View Full Version : Idę walczyć na Żytnią, pomocy...
Pozwole sobie coś dodać.
Zajmuje się sprzętem foto zawodowo już 16 lat.(foto hurt)-więc miałem w firmie troche sprzętu który wracał do serwisu.
Moje doświadczenia obejmują kontakty z chyba wszystkimi serwisami liczącymi się w branży foto w kraju ( ale i poza granicami czasami też).
Serwis CANON POLSKA w Warszawie na Żytniej jest najlepszym serwisem z jakim miałem przyjemność współpracować.
Jest o jakieś sto milionów razy lepszy od pozostałych serwisów innych marek.
A dodam że jestem i na stronach Kodak Pl, i nawet Nikon pl jako ichniejszy autoryzowany sprzedawca - więc nie mam powodu aby reklamować Canona czy jego serwis.-w ofercie mamy też sprzęt innych marek niż Canon ...więc jak wyżej .
Pozwole sobie coś dodać.
Zajmuje się sprzętem foto zawodowo już 16 lat.(foto hurt)-więc miałem w firmie troche sprzętu który wracał do serwisu.
Moje doświadczenia obejmują kontakty z chyba wszystkimi serwisami liczącymi się w branży foto w kraju ( ale i poza granicami czasami też).
Serwis CANON POLSKA w Warszawie na Żytniej jest najlepszym serwisem z jakim miałem przyjemność współpracować.
Jest o jakieś sto milionów razy lepszy od pozostałych serwisów innych marek.
A dodam że jestem i na stronach Kodak Pl, i nawet Nikon pl jako ichniejszy autoryzowany sprzedawca - więc nie mam powodu aby reklamować Canona czy jego serwis.-w ofercie mamy też sprzęt innych marek niż Canon ...więc jak wyżej .
To jest zarazem pocieszjące i przerażające. Ale dobrze, że są jakieś pozytywy. Burzył się tutaj kocis, że nie ma opinii pozytywnych to teraz są. Chciałem tylko zauważyć, że problem na bazie ktorego powstał niniejszy wątek dotyczy sprawy trudnej jak widać. I nie miał za zadanie ogólnej oceny serwisu tylko poradzenia sobie z problemami dot regulacji AF. Ja nie wykluczam, że trudności mają swoje źródło u samego producenta. A zachowania serwisu są spowodowane wewnętrznymi problemami niemożności. "Złego" obchodzenia się ze sprzętem jednak nic nie usprawiedliwia.
Tomasz Golinski 26-11-2005, 13:02 Canon jest zatem firmą publiczną, a nie prywatną (tak np. Levi Strauss - znajomy mi mówił, że to absolutnie prywatna firma, nie notowana publicznie - nie sprawdzałem tej informacji).
A myślałem, że z tego wynika, że jest prywatną z akcjami w obrocie publicznym :roll:
KMV10 - Daj sobie spokój z ekonomią :lol: bo śmieszno się robi :lol:
KMV10 - Daj sobie spokój z ekonomią :lol: bo śmieszno się robi :lol:
Śmieszno? Kiedyś się mówiło "straszno śmieszno" i to chyba się odnosi do serwisu Canona. Swoją drogą ile jeszcze można pisać na temat tego jaki jest serwis Canona? Uzbiera się na książkę?
Ekonomia? A co to jest? Coś co pozwala tłumaczyć zwiększenie podatków w imię zwiększenia wpływów budżetowych, podczas gdy każdy przedszkolak wie, że niższe podatki rozwijają popyt? O nie mój drogi na takiej ekonomi to ja się nie znam i nie mam zamiaru znać. :twisted:
A myślałem, że z tego wynika, że jest prywatną z akcjami w obrocie publicznym :roll:
Koniec końców liczy się to, że możesz kupić jej udziały, nieprawdaż? Jeśli Cię stać.
:mrgreen:
Ludzie, cieszcie się. Serwis NIKONA jest piekłem w porównaniu do Canonowskiego na żytniej. W serwisie Nikona robią z ludzi debili, a na sprzęt czeka się MINIMUM półtorej miesiąca. To znaczy tyle trwa czas oczekiwania, aż raczą zidentyfikować usterkę.. Ech, szkoda gadać.
bartolomic 27-11-2005, 04:17 Ekonomia? A co to jest? Coś co pozwala tłumaczyć zwiększenie podatków w imię zwiększenia wpływów budżetowych, podczas gdy każdy przedszkolak wie, że niższe podatki rozwijają popyt? O nie mój drogi na takiej ekonomi to ja się nie znam i nie mam zamiaru znać. :twisted:
nom.. Kaczynscy to tak srednio wiedza, a Leper jest przekonany, ze zwiekszenie podatkow to wieksze wplywy (+dodruk pieniadza zliwkoduje biede:P) koniec offtopic'a
Tomasz Golinski 27-11-2005, 04:29 Koniec końców liczy się to, że możesz kupić jej udziały, nieprawdaż? Jeśli Cię stać.
:mrgreen:
Jeśli mnie stać to i Levisa mógłbym kupić. A kupić coś można, bo jest właśnie prywatne. Spróbuj kupić Armię lub Policję :roll:
Śmieszno? Kiedyś się mówiło "straszno śmieszno" i to chyba się odnosi do serwisu Canona. Swoją drogą ile jeszcze można pisać na temat tego jaki jest serwis Canona? Uzbiera się na książkę?
Ekonomia? A co to jest? Coś co pozwala tłumaczyć zwiększenie podatków w imię zwiększenia wpływów budżetowych, podczas gdy każdy przedszkolak wie, że niższe podatki rozwijają popyt? O nie mój drogi na takiej ekonomi to ja się nie znam i nie mam zamiaru znać. :twisted:
Am co to ma wspólnego z firmą "PUBLICZNĄ" jak sam napisałeś .... ekonomia nie musi mieć wiele wspólnego z rządem ....
Jeśli mnie stać to i Levisa mógłbym kupić. A kupić coś można, bo jest właśnie prywatne. Spróbuj kupić Armię lub Policję :roll:
Jeżeli nie jest na sprzedaż to nie mógłbyś. Słyszałeś o rzeczach nie do kupienia? Nie myl kupowania z przejęciem.
Ponadto znaczenie słów 'publiczny' i 'prywatny' akurat nie są tak wąskie jak byś sobie tego życzył.
hej,
ja troszke z innego systemu bo 4/3 ale walki tez mialem ale z serwisem oly czechy (tam jest wszystko wysylane)
mialem pieeeknego babola na matrycy (dead pixel), ktory ciagnal pionowo w dol cala linie (na czerwono)
aparat za pierwszym razem wrocil bez zagladniecia, za drugim razem wymienili matryce (na gorsza - swiecila hotami na iso 100 przy 1/4s) i gratisowo dostalem BF
pofatygowalem sie do olympus CZ i olympus JP listownie, cos drgnelo, bo otrzymalem tel z oly polska z prosba o przyslanie aparatu
dostalem nowa matryce, wolna od hotow przy 1/30s iso 400, AF wyregulowany z przeprosinami ze strony CZ a osobno ze strony JP
innymi slowy trzeba ruszyc gore, raz a dobrze
:)
A ja na serwis na Żytniej nie narzekam. Jak już wspomniałem w porównaniu do serwisu Nikona to szczyt cierpliwości i szybkości. W ubiegłym tygodniu wysłałem paczkę z aparatem, dzisiaj odebrałem naprawiony.
DonAlberto 15-12-2005, 23:43 Ja też nie narzekam :)))))), ale dziś sprawdziłęm aparat któy wrócił po kalibracji AF i wymiany matówki, matówkę wymienili, a FF 30 mm jak był tak jest - w dodatku aparat u nich leżał 2 tygodnie zanim wzięli się za niego. Ja nie jestem na ich wściekły, po prostu ręce mi opadły i mam dosyć. Czas oczekiwania na zwrot aparatu bolał mnie coraz bardziej z każdym dniem.
Mam prośbę czy jest ktoś z forumowiczów canonierów z Puław albo ewentualnie Lublina - chciałbym spróbować moją 50. A może ktoś też ma 50 i ja mógłbym ją podpiąć aby sprawdzić czy obiektyw nie jest problemem.
antosik9525 29-12-2005, 04:01 Canon PL jest importerem a nie dystrybutorem - więc nie musi serwisować sprzętu zakupionego poza PL
Importer nie musi prowadzić serwisu sprzetu, ale musi taki serwis zagwarantować(czyt. podpisać umowę z najtańszym serwisem celem redukcji zbednych kosztów)
Importer sam ustala warunki gwarancji.(czyt. bedzie tylko rok gwarancji bo warunki użytkowania aparatu w polsce sa trodniejsze niż u naszych sasiadów)
To że to robi to niedawno podpisana umowa z Canonem UE która mówi że gwarancja jest skracana do czasu obowiązującego w danym obszarze sprzedaży.
ps. personalnie nie mam nic wspólnego z serwisem na żytniej z którego na szczęście kożystac nie musiałem.
odgrzeje watek :lol:
obalamy mity?
bylem dzis na zytniej na czyszczeniu matrycy, szybko i tanio (za free), brak pani z wasami ;-) milo i sympatycznie ..az myslalem ze do innego serwisu trafilem niz ten tutaj opisywany ;-)... jestem zadowolony ! i mam czysta matryce
odgrzeje watek :lol:
obalamy mity?
bylem dzis na zytniej na czyszczeniu matrycy, szybko i tanio (za free), brak pani z wasami ;-) milo i sympatycznie ..az myslalem ze do innego serwisu trafilem niz ten tutaj opisywany ;-)... jestem zadowolony ! i mam czysta matryce
Polowiczne obalenie mitow - jak ja bylem to znana-nam-pani byla ale ja na szczescie na nia nie trafilem (katem ucha slyszalem jej "rewelacje" opowiadane klientom, w stylu podobnym do opisanego tutaj i do takiego ktory juz wczesniej poznalem).
Pani ktora mnie obslugiwala byla mila a jak sie luzem zagadalo to jeszcze milsza.
Przy okazji: wymiana matowek (np w 20D ze standardowej na niestandardowa), czyszczenie obszaru matowki - za darmo, niezaleznie czy sprzet na gwarancji czy nie (jak moj).
Btw wybiera sie ktos w poniedzialek ok 14:00 ? Bede wtedy sprzet odbieral.
Miałem podobną sytuację jak Vitez i mogę tylko potwierdzić.
Innymi słowy zależy na kogo się trafi.
Przy okazji: wymiana matowek (np w 20D ze standardowej na niestandardowa), czyszczenie obszaru matowki - za darmo, niezaleznie czy sprzet na gwarancji czy nie (jak moj).
Wymieniają matówki na niestandardowe? Czyli na jakie?
Wiecie co powiem wam że było by to BARDZO DZIWNE Gdyby nas nie czytano w "okolicach" tego serwisu. I kwestia tego czy ktoś będzie się zastanawiał nad strategiami obsługi .
tzn z drugiej strony to bylo tylko/az czyszczenie matrycy, nie tam jakas skomplikowana naprawa, wiec moge mowic tylko o tej usludze - super, jak z innymi sprawami? nie wiem mnie "zalatwili" na cacy ;-)
Wymieniają matówki na niestandardowe? Czyli na jakie?
http://canon-board.info/showthread.php?t=8969
Witam...
Kiedyś na sylwestra spadł mi aparat olek 2500L (takie fajne cyfrowe lustro)
i lampa rozsypała się w kawałeczki, body też sie połamało w kilku miejscach...
Ogólnie straszna tragedia, i jeszcze do tego widziałem jak leci i nic nie mogłem zrobić....
Zawiozłem do serwisu w Warszawce i czekałem (zbierając fundusze na drogą naprawe)
Po tygodniu zadzwonili że aparacik jest "zdrowy" a naprawa kosztuje jedyne 220zł..........
Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony!!!
To tyle moich doświadczeń z serwisem, ale wiem, że elementy "body" prosto z japoni dostali (i wystarczyło im zaledwie 7dni.....)
Teraz wiem, że można przy odrobinie dobrej woli i chęci dokonać CUDU.
Niestety na Żytniej cuda nie zdażają zbyt często......
ms714033 29-05-2006, 21:36 haha chyba prawnicy z LPR lub innego skrajnego ugrupowania dla których wszystko jest na odwrót
Oczywiście nadrzędne jest prawo lokalne jezeli jest "gorsze" to można się jedynie sądzić w odpowiednich instytucjach europejskich które to mogą na drodze formalnej wymuszać na kraju zmiane przepisów.
Oj chłopie, chłopie .... doczytaj sobie gdziekolwiek, a dopiero później poniewieraj ludzi LPR-ami.
1. Konstytucja
2. Umowa Międzynarodowa Ratyfikowana przez Polskę
3. Ustawa tj. jak to nazwałeś prawo lokalne
Wiecie co powiem wam że było by to BARDZO DZIWNE Gdyby nas nie czytano w "okolicach" tego serwisu. I kwestia tego czy ktoś będzie się zastanawiał nad strategiami obsługi .
A po co maja czytac... tam ludzie zarabiają pieniądze a nie rozckliwiają się nad biciem piany.
Pozdr
odgrzeje watek :lol:
obalamy mity?
bylem dzis na zytniej na czyszczeniu matrycy, szybko i tanio (za free), brak pani z wasami ;-) milo i sympatycznie ..az myslalem ze do innego serwisu trafilem niz ten tutaj opisywany ;-)... jestem zadowolony ! i mam czysta matryce
Qurde... facet gdybys był kobietą i rosłyby Ci wąsy to nie byłbys sfrustrowany????
Pozdr
Qurde... facet gdybys był kobietą i rosłyby Ci wąsy to nie byłbys sfrustrowany????
Pozdr
:) LOL
Czy ta pani z wąsami to ta sama która odbiera telefony??
Wysłałem im swój sprzęt, dzwoniłem kilkukrotnie i po tygodniu
jeszcze nawet nie zajrzeli do mojego 350d :(
Jednak kiedy dzwoniłem ostatnim razem, pani mnie zirytowała,
ponieważ odpowiedziała tylko, że jeszcze nie zrobiony i rzuciła
słuchawką - co za hamstwo!!!ja jeszcze rozmowy nie skończyłem!
