Korpusy FD - dokladnosc pomiaru itp.

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • ommundek
    • 2007
    • 8

    #1

    Korpusy FD - dokladnosc pomiaru itp.

    Witam

    W zwiazku z tym, ze optyka FD obecnie jest tania a i wybor nawet spory stalem sie posiadaczem tego wlasnie systemu. Jako pierwszy korpus zakupilem AV-1 (chodzilo mi o tani korpus z priorytetem przyslony). Body fajne, ladnie pracuje ale chyba jednak za ubogie dla mnie. Dokupilem wiec T70. Juz lepiej ale silnik jakby troche za glosny matowka taka sobie no i brak Av. Mysle wiec nad A1 ale obawiam sie, ze to co mozna kupic to juz dobrze przejechane korpusy no i troche drozej niz inne. T90 za duzy, za ciezki no i jeszcze drozszy. Mam takie wiec pytanie: ktory korpus ma duza jasna matowke i dobry pomiar ekspozycji? Bede robil glownie na slajdach i pomiar musi byc dosc przewidywalny, moze dodatkowo pamiec pomiaru, jakies korekcje... Pracowalem do tej pory Olkami OM - OM3 to byl idealny aparat, ze tez go sprzedalem i Pentaxami ale ceny szkiel obecnie troche zwariowaly. A czy ktos z szanownych kolegow uzywal np. FTb do slajdow? Jak sie ma jego pomiar, jak wyglada sprawa wizjera (np. w porownaniu do T70) itp?
    Rolka z AV-1 jest w 50% naswietlona tak jak chcialem ale w trudniejszych warunkach troche sobie nie radzi. T70 sie okaze ale moze w miedzyczasie cos podpowiecie. Tylko blagam, nie T90 (sam aparat bardzo mi sie podoba ale zbieram kase na DSLR i szkoda mi ladowac pieniadze w takie zabawki)

    Sorki, jezeli powielilem jakis watek.

    dzieki
    ommundek
  • szwayko
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2085

    #2
    AE-1 ma jasna i duza matowke, ale mechanika pomiaru jest niepewna bo odbywa sie na takim dlugim ciagelku, ktore biegnie przez cala gore aparatu.

    AE-1P matowka troche gorsza, ale juz pewniejsza mechanika ustawien czulosci filmu i pomiaru.

    T60 - matowka troche ciemna i zimna, zaleta to lekkosc i brak silnika ktory jest w T70. Za to pewna i dokladna migawka na szybkich czasach bo lametkowa sterowana elektronicznie.
    frickr FB
    www.szwajkowski.pl

    Komentarz

    • oxeno
      Początki nałogu
      • 2006
      • 291

      #3
      A powiedz jaką kwotę chcesz przeznaczyć na "nowe" body?

      Ogólnie najlepszy pomiar z systemu FD mają: AE-P , T-70, T-90 i F1 ( wszystkie wersje ) dodatkowo możesz szukać FTb ( TFbN ) . Co do tego ostatniego, ma pomiar mocno uśredniony obejmujący 12% kadru , dokładnie taki sam jak pierwsze dwie wersje F-1 . W ostarniej F-1 , za sprawą matówek moża było zmieniać rodziaj pomiaru.
      AE-P ma stosunkowo uleprzony pomiar względem A-1 , dalej jest to CW ale bardziej dokładny. Posiada tak samo jak większy brat, pamięć pomiaru, która została pozbawiona wady z A-1. A mianowicie nie trzeba trzymać razem przycisku od pamięci i spustu migawki. T-70 był rewolucją. Nowy układ oparty również na doświadczeniach z AE-1P dodatkowo otrzymał pomiar selektywny ze środka pola. Królem pomiaru systemu FD jest T-90 ale i cenowo też wysoko celuje.

      Mam FTb ( mojej mamy ) robiła na nim slajdy w latach 70 i 80 które są idealnie naświetlone oraz zachowały swoja jakość po dzień dzisiejszy.

      Powiedz ile chcesz wydać i na czym Ci glównie zależy? Chodzi mi o tryby pracy korpusu.

