Opłaca się jeszcze inwestować w tradycyjny sprzęt?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • michalpolin
    • 2007
    • 10

    #1

    Opłaca się jeszcze inwestować w tradycyjny sprzęt?

    Czy w dobie wszechobecnej fotografii cyfrowej warto zainwestować w sprzęt na tradycyjny materiał światłoczuły Zapraszam do dyskusji.


    Obecnie posiadam całkiem przyjemny manualny system minolty (16/2.8, 28/2.8, 58/1.2, 75-200/4.5), ale jest już zupełnie nierozwojowy i powiada pewne ograniczenia. Z prawdopodobieństwem bardzo bliskim 100% wiosną (czytaj po maturze) będę dysponował kwotą w okolicach tysiąca dolarów, którą oczywiście chciałbym przeznaczyć na jakiś szybszy aparat. Za tą cenę mogę zakupić zarówno tanią cyfrę, jak i taniego analoga z dobrym szkłem, tylko że w życiu nie używałem aparatu młodszego ode mnie i nie do końca wiem, jak to jest. Znając życie to nie będę później tego aparatu rozwijał do czasu znalezienia własnego źródła utrzymania.

    pozdrawiam serdecznie
    Michał
    46
    Tak
    0%
    25
    Nie
    0%
    21
  • adamek
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2265

    #2
    Jeśli to ma być tylko aparat do przyjemności i nie przeszkadza Ci używanie fotografii analogowej - ja bym kupił jakiegoś hasselblada.

    Bo rozumiem, że nie zamierzasz tym aparatem pracować?
    Miłego dnia
    adam jastrzębowski
    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
    tu tu

    Komentarz

    • Tomasz1972
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 3042

      #3
      Zawsze warto inwestować . http://pl.wikipedia.org/wiki/Inwestycja

      Komentarz

      • Kolekcjoner
        Obertroll
        • 2006
        • 18793

        #4
        IMO słowo "inwestowanie" nie jest zbyt trafione w tym kontekście.
        "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
        Kapitan Wagner

        Komentarz

        • akustyk
          gajowy
          • 2004
          • 12226

          #5
          w sredni format 6x7 bym zdecydowanie wlozyl wolne pieniadze. nic tak nie uczy rozsadku i szacunku dla fotografii jak modlenie sie 15 minut nad jednym ujeciem

          ale w maly obrazek... daj wasc spokoj...
          www albo tez flickr

          Komentarz

          • Bagnet007
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1344

            #6
            Zamieszczone przez akustyk
            w sredni format 6x7 bym zdecydowanie wlozyl wolne pieniadze. nic tak nie uczy rozsadku i szacunku dla fotografii jak modlenie sie 15 minut nad jednym ujeciem

            ale w maly obrazek... daj wasc spokoj...
            Modlić się przed ujęciem ?? Chyba się naczytałeś za dużo bajek na forach
            Jeśli dobrze poznasz materiał to efekty można w 100% przewidzieć.
            A czy warto robić małym obrazkiem ? Wg mnie tak.
            Jeszcze kilka miesięcy temu w mojej stopce widniała Mamiya a teraz znów OM.
            To musi coś oznaczać. Owszem, większy format daje większy zapas danych. Sądzę, że mały nadal przewyższa wymagania wielu, ale nie wielu potrafi to wykorzystać, szczególnie oceniając go na podstawie efektów z pierwszego lepszego lab'u (wiem, bo prawie dwa lata temu sam przez to przechodziłem).

            michalpolin- masz już sprzęt, teraz wypełnij lodówkę filmami i do roboty :grin:
            A to że system jest nierozwojowy...
            co z tego ? Jeśli to stary system to zapewne już jest rozwinięty i oferuje wszystko co będzie Ci potrzebne.

            Komentarz

            • przemekthor
              Coś już napisał
              • 2006
              • 50

              #7
              Sam sie zastanawiam, czy nie kupic sobie jakiegos analogowego FF canona, skoro juz mam 3 nienajgorsze, pasujace szkielka.
              Co do przyszlosci... Coraz czesciej slysze narzekania, ze cyfra be, a np. slajd to bylo TO. Filmy 35mm raczej nie zgina. A jesli chodzi o "biezace trendy", ostatnio w jednej gazetce z gadzetami designerskimi widzialem reklame na cala strone, aparat LOMO (pamietacie cos takiego? na pewno). Cena tez tam byla i wcale nie byla niska.