Najważniejsze jednak, żeby mi ten cholerny focus ustawili,
bo za wygraną nie dam i będę walczył do upadłego;)
mattnick 04-06-2006, 17:25 jest metoda...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...i potem pani jest megawqrwiona :) super dziala na informację pkp u mnie w mieście :)
jest metoda...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...i potem pani jest megawqrwiona :) super dziala na informację pkp u mnie w mieście :)
Nie interesują mnie dziecinne zabawy, lecz eliminacja problemów z focusem w moim 350d, jeżeli to w ogóle możliwe;)
Mam nadzieję, że po regulacjach będzie choc trochę lepiej i robiąc zdjęcie nie będę się zastanawiał:
"wyjdzie, nie wyjdzie?, trafi, nie trafi?" (tragedia z tym focusem:()
Wracając do tematu, widać że czują sie monopolistami na naszym rynku. Trzeba coś z tym zrobić!
mattnick 04-06-2006, 17:46 może i dziecinne ale działa. Napiszemy do centrali canona a oni zamkną jedyny serwis w Polsce :)
może i dziecinne ale działa. Napiszemy do centrali canona a oni zamkną jedyny serwis w Polsce :)
Było by lepiej, gdyby były co najmniej 2 takie serwisy:)
Wiadomo - konkurencja na rynku jest zdrowa, a na pewno przynosi korzyści dla klienta/konsumenta.
Jak nie zrobią, to zawiozę do niemcowni, gdybym wcześniej wiedział, że będę miał taki wyjazd, to bym wcale nie wysyłał na żytnią.
ms714033 05-06-2006, 09:25 ... Napiszemy do centrali canona a oni zamkną jedyny serwis w Polsce :)
Tak! To jest pomysł! Zróbmy tak! ... będzie to czynić zadość zasadzie: "zrobię im na złość i odmrożę sobie uszy" :mrgreen:
Jak słusznie zauważył rzirzi jedynym chyba rozwiązaniem tego problemu jest drugi serwis. Może złożymy taki wniosek i podpiszemy się wszyscy? Jest nas tu trochę i może to w jakiś sposób uzmysłowi CANON-owi skalę problemu.
A ja osobiście nie narzekam na serwis na Żytniej.
Jakiś czas temu byłem u nich i "od ręki" wyczyścili mi matrycę i całą puszkę.
3 tyg temu padła mi migawka. Aparat na euro-gwarancji. Polska gwarancja skończyła się 20.04.2006. Zadzwoniłem do nich. Bardzo miła pani powiedziała, ze zrobią na gwarancji (!) ze wzgledu na mały przebieg (niecałe 7 tys.). Musiałem tylko pokryc koszty wysyłki w dwie strony.
Jestem naprawdę zadowolony. Naprawa w 2 tyg. Aparat wrócił z nowiutką migawką i czyściutki jak nowy :)
jest metoda...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...dzwonisz...jeden sygnał...odkładasz słuchawkę...i potem pani jest megawqrwiona :) super dziala na informację pkp u mnie w mieście :)
Chyba nigdy nie dzwoniles na Żytnia?
Tam najpierw odbiera automat i dopiero potem ewentualnie cie przelaczy do serwisu.
Przy czym najpierw dodzwonic sie do automatu w srodku dnia to problem (zajete) a potem jak juz automat odbierze i wybierze sie serwis to tez moze byc zajete albo nikt nie odbierac. Szkoda czasu na takie zabawy.
Chyba nigdy nie dzwoniles na Żytnia?
Tam najpierw odbiera automat i dopiero potem ewentualnie cie przelaczy do serwisu.
Vitez, moze na Ciebie juz tak reaguja :wink: :mrgreen: .. "znow dzwoni Vitez - szybko, wlaczcie mu sekretarke" ;-) ..
a tak na serio - ja kiedys zadzwoniłem i bach - milo i sympatycznie.. dodam, ze rozmawialem od razu nie z automatem a prawdzimym, zywym i do tego milym pracownikiem :-D .. nie wiem - to byl moj pierwszy (i odpukac ostatni na razie) telefon wiec moze to tak "dla zmylenia wroga" ;-)
a tak na serio - ja kiedys zadzwoniłem i bach - milo i sympatycznie.. dodam, ze rozmawialem od razu nie z automatem a prawdzimym, zywym i do tego milym pracownikiem :-D .. nie wiem - to byl moj pierwszy (i odpukac ostatni na razie) telefon wiec moze to tak "dla zmylenia wroga" ;-)
A moze sprobuj teraz zadzwonic i spotkac sie z automatem? Bo kiedys to wiesz... :roll: .
Może złożymy taki wniosek i podpiszemy się wszyscy? Jest nas tu trochę i może to w jakiś sposób uzmysłowi CANON-owi skalę problemu.
A może nie? Czemu piszesz "wszyscy". Niech podpiszą się tylko niezadowoleni!
A może nie? Czemu piszesz "wszyscy". Niech podpiszą się tylko niezadowoleni!
Tak naprawdę to czy będziemy zadowoleni zależy od tego który serwisant dostanie w łapki naszą zabawkę.
Smutne ale prawdziwe.
Cztery wizyty na Żytniej. Trzy razy obsługa poniżej nawet niewiem jakiego poziomu (2 razy u tego samego pana, kolejny raz u innego). Za czwartym razem było miodzio.
Tak naprawdę to czy będziemy zadowoleni zależy od tego który serwisant dostanie w łapki naszą zabawkę.
Smutne ale prawdziwe.
Cztery wizyty na Żytniej. Trzy razy obsługa poniżej nawet niewiem jakiego poziomu (2 razy u tego samego pana, kolejny raz u innego). Za czwartym razem było miodzio.
U którego Pana było miodzio??:)
U którego Pana było miodzio??:)
Wiesz ja narazie nie zamierzam wejść w Nikona ;-)
W!
Pracowalem swojego czasu jako serwisant Canona (hehe), i powiem Wam ze tam (na Zytniej), naprawde bylo wielu profesjonalistow ktorzy znaja sie na swojej robocie, ale... Kazdy serwis musi (!), przestrzegac pewnych procedur i wypelniac specjalne czrodziejskie kwestionariusze (heh). Naprawy sprzetu foto sa dosc trudne i wymagaja ogromnej cierpliwosci (sam nadal od czasu do czasu to nadal robie), i jak zawsze przy pracy ze sprzetem elektronicznym usterki sa na tyle subtelne iz nie mozna ich poprawnie zidentyfikowac lub czasem jest to czepialstwo klienta (lub tez wymysl). Mialem klienta ktory twierdzil ze ma mydlo i ze to jest na 101% FF lub BF, ok wiec, dostalismy korpus i do dziela. Podpielismy jedno szklo referencyjne - dobrze, drugie - dobrze, przynioslem wlasne szklo sprawdzone - dobrze. Hmmmm, odsylamy z info ze dziala poprawnie. No i sie zaczelo! Heh. Awantury, skargi i petycje. W koncu trafilo body do Holandii, a po tygodniu odeslany - It works fine. A co sie okazalo?? Oczywscie kolo mial obiektyw zwalony, ale upieral sie ze jest dobry i odmawial jego dostarczenia. A tak po prawdzie to liczyl ze zostanie mu wymienione body na nowe (tak ja mysle), wtedy byl taki moment ze na nowszy model wymieniano podczas bardziej skomplikowanych napraw. Dowiedzial sie o tym i siup, porobil zwalonym szklem zdjecia i jako sample przynosil. Dlatego tez teraz z wiekszym dystansem i ostroznoscia podchodze do tego ze klient nasz pan. Bo to roznie bywa... Jako wieloletni serwisant wiem iz nie nalezy dac sobie wmowic bajek jakie wymyslaja czasem klienci a jedynie poznac suche fakty. I nie zawsze klient nasz pan - bo ja panow ktorzy mi bzdury i chamstwo sprzedaja to nie chce!
Pomyslki serwisu sie zdarzaja i wiadomo trzeba umiec sie do nich przyznac i przeprosic.
Mimo wszystko polecam Zytnia bo to fachowcy (jedni z najlepszych w .pl)!
Zdrowko
A moze sprobuj teraz zadzwonic i spotkac sie z automatem? Bo kiedys to wiesz... :roll: .
moze masz racje - ostatnio nie sprawdzalem i mam nadzieje, ze nie bede musial sprawdzac :mrgreen:
a to "kiedys" nie bylo znow TAK dawno - jakies 5 m-cy temu i fakt jest faktem - ja na obsługe narzekac nie moge :mrgreen: ..
moze masz racje - ostatnio nie sprawdzalem i mam nadzieje, ze nie bede musial sprawdzac :mrgreen:
a to "kiedys" nie bylo znow TAK dawno - jakies 5 m-cy temu i fakt jest faktem - ja na obsługe narzekac nie moge :mrgreen: ..
Czyli nadal (trzeci dzien?) tylko o tym piszesz w kontekscie "może" , zamiast wziac telefon i sprawdzic?
Dziwne...
Pracowalem swojego czasu jako serwisant Canona (hehe)
to moze zdradzisz nam przepis na jak najlepsze podejscie? ;]
czy przychodzac w sprawie bf/ff z jasna eLka jak ktos to napisal to dobry pomysl?
to moze zdradzisz nam przepis na jak najlepsze podejscie? ;]
czy przychodzac w sprawie bf/ff z jasna eLka jak ktos to napisal to dobry pomysl?
Wystarczy już 85/1.8 z drugiej strony nie będzie gorzej z 135L, 200/1.8, itd.
Optymalnie 135L.
Czyli nadal (trzeci dzien?) tylko o tym piszesz w kontekscie "może" , zamiast wziac telefon i sprawdzic?
Dziwne...
a mozesz mi powiedziec po co :roll: ?? ok, napisales jak jest teraz, przyjalem do wiadomosci.. a zadzwonie jak bede mial taka potrzebe ((czyt. problem z aparatem) - na razie jakos mam inne ciekawsze rzeczy do robienia ;-) 8-)
ms714033 09-06-2006, 10:23 A może nie? Czemu piszesz "wszyscy". Niech podpiszą się tylko niezadowoleni!
NIE CHCESZ NIE PODPISUJ!!!!!!!!!!!!!!
Pracujesz na Żytniej?
Wiesz co, nie chce mi się nawet Tobie odpowiadać :evil:
Myślisz, że Ci wszyscy którzy wypowiadali się źle o serwisie na Żytniej to sobie to wymyslili??? :confused: Ja po przeczytaniu tego tematu uważam, że jest to problem ( pomimo tego, że nie miałem jeszcze styczności z serwisem ) i należałoby wystosować takie pismo pod którym podpisałoby się jak najwięcej osób.
Chciałbyś zobaczyć jak Twój sprzęt za kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy jest traktowany jak w opisywany w tym temacie sposób? Może chcesz ... masz takie prawo! Ja natomiast nie znoszę, jak ktoś nie szanuje cudzej rzeczy i jako monopolista traktuje zależnych od niego jak śmieci
NIE CHCESZ NIE PODPISUJ!!!!!!!!!!!!!!
Pracujesz na Żytniej?
Wiesz co, nie chce mi się nawet Tobie odpowiadać :evil:
Myślisz, że Ci wszyscy którzy wypowiadali się źle o serwisie na Żytniej to sobie to wymyslili??? :confused: Ja po przeczytaniu tego tematu uważam, że jest to problem ( pomimo tego, że nie miałem jeszcze styczności z serwisem ) i należałoby wystosować takie pismo pod którym podpisałoby się jak najwięcej osób.
Chciałbyś zobaczyć jak Twój sprzęt za kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy jest traktowany jak w opisywany w tym temacie sposób? Może chcesz ... masz takie prawo! Ja natomiast nie znoszę, jak ktoś nie szanuje cudzej rzeczy i jako monopolista traktuje zależnych od niego jak śmieci
Nie chciałem równie ostro odpisywać bo Vitez czuwa ;-) ale popieram prawie w całości - miałem styczność z serwisem.
A wystarczyło by otworzyć drugi lub drugi i trzeci autoryzowany serwis...
Ja natomiast nie znoszę, jak ktoś nie szanuje cudzej rzeczy i jako monopolista traktuje zależnych od niego jak śmieci
gdyby tak myslec to powinnismy najpierw obalic nasz rzad a pozniej brac sie za płotki typu serwis na zytniej ;-)
Myślisz, że Ci wszyscy którzy wypowiadali się źle o serwisie na Żytniej to sobie to wymyslili??? :confused: Ja po przeczytaniu tego tematu uważam, że jest to problem ( pomimo tego, że nie miałem jeszcze styczności z serwisem )
ms714033, czasem bazowanie na cudzych opiniach nie zastapi wlasnego doswiadczenia.. Ci co byli zadowoleni z serwisu tez maja do tego pelne prawo, podobnie jak Ci ktorzy mieli tam problemy.. wpadki zdarzaja sie wszedzie choc oczywiscie nalezy dazyc, by bylo ich jak najmniej..
listy, petycje - co to da?? dopoki jest monopol, dopoty sytuacja bedzie jaka jest - jedni beda zadowoleni, inni nie.. mozna tak pogadac na forum ale jestem pewien, ze cos takiego nigdy nie urosnie poza "plany" i pozostanie tylko poboznym zyczeniem niezadowolonych klientow..
a mozesz mi powiedziec po co :roll: ?? ok, napisales jak jest teraz, przyjalem do wiadomosci
Z twoich wypowiedzi wywnioskowalem ze mi nie wierzysz :roll: .
należałoby wystosować takie pismo pod którym podpisałoby się jak najwięcej osób.
A nie mozna bylo tak od razu?
Widzisz jaka jest roznica pomiedzy "niech sie wszyscy podpisza" a "podpisaloby sie jak najwiecej osob" ?
Pierwsze to prawie agresywna prosba - narzucanie komus co ma robic. Drugie to prosba wystosowana do zainteresowanych i jakze lepiej brzmiaca.
Gdybys od razu tak napisal to nie byloby calej afery i nerwow o to ze ktos cos komus kaze zrobic i uzywa mocnych slow takich jak "wszyscy" "kazdy" , gdy ich uzycie nie jest uzasadnione.
Prawda jest ze wiele osob jest niezadowolonych z tego serwisu i to niezadowolenie wywoluje negatywne emocje.
Z drugiej strony rowniez prawda jest ze sa osoby zadowolone z serwisu i nie widza zadnego powodu by musialy taka petycje podpisywac.
Wniosek z tego jest taki - nieprawda jest zeby WSZYSCY podpisali i to wywoluje negatywne emocje u tych niezadowolonych.
Lepiej niech tylko WSZYSCY NIEZADOWOLENI podpisza.
Ja sam jestem posrodku - przy mnie jedna pani bzdury wygadywala ze sie usmiac mozna bylo i to nie raz - sporo rzeczy w tym watku opisanych moglbym potwierdzic. Z drugiej strony - osobiscie bylem raz obsluzony prawie-w-porzadku i raz bardzo w porzadku.
kocotgrz 09-06-2006, 11:48 korzystają z okazji zapytam, czy Canon określa ilość napraw gwarancyjnych po wykonaniu których można starać się o wymianę body ?
ewentualnie na jakiej podstawie można o to starać się ?
w chwili obecnej aparat jest 2x w serwisie, pierwszy raz pojechał praktycznie do mapowania matrycy a wrócił uszkodzony, to nie żart,
rozmawiałem z nimi, mieli coś z tym zrobić, ale prespektywa kolejnych napraw jakoś mnie pociesza
Rozmawiałem z serwisem - wymienili matrycę, testują, sprawdzają i w poniedziałek
ma być wysłany.