      Pozdrawiam
      !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
      Acha zapomniałem dodać. Matówka w FTb jest trochę ciemnawa, posiada tylko " rastler " nastawczy w samyn środku oraz ramkę odpowiadającą za pomiar. Stasując obiektywy o pszysłonie f,4,5 nie ma problemu, ale jak przykniesz już go do f8 robi się naprawdę ciemno
      Używająć 50mm 1;1,4 masz problem z głowy

      A skoro już napisałem odnośnie matówki to dodam , ze : AE-1 i A-1 maja jasną ale zaciemniają się połówki klina przy pszyłonie f5,6 i w górę ( f8, f11 itp ) Problem ten został praktycznie wyeliminowany w AE-1P i T-70 oraz T-90.
      Podobna analogia istniej również w przypadku F-1 i F-1 New.

      Pozdrawiam
      !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
      Zamieszczone przez szwayko
      AE-1 ma jasna i duza matowke, ...........
      AE-1P matowka troche gorsza, .......
      Dlaczego uważasz że AE-1P ma gorszą matówkę niż AE-1 ? Miałem oba i uważam że zdecydowanie lepsza jest w Program. Tym bardziej że zastosowano nowy proces produkcjyjy i matówka nie robi się aż tak bardzo ciemmna niż w AE-1 gdzy przymykamy obiektyw. Ponadto nie zaciemniają się połówki klina , jak pisałem wyżej. Innym atutem jest to że można sobie wynieniać matówki , których na rynku praktycznie nie ma

      Pozdrawiam
      Ostatnio edytowany przez oxeno; 4471. Powód: Automerged Doublepost
      T-90, T-70, FTb i trochę FD szkieł oraz Canonetka

      Komentarz

      • szwayko
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2085

        #4
        Zamieszczone przez oxeno
        Dlaczego uważasz że AE-1P ma gorszą matówkę niż AE-1 ? Miałem oba i uważam że zdecydowanie lepsza jest w Program.
        Po prostu tak widza moje oczy. AE-1 ma nieco wieksza i przyjemniejsza matowke. Moze takie wersje mi sie trafily. Ocenialem na otwartych szklach - nie porownywalem przy przymykaniu gdzie pewnie jest jak piszesz.
        frickr FB
        www.szwajkowski.pl

        Komentarz

        • ommundek
          • 2007
          • 8

          #5
          Jesli chodzi o kwote na nowe body to maks. 200pln.
          T70 kupilem poniewaz ma pomiar selektywny, nie jest to spot ale i tak wystarcza. Ma tez mozliwosc pracy w pelnym manualu, to co lubie najbardziej (uwielbialem prace Olympusami OM1 i OM3) ale automat tez sie czasem przydaje. Fotografuje glownie krajobraz i mam troche czasu na ustawienia. Myslalem, ze T70 ma troche wiekszy obraz w wizjerze, kontrast jest OK.
          Jesli chodzi o system FD to myslalem o nim juz kilka lat temu. Szkla wydaja mi sie calkiem dobre (moze powloki troche moglyby byc lepsze) ale korpusy poza F1, T90 to juz sa takie sobie. Pobawie sie jeszcze troche T70 (ech ten silnik...). Postaram sie jeszcze dorwac gdzies AE-1P i obmacac dokladnie.
          Zakupilem ostatnio FDn 135/2,8. Musze powiedziec, ze calkiem mile szklo nawet na pelnej dziurze.

          pzdr
          ommundek

          Komentarz

          • atsf
            Pełne uzależnienie
            • 2007
            • 5119

            #6
            Strasznie jestem ciekaw, co spowodowało wyzbycie się systemu OM i wejście w FD. Ja akurat, po 18-u latach trzaskania EOS-em, wszedłem w Olympusa OM z takim skutkiem, że cały system EOS-a, którego sie dorobiłem przez te 18 lat (2 korpusy, 8 obiektywów od 19 do 300 mm i lampa) waży ca 4 kg, a do OM w ciągu roku (5 korpusów, 23 obiektywy, winder, 2 lampy, grip i inny osprzęt) ok. 13 kg i optyka się kończy na 200 mm. To taki efekt zauroczenia "stałkami" i legendarnymi zoomami. Jak mam wyjść w plener to rzucam monetą, które obiektywy wziąć ze sobą:wink:
            Ciekawi mnie to tym bardziej, że Canony FD dopiero od modelu T90 dorównały cośkolwiek systemowi Olympusa pod wieloma względami wyprzedzającemu przez parę lat Canona i innych wielkich producentów.
            EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

            Komentarz

            • ommundek
              • 2007
              • 8

              #7
              Zamieszczone przez atsf
              Strasznie jestem ciekaw, co spowodowało wyzbycie się systemu OM
              chyba glupota...

