Sprzęt fotograficzny w podróży

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Anna12_03
    Coś już napisał
    • 2007
    • 68

    #1

    Sprzęt fotograficzny w podróży

    Witam
    Na forum travelbit ukazal się dość ciekawy post z tematem jak w tytule .
    A że jest z zakresu fotografi więc skorzystalam z okazji i wkleilam go tutaj.
    Mam nadzieję że takiego tematu jeszcze nie bylo.

    "Mam pytanie do fotografujacych podróżnikow. Jak radzicie sobie z doborem sprzetu na podróż ? Wiadomo, ze kazdy chce podróżowac lekko, wiec zabieranie ze soba calego arsenalu obiektywow, statywu itp moze uprzykrzyc podróż, no ale jak podejmujecie decyzje co zabieracie a co zostaje w domu ? jak potem nie żalować że sie nie ma ze soba jakiegoś tam obiektywu??
    mój aparat wazy 700gram, 3 obiektywy w sumie ponad 1.5kg (10-20mm, 24-105mm, 70-200mm). czyli razem jakies 2.2kg ciezaru na ramieniu. kusi mnie zeby wszystko to ze soba ciagnac, bo kazdy obiektyw to inne mozliwoscie, ale wiem ze to niepraktyczne...
    jakie sa wasze doswiadczenia? "

    No wlaśnie a jak wy drodzy czytelnicy tego forum radzicie sobie ze sprzętem w czasie Waszych wojaży po świecie ,kraju itp klimatach .
    Jaki sprzęt zabieracie ze sobą analogi czy cyfry, jakie filmy ,karty pamięci ,zoomy czy stalki, torby a może plecaki a może sakwy przy paskach.
    Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam
  • Krzychu
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 3611

    #2
    Cyfry, zoomy (stałki zostają w domu poza 400/5.6), karty pamięci wszystkie ktore mam a całość w Nature Trekkerze. Raz jeden jedyny jak pojechałem na 3 dni do Bristolu zabrałem torbę (i w niej 1 korpus i 3 obiektywy) i kląłem jak cholera.
    Pozdrowienia,
    KZ
    KZ Aviation Photography

    Komentarz

    • Antolll
      Bywalec
      • 2007
      • 126

      #3
      Ja biore do egiptu (rejs po nilu):
      dwa korpusy (cyfra i analog)
      dwa zoomy standardowe (17-50 do cyfry i 28-80 do analoga)
      70-200/2,8
      50/1,8 - w razie potrzeby światła, i tak nic nie waży.
      extender
      statyw (600r)
      430ex może też sie przyda wiec wezme.
      To wszystko w plecaczku, a dodatkowo przy pasku pokrowiec od 70-200 gdzie moge miec i tamrona 17-50 i canona 70-200, do zmiany na szybko, reszta na stałe na plecach albo na szyi.
      No i wszystkie 3,5GB kart, laptop w torbie podróżnej, ładowarki etc
      6DII + 17-200/2,8L

      Komentarz

      • TomS
        Uzależniony
        • 2006
        • 880

        #4
        Jak gdzieś dalej jadę to pakuję wszystko do photo trekkera a później na miejscu to co mi nie potrzebne zostawiam w pokoju i jak wychodzę to biorę tylko to co mi potrzebne.

        Komentarz

        • Kubak82
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 2348

          #5
          Zamieszczone przez Anna12_03
          mój aparat wazy 700gram, 3 obiektywy w sumie ponad 1.5kg (10-20mm, 24-105mm, 70-200mm). czyli razem jakies 2.2kg ciezaru na ramieniu.
          no to powiem Ci, ze to bardzo kompaktowy zestaw :-P

          czasem biore w gory czy na wczasy +/- 10-12 kg. sprzetu (w tym statyw) i trzeba sobie jakos radzic.. 70% sprzetu transportuje w plecaku (albo mekko c36, albo tamrac expedition 8 albo pajak atacama II (na dlugie wyjazdy, bo ma swietny system nosny i pojemnosc ponad 90l) lub wolfgang walker (ktorego wlasciwie nie czuc na plecach za to ze wzgledu na pojemnosc nadaje sie tylko na jednodniowe wypady) ze szklarnia upchnieta miedzy ciuchami i kanapkami ;-) ) a pozostale 30% to glownie zawieszony na ramieniu toploader z 2 szklami i lampa (podczepione pokrowce lens case).. w tym czasie reszta czeka w plecaku a pod reka sa te najbardziej potrzebne szkla..

