Można się załamać...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tomdz
    Uzależniony
    • 2007
    • 637

    #1

    Można się załamać...

    Dzień 13.11.2007 był wielkim świętem. Odebrałem swoją pierwszą dSLR w postaci nowiutkiego 400D. Zakup w Europassacie, odbiór u przedstawiciela. Obejrzałem, porobiłem testy na hoty i brudki - wyszło parę plamek kurzu, ale nie chciałem być nadgorliwo-upierdliwy i machnąłem ręką - przedmucham i będzie git.
    Dmuchanie rocket blowerem jednak nie pomogło, więc zacząłem się troszkę niepokoić, tym bardziej, że przyjrzawszy się bliżej plamkom, dostrzegłem coś jak poświatę wokół nich. Naczytałem się wcześniej, że tak najprawdopodobniej wyglądają plamy oleju z wnętrza aparatu, a że nie chciałem nic popsuć na dzień dobry, wybrałem wariant bezpieczny i stwierdziłem, że pierwsze czyszczenie zrobię na Żytniej.
    Mniej więcej po miesiącu miałem wyjazd do Warszawy, więc umówiłem się na czyszczenie i odbiór tego samego dnia. So far, so good. W międzyczasie, dodam, zdążyłem zrobić jedną sesję kotu rodziców i w ramach zabaw i testów obfotografować swoje mieszkanie. To wszystko!
    Aparat oddałem do serwisu (tu muszę powiedzieć, że moje kontakty z Żytnią były całkiem przyjemne - miła obsługa przez telefon i na miejscu). Niestety, po godzinie telefon od technika - brudy są pod filtrem - matryca do wymiany (!). Świetnie, w aparacie, który miał miesiąc i którego prawie nie zdążyłem użyć...
    Zadzwoniłem do Europassata i opisałem sytuację pytając grzecznie, czy nie powinna mi w takiej sytuacji przysługiwać podmiana sprzętu. Pan powiedział, że niestety minęły dwa tygodnie i nic nie może zrobić. Przy okazji optymistycznie dodał, że wymiana matrycy to pikuś - wsadzą nowy element i gotowe. Na moją uwagę, że mimo wszystko to już jest poważne grzebanie w NOWYM przecież aparacie usłyszałem raz jeszcze, że nie ma PRAWNEJ możliwości wymiany po 2 tygodniach (czyżby?).
    Nic, aparat został w serwisie, dziś wrócił (8 dni roboczych, całkiem sprawnie). Niestety, nowa matryca, choć dużo czystsza, nadal miała kilka wyraźnych paprochów. Przez "wyraźne" rozumiem widoczne przy F11 bez auto-level. Postanowiłem tym razem samodzielnie spróbować SensorKlearem. Efekt - parę pomniejszych brudków zeszło, ten najwyraźniejsze ani drgnęły.
    Dodam, że paprochy wyglądają niemal identycznie, jak te w poprzedniej matrycy. Nie ruszają się ani o milimetr ani nie rozmazują. Czyli co - znów pod filtrem to siedzi???
    Na dodatek, oglądając zdjęcia testowe z autolevelem znalazłem obszar, który wygląda albo na smugę albo na rysę. W pierwszej chwili przestraszyłem się, że to moje dzieło, na szczęście (choć w sumie co za różnica), dostrzegłem to samo na pierwszych zdjęciach zrobionych od razu po rozpakowaniu aparatu. Urok matrycy czy efekt czyszczenia w serwisie?
    Tak czy siak łapy opadają, a ja nie wiem już co robić. Odsyłać, próbować samemu na mokro? A miałem zamiar sobie kupić 1-2 obiektywy na święta (auto-Mikołaj), teraz już mi się jakoś odechniało...
    Body, stałki, zoomik
  • Kabu
    Początki nałogu
    • 2007
    • 370

    #2
    Szczerze współczuje, zarówno tego całego zamieszania jak i Twoich nerwów. Możesz wrzucić jakieś zdjęcia z tymi felernymi plamami? Wiesz nie chcę Cię bardziej denerwować ale może jesteś trochę przewrażliwiony. Ja też jak kupiłem swój pierwszy DSLR to na początku chciałem wszystkich bić bo mi nic nie pasowało, plamki, hot pixele itd., ale chętnie zobaczę te zdjęcia.

