Co się dzieje z gorszymi egzemplarzami ?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • marfot
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 4605

    #1

    Co się dzieje z gorszymi egzemplarzami ?

    W wielu opiniach o sklepach forumowicze chwalą bardzo możliwość wyboru obiektywu spośród kilku egzemplarzy. Czy ktoś wie jakie są losy tych egzemplarzy, które są odrzucane przy zakupie a w szczególności tych, których na prawdę nikt nie chce bo są np. nieostre. Jaka jest praktyka sklepów i sprzedawców (tipów)? Nie chodzi mi o domysły tylko o informację co się dalej robi z takim sprzętem: sprzedaje na Allegro, proponuje do oporu aż ktoś kupi i nie zwróci czyli po prostu poluje na jelenia? A może jest jakaś możliwość cofnięcia sprzętu od sprzedawcy do producenta bez ożenienia z tym problemem klienta? Jak to wyglada w innych krajach i czy tzw. okazje to są okazje czy taki właśnie "trochę gorszy" ale sprawny sprzęt.
    https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
    EOS R5, RF 14-35/4L, RF 24-105/4L, RF 70-200/4L, RF100-500L, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200
  • Rob
    Początki nałogu
    • 2005
    • 259

    #2
    Zamieszczone przez marfot
    W wielu opiniach o sklepach forumowicze chwalą bardzo możliwość wyboru obiektywu spośród kilku egzemplarzy. Czy ktoś wie jakie są losy tych egzemplarzy, które są odrzucane przy zakupie a w szczególności tych, których na prawdę nikt nie chce bo są np. nieostre. Jaka jest praktyka sklepów i sprzedawców (tipów)? Nie chodzi mi o domysły tylko o informację co się dalej robi z takim sprzętem: sprzedaje na Allegro, proponuje do oporu aż ktoś kupi i nie zwróci czyli po prostu poluje na jelenia? A może jest jakaś możliwość cofnięcia sprzętu od sprzedawcy do producenta bez ożenienia z tym problemem klienta? Jak to wyglada w innych krajach i czy tzw. okazje to są okazje czy taki właśnie "trochę gorszy" ale sprawny sprzęt.
    Cieszę się, że ktoś wreszcie podjął ten temat. Sam kiedyś się nad tym zastanawiałem. Zwłaszcza że nawet na tym forum są sprzedawcy, którzy chwalą się, że sprawdzają każdy obiektyw pod kątem FF/BF. Biorąc pod uwagę fakt, że często ten jeden egzemplarz wybierany jest spośród 2-3 sztuk oznaczałoby to, że nawet połowa obiektywów powinna być zwracana do dostawcy. Szczerze przyznam, iż nie wierzę, iż tak się dzieje w rzeczywistości. Przypuszczam, że dla klientów, którzy są bardziej upierdliwi i domagają się przeprowadzenia dokładnych testów, szkła sa bardziej szczegółowo badane. Pozostałym pewnie się wciska w ciemno i to często te same szkła, które zostały zareklamowane przez innych. Jeśli klient będzie się skarżył, zawsze można powiedzieć, że to wina danej puszki
    Ostatnio edytowany przez Rob; 2707.
    http://www.flickr.com/photos/45481002@N05/

    Komentarz

    • Krzychu
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 3611

      #3
      Zamieszczone przez marfot
      W wielu opiniach o sklepach forumowicze chwalą bardzo możliwość wyboru obiektywu spośród kilku egzemplarzy. Czy ktoś wie jakie są losy tych egzemplarzy, które są odrzucane przy zakupie a w szczególności tych, których na prawdę nikt nie chce bo są np. nieostre. Jaka jest praktyka sklepów i sprzedawców (tipów)? Nie chodzi mi o domysły tylko o informację co się dalej robi z takim sprzętem: sprzedaje na Allegro, proponuje do oporu aż ktoś kupi i nie zwróci czyli po prostu poluje na jelenia? A może jest jakaś możliwość cofnięcia sprzętu od sprzedawcy do producenta bez ożenienia z tym problemem klienta? Jak to wyglada w innych krajach i czy tzw. okazje to są okazje czy taki właśnie "trochę gorszy" ale sprawny sprzęt.
      Oczywiście że się proponuje do oporu, w dodatku przesuwając na początek "kolejki". Normalka.
      Pozdrowienia,
      KZ
      KZ Aviation Photography