              Komentarz

              • MacGyver
                Cenzor
                • 2006
                • 7043

                #8
                Inwestować w coś co będzie narzędziem pracy czy kupić sobie żeby amatorsko pstrykać ? Jak dla mnie to dość zasadnicza różnica.
                Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                Komentarz

                • akustyk
                  gajowy
                  • 2004
                  • 12226

                  #9
                  Zamieszczone przez Bagnet007
                  Modlić się przed ujęciem ?? Chyba się naczytałeś za dużo bajek na forach
                  Jeśli dobrze poznasz materiał to efekty można w 100% przewidzieć.
                  ale gdzie ja napisalem o modleniu pod tytulem przewidywalnosci wynikow?

                  mialem bardziej na mysli ta przyjemnosc, jaka daje aparat ktory wymusza zwolnienie i zastanowienie sie nad tym co sie fotografuje. i nie mam tu na mysli tego co jest w galkach na aparacie czy filmu, ale tylko i wylacznie to co widac w pryzmacie.

                  mialem kiedys taka cyfranke Minolta Dimage 7i. zapis jednego pliku RAW trwal 20 sekund. uwierz mi, to bardzo szybko nauczylo mnie spokojnego, starannego myslenia nad kompozycja, nad celem zrobienia zdjecia i nad pomyslem na ujecie. i wlasnie o ten efekt mi chodzi. aparatem, ktory jest tak skonstruowany, ze sie nim pracuje wolno nie da sie robic zdjecia z rozpedu. to wymusza zatrzymanie sie i zastanowienie. a nie ma nic lepszego dla fotografa niz wlasnie taki spokoj

                  to oczywiscie zalezy od potrzeb, ale ja jestem landszafciarz i nawet w cyfrze moge sie po 5-10 minut modlic nad ujeciem, choc prace CMOS-u Canona znam na wylot i 99% ujec mam od reki naswietlone w punkt. wazniejszy jest w tym czas poswiecony na myslenie nad ujeciem. galkologia czy praca materialu swiatloczulego to jest temat dla uczacych sie warsztatu fotograficznego, nie dla tych, ktorzy fotografuja
                  www albo tez flickr

                  Komentarz

                  • Vitez
                    zło konieczne
                    • 2004
                    • 19804

                    #10
                    Zamieszczone przez Kolekcjoner
                    IMO słowo "inwestowanie" nie jest zbyt trafione w tym kontekście.
                    Jest po prostu nadużywane zamiennie z "kupowanie" . Ludzie nie widzą różnicy między kupieniem czegoś a zainwestowaniem w cos i stąd takie nadużycia .

                    Komentarz

                    • michalpolin
                      • 2007
                      • 10

                      #11
                      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
                      Zamieszczone przez adamek
                      Bo rozumiem, że nie zamierzasz tym aparatem pracować?
                      W życiu
                      Prawdę mówiąc przez najbliższe 5 lat nie mam w planach żadnej stałej pracy. Można czasem coś wysłać na konkurs i kupić w ten sposób książkę, czy pojeździć w weekend z dzieciakami na nartach, ale to jest ,,na waciki" - można za tokupić film do aparatu, ale nie aparat.
                      Zamieszczone przez Bagnet007
                      michalpolin- masz już sprzęt, teraz wypełnij lodówkę filmami i do roboty :grin:
                      A to że system jest nierozwojowy...
                      co z tego ? Jeśli to stary system to zapewne już jest rozwinięty i oferuje wszystko co będzie Ci potrzebne.
                      Aktualnie mam 9 rolek kodaka golda 200 (dostałem na imieniny), jedną fuji across 100 (najlepsze do fotografowania otworkiem), a i w aparacie siedzi jeszcze resztka kodaka elite 400 (najlepsze jesienne kolory) :wink:
                      Stary już sobie rozwinąłem o optykę od 16mm do 200mm i 300 z przejściówką, a do tego pierścienie makro, filtry do B&W i mocny czerwony do IR oraz szara połówka. Tylko że w bajce zwanej stara minolta nie istnieje autofocus, automatyczny pomiar ekspozycji i kilka innych bajerów. Natomiast Canon wspiera bardzo popularny u nas gwint m42, z którego dostępnością jest o wiele lepiej niż z wszelkimi obiektywami na bagnety.

                      Komentarz

                      • Bagnet007
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1344

                        #12
                        Zamieszczone przez akustyk
                        ale gdzie ja napisalem o modleniu pod tytulem przewidywalnosci wynikow?
                        Tak to zabrzmiało :smile:
                        A może to dlatego, że jestem uczulony na wypowiedzi nt. wielkich kosztów, braku telewizora itd. ;-)

                        Komentarz

                        • brodafidela
                          Coś już napisał
                          • 2007
                          • 74

                          #13
                          Kupic analoga to bym już nie kupił, ale zostawiłem sobie miłość mojego życia - Contaxa Arię z planarem 50mm (przez czysty sentyment i szacunek, do genialnie przemyslanego i pięknie wykonanego przedmiotu).
                          Inna sprawa, że planar świetnie sie sprawdza z 30d - jeszcze długo canon nie wypuści 50'tki, która mu dorówna (oczywiście to moja skromna opinia).

                          brodafidela
                          brodafidela

                          Komentarz

                          Pracuję...