Z twoich wypowiedzi wywnioskowalem ze mi nie wierzysz :roll: .
to sie nie zrozumielismy ;) .. czemu mialbym nie wierzyc :) :?: widac czasy sie zmieniaja a ja od dluzszego czasu z zytnia nie mialem kontaku ale w razie czego (odpukac ;-) ) bede wiedzial co i jak..
pozdrawiam
ms714033 09-06-2006, 15:20 A nie mozna .... i raz bardzo w porzadku.
EEeeeeeeeeeee taaaaaammmm!
Ja zawsze się wp.... między wódkę, a transformator.
Żałuję, że podjąłem temat.
The end.
W!
W umowei gwarancyjnej masz ile napraw musi byc przeprowadzonych nieskutecznie, aby starac sie o wymiane aparatu.
Dwa - wiecej autoryzacji nie rozwiaze problemu - wierzcie mi ;> Technik musi sie nauczyc, a uczy sie na Waszym sprzecie, bo nie da sie inaczej (!). Im wiecej serwisow tym gorsza jakosc wykonywanych uslug i gorsza dostepnosc czesci (pracowalem w serwisie Neca i byl taki sobie serwis autoryzwany z czestochowy ktory kupowal na pniu pewne podzespoly i nikt oprocz nich tego nie posiadal zwykle, wiec klienci i inne serwisy byly zmuszone do przesylania do nich sprzetu, wierzcie mi ze jeden serwis jest lepszy nizli trzy).
To trudna decyzja jezeli trzeba zamknac autoryzacje serwisowi. Podkreslam ze Zytnia to naprawde dobre miejsce i niech tak pozostanie (wierzie mi ze lepiej dla Was). Petycje nie zmienia niczego, no moze tylko to ze np. pogorszy (sic!) sie szybkosc naprawianego na zytniej srzetu...
Zdrowko i oby jak najmniej usterek.
To ja trochę z innej beczki, ale jak najbardziej w sprawie kontaktu. Chciałbym się poskarżyć na serwis na Żytniej.
Po siedmiokrotnej regulacji AF w aparacie i moich obiektywach dalej jest źle. Okazało się że wyniki z ich tablicy testowej mają jakieś przesunięcie względem prawidłowych ustawień więc ostatnia regulacja była wykonywana przez technika "na oko" przez robienie zdjęć różnych miejsc np. kominów za oknem (test na nieskończoność) czy ścian w portierni z napisami (ostrzymy na literkę w środku wyrazu i już widać czy jest FF/BF). Szkoda że nie dałem swojej karty to bym wam pokazał :mrgreen: . Niestety po raz kolejny nieskutecznie.
Zostawiłem cały sprzęt i gdzieś za dwa tygodnie odeślą do mnie z powrotem. Jak dalej będzie źle to chyba wybiorę się tam z pistoletem ;)
Janusz Body 22-07-2006, 14:01 ..Technik musi sie nauczyc, a uczy sie na Waszym sprzecie, bo nie da sie inaczej (!). Im wiecej serwisow tym gorsza jakosc wykonywanych uslug i gorsza dostepnosc czesci
Taż to absurd. Od nauki to są szkoły, kursy, szkolenia w firmie. Żadna firma na świecie nie może sobie pozwolić na technika "uczącego się na klientach". No może z wyjątkiem tej na Żytniej. Absurdem jest też stwierdzenie, że więcej znaczy gorzej. Teraz jest MONOPOL - konkurujące ze sobą firmy prywatne (autoryzowane) będą lepiej dbały o klienta widząc w tym własny interes. Kropka. Koniec. :)
(pracowalem w serwisie Neca i byl taki sobie serwis autoryzwany z czestochowy ktory kupowal na pniu pewne podzespoly i nikt oprocz nich tego nie posiadal zwykle, wiec klienci i inne serwisy byly zmuszone do przesylania do nich sprzetu, wierzcie mi ze jeden serwis jest lepszy nizli trzy).
...
No właśnie - patrz wyżej. Przymus korzystania z jednego punktu nic dobrego nie wróży.
Janusz
BTW, wydaje mi się że Żytnia odsyłając sprzęt pakuje go w ... śmieci! Odebrałem obiektyw zapakowany w torebkę a pozostała objętość pudełka wypełniona była konfetti po jakiś zadrukowanych dokumentach z niszczarki :roll:
BTW, wydaje mi się że Żytnia odsyłając sprzęt pakuje go w ... śmieci! Odebrałem obiektyw zapakowany w torebkę a pozostała objętość pudełka wypełniona była konfetti po jakiś zadrukowanych dokumentach z niszczarki :roll:
Podejrzewam, że to sposób na zabezpiczenie zawartości paczki, sam tak robie działa rewelacyjnie ;)
Witam,
czytam wszystkie te watki i wrociły wspomnienia z moich wizyt na Zytniej :-( rece opadają .....po wielu mc. trafilem na forum Canona w Niemczech :lol: i dostalem namiary na firmę w Monachium -Gima po prostu bajka.Tak sie skladalo ze bylem w okolicach i odwiedzilem zaklad.Po kilku minutach wiedzialem ze jestem we wlasciwym miejscu i mam do czynienia z prawdziwymi fachowcami.Wrocilem do Polski zapakowalem caly sprzęt w paczkę i wysłalem po trzech tyg. otrzymałem to czego oczekiwałem :lol:
Polecam gorąco
Odebrałem obiektyw zapakowany w torebkę a pozostała objętość pudełka wypełniona była konfetti po jakiś zadrukowanych dokumentach z niszczarki :roll:
Standart. Materialy z niszczarki sa tania alternatywa dla kuleczek steropianowych, plastikowych czipsow, lub woreczkow z zaspawanym powietrzem.
Wracajac do tematu: mam "fehlerny" 70-300 IS USM (patrzac na nr. seryjny). Ma ktos doswiadczenie ile trwa naprawa? Rozmowa z Servisem Canona czeka mnie jutro :(
Zwracam się z prośbą do osób mieszkających w Warszawie.
Potrzebny jest ktoś kto ma idealnie wyregulowany AF w 20D/30D/5D z jakimś jasnym obiektywem, który bez żadnych wątpliwości ma 100/100 celnych strzałów.
Czas i miejsce akcji: Żytnia 15, czwartek 27.07, godziny popołudniowe.
Chciałbym aby technicy zrobili zdjęcie swojej tablicy testowej takim zestawem i żeby definitywnie rostrzygnąć czy regulacja do tej tablicy ma w tej chwili jakikolwiek sens. Być może mają jakiś błąd w ustawieniach który można poprawić, ale na dzień dzisiejszy jeśli wyregulują mi ponownie do tej tablicy to dalej będzie źle.
Podczas ostatniej mojej wizyty technik przy mnie zauważył że jest spora rozbieżność między wynikami z tablicy a zdjęciami które robił "z ręki" w serwisie. Na moje pytanie dlaczego tak się dzieje odpowiedział "nie wiem". Na tablicy mój aparat pokazywał FF a na pozostałych zdjęciach zrobionych w serwisie był BF co zresztą było zgodne z moimi obserwacjami. Będę mieć ze sobą fabrycznie nowy 50/1.4, który też chciałbym przed wizytą u nich sprawdzić, żeby wykluczyć jakąś ewentualną jego wadę, ponieważ zostawię u nich ten obiektyw do pomocy przy regulacji aparatu.
Mój sprzęt był już u nich regulowany 7 razy pod rząd i chciałbym wreszcie zakończyć ten horror. Najlepsze jest to że aparat najprawdopodobniej nie wymagał żadnych regulacji a winny był obiektyw, który od poczatku należało wymienić na nowy i to zakończyłoby sprawę. Niestety, panowie technicy zaczęli kręcić aparatem do swojej tablicy, potem obiektywami, ponownie aparatem i w tej chwili wszystko jest rozjechane w różne strony :rolleyes:
Proszę pisać na PW. Z góry dzięki. Postaram się jakoś odwdzięczyć.
Na zdjeciach ze swojego 1,5 rocznego 20D nie zauwazylem drastycznych FF/BF a czesto sie bawie przy bardzo otwartych przyslonach (50 1.4, 85 1.8, 70-200 2.8 ), ale nie powiem ci na 100% ze mam 100/100 celnych strzalow bo nigdy tego nie testowalem.
Z wiekszoscia Sigm za to moj 20D ma lekki FF :roll: .
Z wiekszoscia Sigm za to moj 20D ma lekki FF :roll: .
Z Sigmą niestety nic nie zrobisz bo nikt nie ma oprogramowania serwisowego i możesz regulować tylko AF w aparacie.
Niżej jakieś pierwsze lepsze z brzegu zdjęcie, w 95% jest identycznie.
http://img55.imageshack.us/img55/9696/img1530dh5.jpg
Taki właśnie jest efekt przedostatniej regulacji na Żytniej. Po ostatniej dla odmiany zrobili mniej więcej tej samej wielkości FF i po godzinie testowania ponownie oddałem im aparat. Wydruk z ich tablicy testowej pokazuje ostrość prawie dokładnie w punkt 0 i Pan Technik na uwagę że jest źle i trzeba poprawić zrobił się niemiły :rolleyes:
ErnestPierwszy 24-07-2006, 00:37 W piątek odebrałem z Żytniej kita, z którym miałem dziwne problemy (wątek "kit jest do kitu" (http://canon-board.info/showthread.php?p=169427#poststop)). Zauważyłem, że obiektyw ma inne numery seryjne. Zapytałem, czy to jest mój obiektyw czy może jakiś cudzy, przez pomyłkę.
Pani skoczyła do techników i po chwili wróciła oznajmiając, że została wymieniona przysłona, a to jest element wspólny z obudową, więc mam nową obudowę z nowymi numerami.
Dopisała nowe numery do karty gwarancyjnej i już.
Naprawa trwała 4 dni.
Dziś po testach stwierdzam, że kit bardzo ładnie ostrzy, nie mam już ruletki mydło-ostro. Teraz wszystkie fotki są ostre (jak na kita), a subiektywnie patrząc są ostrzejsze niż poprzednio.
W sumie jestem zadowolony z serwisu na Żytniej.
Ja bym to tak ujął. Przeszedłem różne kombinacje sprzętowe i różne wady się trafiały. Jednak od czasu przesiedki na jednocyfrowe body i obiektywy klasy L (poza 50/1,4) jest błoga cisza. Wszystko gra jak w szwajcarskim zegarku. Mimo to corocznie serwisuję sprzęt, tak profilaktycznie. I biorąc pod uwagę wcześniejsze naprawy i obecne przeglądy okresowe, to też jestem zadowolony z serwisu.
A moja rada do kupujących sprzęt foto. Testować przed zakupem! A nie kupować w ciemno i później próbować zrobić z tego elkę. Myslę, że jak do Canona dokupuje się obiektyw inny niż Canon, to wszelkie błędy powinny być interpretowane jako niedopasowanie szkła. I jako takie traktowane. A z tego co wiem, to na Żytniej potrafią dopasować dobrze Tamrony (z nieoryginalnych). I może tego trzeba by się trzymać. Albo obiektyw Canon, albo kupowanie poprzedzić testem i zwrot szkła jak coś nie tak. Wtedy zapewne szkła producentów niezależnych nie były by takie tanie. Ale to tylko moja prywatna opinia.
oskarkowy 27-07-2006, 10:38 A moja rada do kupujących sprzęt foto. Testować przed zakupem! A nie kupować w ciemno i później próbować zrobić z tego elkę.
Dobrze by było, gdyby te zdania w końcu dotarły do wielu użytkowników tego forum. Było by 90% mniej postów z narzekaniami o wadliwy sprzęt.
Dobrze by było, gdyby te zdania w końcu dotarły do wielu użytkowników tego forum. Było by 90% mniej postów z narzekaniami o wadliwy sprzęt.
Łatwo mowic :) nie kazdy mieszka w warszawie i ma kilka sklepow do okola w ktorych moze wybierac i przebierac.
Pozdr.
Łatwo mowic :) nie kazdy mieszka w warszawie i ma kilka sklepow do okola w ktorych moze wybierac i przebierac.
Amen.
oskarkowy 27-07-2006, 15:10 To lepiej później jeździć po serwisach lub wysyłać sprzęt w nieznane licząc, że przypadkiem uda się go naprawić? Skoro awaryjność nowych egzemplarzy jest dość duża, to najwięcej ryzykuje się chyba przy zakupie, prawda? Ja tam bym tę cenę biletu lub paliwa do sklepu doliczał automatycznie do ceny sprzętu (i tak robię, sam nie mieszkam w warsiawce)
ErnestPierwszy 27-07-2006, 15:25 Ja mieszkam w Wawie i nie znam sklepów gdzie można przebierać, wybierać i jeszcze kupić. Taka sigma 24-70 w sklepie kosztuje 1999 zł. Jak się chce pomacać i tanio kupić - zostaje giełda foto w niedzielę...
Na giełdzie jest ciemno i tłoczno, więc dużego komfortu nie ma.
Chyba że nieautoryzowany punkt to jest np. FotoIt. Kupiłem u nich lampę wcześniej ją macając:)
Więc tak różowo to tu nie jest.
Łatwo mowic :) nie kazdy mieszka w warszawie i ma kilka sklepow do okola w ktorych moze wybierac i przebierac.
Pozdr.
Ale kasa Twoja! Więc ją szanuj. Czasami taniej jest ruszyć 4 litery i udać się do przysłowiowej Warszawy niż później krokodyle łzy wylewać. Czyż nie?
KuchateK 27-07-2006, 16:05 Niestety wiekszosci sie wydaje, ze to co zaplaca przy zakupie to cena koncowa produktu.
Albo obiektyw Canon, albo kupowanie poprzedzić testem i zwrot szkła jak coś nie tak.
Ja mam wszystkie obiektywy Canona, a najwięcej problemu miałem z 50/1.4. Jedna po przeostrzeniu na makro i ostrzeniu AF robiła 100% zdjęć z BF, a druga robiła FF na wszystkich i nie dało się ustawić bo zabrakło stopni reglacji w obiektywie. Czekam na trzeci egzemplarz.
Nie mówię że wszystkie są takie ale jakby nie patrzeć to Canon.