          na typowo rodzinne wyjazdy zabieram tylko malpke zony ale to glownie jej "widzimisię" niz moje lenistwo.. czasem glowa muru nie przebijesz :-(
          Ostatnio edytowany przez Kubak82; 4962.

          Komentarz

          • Army
            Coś już napisał
            • 2006
            • 84

            #6
            .. czasem glowa muru nie przebijesz
            ...ale co dwie glowy to nie jedna

            Ja z racji specyficznego gatunku fotografi jaka wykonuje dzwigam ze soba zawsze ok 15 kilo (same statykwy 6,5)laptop, ladowarki do puchy, akumulatorkow, laptoka, zapasowe baterie do 3 lamp. Na moje szczescie posiadam super moc pakowania sie w compu trekker na tydzien i niczego mi nie brakuje.

            BDW ktos moze upotkal kiedys plecak podrozno-fotograficzny ktory nie wyglada jak spadochron a pomiesci 1d, 6 szkiel, laptopa i bedzie chociaz jako tako weathe proof no i komore na troche ciuchow i mozliwosc dopiecia namiotu/karimaty?
            WojciechArtyniew.com

            Komentarz

            • mkwiek
              Uzależniony
              • 2006
              • 862

              #7
              Zamieszczone przez Army
              BDW ktos moze upotkal kiedys plecak podrozno-fotograficzny ktory nie wyglada jak spadochron a pomiesci 1d, 6 szkiel, laptopa i bedzie chociaz jako tako weathe proof no i komore na troche ciuchow i mozliwosc dopiecia namiotu/karimaty?
              to chyba jakąś przyczepę potrzebujesz
              I am FX

              Komentarz

              • Kubak82
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 2348

                #8
                Zamieszczone przez Army
                ...ale co dwie glowy to nie jedna
                tia.. wlasnie rezerwujemy wczasy i po karczemnej "wymianie argumentów" ;-) stanelo na tym, ze zabieramy Olympusa 510uz.. jak mowilem - nie przebijesz ;-)

                Zamieszczone przez Army
                BDW ktos moze upotkal kiedys plecak podrozno-fotograficzny ktory nie wyglada jak spadochron a pomiesci 1d, 6 szkiel, laptopa i bedzie chociaz jako tako weathe proof no i komore na troche ciuchow i mozliwosc dopiecia namiotu/karimaty?
                w sklepie nie ale chodzi mi po glowie od jakiegos czasu, by zabrac swoj plecak do tapicera i.. wmontowac w tradycyjny plecak wyprawowy zrobione "na wymiar" piankowe przegrodki na sprzet.. bylby to ideal ktory od dawna mi sie sni ;-)

                to fajne wyjscie zwlaszcza jesli plecak ma mozliwosc dostepu do wnetrza od "frontu" wiec spokojnie sprzet moglby byc ulokowany posrodku plecaka, z miejscem na graty, spiwor itp na dole i na gorze.. anyway - mysl dojrzewa i moze w nowym roku przedzwonie do paru zakladow i dowiem sie co da sie w tym temacie zdzialac

                Komentarz

                • TomS
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 880

                  #9
                  Army masz plecak z serii National Geographic 5737. Laptop wchodzi jest miejsce na drobny ciuch i jedzonko. Na niektórych zdjęciach widać że karimatę podepniesz od dołu. A 6 szkieł czy wejdzie to zależy jakie to szkła.
                  Macałem kiedyś tam jego mniejszego brata i zrobił na mnie średnie wrażenie. Nie wiem czy był by odpowiedni na całodniowe noszenie.

