Błąd karty CF

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • grafsk
    • 2007
    • 9

    #1

    Błąd karty CF

    Witam,
    na wstępie chcę się podzielić moją złością na .... prawdopodobnie samego siebie, ale nie jestem o tym do końca przekonany.
    Właśnie wróciłem z pięknych Tatr Słowackich, gdzie zabawiłem całe dwa tygodnie i po trzech dniach musiałem odłożyć Canona 30D na półkę. A było to tak: wczołgałem się na Koprowy Wierch (3246m) z aparatem, statywem i plecakiem, po burzy z deszczem i wspaniałej nieprzeniknionej mgle. W drodze na szczyt zapełniła mi się karta 2GB SanDisk-a, więc na szczycie zamieniłem ją na zakupioną przed wyjazdem 4GB także SanDisk-a. Wsunęła się normalnie, ale wyskoczył bład karty, wyjąłem ją i wsunąłem ponownie i dalej bład. Włożyłem więc zapełnioną 2GB i ten sam błąd. Operację powtarzałem jeszcze kilkukrotnie, ale efektów było brak. Wróciłem na nocleg bardzo zły i rozgoryczony, że były tak niesamowite warunki do porobienia pięknych zdjęć, a zdjęć nie będzie. Po obejrzeniu karty (4GB) stwierdziłem, że na środku między dwoma otworami jest wyszczerbienie, powstałe prawdopodobnie w trakcie wsywania karty, pin środkowy (ten dłuższy nie trafił w otwór, tylko między, wyszczerbił kartę i zagiął się. Zagięcie dojrzałem przez okulary synka, ma dużą wadę i fajnie powiększają. I teraz moje pytanie: środkowy pin mam zagięty, ale z prawej strony brakuje jednego pina, czy tam oryginalnie jest puste miejsce, czy jeszcze dodatkowo wyłamałem jeden pin?
    Aparat mam na gwarancji, wiem, że muszę go wysłać do serwisu Canona w W-wie. Ja go uszkodziłem mechanicznie, aczkolwiek nie pierwszy raz zmieniam kartę i z 2GB nie było problemu. Czy może ktoś z was miał podobne zdarzenie i czy zostało to usunięte w ramach grawancji, czy odpłatnie (forum już przejrzałem szczegółowo)? Czy to możliwe, że coś było nie tak z otworami w karcie?
  • janmar
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3468

