300mm 2,8 stara wersja bez IS

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Dzygit-Dublin
    Uzależniony
    • 2005
    • 754

    #1

    300mm 2,8 stara wersja bez IS

    Wiatm
    Moze bylo juz ale nie znalazlem
    Pyatnie brzmi
    Czy warto brac stara 300mm 2,8 bez is, w dobrym stanie.
    Wiem ze 400 2,8 bez is nie ma juz serwisu i sprzedawali ludzie, nie ktorzy na tym forum mieli przyjemnosc popracowac na 300mm bez is i z is , czy to taka duza przepasc technologiczna ??
    Cena jest 50% nowki i mam dylemat czy brac czy wogole nie dotykac.

    Prosze o pomoc bo sam juz nie wiem .
    pare sloikow i jedno body ......... ostatnio uzywane 9 lat temu czas nanowo zaczac przygode ....
  • paweleverest
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1138

    #2
    To zależy od kasy jaką trzeba zapłacić i stanu szkła. 300 2,8 bez IS podobno nie odstaje pod względem optycznym od wersji z IS - ale pod względem użytkowym sporo.... Wiele opini jest takich że starsze supertele były lepsze optycznie ale to tylko część bajki bo trudniej się nimi fotografowało . Co do serwisu to naprawy sa możliwe ale drugie i długotrwałe ( szukanie części). Na koniec jeszce jedno za 50% wartości nowej 300 z is weżmiesz nową sigme 300 2,8 ( też bez IS ) ale z gwarancją na 5 lat.

    Komentarz

    • Dzygit-Dublin
      Uzależniony
      • 2005
      • 754

      #3
      WITAM


      Już po bólu w sumie przez zachłanność sprzedawcy i brak komunikacji miedzy pracownikami sklepu którzy chcieli zarobić extra i wystawili ja na eBay chociaż miałem już termin odbioru za 2,2k ,kupiłem ja on-line za 1,5k brak chętnych ahahah
      Ugadałem sie na poniedziałek miałem ja wcześniej w reku bo to z komisu (gwarancja ) ,szkła czyste trochę kurzu od strony filtra ,obudowa trochę podrapana tu i tam , pracuje extra nic nie słychać cicho i przełączniki sprawne.
      Jedyna wada to brak Is, ale 70-200 mam bez i żyje
      Daje cash lub 400 + 17-40 wiec chyba dobry dzień miałem czas pokaże .

      Pozdrawiam i dzięki za odpowiedz paweleverest , Sigma tez brałem pod uwagę ale ciężko ja znaleźć tu w jakimś sklepie a canon sie do mnie uśmiechał z wystawy
      Ostatnio edytowany przez Dzygit-Dublin; 3093.
      pare sloikow i jedno body ......... ostatnio uzywane 9 lat temu czas nanowo zaczac przygode ....

      Komentarz

      • Dzygit-Dublin
        Uzależniony
        • 2005
        • 754

        #4
        witam

        Postrzelalem seobie troszke i przyszla pora kupna glowicy lub ew statywu i glowicy.
        Mam monopod ale strzelanie z niego wczoraj okazalo sie dosc ciezkie ze wzgledu na silny wiatr mobilnosc byla ok.
        Czy ktos moze doradzic czego najlepiej uzyc do 300mm , nie chodzi mi tylko o przyrode lecz tez o sport.
        W co warto zainwestowac.
        Znalazlem kulowa glowice LINK, jak wyglada uzytkowanie takiej glowicy nadaje sie.
        Mam zamiar podpiac to do manfrotto 190b starego ciezkiego statywu.


        Pozdrawiam Darek
        Ostatnio edytowany przez Dzygit-Dublin; 3093.
        pare sloikow i jedno body ......... ostatnio uzywane 9 lat temu czas nanowo zaczac przygode ....

        Komentarz

        • paweleverest
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1138

          #5
          Jako statyw chyba 055PROB wg mnie lepszego nie trzeba . Głowica to albo 488 RC Albo 490 RC w sumie koło 1kzł

          Komentarz

          • adamek
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2265

            #6
            Moim skromnym zdaniem - do sportu nei ma co uzywac glowicy zwlaszcza przy 300mm...
            Tylko bez sensu oslabia stabilnosc zestawu.
            I tak fotografujesz przeciez na wprost, a mozesz ewentualnie pochylic/podniesc caly zestaw...
            a kadrowanie pionowe zalatwiasz przeciez ringiem na obiektywie.
            Miłego dnia
            adam jastrzębowski
            cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
            tu tu

            Komentarz

            • Dzygit-Dublin
              Uzależniony
              • 2005
              • 754

              #7
              Witam
              dzięki za rady ,
              Adamek monopod jest ok ale czasem jego stabilność daje dużo do życzenia i chciał bym zob to na statywie jak będzie smigac .Monopod to mobilność to wiem i tego nikt nie pobije.

              paweleverest
              W sumie patrze nówka statyw kosztuje ok 90 euro + poczta tylko ta głowica nie nie moge jej znalesc ale szukam dalej .:grin:


              edit

              Juz znalazlem

              Pozdrawiam i dziękuje za pomoc Darek
              Ostatnio edytowany przez Dzygit-Dublin; 3093.
              pare sloikow i jedno body ......... ostatnio uzywane 9 lat temu czas nanowo zaczac przygode ....

              Komentarz

              • adamek
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 2265

                #8
                Tzn mi chodzi raczej o to, że do sportu i tak potrzebujesz (generalizując ) czasów minimum 1/400s.