    Pozdrawiam

    Komentarz

    • tomdz
      Uzależniony
      • 2007
      • 637

      #3
      Zamieszczone przez Kabu
      Szczerze współczuje, zarówno tego całego zamieszania jak i Twoich nerwów. Możesz wrzucić jakieś zdjęcia z tymi felernymi plamami? Wiesz nie chcę Cię bardziej denerwować ale może jesteś trochę przewrażliwiony.
      Przykładowa plamka widoczna przy f/22 (zdjęcie ściany, crop 100% bez obróbki):


      Ta sama plamka widoczna przy f/11:


      Jw. z autolevel:


      A to wspomniana smuga/rysa (f/22, autolevel):


      Może i jestem trochę przewrażliwiony, ale:
      1) wkurza mnie to, że te plamki są totalnie oporne na próby czyszczenia (ani drgną), stąd podejrzewam, że znów mogą być pod filtrem,
      2) jest ich o kilka więcej: 2 mocno widoczne, 2 słabiej, reszta do zupełnego zignorowania,
      3) ten przykład z f/11 jest trochę niewyraźny (bez autolevel), ale przy którejś próbie dużo silniej to wyszło - kwestia oświetlenia.
      Body, stałki, zoomik

      Komentarz

      • robgr85
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 1719

        #4
        współczuję... a obiektyw jest ok? ta smuga po i przed wymianą przetrwała - może nie szukałeś tam gdzie trzeba?
        Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...

        Komentarz

        • DoMiNiQuE
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 3548

          #5
          tomdz, jestes przewrazliwiony Zapewniam Cie, ze nie znajdziesz na CB uzytkownika, ktory nie ma ani jednego poprocha na matrycy. Po prostu naucz sie z tym zyc, tych paprochow i tak nie wiedac na codzien przy normalnym robieniu zdjec.

          Komentarz

          • borysM
            Dopiero zaczyna
            • 2007
            • 23

            #6
            Zamieszczone przez DoMiNiQuE
            t tych paprochow i tak nie wiedac na codzien przy normalnym robieniu zdjec.
            czy jeśli robię na codzień makra na przysłonach od 16-22 (a wtedy paprochy są widoczne) to oznacza że nienormalnie robię zdjęcia??

            Moja galeria ##

            Komentarz

            • GrzegorzS
              Bywalec
              • 2005
              • 156

              #7
              Popieram przedmówców ;-)
              Jezeli ta plamka na f22 jest na 100% tak widoczna to na 100% nie jest ona widoczna przy normalnych zdjęciach. No chyba że większość zdjęć ma jednolity motyw...
              40D+BG-E2N+70-200/4+Tamron 28-75/2,8 580EX II"Lepiej milczeć i być podejrzewanym o głupotę niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości ..."

              Komentarz

              • DoMiNiQuE
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 3548

                #8
                Zamieszczone przez borysM
                czy jeśli robię na codzień makra na przysłonach od 16-22 (a wtedy paprochy są widoczne) to oznacza że nienormalnie robię zdjęcia??
                Nie. Uwazam, ze na wiekszosci zdjec takie plamki nie beda widoczne. Chyba, ze robisz makra bialej sciany ;>
                Poza tym takie plamki mozna wyretuszowac jednym kliknieciem w PS, wiec nie sa zbyt uciazliwe.