    #2
    Zamieszczone przez grafsk
    Witam,
    na wstępie chcę się podzielić moją złością na .... prawdopodobnie samego siebie, ale nie jestem o tym do końca przekonany.
    Właśnie wróciłem z pięknych Tatr Słowackich, gdzie zabawiłem całe dwa tygodnie i po trzech dniach musiałem odłożyć Canona 30D na półkę. A było to tak: wczołgałem się na Koprowy Wierch (3246m) z aparatem, statywem i plecakiem, po burzy z deszczem i wspaniałej nieprzeniknionej mgle. W drodze na szczyt zapełniła mi się karta 2GB SanDisk-a, więc na szczycie zamieniłem ją na zakupioną przed wyjazdem 4GB także SanDisk-a. Wsunęła się normalnie, ale wyskoczył bład karty, wyjąłem ją i wsunąłem ponownie i dalej bład. Włożyłem więc zapełnioną 2GB i ten sam błąd. Operację powtarzałem jeszcze kilkukrotnie, ale efektów było brak. Wróciłem na nocleg bardzo zły i rozgoryczony, że były tak niesamowite warunki do porobienia pięknych zdjęć, a zdjęć nie będzie. Po obejrzeniu karty (4GB) stwierdziłem, że na środku między dwoma otworami jest wyszczerbienie, powstałe prawdopodobnie w trakcie wsywania karty, pin środkowy (ten dłuższy nie trafił w otwór, tylko między, wyszczerbił kartę i zagiął się. Zagięcie dojrzałem przez okulary synka, ma dużą wadę i fajnie powiększają. I teraz moje pytanie: środkowy pin mam zagięty, ale z prawej strony brakuje jednego pina, czy tam oryginalnie jest puste miejsce, czy jeszcze dodatkowo wyłamałem jeden pin?
    Aparat mam na gwarancji, wiem, że muszę go wysłać do serwisu Canona w W-wie. Ja go uszkodziłem mechanicznie, aczkolwiek nie pierwszy raz zmieniam kartę i z 2GB nie było problemu. Czy może ktoś z was miał podobne zdarzenie i czy zostało to usunięte w ramach grawancji, czy odpłatnie (forum już przejrzałem szczegółowo)? Czy to możliwe, że coś było nie tak z otworami w karcie?
    Miałem b.podobnie.Aparat 5d,karta sandisk 4GB ExtremeIII.Jeden pin zostal przy wkładaniu karty połozony poziomo i zwarł dwa nastepne.W efekcie aparat martwy.Obejrzyj uwaznie kartę,u mnie było widac ze jeden z otworów nie ma pełnego swiatła.Pin wyłamałeś. Nie włączaj wyjmij zasilanie bo jak reszta pina wypadnie do srodka na płyte główną.......
    Nie zwracalem sie w ramach gwarancji do Canona.Po pierwsze chyba mała szansa na uznanie w ramach gwarancji ,ale moze sie mylę, po drugie znałem w Bydgoszczy zakład naprawy który juz mi naprawiał lustrzanki.Zalezało mi na aparacie i czasie.Wymieniono mi uszkodzony pin aparat jest ok.Koszt 250 zł.Karte CF tez naprawiono.Moim zdaniem porozmawiaj w Canonie, ale jest rowniez moja opcja.Kartę sprawdz koniecznie .Pozdrawiam.:smile:Hmm. u Ciebie sandisk 4GB i umnie też. nie robiłbym dymu bo dwa przypadki to troche mało ale..Mam trzy sandiski 4 GB extreme III.Ten z awarii ma srebrny napis "Extreme" i mała elipsę z prawej strony.Dwa pozostałe złote napisy "extreme"i male elipsy z lewej strony.wszystkie mialy program Rescue i kod do Phase one.Jezeli sie przyjrzec to te złote maja stozkowe wprowadzenia w otwory.Ten srebrny nie,przyznam ze od tego zdarzenia uzywam go"z pewna dozą niesmiałości".
    Ostatnio edytowany przez janmar; 7379.

    Komentarz

    • grafsk
      • 2007
      • 9

      #3
      Dzięki Janmar za odpowiedź. Moja karta to akurat ten SanDisk ze złotym napisem Extreme i elipsą z lewej strony, i ma stożkowe wprowadzenia w otwory. Kartę ogladałem, ale nie widzę, żeby coś zostało w otworach, skoro ułamałem pin to albo wypadł na zewnątrz, albo co gorsza już jest w okolicach płyty głównej.
      Na czym polegała naprawa karty, czy też miałeś wyraźne wyszczerbienie w pobliżu wejścia otworu i jak to naprawili?
      Do Canona będę dzwonił, ale na razie chciałem zasięgnąć języka na forum.
      Pozdrawiam.

      Komentarz

      • janmar
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3468

        #4
        No,moja spiskowa teoria bierze w łeb.No i bardzo dobrze. W okolicach otworu byly ślady walk.Cudów nie ma. Coś Ci tego pina zgięło.Ten złamany to w połowie wypadł na zewnątrz a w polowie siedzi lub wypadł do wewnątrz.Naprawa polega na przefrezowaniu otworów.Lepiej chyba tę kartę wyrzucic ale pan w serwisie mówi że to sie b.czesto zdarza ,a ja jestem chytry.Pozdrawiam.

        Komentarz

        • grafsk
          • 2007
          • 9

          #5
          Próbuję dzisiaj od rana dodzwonić się do serwisu na Żytniej ,ale jak zwykle ciągle zajęty telefon, wysłałem emaila na [email protected] i mam nadzieję, że tędy do nich dotrę.

          Komentarz

          • grafsk
            • 2007
            • 9

            #6
            Znowu jestem szczęśliwym posiadaczem 30D. Aparat wrócił z serwisu Canona i tu bardzo miła niespodzianka. Uszkodzenie zostało usunięte w ramach gwarancji, wymienono uszkodzony element na nowy. W karcie gwarancyjnej mam adnotację, iż naprawa warunkowa, tzn. jeżeli się sytuacja powtórzy to naprawa będzie odpłatna. Ogólnie jestem zadowolony z serwisu.

            Komentarz

            Pracuję...