              Komentarz

              • Bagnet007
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1344

                #8
                Zamieszczone przez atsf
                Strasznie jestem ciekaw, co spowodowało wyzbycie się systemu OM i wejście w FD. Ja akurat, po 18-u latach trzaskania EOS-em, wszedłem w Olympusa OM z takim skutkiem, że cały system EOS-a, którego sie dorobiłem przez te 18 lat (2 korpusy, 8 obiektywów od 19 do 300 mm i lampa) waży ca 4 kg, a do OM w ciągu roku (5 korpusów, 23 obiektywy, winder, 2 lampy, grip i inny osprzęt) ok. 13 kg i optyka się kończy na 200 mm. To taki efekt zauroczenia "stałkami" i legendarnymi zoomami. Jak mam wyjść w plener to rzucam monetą, które obiektywy wziąć ze sobą:wink:
                Ciekawi mnie to tym bardziej, że Canony FD dopiero od modelu T90 dorównały cośkolwiek systemowi Olympusa pod wieloma względami wyprzedzającemu przez parę lat Canona i innych wielkich producentów.
                Oj znam to.
                Pewnego dnia z ciekawości wziąłem Olympus'a do ręki...
                następnego cały sprzęt Canona był wystawiony na sprzedaż ;-) Coś w tym jest.
                Pomimo że teraz wchodzę w średni format, to Olympusa jednak nie sprzedam.
                To najlepszy mały obrazek jaki miałem w rękach (niestety nie mam go tyle co Ty :-), choć z drugiej strony brakuje mi tylko 21mm).
                Ale to tak OT.
                Ostatnio edytowany przez Bagnet007; 6605.

                Komentarz

                • atsf
                  Pełne uzależnienie
                  • 2007
                  • 5119

                  #9
                  Ha! Też choruję na Zuiko 21 mm, którego jeszcze nie trafilem za tyle, żebym mógł spać po nocach Póki co zadowalam się geniealnym 24 mm, ale bynajmniej nie jest to Zuiko, tylko Miranda 2,8/24 mm, pod której marką kryje się licencyjny Zeiss z VEB Karl Zeiss Jena.
                  Canony Canonami, to świetna platforma, znakomita optyka, ale parę rzeczy OM-y mają takich, że FD wymięka. Każdy model 1-cyfrowy ma wymienną matówkę i TTL błysku, każdy 1-2 cyfrowy ma potwierdzenie ładowania lampy i poprawności błysku w celowniku oraz wskazanie przez światłomierz czasu dla ekspozycji w świetle ciągłym. Ośmiopunktowy pomiar światła z zaznaczeniem na drabince wartości dla poszczególnych punktów i wyliczoną średnią w OM-4 to już legenda, chociaż zwykle wystarcza 1 pomiar punktowy, albo i nie, bo dobór ekspozycji przez automatykę i tak jest znakomity. No i okular nie potrzebuje żadnych kurtyn ani kapsli przy pracy na statywie z wężykiem lub samowyzwalaczem, bo prawidłowy dobór ekspozycji jest dynamiczny już po podniesieniu lustra w każdym modelu i zawodowym, i amatorskim. Modele OM-2SP, OM-3(T, Ti) i OM-4(T, Ti) mają też możliwość podpięcia aż dwóch lamp w trybie TTL bezpośrednio do korpusu, a trzeciej na złączu PC. Czego nie ma? Pierdoły w postaci multiekspozycji, choć daje się to zrobić "sposobem" i ultrakrótkiej synchronizacji z lampą (jest 1/30-1/60), ale to z kolei efekt filozofii Maintaniego, a nie brak kompetencji.