Ja mam wszystkie obiektywy Canona, a najwięcej problemu miałem z 50/1.4. Jedna po przeostrzeniu na makro i ostrzeniu AF robiła 100% zdjęć z BF, a druga robiła FF na wszystkich i nie dało się ustawić bo zabrakło stopni reglacji w obiektywie. Czekam na trzeci egzemplarz.
Nie mówię że wszystkie są takie ale jakby nie patrzeć to Canon.
A ja swoją 50/1,4 kupiłem na giełdzie w Stodole bez testu. Jak zobaczyłem , że pudełko jest fabrycznie zaklejone, to nawet nie otworzyłem (dopiero w domu). I jest to jedno z lepszych moich szkieł, mimo że nie elka.
Jak widać tak też można. Ale do tego sprzedawcy to ja mam zaufanie. To podstawa. Od takiego gościa to nawet wysyłkowo i w dodatku z przedpłatą kupić mogę.
A generalnie chodzi mi o to, że kupując w sieci nie mamy wpływu na fakt, że wadliwe obiektywy krążą jak muchy. Ich "stężenie" w ogólnej masie rośnie, ze względu na zwroty. I tu upatruję przyczynę "zła". Kupując zaś w sklepie lub na giełdzie eliminujemy takie przypadki. Jak coś wadliwe to zostaje u sprzedawcy i nie idzie w świat.
I dodam, że nie mam zamiaru krytykować ludzi, którzy kupują sprzęt fotograficzny wysyłkowo. Wręcz przeciwnie. Nawet szanuję ich. :smile:
Kupując zaś w sklepie lub na giełdzie eliminujemy takie przypadki. Jak coś wadliwe to zostaje u sprzedawcy i nie idzie w świat.
Idzie, ale do mniej wymagajacych klientow. To juz kwestia wprawy sprzedawcy - wyczuc ktory klient sie zna i moze sprawiac problemy a ktory po prostu chce kupic jakies szkielko :roll: .
Sprawy poszły lekko w dobrym kierunku. Siadłem z gościem z serwisu na zapleczu i przez godzinę robiłem foty i oglądaliśmy na monitorze efekty.
85 1.8 celuje w punkt, chociaż czasem ma lekkie tendencje do FF, ale do przeżycia. W 50 1.4 zabrakło regulacji, będę mieć za parę dni inny egzemplarz. Problem tablicy testowej ma zostać poruszony na najbliższym szkoleniu.
Aż się boję co będzie jak podepnę jakiegoś zooma Sigmy albo Tamrona :)
Ja tam bym tę cenę biletu lub paliwa do sklepu doliczał automatycznie do ceny sprzętu (i tak robię, sam nie mieszkam w warsiawce)
A gdzie jest taki sklep w Warszawie, gdzie można pomacać szkła, które się chce kupić (i żeby ich więcej niż jedna sztuka była?). Bo w tych, co ja byłem, to zwykle działała następująca zasada - im większy napis Canon przed sklepem, tym bardziej puste półki w środku.
A gdzie jest taki sklep w Warszawie, gdzie można pomacać szkła, które się chce kupić (i żeby ich więcej niż jedna sztuka była?). Bo w tych, co ja byłem, to zwykle działała następująca zasada - im większy napis Canon przed sklepem, tym bardziej puste półki w środku.
Czyli szukaj sklepow wg zasady odwrotnej. Im mniej widoczne na zewnatrz tym lepszy wybor (e-oko, interfoto, fotoit i jeszcze kilka by sie znalazlo).
Po co wieszac banner "oglaszamy miesiac dobroci dla zbojcerzy" ? ;)
Siadłem z gościem z serwisu na zapleczu i przez godzinę robiłem foty i oglądaliśmy na monitorze efekty.
Witaj w elitarnym gronie :mrgreen: Do tej pory chyba tylko kilku forumowiczów dostąpiło tego zaszczytu ;-)
Witaj w elitarnym gronie :mrgreen: Do tej pory chyba tylko kilku forumowiczów dostąpiło tego zaszczytu ;-)
Też się cieszę, ale mam jakieś dziwne wrażenie że mnie po tylu razach chyba niezbyt polubili :mrgreen:
Tak też tam byłem. Nawet parę razy.
Moje ogólne wrażenie jest takie, że ci goście naprawdę się starają.
Ten sprzęt to nie jest półka profi, więc czymś się musi różnić. Innymi słowy „ten typ tak ma”.
Zaraz potem jak to zrozumiałem sprzedałem 10D.
I żeby nie było miałem dwa 10D. Jeden zza zachodniej granicy. Drugi zza oceanu z B&H. I oba robiły, co chciały z ustawianiem ostrości.
lokowaty 02-08-2006, 00:21 Też się cieszę, ale mam jakieś dziwne wrażenie że mnie po tylu razach chyba niezbyt polubili :mrgreen:
Hej!
I jak, możesz się już cieszyć w pełni ze swojej puchy? Wyprowadzili ja na prostą?
Pzdr!
I jak, możesz się już cieszyć w pełni ze swojej puchy? Wyprowadzili ja na prostą?
Ustawialiśmy tylko z jednym obiektywem bo drugi akurat był wymieniany w sklepie. Po przykręceniu 50-tki widzę że ma jakieś takie delikatne tendencje do robienia FF, trochę częściej niż 85-tka. Przy okazji do nich zajrzę i poproszę o przestawienie W AF aparatu jednej działki na BF.
Nie wiem, czy to kogos zainteresuje czy nie, ale dzisiaj zanioslem wszystko co mam do serwisu;) Matryca nadaje sie do czyszczenia, ale przy okazji sobie pomyslalem, zeby mi wyregulowali AF w obiektywach... W jednym mam ewidentnie FF, wiec jak zaczna od regulacji body, to potem moze sie okazac, ze na innych AF nie trafialby w punkt. Jestem ciekawy jaki bedzie efekt. Jak odbiore aparat to pochwale sie wynikiem.
P.S. Pani z wasem byla bardzo mila;)
Don SzaSzlykos 09-01-2007, 15:00 =Pawel Woo;99866.. forumowicze Canon Board ... to element uświadomiony i upierdliwy - ...
W skrócie - na hasło Canon Board Forum - profesjonalna obsługa.
Pozdrowienia
JEDEN ZA WSZYSTKICH - WSZYSCY NA JEDNEGO
( sorry - nie mogłem się powstrzymać :-) )
oczywista ze ten mały collage jest mego autorstwa
Wlasnie odebralem puszke z obiektywami.
Z puszka bylo wszystko OK, wiec obylo sie bez dlubania. Jedynie matryca zostala wyczyszczona.
24-105 - OK, kit 18-55 ok jesli chodzi o FF/BF, ale okazalo sie ze zostala nareperowany AF. Pan niestety nie mial informacji co bylo nie tak. Ale milo, ze to zrobili;)
50-miala duzy FF (dlatego tez oddalem do kalibracji), natomiast teraz jest juz wszystko w jak najlepszym porzadku.
Dlatego polecam;)
I jedno spostrzezenie na koniec. Niestety tylko puszke i kita mialem na europejskiej gwarancji. Za kalibracje 50-tki musialem zaplacic. Dlatego wydaje mi sie, ze nie ma co szukac "okazji" na allegro, na ktorych teoretycznie zarabiamy 50-100 zlotych, poniewaz szybko potem tracimy zaoszczedzone pieniadze. Od teraz okazja bedzie dla mnie znalezienie najtanszego sprzetu z gwarancja producenta, a nie sklepu:)
Za kalibracje 50-tki musialem zaplacic. Dlatego wydaje mi sie, ze nie ma co szukac "okazji" na allegro, na ktorych teoretycznie zarabiamy 50-100 zlotych, poniewaz szybko potem tracimy zaoszczedzone pieniadze. Od teraz okazja bedzie dla mnie znalezienie najtanszego sprzetu z gwarancja producenta, a nie sklepu:)
Dobrze wiedzieć, jeszcze może napisz ile kosztuje kalibracja 50mm
Pozdr
Artur
za 50 mm 1.4 - 61 zlotych. Za kalibracje 24-105 mialo byc 120 zlotych, ale okazalo sie, ze z obiektywem wszystko jest ok.
hmmm nie czytałem wszystkich watków ..ale mam doświadczenia miłe z serwisem na żytniej po pierwszej naprawie wymianie migawki uszkodzono mi moduł lampy błyskowej , po odeslaniu aparatu do reklamacji naprawiano go 3 krotnie tak naprawde co 2-3 miesiace wymieniano migawke a tak naprawde wysłałem parat do czyszczenia i korekty ostrości ale ze wzgledu na duży przebieg migawki doradzono mi by wymienic migawke przy jednej robociznie wiec wyrazilem zgode i to był błąd ma już 4 migawke jak narazie odpukac 20.000 zdjec zrobiłem i EUREKA nadal działa . Pani kierownik bardzo miła kobieta , powiem szczerze że mnie zaskoczyłą ze naprawiono mi aparat w jeden dzien ( wysłałem w poniedzialek a w środe aparat juz miałem u siebie ) .JESTEŚMY SKAZANI NA ŻYTNIĄ NIESTETY!!!!! Pozdrawiam ...
Zytnia wraca do łask szkoda tylko,że w monopolowym..:(
witam
jestem zalamany po przeczytaniu waszych postow
mialem zamiar kupic Canon'a 20D lub 30D ze wzgledu na 5kl./s i to byl moj typ.
jednak widze ze, a szczegolnie w 20D jest notorycznie problem FF lub BF.
mam znajomych z 350D i 400D - gdzie takich zjawisk nie zaobserowalem.
sadze teraz o zgrozo, ze im bardziej zaawansowany aparat tym gorzej dziala.
no i ogolnie zrazilem sie do marki - i nie chodzi tylko o serwis tylko o sam fakt FF i BF - przeciez to nie wada, ze nagle cos wysiadlo. tylko bledy w kalibracji - taka sama sytuacje mialem z monitorem sony gdzie okazalo sie ze na polski rynek wysylaja gorsze modele z wiekszymi convergencjami. ja mialem z serii pro (nie pamietam juz oznaczenia 17P czy jakos tak). widzialem pare modeli w niemczech z serii E - ekonomicznej i znacznie tanszych i po prostu roznica w obrazie kolosalna. pan z serwisu okreslil ze na Polske sa inne normy i ze moga byc wieksze przeklamania. moze jest podobnie z Canonem :(
kolejna sprawa to problemy z dostrojeniem aparatow w serwisie (to nikt ich nie kontroluje, tej aparatury i wzorcow) wlosy mi deba staja jak mam wydac na system okolo 6tys na taki bubel.
o nikonie tez narzekacie - mam nadzieje ze nie na BF i FF. bo jezeli tak no to tez i ta marka odpadnie (chociaz tutaj chyba nie jest tak glosno jak z 20D), a nie chce kupowac aparatu aby uzerac sie z serwisem
z mojego doswiadczenia niewiele psuja sie olympusy - jednak oly nie ma w ofercie 5kl/s no i wiecej ma szumu - idealem byl dla mnei canon, ale teraz juz sam nie wiem (moze po prostu kupie uzywanego 350D i bedzie najlepiej)
szok.
podajcie jak dokladnie testujecie BF lub FF (mam rozumiec ze to na AF sa te jazdy) bo jezeli tak to nie jest az tak zle ze 20D poniewaz lubie dzialac na MF i mogl bym to przezyc (nie mialem lustrzanki dluzej jak 2 dni w reku wiec nigdy na to nie zwracalem uwagi) jestem posiadaczem kompaktu olympusa 5060 na ktorym pstrykam raczej na manualu, ale na AF tego typu problemow nie zaobserowalem
jak wspominalem chce zbudowac system jednak canon stoi pod wielkim zapytaniem (chodzi o model 20D/30D) bo w 350D to jeszcze mozna przebolec ww problemy (cena znacznie nizsza)
co do serwisow w duzych firmach to najgorszy motym jest w HP - kupilem kiedys drukarke atramentowa za 1600zl top model. okazalo sie ze duplexer byl uszkodzony. oddalem drukarke do serwisu (sam stwierdzilem ze duplexer jest uszkodzony - HP potrzebowal do tego ponad 2tyg. - musialem interweniowac telefonicznie ze okres minal widniejacy na gwarancji. otrzymalem odpowiedz ze jest to nowy model drukarki i czekaja na przesylke ze stanow na model regenerowany. zapytalem sie szybko zszokowany o co chodzi. okazalo sie ze dostal bym drukarke ze stanow juz wczesniej uzywana tyle ze zregenerowana/naprawiona lub jak kto chce. zdenerwowany stwierdzilem ze za 30 min bede na miejscu i niech nic nie robia z moja drukarka - o ile jeszcze jest na stanie. cale szczescie byla. twierdze ze wystarczy wymienic ten duplexer - na np. ten regenerowany, a nowej drukarki nie chce - kto zreszta by chcial z przyzolconym plastikiem. po ostrych sporach i klutniach i straszeneim sadami doszledlem z kierownikiem do porozumienia. ze zwroca moja drukarke po mimo juz rezlizacji serwisowej i pojde do sklepu i skorzystam z rekojmi. oczywiscie tak zrobilem. jednak jak to w sklepie powiedzieli ze nic takiego nie istnieje !!! ;) wkurzylem sie spisalem wszystkie paragrafy rzucilem przy kolejnej wizycie na biurko i powiedzialem ze albo zalatwimy ta sprawe tu i teraz w przeciagu 20min albo nasylam kontrole i kieruje sprawe do sadu. poskutkowalo. kierownik powiedzial ze idac na reke klientowi jako solidna firma - bede mogl skorzystac z rekojmi (nie chcialem kasy a druga drukarke - a dokladnie duplexer, bo wiedzialem ze moja jest OK). zamienilem zrobilem test i wszystko bylo OK. walczylem z tym przez ponad 1 miesiac, a sam bym to ze swoja diagnoza zalatwil w przeciagu max 2 dni - duplexer oddzielnie kosztowal 150zl, ale mialem gwarancje.
wiec jak widac wszedzie kombinuja i oszukuja jak tylko moga i trzeba walczyc o swoje i dlatego teraz wychodze z zalozenia, zeby kupic sprzet ktory od nowosci bedzie OK - a gdy cos trafi no to trudno i serwis. ale z tymi Canonami 20D to straszne !!!
mam nadzieje ze jestem w bledzie bo chcialbym byc szczesliwym posiadaczem 20D lub 30D
tak z ciekawosci gdzie dokladnie przy zytniej jest ten serwis
serdecznie pozdrawiam
Tomasz1972 17-01-2007, 00:16 Miłego użytkowania 20/30D :)
http://e-csi.pl/kontakt/
jestem zalamany po przeczytaniu waszych postow mialem zamiar kupic Canon'a 20D lub 30D ze wzgledu na 5kl./s i to byl moj typ.
jednak widze ze, a szczegolnie w 20D jest notorycznie problem FF lub BF.
mam znajomych z 350D i 400D - gdzie takich zjawisk nie zaobserowalem.
