100/2,8 macro - zmiana jasności wraz z odległością?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • JarekMarekJan
    • 2007
    • 12

    #1

    100/2,8 macro - zmiana jasności wraz z odległością?

    Witam,
    jak udało mi się zorientować obiektyw ten zmienia jasność wraz z odległością przedmiotową, czy może ktoś z posiadaczy mi napisać jak szybko i w jakim stopniu to następuje?
    Głównie chcę stosować to szkło do portretu, więc najbardziej mnie interesuje sytuacja kiedy twarz portretowanej osoby wypełnia kadr (najchętniej na pełnej klatce) - czy już wtedy następuje strata na otworze względnym?

    Dzięki, pozdrawiam, Jarek.
    www.jpekala.com
  • bakulik
    Uzależniony
    • 2005
    • 767

    #2
    Witam.
    Fr=F(f+d)/f,
    d=Sf,

    gdzie Fr - jasność rzeczywista, F - jasność "katalogowa" obiektywu, S - skala odwzorowania, f - ogniskowa obiektywu, d - wyciąg obiektywu.

    Skala odwzorowania to rozmiar obrazu/rozmiar przedmiotu, więc dla FF i samej twarzy (ok. 20cm) będzie to ok. 0,12 dla kadru poziomego i 0,18 dla kadru pionowego, co daje jasność odpowiednio f/3,14 i f/3,3 przy pełnej dziurze.

    Odległość przedmiotowa (od przedmiotu do środka optycznego obiektywu) to
    D=f/S+f

    więc dla ww. przypadków będzie to odpowiednio 93,3 cm i 65,5 cm.

    To dla obiektywów z wyciągiem lub pierścieniami pośrednimi. Jeśli masz na myśli EF 100mm f/2.8 Macro USM, to on ma wewnętrzne ogniskowanie i nie zmienia jasności wraz z odległością przedmiotową, skraca mu się jednak wtedy ogniskowa.
    Pozdrawiam
    Łukasz Bakuła
    „Fotografia – to radość życia. Aparat nie został stworzony dla ludzi smutnych i skwaśniałych”. J. Płażewski

    Komentarz

    • JarekMarekJan
      • 2007
      • 12

      #3
      Aua.. tylko nie matematyka! :-)

      Hm, to cuś źle doczytałem w takim razie... jeszcze bardziej mnie to przekonuje do tego szkiełka, bo zmiana otworu względnego wraz ze zmniejszaniem się odległości przedmiotowej była jedyną wadą mojego ulubionego Nikkora 60/2,8 czyli ten Canon może stać się jeszcze bardziej ulubionym :-)

      Pozdrawiam, Jarek.
      www.jpekala.com

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #4
        Piszesz, że będziesz go używał głównie do portretu. Nie myślałeś, żeby zamiast niego używać 85/1,8? Jest tańszy i jaśniejszy. Chyba bardziej by Ci się nadał. No, chyba, że chcesz robić portrety muchom

        Komentarz

        • ryszard_ochódzki
          Początki nałogu
          • 2007
          • 255

          #5
          Jeśli do portretu to się nawet nie zastanwiaj tylko bierz 85. Przy pełnej klatce będzie super. Wg mnie 100 to trochę za długo ale wszystko zależy od tego jak daleko możesz się cofnąc
          Mordo Ty moja !

          Komentarz

          • bakulik
            Uzależniony
            • 2005
            • 767

            #6
            Jest jeszcze portretowe 100mm f/2.0, jeśli akurat potrzebujesz tej ogniskowej.
            Pozdrawiam
            Łukasz Bakuła
            „Fotografia – to radość życia. Aparat nie został stworzony dla ludzi smutnych i skwaśniałych”. J. Płażewski

            Komentarz

            • dr11
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1143

              #7
              Cytat z Optycznych:
              "...Pracując przy skali 1:1, korpus będzie pokazywał iż używamy przysłony f/2.8, podczas gdy bliżej nam będzie do tak naprawdę f/5.6..."
              .

              Komentarz

              • bakulik
                Uzależniony
                • 2005
                • 767

                #8
                Cytat z optycznych (test Micro-Nikkora 105mm f/2.8 VR)"

                "Jeśli chodzi o konstrukcję wewnętrzną, to pierwsza rzecz, o której musimy wspomnieć wiąże się z bardzo poważną wpadką. Kupując drogi obiektyw renomowanej firmy, na którego obudowie widnieje informacja o świetle f/2.8 oczekujemy, że taki właśnie maksymalny otwór względny dostaniemy. Nic bardziej mylnego. Światło f/2.8 jest dostępne, owszem, ale tylko przy fotografowaniu obiektów znajdujących się w odległości od 3 metrów do nieskończoności. Im mniejsza odległość do fotografowanego obiektu, tym gorsze światło oferuje nam Nikkor i przy minimalnej odległości światło spada do f/4.8! Poniższa tabelka pokazuje jak zmienia się maksymalny otwór względny w zależności od odległości od fotografowanego obiektu."