                Komentarz

                • Kolekcjoner
                  Obertroll
                  • 2006
                  • 18793

                  #9
                  Zamieszczone przez DoMiNiQuE
                  Nie. Uwazam, ze na wiekszosci zdjec takie plamki nie beda widoczne. Chyba, ze robisz makra bialej sciany ;>
                  Poza tym takie plamki mozna wyretuszowac jednym kliknieciem w PS, wiec nie sa zbyt uciazliwe.
                  Albo dwoma w DPP .
                  "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                  Kapitan Wagner

                  Komentarz

                  • piast9
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 3267

                    #10
                    W opisie naprawy masz "wymiana matrycy"? Bo jeśli masz smugę cały czas idealnie w tym samym miejscu co po zakupie, to matryca nie została wymieniona.
                    650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                    Komentarz

                    • michaelx
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 77

                      #11
                      Ale kupił nowy sprzęt, zapłacił niemało i jest skaza z którą musi żyć.. też bym się wściekł.. Współczuję..
                      W życiu liczą się tylko chwile a ja wciąż uczę się je zatrzymywać

                      Komentarz

                      • borysM
                        Dopiero zaczyna
                        • 2007
                        • 23

                        #12
                        Zamieszczone przez DoMiNiQuE
                        Nie. Uwazam, ze na wiekszosci zdjec takie plamki nie beda widoczne. Chyba, ze robisz makra bialej sciany ;>
                        mi to tam generalnie nie przeszkadza ale zapewniam cię że są widoczne, nawet na ciemniejszych tłach a dla estety to może być nie do przyjęcia
                        Zamieszczone przez DoMiNiQuE
                        Poza tym takie plamki mozna wyretuszowac jednym kliknieciem w PS, wiec nie sa zbyt uciazliwe.
                        a to już jest zupełnie inna sprawa

                        Moja galeria ##

                        Komentarz

                        • Grisha
                          Początki nałogu
                          • 2007
                          • 353

                          #13
                          Jeżeli wymienili matryce i plamka była POD filtrem to zastanawiam się czy wyczyścili filtr od drugiej strony... Przy takich założeniach to chyba jedyna opcja... Nie mniej jednak podepnij inny obiektyw, może to nie koniecznie być pucha... Puki masz aparat na gwarancji to z tym walcz. W sumie, to najprościej idź na żytnią, udaj idiotę powiedź, że nie wiesz co to jest, Ciebie to nie interesuje, ale ma tego nie być, bo robisz foty macro na 16-22 i Cię to denerwuje. Od tego jest gwarancja i cały ten serwis. Jak spaprali przy produkcji to ich problem. Niestety koszta są twoich nerwów i czasu....

                          Z drugiej strony tak jak mówią inni, że takie syfy to najczęściej norma, lecz żeby w nowym aparacie? Przesada... Po prostu nie za to się płaci... to tak jak by kupić Samochód z salonu i na dzień dobry już plastiki trzeszczą, Klocki i tarcze do wymiany itd...

                          Komentarz

                          • tomdz
                            Uzależniony
                            • 2007
                            • 637

                            #14
                            Zamieszczone przez robgr85
                            ta smuga po i przed wymianą przetrwała - może nie szukałeś tam gdzie trzeba?
                            Przepraszam, wyraziłem się trochę nieprecyzyjnie. Ta smuga jest widoczna od pierwszej fotki zrobionej bezpośrednio po rozpakowaniu aparatu, który powrócił z serwisu (nie nowego). Czy to przypadłość fabryczna nowej matrycy, czy była ona dodatkowo czyszczona i stąd ten maz - nie wiem.

                            I jeszcze słowo komentarza. W porównaniu do poprzedniej matrycy stan nowej to niebo a ziemia. Przewrażliwiony być nie chcę (choć, takie motywy w dziewiczym sprzęcie bolą), natomiast boję się sytuacji, że kiedyś serwis mi powie - zrobił pan rysę (jeśli to rysa - umie ktoś to stwierdzić na podstawie zamieszczonych cropów?), gwarancja nie ważna.