Ci którzy problemów nie mają to o tym nie piszą, stąd można wysnuć taki wniosek że same problemy. Forum jest właśnie po to żeby te problemy rozwiązywać i dlatego ludzie o tym piszą. Idź do lekarza i zapytaj się ilu miał zdrowych pacjentów, to działa tak samo ;)
Ja też miałem jazdy z FF/BF za sprawą obiektywów. Jeden miał luz a drugi FF. Na Żytniej mi regulowali puszkę raz do jednego raz do drugiego, tak że w końcu nic dobrze nie działało, a powinni zacząć od dobrej ekspertyzy stwierdzającej problemy z obiektywami a nie aparatem. Straciłem dużo czasu ale wreszcie jest spokój i wszystko trafia w cel.
to ja napiszę:
mam 20d i nie mam BF ani FF.
:D
mialem zamiar kupic Canon'a 20D lub 30D ze wzgledu na 5kl./s i to byl moj typ.
jednak widze ze, a szczegolnie w 20D jest notorycznie problem FF lub BF.
mam znajomych z 350D i 400D - gdzie takich zjawisk nie zaobserowalem.
sadze teraz o zgrozo, ze im bardziej zaawansowany aparat tym gorzej dziala.
Zle sadzisz.
Przeczytaj moje zdanie na ten temat i przemysl: http://canon-board.info/showpost.php?p=267935&postcount=149
Troszkę poczytałem ten wątek - w mojej opinii sytuacja jest straszna. Co do umiejętności techników się nie wypowiadam ale obsługa klienta jest poniżej krytyki. W innym wątku już opisałem sytuacje więc tylko w kilu słowach - sam tydzień temu odbierałem naprawiony 1DMkIIn, zrobiłem pierwsze zdjęcie testowe i od razu wyszło że chcieli mi po prostu wcisnąć lipę. Ponoć wymienili mi matryce ale poziome paski na zdjęciach jak były tak zostały. Pani zabrała moją tygodniową - niby sprawną jedynkę na zaplecze i przez dobre 15 min nie wiedziałem co się dzieje z aparatem pomimo że 3 razy prosiłem aby przyszedł do mnie technik; dobrze że Pani dyrektor jest normalną i miła osobą. Aktualnie czekam na nowy egzemplarz.
oskarkowy 18-01-2007, 10:03 Troszkę poczytałem ten wątek - w mojej opinii sytuacja jest straszna. Co do umiejętności techników się nie wypowiadam ale obsługa klienta jest poniżej krytyki.
Nie, no powoli się zmienia..
Gzakowi naprawili walnięte 35L ze Stanów, do mnie uśmiechnęła się dwa tygodnie temu "pani z wąsem"... Idzie nowe. Tyle, że powoli :mrgreen:
do mnie uśmiechnęła się dwa tygodnie temu "pani z wąsem"... Idzie nowe. Tyle, że powoli :mrgreen:
Do mnie też się usmiechała, a nawet zaproponowała kawę :mrgreen:
oskarkowy 18-01-2007, 12:16 Do mnie też się usmiechała, a nawet zaproponowała kawę :mrgreen:
Czyli nie dość, że nie potrafią niczego zrobić, to jeszcze grożą :mrgreen:
Czyli nie dość, że nie potrafią niczego zrobić, to jeszcze grożą :mrgreen:
Odczep się od pani Kasi! ;)
no ja też mam 20d już od września i nie narzekam na FF czy BF..
z tym że body mam z USA ...
Ja wybieram sie do Wawy z moim 30 D. Generalnie mam FF nieduzy na wszystkim co podepne wiec chyba wyglada na to ze musieli by mi w body troche podciagnac bo obiektywy podlaczalem do innych body i dzialaly ok, na obydwoch sprawnych ostrzyly w punkt. Pani z wasem powiedziala ze nie mogla zagwarantowac mi ze body bedzie dzialalo dobrze z Sigmami itd ale ze z obiektywami Canona nie powinno byc problemu. Planuje zostawic u nich 50 i 70-200, nie wiem czy to cokolwiek da. Czytalem ze kalibracjka obiektywow jest platna. Czy dotyczy to rowniez obiektywow na gwarancji? Mam obawy czy jesli zawitam ze sprzetem raz na Zytnia to bede juz tam czestym gosciem.
Artur Lewandowski 21-02-2007, 01:36 Nigdy wcześniej nie czytalem tego wątku bo jakoś mnie nie dotyczyl. Niestety tydzień temu moje 30D uległo awarii a dokładnie przestał mi działać przycisk spustu migawki. Nie wiem czy dobrze zrobiłem czytając to co tu piszecie o tym serwisie bo jest 0:40 a ja nie mogę zasnąć :( Mam nadzieję że moją puszeczkę traktują tam należycie i nie wróci z jakimś FF lub BF bo wczesniej nie miałem takich problemów. Ehhhhhh musiałem się wyzalic.:-|
mattnick 21-02-2007, 02:39 ewentualnie z zasyfioną matrycą :)
Wygląda na to że AF w 30D (i pewnie 20D oraz 400D) inaczej ustawia ostrość w świetle żarowym i dziennym z niektórymi obiektywami. Problem jest znany również z Pentaksa K10D i polega na tym że niektóre szkła wyregulowane w punkt przy świetle żarowym robią front focus w dziennym. Problem ten występuje u mnie z 85/1.8 a to jest właśnie referencyjny obiektyw z którym regulują na Żytniej. Sprawdzałem również z innym egzemplarzem i jest to samo. Żeby było ciekawiej to na Żytniej świecą sobie na tablicę testową halogenem 150W. Jakie są rezultaty takiej regulacji, wszyscy widzimy. W zależności od tego o której godzinie pan serwisant będzie nam kalibrował sprzęt (zmienia się udział światła halogenu do światła z okna) to różne będą efekty. Ten problem również został przez nich zauważony tzn. fakt że na tablicy jest przesunięcie względem "normalnego" fotografowania, ale oni chyba nie zdają sobie sprawy że to właśnie ostrzenie w świetle halogenu jest przyczyną. Może niech ktoś uczynny wytłumaczy im w czym problem bo ja nie mam ochoty już z nimi gadać na temat FF/BF...
Czytalem ze kalibracjka obiektywow jest platna. Czy dotyczy to rowniez obiektywow na gwarancji? Mam obawy czy jesli zawitam ze sprzetem raz na Zytnia to bede juz tam czestym gosciem.
Kalibracja obiektywów na gwarancji jest bezpłatna. Ja przynajmniej nic nie płaciłem a obiektywu i tak nie poprawili :( Podobno 50mmf1,8 to za duże g.. żeby dało się coś tam poprawić.
Kalibracja obiektywów na gwarancji jest bezpłatna. Ja przynajmniej nic nie płaciłem a obiektywu i tak nie poprawili :( Podobno 50mmf1,8 to za duże g.. żeby dało się coś tam poprawić.
Iiii to juz wiem:) Bo mnie tez nic nie ruszyli. Tez mi mowili ze jak sie gowniane szkla kupuje to i sie ma problemy. Canon 50 1.8 nie jest taka zla. Tyle ze jak zauwazylem pewne warunki trzeba spelniac zeby wszystko bylo jak trzeba. Chociaz przyznam ze tego szkla chyba najrzadziej z moich uzywam.
tcyprian 06-03-2007, 20:18 ma ktos doswiadczenia z serwisem w berlinie ?? jakos mi bardziej podrodze niz do warszawy mam do sprawdzenia 70-200/2.8 bez IS
czy serwis canona w berline uzna gwarancje jezeli srzet jest z polski fakrtura i karta gwarancyna oczywiscie sa 8)
czy serwis canona w berline uzna gwarancje jezeli srzet jest z polski fakrtura i karta gwarancyna oczywiscie sa 8)
Wydaje mi sie ze nie... uznaja tylko eurogwarancje. A nie mozesz po prostu do nich zadzwonic?
tcyprian 14-03-2007, 01:06 odpowiem sam sobie wrocilem dzisiaj z berlina rano (po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym) zostawilem sprzet w serwisie 5d + szkielka ze stopki
w zasadzie do sprawdzenia tego 70-200 bo mial przy 70mm BF na poziomie 8 cm :( . A wiec tak zostawilem sprzet o 8 rano na odbior umowilismy sie na 16 w tym czasie zroilem sobie spacer po berlinskim zoo ktore jest w poblizu i pofotografowalem sobie drugim aparatem. Okazalo sie ze o 14 sprzet byl do odbioru i co sie okazuje 5d czyszczenie i kalibracja body; 70-200 wymiana jakiegos elemenu (gehause) nie bardzo wiem o co im chodzilo, 24-105 kalibracja; 85/1,8 naprawa obiektywu (wychodzi na to ze cos bylo z autofokusem) + kalibracja; 50/1,4 odbior za 2 tygodnie musza wyslac do glownego serwisu (co mnie bardzo zdziwilo ze wzledu ze wsumie to szkielko wg mnie dzialalo najlepiej) ale dopatrzyli sie jakies usterki i kazali zostawic. dodam ze sprzet zostawilem na gwarancji i nie placilem ani grosza za naprawe co dziwnie wcale nie chcieli kart gwarancyjnych a tylko dokumenty zakupu. wszystkie moje zabawki kupilem w polsce i przedstawilem kopie fakur vat na te towary. na razie tak na szybko zrobilem kilka zdjec i wychodzi na to ze po kalibracji jest SUPER wreszcie wyglada na to, ze mam ostre foty a ostrosc w punkt (zobaczymy jak troszke wiecej popstrykam)
co do obslugi milo i kompetentnie ( oczywiscie korpus i szkla przyjmuja z deklami ) sprzet pakowany w pudelka dla serwisantow razem ze zleceniami i kopiami rachunkow, dokladnie opisywany, ilosc dekli dolaczone akcesoria itp chociaz paski muszle ovznie, baterie itp raczej kaza zostawic w domu).
jak przyszedlem po odbior to korpus i szkla kazde osobno zapakowanie i zaklejone w workach foliowych (ale nie takich jak u nas maja w marketach :)) ogolnie sprzet wyczyszczony ze wyglada jak nowy :)
jeszce jedno serwis ma autoryzacje CPS chyba ci na zytniej nie maja
ogolnie jestem bardzo zadowolony tym bardziej ze do berlina mam znacznie blizej i wygodniej niz do warszawy, to po pierwsze a po drugie w berlinie naprawa od reki a na zytniej powiedzieli mi ze 7-14 dni :(
po trzecie w zoo bylo super sloneczko pieknie swiecilo jak znajde troszke czsu to wrzuce gdzies fotki
byl jeszce ze mna kumpel z 5d i 24-105 tez mial problemy z ostroscia naprawa takze od reki i podobne wrazenia jak moje :)
tak wiec wszystkim co bywaja w berlinie albo mieszkaja na zachodzie polski goraco polecam ten serwis ( ma on bardzo dobre opinie wsrod niemieckich internautow)
adalbert 15-03-2007, 02:42 witam :)
Przeglądam od kilku tygodni forum Canona i ... coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że moje pożegnanie z Nikonem jest kwestią już tylko kilku tygodni.
Czekam do kwietnia, by podjąć ostateczną decyzję co do korpusu (1MKIII lub 5D <ew. następca - ale się chyba na to nie zanosi zbyt wcześnie>). W zasadzie do wczoraj nie miałem wątpliwości co do szkieł, na jakie zamierzam wymienić swoje dotychczasowe 2.8 - byłem przekonany, że będą to 24-70/2.8L, 70-200/2.8L IS, 135/2L i 35/1.4L - celowo umieszczam swoją pierwszą wypowiedź w wątku poświęconym serwisowi CANONA na ul.Żytniej - zacząłem bowiem mieć pewne obawy co do ryzyka związanego z zakupem zoomów... o 24-70 naczytałem się, że to często loteria i że trzeba mieć szczęście, aby trafić na dobry (czytaj dobrze skalibrowany) egzemplarz - NIE SPOTKAŁEM się wcześniej z takim problemem jak FF/BF w praktyce - może miałem szczęście? Pomyślałem sobie w pierwszej chwili, ze trudno - jesli trafiłbym na "rozlegulowany" obiektyw - najwyzej czeka mnie wizyta w serwisie i kalibracja zestawu (myslałem, że to proste :) - proszę tego posta nie potraktować jako prowokacji już prawie ex- nikoniarza (kolejny neofita na forum :) - ale znalazłem wyjątkowo dużo postów od - jak odniosłem wrażenie - zasłużonych forumowiczów, którzy mieli z ŻYTNIĄ spore problemy (mam na myśli oczywiście serwis canona ;)
Dwa pytania
1. Czy coś się zmieniło na lepsze na Żytniej i kalibracja w W-wie ma sens? Czy lepiej się wybrać w takiej sytuacji do Berlina? (dla mnie to ta sama odległość) - to pytanie oczywiście na wyrost - mam nadzieję mimo wszystko, że nie będę musiał się tam wybierać...
2. Czy kłopoty z BF/FF w 24-70/2.8 to przeszłość i można teraz już bez obaw zamawiać to szkło?
3. 70-200 - jak wielu z Was miało kłopoty z kalibracją tego zooma?
Może to rozśmieszy niektórych z Was, że tak na zapas się martwię - ale obiektywy będę na 90% ściągał z Japonii przez zieloną fotograficznie rodzinę (przynajmniej tak do wczoraj zamierzałem) i nie będą one w związku z tym objętą gwarancją honorowaną w naszym kraju... Od wczoraj mam niezły mętlik w głowie - skoro ten kłopot (FF/BF) jest tak powszechny (?) to może jednak oszczędność związana z zakupem nie jest warta ryzyka kłopotów, które mogą się pojawić w tej optyce.
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Jeszcze jedna uwaga - problemy opisywane na forum nie zniechęciły mnie do kupna wymienionych szkieł - mam po prostu dylemat GDZIE je kupić (ze względu na ew. FF/BF i koszty ew. kalibracji) - przesiadając się na CANONA nie mam wyjścia - takie obiektywy są mi po prostu niezbędne i kropka (nie zastanawiam się np. nad alternatywą 24-105/4L IS z wielu powodów) i GDZIE je ew. później SERWISOWAĆ...
oskarkowy 15-03-2007, 09:00 Wojtku, mam lub miałem wszystkie z wymienionych przez Ciebie szkieł. Z żadnym nie miałem nigdy żadnych problemów. Od przynajmniej 5 lat posługuję się ciągle cyfrowymi lustrami canona, przerobiłem masę różnistych szkieł i moja jedyna wizyta na Żytniej wiązała się z naprawą spalonej lampy. Moich 35L i 135L również nie kupowałem w polskim sklepie, również ryzykowałem i wszystko wyszło jak najlepiej. Problemy z ff/bf występują raczej przy tańszych szkłachi faktycznie się zdarzają. Jednak ustawienie szkła pod korpus na Żytniej to chwila a robią to bardzo dobrze.