                Najlepiej niech się wypowie posiadacz szkła. Bo to, że jasność spadnie czterokrotnie przy skali odwzorowania 1:1 jest jasne, ale dla obiektywów z wyciągiem. Przy wewnętrznym ogniskowaniu może to wyglądać zupełnie inaczej. Wspomniany Nikkor też ma wewnętrzne ogniskowanie, być może tabelka ze strony http://www.optyczne.pl/index.php?tes...st_ob=70&roz=3 będzie prawdziwa również dla EF 100mm Macro.
                Pozdrawiam
                Łukasz Bakuła
                „Fotografia – to radość życia. Aparat nie został stworzony dla ludzi smutnych i skwaśniałych”. J. Płażewski

                Komentarz

                • dr11
                  Pełne uzależnienie
                  • 2007
                  • 1143

                  #9
                  U mnie w Sigmie 150/2.8 jasność wyraźnie siada wraz ze zmniejszaniem się odległości do fotografowanego przedmiotu. Ok 1,5 - 2 działki, bez dokładniejszych pomiarów. Sigma ma konstrukcję IF tak jak Canon, więc domyślam się, że w Canonie będzie sprawa światła wyglądała tak samo. Incydent z Nikkorem opisany jest na tamtejszym forum, jak i zagadnienie straty światła wraz ze zwiększaniem się skali odwzorowania w obiektywach macro. Fizyka
                  .

                  Komentarz

                  • Bagnet007
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 1344

                    #10
                    Przy wewnętrznym ogniskowaniu dzieje się to samo co przy wyciągu.

                    Komentarz

                    • JarekMarekJan
                      • 2007
                      • 12

                      #11
                      Oczywiście wiem o 85/1,8 i 100/2... no ale niestety nie w tej chwili jeszcze... teraz chcę właśnie tej uniwersalności 100/2,8 macro... bo ja owszem głównie chcę go do portretu (używałem w Nikonie 85mm, co po cropie daje jeszcze więcej niż te 100mm na FF, więc nie obawiam się że będzie za długo), ale też to szkiełko ma być do niewielkich przedmiotów oraz do rzeczywiście malutkich.
                      Gdybym miał kupować rzeczywiście tylko do portretu to bym się nie zastanawiał nad macro ale brałbym 85/1,8 lub 100/2... ale żonka lubi się pobawić w macrowanie, więc są naciski , stąd kompromis macro+portret w jednym... liczę, że będę miał równie pozytywne doświadczenia z tym szkiełkiem jak z 60/2,8 macro Nikona.

                      Pozdrawiam, Jarek.
                      www.jpekala.com

                      Komentarz

                      • michalab
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1580

                        #12
                        Zamieszczone przez bakulik
                        To dla obiektywów z wyciągiem lub pierścieniami pośrednimi. Jeśli masz na myśli EF 100mm f/2.8 Macro USM, to on ma wewnętrzne ogniskowanie i nie zmienia jasności wraz z odległością przedmiotową, skraca mu się jednak wtedy ogniskowa.
                        Mój jak najbardziej zmienia (przynajmniej tak wskazuje światłomierz), przy skali 1:1 jest cztery razy mniej światła - w trybie Av przy ustawionej tej samej przysłonie, pokazuje cztery razy dłuższy czas. Ogniskowa też się zmienia, tak na oko.

                        Prawdę mówiąc, to nie rozumiem, czemu przy ogniskowaniu wewnętrznym miałoby nie być straty światła.
                        Zapraszam

                        Komentarz

                        • SausageDog
                          Dopiero zaczyna
                          • 2006
                          • 25

                          #13
                          Potwierdzam, sprawdziłem empirycznie celując w jednolicie oświetloną ścianę przy f2.8 i ostrości ustawionej na nieskończoność w trybie Av miałem czas 1/100s przy ostrości na ~0,48m 1/50s, a przy ostrości na minimum: 1/20s zresztą efekt wyraźnie widać w wizjerze. Zmienia się też ogniskowa, im bliżej ustawiasz ostrość tym bardziej przybliża (w wizjerze widać węższy kadr, co akurat nawet mi odpowiada .)
                          Reasumując przy przesłonie f2.8 ostrości ustawionej na minimum mamy realnie światło jak przy f5.6.
                          Natomiast na moim C17-55/2.8 światło nie zmienia się ani przy zmianie ogniskowej ani przy zabawie ostrością a też ma wewnętrzne ogniskowanie.
                          Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć, czy w innych obiektywach macro też tak jest?

                          Komentarz

                          • Kolaj
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 3293

                            #14
                            Zamieszczone przez SausageDog
                            Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć?
                            Nie wiem, czy potrafię Ci to wytłumaczyć, ale w tym obiektywie w czasie zmniejszania odległości ostrzenia tylna soczewka oddala się od matrycy. To tak, jakbyś zakładał pierścienie pośrednie, a że te powodują spadej jasności to już jest pewnie łatwiejsze do pojęcia

                            Komentarz

                            • SausageDog
                              Dopiero zaczyna
                              • 2006
                              • 25

                              #15
                              Zamieszczone przez Kolaj
                              ...w tym obiektywie w czasie zmniejszania odległości ostrzenia tylna soczewka oddala się od matrycy...
                              Tak na chłopski rozum:
                              w obiektywach IF do ostrzenia używa się tylnej grupy soczewek, ostrząc odsuwają się one od matrycy powodując zwiększenie ogniskowej, czyli efekt przybliżenia, a że natężenie światła spada proporcjonalnie do kwadratu odległości mamy też duże straty w świetle.
                              Tylko w 17-55 też jest IF i nie zauważyłem żadnego spadku światła ani przy zmianie ogniskowej ani przy ostrzeniu. Musi więc mieć z tyłu jakąś soczewkę korygującą.
                              W tym momencie najważniejsze pytanie brzmi czy są jakieś inne obiektywy ze skalą odwzorowania 1:1 które nie tracą światła.

                              Komentarz

                              Pracuję...