                  Komentarz

                  • K2_verti
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 214

                    #10
                    Panowie i panie, nie wiem jak wy ale ja przed każdym wyjazdem robię sobię listę co mam do sfotografowania, co powinienem obowiązkowo przywieźć np z Rzymu (koloseum, vatykan, itd). Wiem z katalogów, albumów, pocztówek, przewodników z czym się wiąże taki wyjazd i ograniczam się do minimum. Absolutnego minimum. Przykładowo wyjazd w Bieszczady Ukraińskie, 7 dni góry, cerkwie, społeczeństwo, itd. wziąłem tylko 5D + 24-70 i 50mm. Poradziłem sobie i nie wyobrażam sobie łażenia z dodatkowym np. 70-200. Plecak i tak był nadto obciążony (35kg).

                    Polecam zrobić spis z natur z exifów z czego najczęściej korzystacie, nie dublować ogniskowych i radzić sobie z minimum sprzętu - NIEZŁA DROGA ŻYCIA dla KAŻDEGO FOTO!!

                    Wracając do poruszanych w wątku tematów odnośnie przenoszenia dobytku polecam torby biodrowe np. Newswear
                    D3, D700, 24-70/2.8 (N), 70-200 VRII(N), SB-900(N), 50/1.8 (N)

                    Komentarz

                    • TomS
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 880

                      #11
                      Ja akurat nie wyobrażam sobie że coś zostawię w domu. Niech sobie nawet leży w hotelu ale wolę wsiąść. Bo idąc w góry biorę to co potrzebuję ale jak wstaję sobie rano żeby coś konkretnego sfocić to wtedy mogę potrzebować co innego.

                      Komentarz

                      • janmar
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 3468

                        #12
                        Coraz częściej C 5d, 24-105 f4 IS L.,70-200 f4L. lampa ,akumulatorki ,karty ,fotobank. Spakowac sie z tym łatwo.
                        Po głowie mi chodzi 100=400 L. Wtedy by było 24-105 i 100-400 jakis slingshot i zająć sie fotografią.A moze extender do 70-200 i starczy?

                        Komentarz

                        • sal
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1122

                          #13
                          Ja zawsze zabieram ze soba calosc sprzetu, ale to glownie samolotem/samochodem.
                          Chociaz nawet jak jechalem rowerem w okolice zurychskiego lotniska, to tez wzialem wszystko :-)
                          Niedlugo planuje dorzucic drugie body, wiec ogolna waga sie zwiekszy (a oprocz sprzetu foto woze zawsze 1-2 laptopy).
                          Czasu nie mam, ale mam kompakt...

                          Komentarz

                          • Army
                            Coś już napisał
                            • 2006
                            • 84

                            #14
                            Co do niebrania czego kolwiek to bylbym w stanie odstawic jedna lampe i tyle...nie wyobrazam sobie sytuacji ze gdzies ide jest jakas "akcja", a sprzet ktory by sie najlepiej sprawdzil i na kltory musialem ciezko zapracowac lezy gdzies w hotelu albo lepiej w domu.
                            Ciezko mi mowic na glos ale planuje euro trip w doslownym tego slowa znaczeniu i glupio wbijac autostopem z plecakiem, torba, namiotem i dwiema siatami. Ten myk z tapicerem zdaje sie byc iscie zajawowy - mam zawalisty plecak ktory by mnie max zadowolil po pimp'ingu tylko boje sie ze nie bedzie chociaz troche proof
                            WojciechArtyniew.com

                            Komentarz

                            • Pikczer
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 2578

                              #15
                              Biore wszystko co mam.
                              Po pierwsze dlatego, zeby nie zostawiac zlodziejom sprzetu w domu a po drugie to to, co potrzebne na miejscu zabieram ze soba a reszte zostawiam w pokoju/sejfie.

                              Komentarz

                              Pracuję...