Hmm, 70-200IS raczej możesz brać w ciemno, te dwie stałki chyba też cieszą się dość dobrą opinią pod względem jakości wykonania. Natomiast co do 24-70 zastanowiłbym się mimo wszystko nad kupnem w PL, z możliwością pomacania, przetestowania i zwrotu. Skoro ściągasz z Japonii, to gwarancja nie jest istotna... może zatem Allegro i dobry tip?
o 24-70 naczytałem się, że to często loteria i że trzeba mieć szczęście, aby trafić na dobry (czytaj dobrze skalibrowany) egzemplarz - NIE SPOTKAŁEM się wcześniej z takim problemem jak FF/BF w praktyce - może miałem szczęście?
To nie szczescie. To zwykla statystyka jak i specyfika miejsca, ktore czytasz.
Przeczytaj moja wypowiedz:
http://canon-board.info/showpost.php?p=265179&postcount=4
i przemysl ja...
Klopot z FF/BF nie jest powszechny. On tylko sprawia wrazenie powszechnego z powodu zageszczenia opinii w jednym miejscu... opinii kilkudziesieciu/set uzytkownikow sposrod tysiecy, setek tysiecy, milionow...
adalbert 15-03-2007, 18:46 Dochodzę do podobnych spostrzeżeń jak muflon - z drobną modyfikacją - w Polsce 24-70 + 70-200 (ten ze względu na wagę i gabaryty - ale to już wiedziałem wcześniej) - stałki ściągnę z Japonii (+lampę) - podręczny bagaż rodziców żony, którzy się tam wybierają chyba jakoś to zniesie :) korpus zaś w EU (gwarancja na korpus w moim odczuciu jest obowiązkowa) ... ściągałem już przed kilku laty kilka szkiełek do nikona z Japonii właśnie i nigdy nie miałem z nimi jakichkolwiek problemów - sądzę, że w przypadku canona będzie podobnie...
ech - w całej tej przesiadce najbardziej obiektywów żal (choć i f100 - choć to dodatkowy klamot w torbie - zawsze na wakacje był odkurzany, by przestrzelić kilka rolek Provi i Velvi)
...tak trochę bez związku - nie znam nikogo, kto przeskoczyłby z canona na nikona... (w dobie cyfry oczywiście) a w drugą stronę walą całe tabuny - to wcale pocieszające nie jest - monopol Canona w klasie pro to najgorsza wiadomość dla fotografów
.... kiedy zaczynała się moja przygoda z fotografią pierwszym porządniejszym aparatem był canon eos 620 (pamięta to ktoś jeszcze?), półtora roku po zakupie skradziono mi go w Londynie ... a kolejnym był już nikon f801s... dalej to już było budowanie systemu... historia zatacza koło a ja wracam do źródeł :)
Wracając do tematu - pocieszające jest to, co napisał Jarek o poprawie jakości usług serwisowych na żytniej....
Dochodzę do podobnych spostrzeżeń jak muflon - z drobną modyfikacją - w Polsce 24-70 + 70-200 (ten ze względu na wagę i gabaryty - ale to już wiedziałem wcześniej) - stałki ściągnę z Japonii (+lampę) - podręczny bagaż rodziców żony, którzy się tam wybierają chyba jakoś to zniesie :) korpus zaś w EU (gwarancja na korpus w moim odczuciu jest obowiązkowa) ... ściągałem już przed kilku laty kilka szkiełek do nikona z Japonii właśnie i nigdy nie miałem z nimi jakichkolwiek problemów - sądzę, że w przypadku canona będzie podobnie...
ech - w całej tej przesiadce najbardziej obiektywów żal (choć i f100 - choć to dodatkowy klamot w torbie - zawsze na wakacje był odkurzany, by przestrzelić kilka rolek Provi i Velvi)
...tak trochę bez związku - nie znam nikogo, kto przeskoczyłby z canona na nikona... (w dobie cyfry oczywiście) a w drugą stronę walą całe tabuny - to wcale pocieszające nie jest - monopol Canona w klasie pro to najgorsza wiadomość dla fotografów
.... kiedy zaczynała się moja przygoda z fotografią pierwszym porządniejszym aparatem był canon eos 620 (pamięta to ktoś jeszcze?), półtora roku po zakupie skradziono mi go w Londynie ... a kolejnym był już nikon f801s... dalej to już było budowanie systemu... historia zatacza koło a ja wracam do źródeł :)
Wracając do tematu - pocieszające jest to, co napisał Jarek o poprawie jakości usług serwisowych na żytniej....
Oj to roznie jest. Jedni narzekaja inni nie. Ja jadac do wawy spodziewalem sie najgorszego. Przy oddawaniu sprzetu nie bylo problemow, powiedzialem ze jestem sluzbowo w wawie 2 dni i czy by sie nie dalo zrobic, wasata pani pogadala i "sie dalo", chociaz prawie nic w ni nie robili bo ze szklami Canona bylo ok. Przy odbieraniu sprzetu dawal mi to mlody chlopak ktory w ogole nie ma wiedzy fotograficznej, nie potrafil odczytac testow, nie wiedzial co to BF i FF i stwierdzal ze "on tu tylko pracuje i nie testuje" co mnie troche zdziwilo no ale w sumie. Pamietaj ze w razie probelmow najmniej zdzialasz krzykiem, pretensjami i grozbami. Jesli przeprowadzisz rozmowe w kulturalny sposob to gwarantuje ze przynajmniej realizacja moze potrwac krocej. A to czy juz naprawia to przeciez nie zalezy od pani ktora aparat przyjmuje. Acha i pamietaj pewna zasade kttora moze jest na wyrost ale potwierdzona wieloma przypadkami. Body Canona zwykle zdrowieje z obiektywami Canona. A jak chcesz frustracji, fotek dekielkow, bawi cie fotografowanie linijek i kratek to polecam nabycie Sigmy i Tamrona ;) Ja mam 100 2.8, 70-200 F4 50 1.8 i nie musialem ich wcale regulowac do niczego. Natomiast kupione wczesniej Sigma 70-300 i Tamron 28-75 sprawowaly sie przecietnie. A ja oczywiscie winilem za to zwalone body i w ogole.
adalbert 16-03-2007, 00:56 ... A jak chcesz frustracji, fotek dekielkow, bawi cie fotografowanie linijek i kratek to polecam nabycie Sigmy i Tamrona ;) ....
Może to ortodoksyjne nieco założenie - ale obiektywy niezależnych producentów od bardzo dawna traktuję wyłącznie na zasadzie ciekawostek "przyrodniczych" (z nielicznymi wyjątkami jak np. Tamron SP 90mm f/2.8 Di Macro) - jedna przygoda z sigmą 28-70/2.8 sprowadzaną z USA wraz z korpusem F90x skutecznie wyleczyła mnie z "plastików" (nie chodził z tym body AF - co ciekawe znajomy z F4 podpiął ją bez problemu - u niego wszystko grało) - miało to miejsce wieki temu - jednak od tego momentu przyjąłem zasadę, że lepiej później kupić - ale solidny firmowy (np. doskonały optycznie , ciężki - nie do zdarcia 35-70/2.8D... który pomimo upływu lat pracuje jak w dniu zakupu) - z nim będzie sie najtrudniej rozstać - :oops: cóż już wkrótce - wraz z całą resztą popłynie na Allegro...
nerwy opadły więc mogę już spokojniej napisać.ale ja już q..a nie mam siły do tych pseudofachowców.najpierw jak miałem bf podregulowali ale nie do końca.wysłałem z info że dalej jak ostrze na większych otworach (już bez linijek)z kilkunastu metrów to poza GO obiekt wychodzi.odebrałem właśnie przesyłkę,w środku żadnego koment.i dziś sprawdzam i co ?? i c... na kaczych łapach...ff jak stąd do irlandii gdzie wybyli wszyscy znający się na czym kolwiek.czy jest jeszcze jakiś przepis gdzie po kilku naprawach producent ma obowiązek wymienić sprzęt??wiem że to złudne nadzieje ale tyle czasu i zmarnowanych fot.
Jak masz eurogwarancje to slij do Berlina. Podobno bardziej sie staraja.
Dawałem jakieś dwa tygodnie temu swoje 5d do ustawienia pod obiektyw 85 wzorcowy , zrobili , odesłali i napisali ze był BF. Teraz wszystkie szkiełka włącznie z tamronem którego chciałem sprzedać ostrzą idealnie. To moja druga regulacja kiedyś wysyłałem 350d i też po ustawieniu działało idealnie.
vitez, ja mam prawie co tydzień ślub do września a nie chce pożyczać puszki i poza tym podobno wtedy już dwa tyg nie obowiązują
To slij znowu na Żytnia. Wybor nalezy do ciebie, ja tylko podsunalem alternatywe.
dzięki za podpowiedz. chyba jeszcze raz na żytnią,bo we wrześniu gwarancja się kończy,a ponoć sklepowa ta dwuletnia to właśnie wysyłka do niemiec?
Wczoraj odebralem aparat i obiektywy z serwisu... dzisiaj znowu odeslalem :?
Przy mich testach, za pierwszym razem wychodzil podobny FF na wszystkich szklach, oni stwierdzili BF :roll: Najlepsze jest to, ze po "kalibracji" na wszystkich szklach wychodzil wiekszy FF niz przed wyslaniem do nich :!:
Aparat niema juz gwarancji wiec zapracilem nie male jak dla mnie pieniadze
Moje pytanie: czego moge zadac, jesli znowu nic z tym nie zrobia: zdwotu pieniedzy (co mnie nie urzadza, bo chce miec sprawny sprzet), wymiany ( :confused: ), a moze naprawy w innym serwisie np. w Berlinie?
a chcialem oddac do mapowania sprzet w wolniejszej chwili na dwa pixelki widoczne przy dluzszych czasach na ISO 100 i teraz mam zgryz po calej lekturze a majac doswiadczenie wczesniej z serwisem z innego systemu, a praktycznie identyczne jak te tu opisane z BF/FF, tylko ze ja czekalem jakies 3 tyg. na sprzet, to mi sie jakos odechciewa aby potem nie miec nerwa niepotrzebnie bo z tym u mnie da sie spokojnie zyc.
ja mam w piątce od nowości gorący pixel na samym środku widoczny już po niewielkim powiększeniu-pani powiedziała że zrobią w ramach gwarancji a tu nie ma kiedy wysłać,a w ogóle to trochę śmieszne albo ja mam pecha że co puszka to serwis
donald7000 20-11-2007, 23:14 Ja wyslalem dowja 30D do serwosu bo mi zaczela sie wieszac. Zaobserwowalem to nastepuje to chyba w trakcie zapisu na karte, dodatkowa atrakcja bylo rozsypywanie danych na kartach. W ramach gwarancji wymienili czytnik kart, ale za jakies 500-900 klapniec lustrem znow sie zawiesil a na innej karcie rozsypal fotki. Wyslalem ponownie ale na reklamacje naprawy gwarancyjnej. Tak czy siak mam spierniczone body i tylko zastanawia mnie zaleznosc ze wszystko co mam musi mi sie popsuc mimo pieszczenia sie ze wszystkim jak z jajkiem.
Informacyjnie wymiana czytnika kart kosztuje 340 zlotych poza gwarancja.
donald7000 12-12-2007, 21:51 ...posprawdzali, potestowali nawet z moimi kartami i nie stwierdzieli opisywanej usterki. Wiem napewno ze pstrykali bez szkla, wiec co to za test, skoro body nie bylo nawet "obciazone" pradowo w trakcie AF ?
Wieszalo sie na obudwoch szklach, nawet na starym T 70-300, wiec to nie wina szkiel.
Ciekawy jestem czy sklep w ktorym kupilem, chyba europassat, wysle mi puszke przy nasteonej usterce do serwosu w Niemczech?
Ja wysłałem na Żytnią kamerę (tak dla odmiany :P ). Wcześniej skontaktowałem się z serwisem via mail. Kontakt doskonały. Panowie wyrobili się w 5 dni. Kamerka dobrze zapakowana wróciła z powrotem. Możliwe, że mnie potraktowali inaczej ponieważ oddawałem kamerę na naprawę pogwarancyjną... Myślę, że wówczas traktują klienta inaczej aniżeli z gwarancją - w końcu dostają więcej kasy od szarego Kowalskiego niż od Canona :)
oskarkowy 07-02-2008, 17:42 Odebrałem właśnie z czyszczenia matrycy 1DmkIII. Zrobili mi na gwarancji, aparat był nowy i tłuste paprochy pochodziły jeszcze od canona.
Ale na liczniku przybyło mi 6000 zdjęć!!!!!!!
Na pewno nie zrobili tego w ciągu pół dnia, do tego akumulator mi mówi, że zrobili 20 klatek.. Sęk w tym, że 6000 zdjęć to czasem roczny przerób wielu osób na tym forum. W ten sposób przy sprzedaży aparatu jego cena wydajnie spada. Jak oni to zrobili?
Spytałbym się ich, ale przecież za odbieranie telefonów im nie płacą..
Jarku, słuszne spostrzeżenie. Ja w poprzedni piątek odebrałem 5D, po naprawie czytnika i na rachunku dopisano co i jak oraz wykonanie 800 zdjęć! Co testowano zapis w takiej ilości? Jak tu nie przeklinać, k..a. Rozumiem Cię.
A jak sprawdzasz ten przebieg? Jeśli po numerach plików to najprawdopodobniej wsadzili swoją kartę która miała już tam numer 6000 i stąd przybyło.
Oczywiscie ze przez karte ktora wsadzili do aparatu, miala taka numeracje i aparat ma kontynuacje. Jak robilem przeglad w UK, to po odbiorze zobaczylem ze na liczniku jest dodatkowo 60 tys zdjec. Mozna to cofnac do poprzedniej ilosci, wystarczy wyzerowac stan licznika i wlozyc ponownie swoja karte.
Zdrowko
oskarkowy 07-02-2008, 21:56 Panowie.. 1Ki mają zewnętrzną numerację, niezależną od kart i nazewnictwa plików.
Dodzwoniłem się w końcu do serwisu, pan oczywiście zaczął o numeracji karty a potem obiecał, że spróbuje coś z tym zrobić. Zobaczymy, jak mu pójdzie.