                  Ale najlepsze jest to, że optyka Zuiko daje się bez pudła zaadoptować do EOS-a, tak jak M-42, więc i klasyczy i cyfrowy sprzęt może być w systemie mieszanym.
                  EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

                  Komentarz

                  • oxeno
                    Początki nałogu
                    • 2006
                    • 291

                    #10
                    kiedys rozmawiałem z Andrzejem Zygmuntowiczem, długo używał OM 1 i OM 2, bardzo je chwalił. Rzeczywiście body wygląda super, przyjemne w dotyku ultra kompaktowe
                    Ale mówił mi też ze są to bardzo delikatne body, że potrawi wysiąść cała mechanika, sam podobno "zajeżdził" 4 olki
                    Gdy bym nie miał systemu FD prawdopodobnie wybór padłby na OM, ale teraz zmieniać to już nie to samo.
                    Druga sprawa to że na rynku jest masa optyki oryginalnej do Canon;a FD za śmieszne pieniądze a OM jakoś żadko widze w komisach i na giełdzie.
                    Szkoda.
                    Każda firma ma coś co inna nie ma .

                    Pozdrawiam
                    T-90, T-70, FTb i trochę FD szkieł oraz Canonetka

                    Komentarz

                    • atsf
                      Pełne uzależnienie
                      • 2007
                      • 5119

                      #11
                      Zajeżdzić można wszystko. Póki co jestem optymistą, że mi moje OM-y nie wysiądą jeden po drugim. Co do ich mechaniki- już na starcie systemu Olympus gwarantował przebieg migawki na 100 tys cykli, a temperaturę pracy korpusu OM-1 od -50 °C do bodajże +60 °C. I faktycznie, Olki brały udział w wyprawach antarktycznych, pracowały ostro w dżunglach Borneo, Afryki, w Himalajach i gdzie tylko nogi reportera poniosły, i znosiły te skrajne warunki.
                      Wrażliwa w OM-ach jest natomiast elektronika, ale raczej tylko wtedy, gdy się wsadzi łapy pod maskę- elektryczność statyczna może rozwalić scalaki, a od zewnątrz nawet delikatne naloty na stykach do lampy mogą spowodować brak synchronizacji, brak pomiaru TTL błysku lub potwierdzenia gotowości lampy.
                      Z dostępnością optyki nie jest aż tak żle, raczej pełno jest wygórowanych oczekiwań. Dobra optyka to niekoniecznie akurat ta jaśniejsza, niekonieczie stałoogniskowa i niekoniecznie firmowa. Albo się jest snobem, albo się po prostu poszukuje dobrego szkła. Miałem okazję sporo szkiełek zweryfikować i porównać, kilka jeszcze sobie testuję, ale mam tego po prostu już za dużo, aby rzetelnie wszystko wykorzystać. Są takie niuanse, że gorszy obiektyw okazuje się lepszy, bo jego wada jest akurat jak znalazł w danej sytuacji do uzyskania efektu, o który chodzi. Najprostszy przykład, to przenoszenie kontrastu- w ostrym świetle w letni dzień bardzo ostry i kontrastowy obiektyw daje taką rozpiętość tonalną, że najcześciej przepala się światła, a mniej kontrastowy w naturalny sposób spłaszcza rozpiętość tonalną i zdjęcie jest OK, z fajnymi cieniami i niewyżartymi światłami. Większe winietowanie też często pozwala na wydobycie przynajmniej w rogach jakiegoś kontrastu między chmurami a niebem, nie będąc odczuwalne w pozostałych rogach, a niewinietujący obiektyw naświetli niebo jak jedną białą plamę. Tylko problemem jest nosić ze sobą wszystkie obiektywy w pełnym zakresie ogniskowych, i te lepsze, i te gorsze, i zmieniać je w zależnosci od motywu zdjęcia, że nie wspomnę o budżecie. Czesto mam wrażenie, że nowe obiektywy trzeba dokupywać nie pozbywając się starszych, bo one mają jakieś zalety, które wcześniej czy później o sobie przypomną.
                      EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

                      Komentarz

                      • ommundek
                        • 2007
                        • 8

                        #12
                        OM3Ti - padla migawka. Serwis w Hamburgu naprawil... po kliku miesiacach padlo. Poniewaz to bylo w czasach wysokich oplat celnych darowalem sobie reklamacje i dalsze naprawy. Ale OM1 i OM2 nigdy mnie nie zawiodly.
                        Do T70 powoli sie przyzwyczajam, miedzy nim a olkami jest przepasc w kulturze pracy ale da sie wytrzymac, film cz-b wyszedl ladnie naswietlony. Zakladam wiec slajd i testuje dalej.
                        I wiem jedno... jeszcze kiedys sobie kupie w pieknym stanie OM1 , tak do macania :-)

