Wskaznik stanu naładowania akumulatora.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • marekk_ok
    Uzależniony
    • 2007
    • 821

    #1

    Wskaznik stanu naładowania akumulatora.

    Jakie sa Wasze doswiadczenia w odczycie/zrozumieniu wartosci stanu naładowania akumulatora w 40D?

    Zauwazylem, ze wszkaznik zaczyna "mrugac" informujac o koniecznosci jego naladowania dosc szybko - mimo iz jeszcze ma sporo energii.

    Z moich obserwacji od tego momentu mozna zrobic jeszcze mnostwo fot (ok. 150-200 min.) - a moze tak ma byc?.

    Mam wrazenie ze ten pomiar/wskaznik nie jest jakos dokladny lub zle skalibrowany - nie mozna jasno odczytac ile pozostalu energii?

    Jakie sa Wasze spostrzezenia - ile fot mozna zrobic od momentu jak zaczyna "mrugac".

    Druga kwestia z tym zwiazana to poziom rozladowania, przy ktorym nalezy ponownie ladowac - jak rozumiem to lepiej jest ladowac rozladowany akku (dla jego zywotnosci i utrzymania pojemnosci - akku jesli jest rozladowany prawie do konca to jest lepiej dla jego zdrowia).
    Czyli wymieniajac od razu akku j,esli zaczyna mrugac, to zaczynamy go ladowac gdy on jeszcze ma sporo energii - a to chyba nie jest optymalne rozwiazanie?

    Jak Wy sobie z tym radzicie, chyba do konca czekac nie mozna az sie rozladuje do zera, gdyz moze to nagle nam uniemozliwic zrobienie waznej foty?
    Czy jesli wylaczy sie akku - uzywajac go do konca - to grozi czyms? (nie zapisana fot - czasem mniejszy problem, ale czy moze uszkodzic strukture plikow na karcie i umiemozliwic jej odczyt - zalozmy ze trwal proces zapisu na karte i w tym momencie zabraklo poweru?

    Jak jest w innych puszkach - czy ten wskaznik lepiej / dokladniej pokazuje te informacje?
  • Max_im
    Uzależniony
    • 2006
    • 668

    #2
    Wskaźnik naładowania źle pracuje ale zauważyłem poprawę jak zainstalowałem najnowsze firmware. Nie pamiętam dokładnie ale przy pewnej granicy napięcia aparat się sam chyba wyłączy.
    Ja się tym nie przejmuję. Jak idę robić ważne fotki to mam naładowane akumulatory tak żeby starczyło na wczesne zmiany. Gdy mimo to zabraknie to można takie dwa nie do końca rozładowane jednocześnie włożyć do gripa

    Z akumulatorami to jest tak, że nie da się przeskoczyć praw fizyki i chemii. Efekty są zauważalne i nic nie pomoże reklama, że kupiłeś coś wyjątkowego, nic nie da wmawianie, że twój produkt ma coś czego nie widzisz ale on na pewno to ma
    ".......abym ochronił wyobraźnię przed złudzeniem, że nowszy aparat zmieni mnie w lepszego fotografa." A Mroczek

    Komentarz

    • heniek
      Uzależniony
      • 2004
      • 614

      #3
      podobnie miałem w 5d, teraz jest ok..
      http://canon-board.info/showthread.php?t=23999
      Heniek

      Komentarz

      • tigerstyle
        Bywalec
        • 2006
        • 100

        #4
        Max_im ma całkowitą rację. Ja mam teraz 4 akumulatory. 1 stary od 300D jeden od 40D i 2 zamienniki (ale nie te najtańsze). Stary od 300D jest już zmęczony i działa słabiutko. 3 pozostałe działają tak samo. Ogólnie nie martwię się o prąd do chwili kiedy nie zacznie ta ikona mi mrugać. Wtedy mam gotowe następne. Jeżeli jest to zupełnie ostatni akumulator to zaczynam go oszczędzać wyłączając sprzęt. W innym przypadku 'you're in deep shit'. No chyba, że to taki ot se wypadzik a nie coś poważnego. Przyznam, że nie przykładam zbyt dużej uwagi do tego wskaźnika.

        Komentarz

        • Chris_11
          Uzależniony
          • 2006
          • 572

          #5
          Zamieszczone przez tigerstyle
          Jeżeli jest to zupełnie ostatni akumulator to zaczynam go oszczędzać wyłączając sprzęt.
          A czy to właśnie nie jest tak, że ciągłe włączanie i wyłączanie powoduje zwiększony pobór energii??
          Nieważne, czym... Ważne, jak...