Jak oni to zrobili?
W środę był mecz Polska-Czechy...
Odebrałem dzisiaj 50/1.4 po wymianie pierścienia AF.
Po tej naprawie tubus się rusza na wszystkie strony. Obiektyw został tak skręcony że nie da się go przypiąć do aparatu, po prostu nie wchodzi w bagnet, więc niestety nie mam możliwości sprawdzić czy chociaż AF działa dobrze, czy może też jest gorzej niż było.
Ludzie którzy to robili to kretyni i ignoranci. Kto im dał autoryzację??
Może by tak nakręcić krótki filmik przedstawiający to dzieło, wrzucić na youtube i podesłać link na dpreview i parę innych oraz oczywiście do Canona?
dgcracker 09-04-2008, 18:58 Może by tak nakręcić krótki filmik przedstawiający to dzieło, wrzucić na youtube i podesłać link na dpreview i parę innych oraz oczywiście do Canona?
Mysle, ze to dobry pomysl. Moze ktos w koncu zrobi cos z serwisem na Zytniej bo to co oni tam wyprawiaja to przechodzi ludzkie pojecie.
Pozdrawiam,
D.C.
Dołączam do grona niezadowolonych z serwisu na Żytniej...
Oddałem 300D do naprawienia lampy błyskowej (lampa podczas próby podniesienia się zaczynała tykać, nie podnosiła się, wreszcie aparat się zawieszał).
Po tygodniu przychodzę po odbiór sprzętu - lampa się unosi, ale krawędź górnej obudowy przy lampie błyskowej jest bardzo mocno zarysowana. Tak jakby ktoś ją metalowym przedmiotem mocno naciskał w kilku miejscach. Ślady, których nie sposób zrobić w czasie normalnej eksploatacji, a trudno też żeby powstały w czasie upadku, bo ta część obudowy nie wystaje w żaden sposób i jest osłonięta przez daszek lampy błyskowej.
W czasie przyjęcia sprzętu zapisali "nosi ślady użytkowania" i teraz twierdzą, że to uszkodzenie już było jak przyjmowali sprzęt.
Jak oddawałem sprzęt do naprawy nie protestowałem przeciwko zapisowi "nosi ślady użycia" - no bo faktycznie, są ślady na spodzie obudowy od przykręcania statywu, ale żadnych innych, wyświetlacz nieporysowany, o ten sprzęt po prostu dbałem.
Jedyne co byli skłonni zrobić, to wymiana górnej cześci obudowy, na której jest uszkodzenie: za ten element chcieli ok. 190 PLN, wymianę zrobiliby gratis w ramach "dobrej woli" (!!!)
Moje słowo przeciwko słowu serwisu - sytuacja jest patowa. Sprzętu nie odebrałem i zastanawiam się co zrobić. Mam zdjęcia tego aparatu zrobione z trzech stron i żadnych uszkodzeń na nim nie ma. Ale nie robiłem przecież tych zdjęć na ladzie na Żytniej w czasie oddawania sprzętu do naprawy, tylko wcześniej w domu.
Zamierzam wysłać pisemną reklamację, załączyć zdjęcia i upierać się przy swoim. Pismo do wiadomości rzecznika praw konsumenta.
Nie zamierzam płacić za niekompetencję "autoryzowanego" serwisu.
Jeżeli możecie mi jakoś pomóc - będę wdzięczny.
Dla wszystkich, którzy nie mając wyjścia muszą korzystać z Żytniej w ramach gwarancji, mam radę - nie zgadzajcie się na zapis "nosi ślady użytkowania" przy przyjmowaniu sprzetu na serwis. Później serwis będzie to mógł zawsze interpretować na swoją korzyść.
Dokumentujcie dokładnie (opis, zdjęcia) stan sprzętu, a w zleceniu powinien znaleźć się faktyczny opis, a nie jakaś formułka, która zwalnia serwis od jakiejkolwiek odpowiedzialności za powierzony im sprzęt.
Dla wszystkich zlecających naprawy pogwarancyjne - poszukajcie innego serwisu.
ErnestPierwszy 10-04-2008, 14:04 No... ale teraz nie robisz zdjęć. Myślę, że nie warto walczyć o rysę na obudowie sprzętu wartego kilkaset złotych.
Działa? Rób zdjęcia i ciesz się, że masz aparat.
Nie ma alternatywy:(
Po tygodniu przychodzę po odbiór sprzętu - lampa się unosi, ale krawędź górnej obudowy przy lampie błyskowej jest bardzo mocno zarysowana. Tak jakby ktoś ją metalowym przedmiotem mocno naciskał w kilku miejscach.
Byłeś w środę po 17? Obsługiwał Cię facet. Mnie obok obsługiwała słynna pani z wąsem :-)
Tym razem napiszę coś, w co sam jeszcze nie wierzę. Napisałem już w wątku o 5D i FF...
Poprawnie skalibrowali mi AF! Trafia praktycznie w punkt. Nie robię zdjęć linijek. Na normalnych zdjęciach czasem widać lekki FF, ale w zasadzie nie przeszkadzający. Pocykam jeszcze i poznam to, co mam. W razie czego leciutko dotuninguję kluczykiem ;-)
No. Już za trzecią kalibracją do tego samego wzorca im się udało. Zuchy normalnie ;-)
Sami se zobaczcie: http://www.pbase.com/mikloign/inbox
No. Już za trzecią kalibracją do tego samego wzorca im się udało. Zuchy normalnie ;-)
Sami se zobaczcie: http://www.pbase.com/mikloign/inbox
w zdj. osk001.jpg ostrośc na dłoń ? :wink:
w zdj. osk001.jpg ostrośc na dłoń ? :wink:
:lol: Daj już spokój. I tak mam na zmianę trzepot przedsionów i wzwód. Powodzenie serwisu kompletnie mnie zaskoczyło. Nie byłem na to przygotowany i nie wiem, co teraz mam ze sobą zrobić ;-)
No... ale teraz nie robisz zdjęć. Myślę, że nie warto walczyć o rysę na obudowie sprzętu wartego kilkaset złotych.
Działa? Rób zdjęcia i ciesz się, że masz aparat.
Nie ma alternatywy:(
Robię zdjęcia czymś innym. 300D zamierzałem sprzedać i wpadłem na niefortunny pomysł oddania go do serwisu, żeby naprawić taki drobiazg jak lampa...
Ciekawe co byś powiedział, gdyby samochód oddany do mechanika naprawiony, ale z wybitą lampą...
Nieważne ile jest wart...
ErnestPierwszy 11-04-2008, 00:42 No to jest jedyny serwis "na polskim świecie" więc po takiej naprawie, olałbym sprawę:) Ważne, że działa:)
Ciesz się - naprawdę!
Poczytaj moje przejścia z Żytnią, albo MMM, który dostał zniszczony obiektyw 50 f1.4.
"Serwisanci" nawet nie sprawdzają tego co oddają...
Serwis Canona na Żytniej to głęboki PRL - "możesz pan pana majstra w dupę pocałować"...
:)
dgcracker 11-04-2008, 23:54 Witam,
chciałbym się dowiedzieć jak to jest z naprawami gwarancyjnymi w serwisie na Żytniej. Z informacji na stronie wynika, że naprawiają w ciągu 14 dni. Czy jest na to jakaś ustawa, paragraf itd.? Co jeśli nie zmieszczą się z naprawą w tym terminie? Ponad dwa tygodnie temu wysłałem im słoik do naprawy - dzwoniłem już 4 razy w tym czasie, prosiłem, żeby zdążyli z naprawą do 12.04 (mieli ponad 2tyg.) za każdym razem słyszałem, że nie ma problemu, że technik zaraz się tym zajmie i następnego dnia szkiełko do mnie wyjedzie. I ta sama śpiewka już 3 razy - w ostatnią środę stwierdzili, że na bank dzisiaj będę je miał. Nie mogłem dzisiaj do nich zadzwonić ale byłem pewien, że w końcu obiektyw dotrze. Ale nie dotarł. Nie ukrywam, że bardzo mnie to zirytowało, bo specjalnie ustanowiłem dyżur w domu w celu odebrania szkła od kuriera. No i to że nie mam szkła już ponad 2tyg. też mi podnosi ciśnienie zwłaszcza, że jutro byłoby mi potrzebne...
Pozdrawiam,
D.C.
Z tego co pamiętam to ustawowo jest tak, że jeżeli w warunkach gwarancji nie jest napisane inaczej to jest to 14 dni roboczych od dnia dostarczenia do serwisu. No chyba, że trzeba czekać na część spoza Polski to serwis może przedłużyć okres naprawy do 21 dni roboczych. Jak widzisz specjalnie podkreślam roboczych, ze względu na to, iż 14 dni roboczych to nie jest dokładnie 2 tygodnie (trzeba odliczyć sobie soboty i niedziele).
witam mam 300d i była naprawiana migawka na żytniej po odbiorze aparacik chodził i zrobił około 200 fotek ale, gdy naładowałem baterie która już padała i włożyłem ją zpowrotem aparat stracił życie tz. zachowuje się tak jakby tej baterii niemiał. sprawdzałem z innymi bateriami i również nic czy ktoś wie co to może być?? i co jest nietak?? prosze pomóc
Mogli coś w serwisie pokrzaczyć z wyłącznikami przy klapce baterii. Ja bym tę naprawę reklamował.
pomimo tego iż naprawa niemiała nic wspólnego z z zasilaniem tylko migawką??
tigerstyle 13-04-2008, 12:01 pomimo tego iż naprawa niemiała nic wspólnego z z zasilaniem tylko migawką??
Jak najbardziej. Po naprawie gwarancyjnej wszystko powinno działać jak talala.
podziękował i tak zrobie w poniedziałek zpowrotem na żytnią :)
pomimo tego iż naprawa niemiała nic wspólnego z z zasilaniem tylko migawką??
Tak, przecież żeby dostać się do migawki trzeba rozłożyć cały aparat. Mogli coś pokręcić przy składaniu.
No stala praktyka tego "serwisu", kup sobie jakas taryfe w stylu duuuzo minut za darmo, walcz o swoje i nie daj sie... U mnie bylo podobnie, jedno naprawili a drugie popsuli. W koncu po kilku awanturach naprawili i to co uszkodzili.
Ale aparat działał po odbiorze z serwisu zrobił trochę zdjęć czyli raczej wszystko było ok po złożeniu.?Ja bym obstawiał raczej jakieś uszkodzenie spowodowane nie wiem kartą pamięci np. albo może tą baterią skoro piszesz,że po włożeniu jej przestało działać.Gdzieś tu był wątek w którym ktoś opisywał jak zepsuły mu sie dwa aparaty od jednej karty:/
Mnie się zepsuły dwa aparaty od jednej karty - od Sandiska 1GB UltraII. Najpierw d70 przestał funkcjonować, i niestety jeszcze przed diagnozą, musialem zrobic slub i pozyczylem 30D - tez się popsuł - na szczęście był na gwarancji. Padła całą linia zasilania w obu aparatach. D70 nawet nie naprawiam - nie opłacalna w tej chwili.
tak tylko ta karta tak samo jaki i ta bateria dzaiłały w tym aparacie od nowości
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
Ale aparat działał po odbiorze z serwisu zrobił trochę zdjęć czyli raczej wszystko było ok po złożeniu.?Ja bym obstawiał raczej jakieś uszkodzenie spowodowane nie wiem kartą pamięci np. albo może tą baterią skoro piszesz,że po włożeniu jej przestało działać.Gdzieś tu był wątek w którym ktoś opisywał jak zepsuły mu sie dwa aparaty od jednej karty:/
tak tak tylko ze ta karta i aparat były razem od nowości tak samo jak i bateria
no a ja jestem właśnie po pierwszej wizycie na żytniej. mam FF na jednym obiektywie i chciałem go zostawić... na co pan (już jego ton mnie wk... do czerwoności) stwierdził że tylko z body przyjmą do kalibracji... No i zostawiłem im to body razem z obiektywem, aczkolwiek zastrzegłem że body ma być NIETYKALNE! bo z innymi szkłami jest ok. Ciekawe co mi oddadzą :) i w jakim stanie :)
no a ja jestem właśnie po pierwszej wizycie na żytniej. mam FF na jednym obiektywie i chciałem go zostawić... na co pan (już jego ton mnie wkurwił do czerwoności) stwierdził że tylko z body przyjmą do kalibracji...
bzdura
wysyłałem kiedyś sam obiektyw co do którego mialem pewność że ma lekki BF
skalibrowali go idealnie bez mojego body
bzdura
wysyłałem kiedyś sam obiektyw co do którego mialem pewność że ma lekki BF
skalibrowali go idealnie bez mojego body
Toż to przecież jest nawet logiczne i to że jest to bzdura jest dla mnie jasne. Bo w przebłysku resztek inteligencji (mojej) zapytałem "skoro nie da się bez body, to jak w takim razie kalibruje się w fabryce obiektywy" na co pan stwierdził że nie wie, ale w serwisie "sie nie da". Ot i dyskusja...
Ja do dziś nie mogę wyjść ze zdumienia, że Canon Polska nic jeszcze z tym serwisem, który tylko piętrzy problemy nie zrobi. Przecież renoma marki naprawdę potężnie na tym obrywa. Co im ?
Najbardziej rozpoznawalna, niemal symbol, żywa legenda serwisu Canona przy ul.Żytniej. Osoba z którą można było po ludzku pogadać a wielu TIPów na czas mogło załatwić reklamacje swoich klientów.
Obiekt często niewybrednych żartów, ale przy bliższym poznaniu całkiem sympatyczna i miła osoba.
Pani Kasia. Od niedawna już tam nie pracuje.
Czy ktoś wie co się stało?
oskarkowy 29-04-2008, 21:02 Pani Kasia. Od niedawna już tam nie pracuje.
Czy ktoś wie co się stało?
Ej, na poważnie? To na kim teraz będziemy wieszać psy? Na tym otyłym gołowąsie, który mi tłumaczył, że nie przyjmie aparatu do naprawy bez faktury (chciałem przywieźć przy odbiorze)? Pani Kasia się zgodziła..
Pani Kasia dobra...
Pewnie teraz w serwisie nikona będzie tłumaczyła, że od ostrości to są programy graficzne a nie obiektyw za 5kzł :mrgreen:
asdfasfd 29-04-2008, 23:36 Pani Kasia to ta taka miła chuda pani?
A tak swoją drogą to nie sądzicie, że oni to wszystko czytają? Może bez takiej wredoty dla pań z obsługi... Jestem pewien, że przychodzi tam mnóstwo osób, które narzekają, żeby narzekać. Czasami się trafia, że traktują kogoś kto ma poważny problem jak tego, który narzeka dla sportu (jak z hipochondrykami w szpitalach - czasami chorym dają placebo).