                            To raz. Po drugie, o ile brudki teraz nie będą specjalnie przeszkadzać, to na wiosnę na pewno wyjdą (przy krajobrazach i większych przysłonach). Jeśli okaże się, że znów są nieusuwalne i trzeba będzie zrobić kolejny przeszczep matrycy, to istnieje ryzyko wystąpienia sytuacji wyżej opisanej i tego, że każą mi zapłacić za wymianę...

                            I co teraz robić?
                            1) reklamować w serwisie (i znów bez aparatu, gdybym wiedział, że tak będzie, to bym kupił po świętach - parę stów taniej),
                            2) nie robić nic,
                            3) kupić swabs + eclipse 2 i przeczyścić na mokro. Jaka jest szansa, że plamki, które nawet nie przemieszczają się pod wpływem gruchy/SensorKleara zostaną usunięte na mokro? I że ten maz to faktycznie tylko maz i tez się go da zetrzeć?
                            4) wiem, że nierealne, ale uważam, że w tej sytuacji sklep (EuroPassat) powinien dać mi nową sztukę (i nie chodzi o zwrot kasy tylko działający poprawnie, nienaruszony aparat). Taktyka umywania rąk dlatego, że szczęśliwie już minęło 10 dni trochę mnie dziwi. To co, od razu miałem go wysłać do serwisu, bo a nuż jest uwalona matryca? Skąd miałem wiedzieć, że to nie zwykły brud? Szkoda takiego podejścia, bo sama realizacja zamówienia była wzrorowa. Ech...
                            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                            Zamieszczone przez Grisha
                            Jeżeli wymienili matryce i plamka była POD filtrem to zastanawiam się czy wyczyścili filtr od drugiej strony...
                            A nie wymienia się tego razem? Filtr jest chyba integralną częścią matrycy?

                            Nie mniej jednak podepnij inny obiektyw, może to nie koniecznie być pucha... Puki masz aparat na gwarancji to z tym walcz. W sumie, to najprościej idź na żytnią, udaj idiotę powiedź, że nie wiesz co to jest, Ciebie to nie interesuje, ale ma tego nie być, bo robisz foty macro na 16-22 i Cię to denerwuje.
                            Z obiektywem spróbuję, sęk w tym, że nie mam na razie innego. Ale plamki są w innych miejscach niż przed wymianą + ten ryso-maz jako "bonus".
                            A na Żytnią z chęcią bym się przeszedł raz jeszcze, gdybym nie mieszkał w Poznaniu. Teraz zostaje tylko kurier...

                            Z drugiej strony tak jak mówią inni, że takie syfy to najczęściej norma, lecz żeby w nowym aparacie? Przesada... Po prostu nie za to się płaci... to tak jak by kupić Samochód z salonu i na dzień dobry już plastiki trzeszczą, Klocki i tarcze do wymiany itd...
                            Dokładnie. Żeby było ciekawiej, zamieszczam jeszcze pomniejszone zdjęcie z pierwszej matrycy (f/22, pomniejszone, autolevel).

                            Ostatnio edytowany przez tomdz; 13573. Powód: Automerged Doublepost
                            Body, stałki, zoomik

                            Komentarz

                            • wojkij
                              Pełne uzależnienie
                              • 2007
                              • 1915

                              #15
                              Przesadzasz chlopie, mocno przesadzasz. Bez urazy ale widac ze to twoje pierwsze cyfrowe lustro. Pierwsza matryca moze i faktycznie miala wade ale przejmowac sie paroma kropkami na nowej i to widocznej tylko na malutkich przeslonach? Przyzwyczajaj sie bo nawet jesli tym razem dostaniesz idealna to po 1/2/3 miesiacach bedziesz mial ten sam problem(czyli ciezko/nie usuwalne brudy). Ps power.

                              Zastanawia mnie tylko dlaczego ci wszyscy potakuja, przeciez to sie do what the duck nadaje.
                              Ostatnio edytowany przez wojkij; 11622.
                              www.kwapisz.org

                              Komentarz

                              Pracuję...