      Komentarz

      • persival
        Coś już napisał
        • 2007
        • 51

        #4
        Zamieszczone przez marfot
        W wielu opiniach o sklepach forumowicze chwalą bardzo możliwość wyboru obiektywu spośród kilku egzemplarzy. Czy ktoś wie jakie są losy tych egzemplarzy, które są odrzucane przy zakupie a w szczególności tych, których na prawdę nikt nie chce bo są np. nieostre. Jaka jest praktyka sklepów i sprzedawców (tipów)? Nie chodzi mi o domysły tylko o informację co się dalej robi z takim sprzętem: sprzedaje na Allegro, proponuje do oporu aż ktoś kupi i nie zwróci czyli po prostu poluje na jelenia? A może jest jakaś możliwość cofnięcia sprzętu od sprzedawcy do producenta bez ożenienia z tym problemem klienta? Jak to wyglada w innych krajach i czy tzw. okazje to są okazje czy taki właśnie "trochę gorszy" ale sprawny sprzęt.

        zapewne taki sprzet w koncu laduje u nieswiadomego klienta (mniej wymagajacego, mniej dociekajecego etc)....

        jakis czas temu rozmawialem z czlowiekiem ktory pracuje w jednym z magazynow centralnych sprzetu rtv/agd na europe, powiedzial ze do krajow bylego bloku wschodniego idzie sporo sprzetu ktory ma nizsza kategorie jakosci (kontroli jakosci) a takze sprzet ktory wlasnie byl zwracany do sklepow w zwiazku z wadami/usterkami itd...po naprawie, przepakowaniu idzie to wszystko miedzy innymi do PL.

        Prawde mowiac nie dziwie sie, pomijam juz ze na forach np. w US nie czesto slyszy sie ze ktos ma bf czy ff, jak czytam opinie to kazdy zachwyca sie swoim egzemplarzem....inczej niz u nas, czesto sie zdarza ze ktos przebral kilka sztuk zanim trafil na dobra;-)))

        W kwestii sprzetu agd, jakies pol roku temu mielismy przypadek ze nowa lodowka (kupiona jakies pol roku wczesniej) siadla....po zgloszeniu tego faktu do sklepu gdzie kupowalismy..przyjechal gosc przeprosil za klopot i wstawil nowa po prostu ;-)
        co sie stalo z ta ktora poszla do naprawy?

        Komentarz

        • marfot
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 4605

          #5
          W przypadku uszkodzonego egzemplarza sprawa wydaje się jasna. Podlega naprawie i jako "refurbished" wraca na rynek za ułamek ceny. To inny nurt. Obiektyw to jednak coś takiego co nie wystarczy że działa (jak pralka) tylko może nie wykazywać satysfakcjonującej ostrości lub CA.
          https://500px.com/p/m_kowalczyk?view=galleries
          EOS R5, RF 14-35/4L, RF 24-105/4L, RF 70-200/4L, RF100-500L, C35/2 IS, C70-300L IS, M6II, M11-22, M22, M32, S56/1.4, M55-200

          Komentarz

          • M.I.L.O.
            Dopiero zaczyna
            • 2006
            • 24

            #6
            Warto zaznaczyć, że szkła różnie pracują z różnymi korpusami i u jednego klienta będzie miało FF/BF to z innym będzie grało i sprzęt się sprzeda. Poza tym do tego problemu zapewne dużo osób podchodzi bardziej swobodnie i co dla onanisty sprzętowego nie będzie żyletą to ktoś inny kupi szkło bo jest wystarczająco ostre. Wydaje mi się więc, że większość sprzętu schodzi, a zwroty dotyczą jedynie ewidentnie walniętych egzemplarzy.