Nie musicie od razu opisywać jaki to ktoś jest gruby i jak źle wygląda, bo pewnie sami nie wyglądacie lepiej.
Zastanawiam się ile na forum jest grubych osób z wąsami, które cały czas piją piwo w dodatku noszą sandały ze skarpetkami i wywaloną koszulę na zewnątrz przy krótkich spodenkach. Założę się, że niektórzy z nich noszą osłonkę przeciwsłoneczną założoną odwrotnie i 5 minut zastanawiają się czemu nie wchodzi im karta pamięci, aż wpadną że wkładają ją na odwrót 8)
Pani Kasia to ta taka miła chuda pani?
Nie.
A tak swoją drogą to nie sądzicie, że oni to wszystko czytają?
To nie przypuszczenie, jesteśmy na 100% pewni :-).
MacGyver 30-04-2008, 01:02 Czytają i korumpują 90% userów piszących w tym wątku:
http://canon-board.info/showthread.php?t=29696
:mrgreen:
asdfasfd 30-04-2008, 01:04 Czytają i korumpują 90% userów piszących w tym wątku:
http://canon-board.info/showthread.php?t=29696
:mrgreen:
JaBlam to chyba dostał od nich EOS 1Ds Mark III z 85/1.2 w prezencie :-P się rozpisał chłopak
Witam z moich małych doświadczeń wynika że z serwisem na Żytniej rozmawiasz tylko pisemnie, tylko i wyłącznie pisemnie, proste pan nie chce przyjąć aparatu - twoja odpowiedź proszę mi podać przyczynę na piśmie, straszą czasami że koszty testowania sprzętu są duże, owszem ale jeżeli po teście wynik błędu jest, to reklamacja będzie uznana a koszt testu ponosi serwis. Dodatkowo udał bym się do serwisu z dowodami winy niesprawności sprzętu, wydruki, zdjęcia. Zawsze to lepiej obrazuje problem, a serwisanci z żytniej tracą argumenty na spychanie sprawy, a przecież są w tym specjalistami. Dodatkowo wizyta u rzecznika praw konsumenta w twoim urzędzie miasta, była by wskazana, dokładnie ci wytłumaczy jak postępować dalej pomoże sporządzić odpowiednią dokumentację i pokieruje prawnie. To że na żytniej biorą sprzęt nic z nim nie robią a później wysyłają go z dokumentem naprawy i rachunkiem to już norma - mówię tu o sprzęcie używanym.
Jestem jednym ze skorumpowanych.
Cena za dobrą opinię? Kilka przeglądów okresowych sprzętu (czyszczenie i ewentualna wymiana matówek) Naprawa i kalibracja jednego obiektywu. Ogólnie zadawalająca obsługa. Ale ja nie oczekuję, aby kłaniać mi się w pas, bo "klient nasz Pan". Wystarczy mi kompetentna i terminowa usługa. Co akurat w moim przypadku się sprawdza.
oskarkowy 30-04-2008, 12:11 Jestem jednym ze skorumpowanych.
Cena za dobrą opinię? Kilka przeglądów okresowych sprzętu (czyszczenie i ewentualna wymiana matówek) Naprawa i kalibracja jednego obiektywu. Ogólnie zadawalająca obsługa. Ale ja nie oczekuję, aby kłaniać mi się w pas, bo "klient nasz Pan". Wystarczy mi kompetentna i terminowa usługa. Co akurat w moim przypadku się sprawdza.
A uważasz, że ja oczekuję czegoś innego niż Ty? Może nie jestem najlepszym przykładem, bo w zasadzie miałem z nimi w miarę dobre kontakty. Ale wierz mi, że większość z nas naprawdę nie chce mieć z nimi w ogóle do czynienia, a jak musi, to nie chcę tam wracać w nieskończoność. Wszyscy czekają na dobrze zrobioną pracę, złośliwości pojawiają się po wielokrotnych wizytach z jedną usterką.
No a ja nie jestem skorumpowany, natomiast mogę powiedzieć że zrobili w terminie obiektyw i po przetestowaniu stwierdzam że zrobili to dobrze. aparatu nie ruszyli tak jak prosiłem, skalibrowali szkło, wyczyścili idealnie, zlikwidowali luzy... wszystko zgodnie ze zleceniem. Więc póki co - nie mogę narzekać.
Więc póki co - nie mogę narzekać.
Nie zakładaj że kiedyś to się stanie, może nie dadzą ci powodu, chociaż narzekanie na ten serwis chyba stało się tutaj "w dobrym tonie" :-).
...chociaż narzekanie na ten serwis chyba stało się tutaj "w dobrym tonie" :-).
Wybacz, ale Ty jakis z zalozenia buntownik jestes czy tylko tak dla zasady? :roll:
Wybacz, ale Ty jakis z zalozenia buntownik jestes czy tylko tak dla zasady? :roll:
Nie rozumiem o co ci chodzi.
Nie rozumiem o co ci chodzi.
To takie proste - w kilku ostatnich watkach starasz sie negowac zarowno obiektywizm forum jak i jego uczestnikow. Do tej pory nie zwracalem na to uwagi. Wszystko rozumiem, ale komentarz do "wspanialej" Zytniej, ze niby wszyscy TU sie zmowili i pisza "wymyslone" negatywy na ten "wspanialy" serwis jest tego tylko moim smutnym potwierdzeniem.
Odpowiadajac na Twoje pytanie, ze niby skad takie zdanie, cytuje: "...chociaż narzekanie na ten serwis chyba stało się tutaj "w dobrym tonie" - wlasnie stad. Choc moje doswiadczenia z Zytnia nie sa az tak dramatyczne jak przedmowcow, to kwalifikowanie ludzi majacych zle przezycia z tym serwisem do "towarzystwa wzajemnej adoracji" (bo to swoja odpowiedzia uczyniles) jest delikatnie mowiac... niesmaczne.
To takie proste - w kilku ostatnich watkach starasz sie negowac zarowno obiektywizm forum jak i jego uczestnikow.
Negować obiektywizm forum???
komentarz do "wspanialej" Zytniej, ze niby wszyscy TU sie zmowili i pisza "wymyslone" negatywy na ten "wspanialy" serwis jest tego tylko moim smutnym potwierdzeniem.
Jacy "wszyscy"? Jaki "wspaniały"? Jaka "zmowa"? Jakie "wymyślone"?
Ja chyba czytam jakiś inny wątek bo nic takiego nie pisałem :-)
4ever pisze "Więc póki co - nie mogę narzekać" i tylko do tego się odnoszę. Skoro twierdzi że serwis w jego przypadku wykonał pracę dobrze to po co miałby narzekać? I nawiązując do tego rozwijam myśl, że narzekanie na Żytnią jest chyba w dobrym tonie skoro już z góry zakłada że nie narzeka tylko "póki co".
Choc moje doswiadczenia z Zytnia nie sa az tak dramatyczne jak przedmowcow, to kwalifikowanie ludzi majacych zle przezycia z tym serwisem do "towarzystwa wzajemnej adoracji" (bo to swoja odpowiedzia uczyniles) jest delikatnie mowiac... niesmaczne.
Bomba :-) Nigdzie nie piszę o żadnym "towarzystwie..." i nikogo do niego nie kwalifikuję. Jak poczytasz wcześniej ten wątek to raczej nie przebierałem w słowach pisząc o jakości usług tego serwisu, więc TWA musiałoby się odnosić także do mnie :-)
P.S.
Więcej luzu :-)
Ok - na przyszlosc postaram sie wyluzowac - czego i Panu szczerze zycze :p
Z mojej strony EOT
pozdrawiam
pikczer
asdfasfd 02-05-2008, 12:08 Problem z serwisem jest nie tylko w Polsce. Zajrzyjcie do tego wątku i zobaczcie z których krajów ludzie narzekają na serwisy (tam są opisy serwisów nikona i canona).
http://www.fencecheck.com/forums/index.php/topic,6061.0.html
A ja wyslalem na zytnia kit 300d ze wszystkim co bylo w pudelku po zakupie. Usterka - urwany bolec od lusterka af. Wszystko odeslali naprawione po kilku dniach, gwarancje przedluzyli o 1 miesiac
tomek1906 10-06-2008, 21:32 no i ja niestety muszę się wybrać na żytnią... :(
1.spust migawki w moim 40D po 6 tyś. zdjęć jest praktycznie bez wyczuwalnego przeskoku
2.24-105 z tą puchą coś nie teges się zachowuje z trafianiem w punkt.
i w związku z tą moją wycieczką do wawy mam kilka pytań :
- dzwoniłem dziś do nich i przedstawiłem swoje spostrzeżenia , co do spustu no problem , jeśli potwierdzą się moje obserwacje to wymienią. potem na tapetę poszło ostrzenie :) obiektywu. zgodnie ze stanem faktycznym powiedziałem że 10-22 i 70-200 ostrzą bez zastrzeżeń więc zakładam że to wina szkła, facet powiedział mi że wyregulują w takim razie obiektyw... - czy tak się da , bo nigdzie do tej pory o tym nie słyszałem?
czy w takiej sytuacji nie lepiej przekazać im pozostałe szkła i niech kombinują?
czy ktoś wogóle ostatnio był zadowolony z kalibracji obiektywu (bo rozumiem że to właśnie obiektyw będą kalibrowali do puszki) w tym serwisie
ewentualnie do kogo kumatego tam się udać konkretnie - może ktoś z Was może polecić bardziej ambitnego technika ? :) wiem , wiem zalatuje takie poszukiwanie poprzednim systemem ale wciąż się sprawdza :D
mark_solo 10-06-2008, 22:10 Ja jestem zadowolony z kalibracji obiektywu. Trudno powiedzieć czy tylko kalibrowali. Miałem taką usterkę, że 70-200 f4 IS na bliskie odległości ostrzył bardzo dobrze. Na dalsze przy f4 było lekkie mydło. Wyraźnie można było zaobserwować BF. Ostrzył jakieś 15m przed obiektem oddalonym na 60m. Poza tym był nieostry w rogach. Wysłałem obiektyw niecałe dwa tygodnie temu. Uznali gwarancję. Tydzień temu dzwoniłem i zostałem poinformowany, że wymienią jakąś część. Wczoraj został odesłany DHL-em, dobrze zapakowany i przede wszystkim dobrze skalibrowany. Jest ostry zarówno na bliskie jak i dalsze odległości od f4.
Nie mam w każdym razie zastrzeżeń co do obsługi i jakości wykonanej obsługi.
tomek1906 10-06-2008, 22:57 no to jest pozytyw :) dzięki mark_solo , pozostaje reszta pytań :)
Ergo5218 12-06-2008, 00:13 Czytałem ten wątek jakiś czas temu i muszę powiedzieć, że z dużą dozą nieśmiałości wysyłałem swojego 400D na Żytnią. Powód - jak niejeden z forumowiczów zabrałem się osobiście za czyszczenie matówki, najpierw wewnątrz aparatu, potem na zewnątrz, a potem pkt AF się rozlały. Bardzo proszę o nie komentowanie moich poczynań - już wiem. Natomiast o Żytniej - wszystko klasa, rozmowa tel., wysyłka, szybki powrót. Wymiana matówki na gwarancji, mimo że nie oszukujmy się, sam sprowadziłem na siebie kłopoty. Całkowity brak zastrzeżeń.
A ja wyslalem na zytnia kit 300d ze wszystkim co bylo w pudelku po zakupie. Usterka - urwany bolec od lusterka af. Wszystko odeslali naprawione po kilku dniach, gwarancje przedluzyli o 1 miesiac
O, widzę, że nie ja jeden z tym się borykałem. :) Ba, ten element urywał mi się dwukrotnie. Za każdym razem serwis spisywał się zgodnie z oczekiwaniami, ale ja postanowiłem nie czekać już na trzeci raz i nabyłem 1d. :)
Pojawił się taki wpis na blogu fotoreporterzy.net:
(skierowane do fotoreporterów)
OPISZ SWOJA PRZYGODĘ Z SERWISEM CANONA
Oczywiście tym “autoryzowanym” na Żytniej w Warszawie. Zepsuli Ci autofocus przy wymianie migawki? A może czyszczenie matrycy trwało tydzień? Po kilku dniach od przyjęcia aparatu do naprawy potwierdzili że jest zepsuty i zapytali czy naprawić? Albo przyznali z rozbrajającą szczerością że uszkodzenie owszem jest, ale nie mają pomysłu jak to zrobić żeby go nie było? A może czekałeś na wymianę bagnetu w popularnym obiektywie 6 tygodni, z zaznaczeniem że to ekspres bo amator czekałby o wiele dłużej?
Podane przykłady nie są wzięte z sufitu. To autentyki. I od wielu lat nic się nie zmienia. Zawodowców używających profesjonalnego sprzętu Canona kosztującego grubą kasę jedyny “autoryzowany” serwis tej firmy w kraju nad Wisłą traktuje jak natrętów zawracających gitarę. A jak się podejmą naprawy to zanim spieprzą trwa to od czterech do sześciu tygodni. Takie są przynajmniej nasze doświadczenia. Ponieważ indywidualne dyskusje niewiele dają, postanowiliśmy zadziałać w bardziej radykalny, ale być może skuteczny / miejmy nadzieję / sposób:
Panie i Panowie - użytkownicy profesjonalnego sprzętu firmy Canon, parający się zawodowo fotografią! Jeśli macie podobne do opisanych wyżej doświadczenia z krajowym serwisem tej firmy - opiszcie swoje przejścia. Kilka zdań, najlepiej w języku angielskim lub niemieckim. Potrzebne będą Wasze podstawowe dane - imię, nazwisko, redakcja, nazwa agencji lub że freelancer, email, telefon - i wyślijcie na email:
fotoreporterzy@o2.pl
Gdy zbierzemy komplet wysyłamy wszystko do europejskiej dyrekcji Canon’a która jest już poinformowana i wykazała spore zainteresowanie sprawą. Na mejle czekamy, powiedzmy. tyle ile czas prostej naprawy w serwisie czyli miesiąc. Nie liczcie na cenne nagrody
Koordynator akcji - Bartek Sadowski / Rzepa - Wrocław /
http://fotoreporterzy.net/?p=240
Może znajdzie się tutaj jakiś fotoreporter, który będzie mógł się podzielić z Canonem jakąś historią ;) .
PS. Mam nadzieję, że autor nie ma nic przeciwko zamieszczeniu ogłoszenia.
FOTOREPORTERZY.NET 26-06-2008, 01:56 Oczywiście autorzy nie mają nic przeciwko :)
Nie chcemy zaśmiecać tego |