Mirror Lockup w 40D

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Chris_11
    Uzależniony
    • 2006
    • 572

    #1

    Mirror Lockup w 40D

    Tak sobie myślę, że troche nie przemyśleli tej funkcji.

    Z zasady ma ona służyć wyeliminowaniu drgań, a tymczasem po jej włączeniu trzeba:
    - raz nacisnąć spust, żeby podnieść lustro
    - drugi raz nacisnąć spust, żeby zrobić zdjęcie.
    Wydaje mi się, że naciskanie spustu również może powodować drgania, więc funkcja przestaje być (przynajmniej dla mnie) użyteczna, a muszę przyznać, że często z niej korzystałem.

    W 300D, po zmianie softu na Wasie, dostawało się Mirror LockUP i określone czasy po ilu ma to lustro opaść (od 1s do chyba aż 30s) no i to było to!

    Trochę Canon o tym nie pomyślał i teraz nie wiem, czy mam czekać na scrackowany soft, czy może sam Canon się zreflektuje i zrobi nowy.
    Nieważne, czym... Ważne, jak...

    Foto-Blog
  • KMV10
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2320

    #2
    1. wykorzystujesz RS80N3
    albo
    2. samowyzwalacz (2s)
    i wszystko działa jak należy

    Komentarz

    • bebesky
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1231

      #3
      Zamieszczone przez KMV10
      1. wykorzystujesz RS80N3
      albo
      2. samowyzwalacz (2s)
      i wszystko działa jak należy
      ewentualnie:
      3. TC-80N3
      4. LC-5
      5. samowyzwalacz 10s
      6. Hahnel HC-40D (ale ten dopiero za czas jakiś)

      Komentarz

      • Chris_11
        Uzależniony
        • 2006
        • 572

        #4
        1,3,4,6. Wszystko kosztuje.
        Chyba zostaje samowyzwalacz i 2s.
        Nieważne, czym... Ważne, jak...

        Foto-Blog

        Komentarz

        • Kolaj
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 3293

          #5
          Zasada działania jest zdaje się identyczna, jak w moim stareńkim 20D. Nigdy mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby taki sposób działania uznać za jakąś wadę czy choćby niedogodność. Jak napisali koledzy, po włączeniu MLU samowyzwalacz skraca opóźnienie do 2 sekund a z wężykiem jest jeszcze wygodniej.

          Komentarz

          • Chris_11
            Uzależniony
            • 2006
            • 572

            #6
            Ja jestem przyzwyczajony do 300D i Wasii, gdzie osobno włączało się ML a osobno ustawiało czas, być może dlatego odczuwam teraz swoistego rodzaju niedogoność.
            Zapewne będę musiał się do tego przyzwyczaić, bo do 300D kupiłem pilota i paradoksalnie, po wgraniu ML przestałem go używać. Włączałem, ustawiałem 3.5 sekundy i miałem święty spokój.
            Stąd też nie wiem, czy te 2s ML w 40D sprawdzą się w każdej sytuacji... Czy to aby nie będzie za mało, a z kolei 10s to na pewno za dużo. Być może tylko przesadzam, ale po prostu sprawdzę to w praniu, a jak się okaże, że to nei to to przyjdzie czas na jakiegoś pilocika.
            Nieważne, czym... Ważne, jak...

            Foto-Blog

            Komentarz

            • piast9
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 3267

              #7
              Przecież skoro już walczy się z drganiami przez stosowanie ML to się nie dotyka aparatu palcami bo to jest oczywiste źródło drgań. Wężyk / pilot / samowyzwalacz jest obowiązkowy.
              650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

              Komentarz

              • Chris_11
                Uzależniony
                • 2006
                • 572

                #8
                Owszem, ale w 300D wystarczyło ustawić czas, raz nacisnąć, lustro się podnosiło i opadało po zadanym czasie. Czy potrzebny w takiej sytuacji jest pilot, wężyk czy samowyzwalacz? Raczej nie.
                A w 40D raz naciskasz - lustro się podnosi, drugi raz naciskasz - robi zdjęcie. Mało funkcjonalne.

                No chyba, że chodzi właśnie o wyłudzenie pieniędzy na piloty i wężyki.
                Nieważne, czym... Ważne, jak...

                Foto-Blog

                Komentarz

                • Wats0n
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 996

                  #9
                  Zamieszczone przez Chris_11
                  Owszem, ale w 300D wystarczyło ustawić czas, raz nacisnąć, lustro się podnosiło i opadało po zadanym czasie. Czy potrzebny w takiej sytuacji jest pilot, wężyk czy samowyzwalacz? Raczej nie.
                  A w 40D raz naciskasz - lustro się podnosi, drugi raz naciskasz - robi zdjęcie. Mało funkcjonalne.

