Robić na zielonym

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • czlowiekmpp

    #1

    Robić na zielonym

    Poproszę o wyjaśnienie stwierdzenia "robić na zielonym" bo spotkałem się tu z takim określeniem i nijak nie mogę tego rozszyfrować. Dla znawców pewnie jest do śmiechu takie pytanie
  • pmagdalena
    Początki nałogu
    • 2007
    • 260

    #2
    Zielony to probram automatyczny.

    Komentarz

    • DoMiNiQuE
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 3548

      #3
      Taki zielony kwadracik.

      Komentarz

      • czlowiekmpp

        #4
        He he dzięki rzeczywiście zielony kwadracik. Kupiłem sobie 400D jakieś 3 tygodnie temu przesiadając się z kompakta. Od 2 dni siedzę i czytam to forum jak książkę. Super sprawa. Od początku nie robiłem na zielonym bo fotki nie specjalne na tym wychodzą

        Komentarz

        • pmagdalena
          Początki nałogu
          • 2007
          • 260

          #5
          No ja sie zgodzic nie moge z tym stwierdzeniem .

          mam 400d i mój mąz jak mu ustawie to robi zdjecie na manualu ale jak mnie nie ma i chce porobic fotki to robi na auto i wychodza mu też ładne

          Komentarz

          • MacGyver
            Cenzor
            • 2006
            • 7043

            #6
            Zamieszczone przez pmagdalena
            ... to robi na auto i wychodza mu też ładne
            No cóż "ładne" to pojęcie względne. Pamiątkowa fotka przy dobrym oświetleniu powinna "wyjść" i trybie całkowicie automatycznym, ale na tym koniec. Pejzażu czy typowego portretu to już się raczej w ten sposób nie zrobi dobrze.
            Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

            Komentarz

            • czlowiekmpp

              #7
              Jak pisałem wcześniej miałem kompakt. I porównuję do niego. DSC-s600 jego zaletą była lampa. Może mi się wydaje ale jak Sony błysnął to oczy puchły a 400D jakieś niedoświetlone wychodzi.

              Komentarz

              • pmagdalena
                Początki nałogu
                • 2007
                • 260

                #8
                Zamieszczone przez MacGyver
                No cóż "ładne" to pojęcie względne. Pamiątkowa fotka przy dobrym oświetleniu powinna "wyjść" i trybie całkowicie automatycznym, ale na tym koniec. Pejzażu czy typowego portretu to już się raczej w ten sposób nie zrobi dobrze.
                Nie mówiłam że robi jakies super wygorowane fotki(sama jeszcze takich nie robię) ale z rodzinnych wypadów wychodzą całkiem niezłe jak na kompletnego laika. czasem auto sie przydaje

                Komentarz

                • Antolll
                  Bywalec
                  • 2007
                  • 126

                  #9
                  Eee... bawiłem sie ostatnio 350d (zakładam ze 400d gorszej lampy nie ma) i spokojnie oświetlała całą postac z ~5m, a doświetlała (przy słabych kolorwych swiatlach) z 10. Owszem, nie był to ani zielony ani P, tylko priorytet przysłony - 2,8 i ISO800. Stąd pewnie brak problemu z mocą lampy.
                  6DII + 17-200/2,8L

                  Komentarz

                  • MacGyver
                    Cenzor
                    • 2006
                    • 7043

                    #10
                    Zamieszczone przez pmagdalena
                    ...czasem auto sie przydaje
                    Jak najbardziej, niech sobie będzie. Ale kupowanie lustrzanki po to żeby robić tylko w trybie zielonym (od czasu diametralnych obniżek na starsze modele, wprowadzonych przez Nikona i Pentaxa bardzo popularne) jest dalece niecelowe, bo z kompakta na automacie fotki będą "ładniejsze"
                    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                    Komentarz

                    • pmagdalena
                      Początki nałogu
                      • 2007
                      • 260

                      #11
                      Zamieszczone przez MacGyver
                      Jak najbardziej, niech sobie będzie. Ale kupowanie lustrzanki po to żeby robić tylko w trybie zielonym (od czasu diametralnych obniżek na starsze modele, wprowadzonych przez Nikona i Pentaxa bardzo popularne) jest dalece niecelowe, bo z kompakta na automacie fotki będą "ładniejsze"
                      zgadzam sie w 100% ale u nas jest tak że dopuki nie naprawie minolty z3( spadło się jej) to mój mąz bedzie korzystał z moich dwóch Canonów a jak mnie nie ma to nie będzie za kazdym razem dzwonił i pytal jak co ustawić wiec u nas Auto jest przydatne.

                      Komentarz

                      • Bahrd
                        Pełne uzależnienie
                        • 2007
                        • 3053

                        #12
                        Można też powiedzieć tak: w zielony program zaszyto wiedzę i doświadczenie projektantów aparatu (ograniczone do jego możliwości - stąd programy tematyczne). Jeśli nowy użytkownik stwierdzi, że zaczął robić zdjęcia lepsze niż jego aparat, to powinien się cieszyć, bo chcąc-nie chcąc, pokonał pewien próg
                        EOS - conditio sine Kwanon...

                        Komentarz

                        • czlowiekmpp

                          #13
                          Ja to wszystko rozumiem. Mnie właśnie bardzo kręci możliwość zabawy ręcznego nastawiania parametrów. Zwłaszcza że żona nie pozwala mi używać tej wspomnianej lampy z uwagi na małe dziecko które nam sie narodziło. Jest to moja pierwsza zabawka tego typu i podniecam się jak dziecko jak zrobię fotkę bez lampy przy marnym świetle a efekt jest oszałamiający (oszałamiający dla mnie bo wszystko wyraźne i ostre jasne a pewnie te fotki dla profesjonalisty z 1Ds albo 5D byłyby niczym) Zakupiłem sobie wczoraj EF 75-300mm f/4-5.6 III USM i się nie mogę już doczekać bo ze Stanów przyleci dopiero na początku września. Mam nadzieję że na początek mojej przygody z fotografią mi to wystarczy

                          Komentarz

                          • tpop
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 1465

                            #14
                            Zamieszczone przez czlowiekmpp
                            Jest to moja pierwsza zabawka tego typu i podniecam się jak dziecko jak zrobię fotkę bez lampy przy marnym świetle a efekt jest oszałamiający
                            kup sobie 50mm f1.8 za 300zł. To bedzie ekstaza jak zrobisz dziecku zdjecie bez lampy przy f2.2
                            photography is like feeding heroin, its highly addictive

                            Komentarz

                            • czlowiekmpp

                              #15
                              No oczywiście że jak się otworzy przysłonę i zwiększy czułość to pewnie. To wiedziałem zanim kupiłem aparat
                              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                              To taki jasny obiektyw jest taki tani?
                              Ostatnio edytowany przez Gość; 12122. Powód: Automerged Doublepost

                              Komentarz

                              Pracuję...