            Komentarz

            • Bahrd
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 3053

              #7
              Zamieszczone przez persival
              na forach np. w US nie czesto slyszy sie ze ktos ma bf czy ff, jak czytam opinie to kazdy zachwyca sie swoim egzemplarzem....inczej niz u nas, czesto sie zdarza ze ktos przebral kilka sztuk zanim trafil na dobra;-)))
              Ciekawe, bo ja odnoszę wrażenie, że co drugi gość "tam" wysyła obiektyw(y) do skalibrowania razem z aparatem...

              Zamieszczone przez M.I.L.O.
              Warto zaznaczyć, że szkła różnie pracują z różnymi korpusami i u jednego klienta będzie miało FF/BF to z innym będzie grało i sprzęt się sprzeda.
              I to chyba najbliższe prawdy wytłumaczenie; producent zestraja przecież sprzęt z przyjętą przez siebie tolerancją. Zdarzyć się może zatem, że osobno kalibrowane elementy mieszczą się w jej granicach, ale spięte razem już nie (bo np. i aparat i obiektyw mają tendencję do BF).
              EOS - conditio sine Kwanon...

              Komentarz

              • Rob
                Początki nałogu
                • 2005
                • 259

                #8
                Zamieszczone przez Bahrd
                Ciekawe, bo ja odnoszę wrażenie, że co drugi gość "tam" wysyła obiektyw(y) do skalibrowania razem z aparatem...
                Mnie też wydaje się, że Amerykanie są na tym punkcie jeszcze bardziej przewrażliwieni niż my

                I to chyba najbliższe prawdy wytłumaczenie; producent zestraja przecież sprzęt z przyjętą przez siebie tolerancją. Zdarzyć się może zatem, że osobno kalibrowane elementy mieszczą się w jej granicach, ale spięte razem już nie (bo np. i aparat i obiektyw mają tendencję do BF).
                Byłbym w stanie się z tym zgodzić. Ale w związku z powyższym, jaki jest sens testowania obiektywów przez sprzedawcę przed wysłaniem ich do klienta??? Pytam, bo niektórzy sprzedawcy mocno się reklamują w ten sposób (również na CB).
                Zgodnie z tą teorią, poprawna praca obiektywu z danym korpusem nie oznacza bowiem, że równie poprawnie będzie pracował z innym.
                http://www.flickr.com/photos/45481002@N05/

                Komentarz

                • m_o_b_y
                  Pełne uzależnienie
                  • 2007
                  • 1095

                  #9
                  Zamieszczone przez marfot
                  W przypadku uszkodzonego egzemplarza sprawa wydaje się jasna. Podlega naprawie i jako "refurbished" wraca na rynek za ułamek ceny. To inny nurt. Obiektyw to jednak coś takiego co nie wystarczy że działa (jak pralka) tylko może nie wykazywać satysfakcjonującej ostrości lub CA.
                  Wiadomo, że sprzęt z nalepką "refurbished" wraca na rynek za ułamek ceny w krajach zachodnich.
                  Po zerwaniu nalepki trafia do Polski, jako nowy, za cenę nowego sprzętu, najlepiej na "gwarancji sprzedawcy" i z "dowodem sprzedaży" zamiast faktury, czy paragonu fiskalnego, a nabywca jest happy.
                  Od dawna wiadomo, że Canon, czy Sony sprzedawany w Kamerunie, w Polsce i w Niemczech, to całkiem różny sprzet.
                  Pozdrówka
                  m_o_b_y
                  --------------------------------------------------------

                  Komentarz

                  • Bahrd
                    Pełne uzależnienie
                    • 2007
                    • 3053

                    #10
                    Zamieszczone przez Rob
                    Mnie też wydaje się, że Amerykanie są na tym punkcie jeszcze bardziej przewrażliwieni niż my
                    Ich generalnie jest więcej, ponadto na forach angielskojęzycznych udziela się cały świat...