                        pzdr

                        Komentarz

                        • atsf
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 5119

                          #13
                          T-70 parę razy "pomacałem" i wydał mi się całkiem klawym sprzętem:-D
                          Dysponuję natomiast takim canonowskim wynalazkiem pt. Canon EF-M, czyli EOS-em bez AF i TTL błysku. Też klawa rzecz, aczkolwiek sprzęcik jest mało znany i stanowczo niedoceniany. Ogólnie dobrze wyposażony korpus, ale ma też spore braki- nie można podpiąć wężyka i brak podglądu GO. Ale, jak sie weźmie optykę nie-EF, to podgląd GO jest w "czasie rzeczywistym" . Mimo tego parę razy brałem go na wczasy ze względu na mała masę. Zauważyłem też, że robię na nim ostrzejsze zdjęcia, niż na EOS-650, co jest moim zdaniem związane z jedną z jego "wad" okazujących się w efekcie niesamowitą zaletą:
                          korpus ma spore opóźnienie wyzwolenia migawki i długi zanik obrazu z powodu ślamazarnego ruchu lustra, ale to powolne działanie lustra daje i odczuwalnie, i widocze w efektach zdjęciowych mniejsze wstrząsy!
                          EOS 550D, 6D, M2, M5, 80D, 7D II, kit 18-55 IS, EF-S 55-250 IS STM, EF-M 4-5,6/11-22 STM, EF-M 3,5-5,6/18-55 STM, EF-M 2/22 STM, EF 3,5-4,5/28-70, EF 1,8/50 Mk 1 i STM, EF 100-400L II, Tamron 100-400, Olympusy OM-1, OM-2N, OM-4, OM-10, stałki i zoomy Zuiko od 24 do 200 mm.

                          Komentarz

                          • medeis
                            • 2006
                            • 13

                            #14
                            Obiektyw Canon FD

                            Witam wszystkich posiadaczy szkieł FD.
                            Trapi mnie pewna spawa i ciekaw jestem czy koś z was spotkał się z czymś podobnym.
                            Zauważyłem dzisiaj, że mój Canon T90 wskazuje różne czasy ekspozycji dla teoretycznie tych samych przysłon. Już wyjaśniam. Kiedy ustawie na T90 f/1.4 czas naświetlania wynosi 1/60s, a kiedy na podglądzie głębi ostrości robie pomiar światła na takiej właśnie przysłonie w trybie manualnym, wskazuje wartość 1/30s.
                            O co może chodzić?
                            Czyżby obiektyw był uszkodzony?
                            Dodaj, że pomiar dokonywany był na jednolicie oświetlonej ścianie, a problem występuje na moich dwóch z ośmiu obiektywów.
                            Na mój rozum pomiar światła przez przymkniętą przysłonę jest bardziej wiarygodny, a różnica 1EV to jednak sporo.
                            Może ktoś się z tym spotkał. Z góry dzięki za odp. Pozdrawiam
                            10 kg Canona FD

                            Komentarz

                            • tom170
                              Początki nałogu
                              • 2007
                              • 252

                              #15
                              Zamieszczone przez medeis
                              Na mój rozum pomiar światła przez przymkniętą przysłonę jest bardziej wiarygodny, a różnica 1EV to jednak sporo.
                              Może ktoś się z tym spotkał. Z góry dzięki za odp. Pozdrawiam
                              Nie bardzo rozumiem w czym jest problem... skoro zdjęcia wychodzą dobrze to jest wszystko ok. A tak wogóle z ta przymknietą przysłona i bardziej wiarygodnym pomiarem. Załóżmy, że twoje powieki to przysłona i patrzysz na coś w dzień (nie pod słońce) to jak lepiej widzisz z przymruzonymi oczyma czy otwartymi bo ja otwartymi :] Tak samo tutaj jak moze byc dokladniejszy pomiar po przymknieciu przyslony jak mniejsza ilosc swiatla spada przez obiektyw to napewno aparatowi trudniej odebrac od wiekszej ilosci swiatla wpadajacego przez obiektyw. A obliczenie czasu na podstawie przyslony to każdy potrafi zrobić orientacyjnie np 1/60 przy F/5.6 to 1/120 przy f/4....
                              EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta

                              Komentarz

                              Pracuję...