                No i poza tym nie negowałem statywu (robię to dopiero teraz. ) a głowicę.

                Mówię oczywiście tylko o sporcie - co do przyrody to ja nie mam pojęcia
                Miłego dnia
                adam jastrzębowski
                cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                tu tu

                Komentarz

                • KNC
                  Początki nałogu
                  • 2010
                  • 316

                  #9
                  a ja takową niedawno nabyłem
                  jest już pełnoletnia, a w środku żadnych pyłków, zero rys na soczewce, żadnych luzów itp.
                  jedynie kilka odprysków farby na stopce.
                  Jakość na f2.8 tak dobra że gdy nie potrzebuję większej GO to nie przymykam.
                  AF szybszy niż w poprzedniej 200/2.8.
                  R5+Canon EF 800/5.6, Sigma 500/4 S, RP+L14/4.
                  https://www.facebook.com/dziki.swiat.zdjecia

                  Komentarz

                  • lovtza
                    Coś już napisał
                    • 2009
                    • 79

                    #10
                    Tez mialem taki dylemat ale wyleczyl mnie ktos z niego.
                    Te obiektywy maja wspomaganie pierscienia ustawienia ostrosci. Ktoregos dnia moze to przestac dzialac. Jak silnik nie bedzie pracowal to nie ustawisz ani recznie ani AF.

                    Problem jest o tyle powazny ze canon nie produkuje juz czesci zamiennych do tego typu obiektywow. Stare wersje bez IS nie maja juz wsparcia.

                    Jak ci cos tam siadzie to obiektyw na swieci.

                    Szkoda troche kasy gdyz koszt zakupu nie bedzie maly. Jezeli jestes gotowy na takie ryzyko to bierz.

                    Moj kolega ma 500 f4 IS L i jezdzi z nim na przeglady non stop zeby zachowac w pelnej gotowosci, nie kosztuje to malo ale daje bezpieczenstwo jak przeglady w aucie.

                    Jezeli Canon nie ma czesci do non IS to mysle ze pakowanie sie w taki obiektyw to szukanie guza.

                    Komentarz

                    • Sunders
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 2746

                      #11
                      Zamieszczone przez lovtza
                      Tez mialem taki dylemat ale wyleczyl mnie ktos z niego.
                      Te obiektywy maja wspomaganie pierscienia ustawienia ostrosci. Ktoregos dnia moze to przestac dzialac. Jak silnik nie bedzie pracowal to nie ustawisz ani recznie ani AF.
                      Czyli ten 300/2,8 bez IS ma to wspomaganie analogicznie jak 85L?
                      http://maciejko.net/cbsearch/ :wink:

                      Komentarz

                      • Andrus
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 269

                        #12
                        Zamieszczone przez Sunders
                        Czyli ten 300/2,8 bez IS ma to wspomaganie analogicznie jak 85L?
                        w 300/2.8 bez is ostrosc pierscieniem nie jest ustawiana mechanicznie, a elektronicznie, padl af = padl mf, a szkla mlode nie sa i raczej na imieninach nikt nimi nie focil
                        | galeria | portfolio |

                        Komentarz

                        • KNC
                          Początki nałogu
                          • 2010
                          • 316

                          #13
                          Dla mnie pakowanie się w ten obiektyw to szansa na zrobienie fajnych fot, a nie szukanie guza.
                          Częściej słyszałem o rozwaleniu się nowego 40/50d niż o padnięciu 300/2.8.
                          Jakbym miał myśleć w ten sposób to jedynym moim sprzętem byłby zenit i tair...
                          R5+Canon EF 800/5.6, Sigma 500/4 S, RP+L14/4.
                          https://www.facebook.com/dziki.swiat.zdjecia

                          Komentarz

                          • PNC
                            Dopiero zaczyna
                            • 2008
                            • 26

                            #14
                            dokładnie...
                            Z tym szkłem nie ma żadnego problemu, można na wojnę brać.
                            To tak jak ze starymi niemieckimi autami. Jak nie było uszkodzone, tłuczone, to jeszcze pośmiga dotąd aż Canon nie zrobi nowego rodzaju autofokusa w swoich puszkach ;-)

                            Komentarz

                            • lovtza
                              Coś już napisał
                              • 2009
                              • 79

                              #15
                              Dobrze to opisales :P jak z niemieckimi dieslami szczegolnie tymi 2,5 TDI 150KM, wtajeminiczeni wiedza co mowia, wiedza czemu sa takie tanie z sh. Tyle ze nawet i do nich sa czesci, glownie kradzione na allegro.

                              Ja nie radze nikomu zle, kolega odezwal sie na forum to pisze mu co ja wiem, od tego jet forum zeby podyskutowac a kolega sam oceni co jest dla niego dobrym rozwiazaniem

                              Po prostu wszystko zalezy od tego czy jest w stanie zgodzic sie na takie ryzyko, to jak kupowanie sprzetu bez gwarancji, jak jest w przystepnej cenie to ok ale jak cos duzo kosztuje to pozniej moze byc smutno.

                              Jezeli kolega jest gotow wydac duzo kasy i byc swiadom tego ze moze byc taki dzien iz to siadzie i nie bedzie mozliwosci naprawy to ok, bo w tym wypadku po prostu = sie to wyrzuceniu sprzetu do kosza, no ewentualnie zrobienia z niego wazonu na kwiaty

                              Komentarz

                              Pracuję...