                    Zamieszczone przez Rob
                    Byłbym w stanie się z tym zgodzić. Ale w związku z powyższym, jaki jest sens testowania obiektywów przez sprzedawcę przed wysłaniem ich do klienta??? Pytam, bo niektórzy sprzedawcy mocno się reklamują w ten sposób (również na CB).
                    Trzeba ich spytać Zakładam, że sprawdzają, czy nie jest istotnie niesprawny testując np. jeden obiektyw z kilkoma korpusami na spokojnie i "w kontrolowanych warunkach".
                    No i dodają gratis dobre samopoczucie nabywcy...

                    Zamieszczone przez Rob
                    Zgodnie z tą teorią, poprawna praca obiektywu z danym korpusem nie oznacza bowiem, że równie poprawnie będzie pracował z innym.
                    No nie chce być inaczej...
                    EOS - conditio sine Kwanon...

                    Komentarz

                    • M.I.L.O.
                      Dopiero zaczyna
                      • 2006
                      • 24

                      #11
                      Zamieszczone przez Rob
                      Byłbym w stanie się z tym zgodzić. Ale w związku z powyższym, jaki jest sens testowania obiektywów przez sprzedawcę przed wysłaniem ich do klienta??? Pytam, bo niektórzy sprzedawcy mocno się reklamują w ten sposób (również na CB).
                      Markieting . Poza tym jak korpus dobrze pracuje z wieloma egzemplarzami to możemy przyjąć, że jest OK.

                      Komentarz

                      • ErnestPierwszy
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 734

                        #12
                        Taki sprzęt nie musi być wcale gorszy. Testowałem z kolegą 24-70. Na jego body (30D) mydełko przez jakiś minimalny FF. A na moim (40D) w sumie OK. Takie szkło musi poczekać na odpowiednie BODY, albo fotografa, który nie zawraca sobie głowy minimalnym FF tylko zarabia kasę

                        Komentarz

                        • igor58
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1872

                          #13
                          Czekałem na ten wątek. Dobrze, że ktoś go rozpoczął. Słyszałem o podobnych
                          praktykach także w odniesieniu do samochodów i elektroniki. Nie bardzo też wierzę w uczciwość polskich sprzedawców... (także tych sklepowych).
                          Może teraz głos powinni zabrać ci, którzy handlują obiektywami przez to forum. Np. skąd biorą sprzęt, gdzie się w niego zaopatrują??
                          Także i ci, którzy kupowali swoje obiektywy poza Polską; czy zdarzały się im podobne sytuacje? Może znów,tak jak dawniej, po aparat i obiektyw trzeba będzie jeździć do Berlina, albo zlecać zakupy wujkowi ze Stanów.

                          I jeszcze jedna kwestia: średniej klasy obiektywy są w Polsce relatywnie
                          bardzo drogie (1500 zł. to mięsięczna pensja nauczyciela, lekarza itd). więc jeśli ktoś przeznacza na obiektyw miesięczny dochód, to nie chciałby, aby ktoś zrobił z niego idiotę.

                          Pzdr.

                          I.

                          Komentarz

                          • fret
                            Pełne uzależnienie
                            • 2007
                            • 1503

                            #14
                            Jak poczytasz dokladnie watki dotyczace jakosci szkiel, to zauwazysz, ze b. wielu uzytkownikow robi z siebie idiotow samodzielnie. Wiecej czasu poswiecaja tropieniu nieistniejacego mydla niz robieniu zdjec.

                            Komentarz

                            • blizzard2

                              #15
                              "Może znów,tak jak dawniej, po aparat i obiektyw trzeba będzie jeździć do Berlina, albo zlecać zakupy wujkowi ze Stanów."

                              Tiaaa bo tylko u nas oszukują i walą se w gumki a na zahodzie i w usa to są tacy super uczciwi i jeszcze po dupie całują każdego klienta ))))

                              Komentarz

                              Pracuję...