          Foto-Blog

          Komentarz

          • tigerstyle
            Bywalec
            • 2006
            • 100

            #6
            Chis_11. Kurde powiem Ci, że się nie zastanawiałem. W gruncie rzeczy jest też ta opcja 'niby off' gdzie aparat zasypia po ustawionym wcześniej czasie. Nie wiem ile to się różni od on/off. Niemniej jednak uważam, że obecna wydajność akumulatorów jest na tyle dobra, że nie trzeba się tym zbytnio przejmować. Myślę również, że więcej problemów mam ewentualnie z lampą.

            Komentarz

            • Chris_11
              Uzależniony
              • 2006
              • 572

              #7
              Ale przy stanie uśpienia, aparat nie wykonuje czynności chociażby czyszczenia matrycy i być może kilku innych procesów "anabolicznych".

              Myślę, że kwestia nie leży w wydajności akumulatorów, ale w zapotrzebowaniu aparatu na energię w momencie startu.
              Nieważne, czym... Ważne, jak...

              Foto-Blog

              Komentarz

              • marekk_ok
                Uzależniony
                • 2007
                • 821

                #8
                W sumie to chyba macie racje, koszt nowego akku (dobrego zamiennika) to nie majatek - wiec mozna miec na zapas z 2 szt. i w momencie jak mruga dioda wymieniac (jesli sa wazne chwile dla ktorych nie chcemy ryzykowac naglego off).
                Nurtuje mnie nadal pytanie - czy komus sie zdarzyl problem z odczytem karty pamieci jak akku padl w momencie gdy trwal na nia zapis danych?

                Komentarz

                • tigerstyle
                  Bywalec
                  • 2006
                  • 100

                  #9
                  Zamieszczone przez marekk_ok
                  Nurtuje mnie nadal pytanie - czy komus sie zdarzyl problem z odczytem karty pamieci jak akku padl w momencie gdy trwal na nia zapis danych?
                  No tutaj to już by musiał być niezły zbieg okoliczności. Postaram się może jednak coś napisać. Myślę, że będzie to kwestia ewentualnie utracone ostatniego zdjęcia. Czyli tego w trakcie robienia padł akumulator. Dodatkowo może być sytuacja gdy było coś robione w serii, wtedy padają zdjęcia być może z bufora.

                  Szczerze mówiąc więc mi uciekło zdjęć z powodu 'czegoś tam z kartą'. Z braku prądu nic nie schrzaniłem z powodu akumulatora. A szczerze mówiąc to najwięcej zrypałem sam.
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Zamieszczone przez Chris_11
                  Ale przy stanie uśpienia, aparat nie wykonuje czynności chociażby czyszczenia matrycy i być może kilku innych procesów "anabolicznych".

                  Myślę, że kwestia nie leży w wydajności akumulatorów, ale w zapotrzebowaniu aparatu na energię w momencie startu.
                  Zgadzam się ponownie, bo w końcu można pewnie z połowę rzeczy wyłączyć też. Ale liczyć co jaki wpływ ma na baterie? :-)
                  Ostatnio edytowany przez tigerstyle; 7873. Powód: Automerged Doublepost

                  Komentarz

                  • Chris_11
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 572

                    #10
                    Nigdy aparat się nie wyłączył nie dokańczając zapisu zdjęcia (nawet gdy już migał wskaźnik roładowania), także wydaje mi się, że nasze zabawki mają zabezpieczenia przed utratą zdjęć z powodu braku prądu.

                    tigerstyle: być może wydaje Ci się to śmieszne, ale czasami trzeba policzyć. Pamiętam, jak byłem nad morzem w zeszłym roku, był piękny zachód słońca i co... i pupa! aku padł. Od razu go wyciągnąłem, ugrzałem w ręce, z powrotem, przełączyłem z af na mf, wyłączyłem co tylko się dało i heja... pociągnął do samego końca zachodu.
                    Nieważne, czym... Ważne, jak...

                    Foto-Blog

                    Komentarz

                    • tigerstyle
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 100

                      #11
                      Zamieszczone przez Chris_11
                      tigerstyle: być może wydaje Ci się to śmieszne, ale czasami trzeba policzyć. Pamiętam, jak byłem nad morzem w zeszłym roku, był piękny zachód słońca i co... i pupa! aku padł. Od razu go wyciągnąłem, ugrzałem w ręce, z powrotem, przełączyłem z af na mf, wyłączyłem co tylko się dało i heja... pociągnął do samego końca zachodu.
                      Śmieszne? Nigdy w życiu :-) Grunt to wiedzieć co zrobić, aby wycisnąć jeszcze ciut tego prądu co się ostało. Myślę, że początkujące osoby z właśnie tego typu wskazówek powinny zapamiętać.