                  No chyba, że chodzi właśnie o wyłudzenie pieniędzy na piloty i wężyki.
                  Zapomniałeś dodac, że w 300D miałeś zhackowany firmware.
                  300D jako taki MLU nie posiada.
                  Tako rzecze Watson.

                  /// //Galeria przejściowa

                  Komentarz

                  • Chris_11
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 572

                    #10
                    A Ty nie zapominaj, że ten zhackowany firmware pochodził z 10D.
                    Nieważne, czym... Ważne, jak...

                    Foto-Blog

                    Komentarz

                    • piast9
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 3267

                      #11
                      Zamieszczone przez Chris_11
                      Owszem, ale w 300D wystarczyło ustawić czas, raz nacisnąć, lustro się podnosiło i opadało po zadanym czasie.
                      Zaglądam do manuala 10D z którego jest zhakowany wasia.

                      I jest identycznie jak obecnie. Naciskasz raz i lustro podnosi się na maksymalnie 30s. Potem samoczynnie opada. Aby zrobić zdjęcie trzeba albo nacisnąć drugi raz albo ustawić samowyzwalacz.
                      650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                      Komentarz

                      • FlatEric
                        Uzależniony
                        • 2007
                        • 574

                        #12
                        A w 40D raz naciskasz - lustro się podnosi, drugi raz naciskasz - robi zdjęcie. Mało funkcjonalne.
                        Nie. Jeśli kiedykolwiek próbowałbyś zrobić ze wstępnym podniesieniem lustra zdjęcie czegokolwiek, co się porusza (choćby ptaka w gnieździe), to dokonałbyś genialnego odkrycia, że to jedyne sensowne rozwiązanie, bo umożliwia wyzwolenie migawki w dokładnie wybranym momencie, a nie po jakimś tam czasie od wciśnięcia spustu, na skutek czego przypadkowe zdjęcie nadaje się tylko do kubła.
                        Znacznie lepiej - ze względu na elastyczność - jest mieć właśnie 'dwupstrykowe' rozwiązanie od 'jednopstrykowego'. A jeśli aparat ma oba, to już w ogóle malina.

                        No chyba, że chodzi właśnie o wyłudzenie pieniędzy na piloty i wężyki.
                        Nie ukrywajmy gorzkiej prawdy - wężyk jest w zasadzie nieodzownym akcesorium, zwłaszcza jeśli masz w planach wykonywanie zdjęć na czasie B.
                        Jakoś wydaje mi się, że jeśli już kogoś stać na 40D i go w sposób przemyślany kupuje, to stać go i na wężyk czy pilota, a ponadto jest na tyle świadomym fotografikiem, że widzi celowość posiadanie tych utensyliów.

                        Pzdr

                        Grzesiu
                        Ostatnio edytowany przez FlatEric; 11251.
                        SX160 IS, a przedtem wadliwy A530 wymieniony w ramach gwarancji na wadliwy A550.
                        Analogowy DeviantArt
                        Wypociny formalne
                        Wypociny techniczne

                        Komentarz

                        • Chris_11
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 572

                          #13
                          Fakt.

                          W takim razie... Nasza wschodnia brać się postarała.
                          Nieważne, czym... Ważne, jak...

                          Foto-Blog

                          Komentarz

                          • FlatEric
                            Uzależniony
                            • 2007
                            • 574

                            #14
                            No właśnie.
                            Szkoda tylko, że nie wpadli na ten pomysł kilka(naście) lat wcześniej - bo szczerze mówiąc bardzo mi brak takiego dwupstrykowego rozwiązania w 50E na przykład dokucza (30/33 już to chyba ma). Przy ogniskowej np. 500 mm MLU jest w zasadzie niezbędna.
                            Do tego - moim zdaniem - ze statywu zdjęcia wykonuje się z wężykiem w ogóle znacznie wygodniej, a jeśli w grę wchodzi wspomniany czas B, to bez wężyka czy pilota ani rusz - wszak nie ma bez niego jak zamknąć migawki, nie narażając się na poruszenie aparatem.

                            Pzdr

                            Grzesiu
                            SX160 IS, a przedtem wadliwy A530 wymieniony w ramach gwarancji na wadliwy A550.
                            Analogowy DeviantArt
                            Wypociny formalne
                            Wypociny techniczne

                            Komentarz

                            • gacek
                              Bywalec
                              • 2007
                              • 129

                              #15
                              Jest jeszcze jedna metoda - zrobić sobie samemu wężyk. Kosztuje 10zł

                              Puzzle Canona: 50/1.8, 3 kawałki, od lat 6.

                              Komentarz

                              Pracuję...