, Zenit, FED, Zorkij, Kiev, Smiena i to nie wszystko)

                      Komentarz

                      • mario1275
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 420

                        #12
                        Zamieszczone przez strus_pedziwiatr
                        1-muzea + zdjęcia wewnątrz - chciałbym tylko wiedzieć, może ktoś się w tym orientuje - jaka jest podstawa prawna stosowania takich "ograniczeń" dla tzw. "pstrykaczy" - jeśli wolno robić bez flesza, to oczywiście tak robię. Ale dlaczego w jednych miejscach (np. Zamek Królewski w Warszawie, wnętrza na gdańskiej starówce - np. Dom Uphagena, ratusz lub Dwór Artusa) spokojnie dają robić zdjęcia, a winnych - wydawałoby się dość podobnych - już nie ma na to zgody?
                        Nie ma od gornej podstawy prawnej sa to tylko i wyłacznie przepisy wewnetrzne w danym obiekcie (jak to określiłeś ich widzimisie)


                        Zamieszczone przez strus_pedziwiatr
                        Ja nie chcę robić oddzielnych sesji z lampami (choć gdybym nawet chciał to pewnie i tak mi nie pozwolą), ale po prostu nawet w celach komercyjnych, za stosowną opłatą wykonać legalnie swoje własne ujęcia, obarczone nawet pewnymi niedoskonałościami. Co moje to moje Ja chcę to zrobić tak jak mi się podoba i już.
                        Nie dziw się, że skoro muzeum zarabia na zdjęciach swoich zbiorów to nie pozwala ich fotografować - mają do tego prawo.


                        Zamieszczone przez strus_pedziwiatr
                        Poza tym - płacę podatki i tym samym łożę na utrzymanie tych muzeów - to dlaczego jako obywatel tego kraju nie mogę mieć do tego dostępu podobnie jak personel takiego muzeum? Może to zbyt naiwne, ale dlaczego ktoś z mało istotnych powodów ma mnie ograniczać w dostępie do "dóbr kultury'?
                        W ten sposób myśląc to przeciez nic nie stoi na przeszkodzie zebyś sobie zabrał taki eksponat do domu - one są własnością narodu, a nie twoją.
                        Z twoich podatków m.in. są utrzymywane służby pilnujące aby tym eksponatom nic sie nie stało.

                        Zamieszczone przez strus_pedziwiatr
                        Nawet wszystkie "ograniczenia techniczne" można w wielu miejscach dostosować do "obecnych czasów" i na tym jeszcze spokojnie zarabiać, nie licząc tylko na dotacje z budżetu. No ale to już takie przedwakacyjne marzenia turystyczne
                        vide muzeum powstania warszawskiego - właśnie ruszyła jego wirtualna cześć - wiele eksponatów można obejżeć w 3D - o takie dostosowanie ci chodziło?
                        www.modelownia.pl

                        Komentarz

                        • rolaj
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 584

                          #13
                          Zamieszczone przez Kubaman
                          Wyjaśnienie z ich strony jest takie, że nie sprzedają moich zdjęć i nie czerpią z nich żadnych korzyści majątkowych gdyż gaże otrzymują nie za foldery promocyjne czy publikacje zdjęć w mediach, a za swoje występy
                          Przecież to oczywiste. "Foldery promocyjne i zdjęcia w mediach" są środkiem prowadzącym do celu: "występów", za które uzyskuje się korzyści materialne: "gaże otrzymują". Zwyczajny marketing, reklama, na które ponosi się koszty. Płacić trzeba!

                          Komentarz

                          • Karolina1975
                            • 2010
                            • 4

                            #14
                            Komercyjny uzytek zdjec?

                            Witajcie,

                            zajmuje sie fotografia juz od jakiegos czasu i zrobilam juz wiele sesji fotograficznych.

                            Wszystkie sesje na zasadzie TFP (Time for prints) z umowa.

                            W umowie jest napisane, ze zarowno modele jak i ja (fotograf) nie mozemy uzywac zdjec w celach komercyjnych.

                            Przyszlo mi cos takiego do glowy:

                            Za np. dwa lata zakladam firme fotograficzna i robie sobie stronke internetowa dla tej firmy, na ktorej bedzie cennik moich uslug no i moje glowne pytanie:

                            Czy na takiej stronce moge umiescic zdjecia z moich sesji TFP jako przyklad moich umiejetnosci?

                            Komentarz

                            • misieek
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 176

                              #15
                              W umowie jest napisane, ze zarowno modele jak i ja (fotograf) nie mozemy uzywac zdjec w celach komercyjnych.
                              A co to znaczy "komercyjnych" chyba wiemy ?
                              GG: 538295
                              SPRZEDAM: EF85/1.8 + marumi UV (1300zł), EX430 (850zł). 6-7 msc gwarancji, stany idealne sklepowe. Bardzo rzadko używane

                              Komentarz

                              Pracuję...