                      Komentarz

                      • bebesky
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1231

                        #12
                        jeżeli jestem na zdjęciach gdzie sytuacja szybko się zmienia i istnieje duże prawdopodobieństwo że ujęcie ucieknie - wtedy jak zacznie migać, wymieniam akumulator na nowy. (moim zdaniem dodatkowy akumulator to konieczność)
                        Jeżeli jestem np. przy krajobrazach czy w "nibystudio" wykańczam baterię Robię zdjęcia do momentu aż się aparat wyłączy
                        O utratę ostatniego zdjęcia się nie boję ponieważ zdarzało mi się już (nawet przy długich czasach - kilka sekund) że po zrobieniu zdjęcia bateria była wyczerpana i nie dało się włączyć aparatu. Nie wiem jak by to wyglądało gdyby bateria się wyczerpała w trakcie kilkuminutowego naświetlania trzeba spróbować

                        Komentarz

                        • nagor
                          Uzależniony
                          • 2007
                          • 522

                          #13
                          Zamieszczone przez marekk_ok
                          Nurtuje mnie nadal pytanie - czy komus sie zdarzyl problem z odczytem karty pamieci jak akku padl w momencie gdy trwal na nia zapis danych?
                          Nie wiem czy nie ma o tym w instrukcji (mojej 300D) ale wiem zę jeśli zrobimy zdjęcie czyli migawka się otworzy i zamknie a na tyle ma baterii to zapis naspuje pomimo ze aparat się wyłączy i pokazuje pusta bateria - tok jes tna pewno w 300d bo nie raz tak robiłem.

                          Zamieszczone przez Chris_11
                          aku padł. Od razu go wyciągnąłem, ugrzałem w ręce, z powrotem, przełączyłem z af na mf, wyłączyłem co tylko się dało i heja... pociągnął do samego końca zachodu.
                          Co do tego gryzienia to widziałem już takie cudo z paluszkiem tylko nie pamietam czy alkalicznym czy aku ale kilka razy prubowałem zgniataś stukać itp alkalicznymi paluszkami i nie działało... a gryźć się boje o zęby..
                          Canon 1D MK III, 300D x2| BG-E1 | Tokina 12-24 | Canon: 24-70 | 28 | 50 | 85 | 75-300 | 420EX |
                          zamiennik RS-60E3 | EOS -> m42 | Revuenon 50 | MC 3M-5CA 8/500 | pierścionki | First Opticam PRO-6604G + inny badziewny trójnóg

                          www.nagor.prv.pl - FOTOblog.

                          Komentarz

                          • tigerstyle
                            Bywalec
                            • 2006
                            • 100

                            #14
                            Zamieszczone przez nagor
                            Co do tego gryzienia to widziałem już takie cudo z paluszkiem tylko nie pamietam czy alkalicznym czy aku ale kilka razy prubowałem zgniataś stukać itp alkalicznymi paluszkami i nie działało... a gryźć się boje o zęby..
                            Ja jestem całkiem przekonany, że da się podgrzać akumulatory, tak aby trochę 'soków' jeszcze wycisnąć. Szczególnie się to sprawdza w warunkach chłodu. Wyciągnąć z zimna, wsadzić w ciepłe miejsce na trochę aby się ogrzały i spróbować jeszcze raz. Z tym, że według mnie jest to metoda wysoce ryzykowna i nie polegałbym na niej.
                            Odbiegając od tematu. Uważam, że grip dlatego jest świetnym rozwiązaniem. Nawet jak już tam w nim by padłu akumulatory, to dużo łatwiej jest znaleźć 4 paluszki. W przeciętnym domu nie ma problemu.

                            Komentarz

                            • Chris_11
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 572

                              #15
                              Nie tylko chłodu... W moim przypadku większy wpływ zapewne miała wilgotność powietrza.
                              Grip jest świetnym rozwiązaniem, szkoda tylko, że gdy ja kupiłem swój, oryginalny do Canonowski do 300D, nie dostałem koszyczka na baterie.
                              Nieważne, czym... Ważne, jak...

                              Foto-Blog

                              Komentarz

                              Pracuję...