Wielkoćć matrycy a ryzyko poruszonego zdjęcia

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • renes
    Uzależniony
    • 2007
    • 510

    #1

    Wielkoćć matrycy a ryzyko poruszonego zdjęcia

    Witam,

    Niedawno przesiadłem się na cyfrę (30D, 17-40, 50/1.4, 85/1.8mm) i po zdjęciach na ślubie u kolegi stwierdziłem, że mam nieco więcej niż dotychczas zdjęć poruszonych. W pierwszej chwili pomyślałem, że widocznie miałem zbyt długą przerwę w fotografowaniu i trochę za nerwowo wciskałem spust podczas składania życzeń, ale widząc również poruszone zdjęcia także krótszymi ogniskowymi przy czasach 1/125s, pomyślałem o wielkości matrycy... jest ona przecież sporo mniejsza w stosunku do pełnego kadru, więc bardziej "czuła" na wszelkie poruszenia aparatem... czy się mylę?
    Ostatnio edytowany przez renes; 8861.
  • gwozdzt
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 5780

    #2
    Zamieszczone przez renes
    Niedawno przesiadłem się na cyfrę (30D, 17-40, 50/1.4, 85/1.8 ) i po zdjęciach na ślubie u kolegi stwierdziłem, że mam nieco więcej niż dotychczas zdjęć poruszonych. ...
    pomyślałem o wielkości matrycy... jest ona przecież sporo mniejsza w stosunku do pełnego kadru, więc bardziej "czuła" na wszelkie poruszenia aparatem... czy się mylę?
    Rzecz ma się tak:
    za sprawą cropa np. obiektyw 50mm zaczął widzieć tak jak 80mm, stad musisz też stosować krótsze czasy i jeśli np. wcześniej dałeś radę utrzymać 50mm przy czasie 1/50 to teraz ten czas może okazać się za długi dla tej ogniskowej.
    Ostatnio edytowany przez gwozdzt; 3209.
    Pozdrowienia, Tomek

    Komentarz

    • fret
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1503

      #3
      Tak, jest bardziej czula, ponieważ obraz cropa wymaga większego powiększenia dla uzyskania takiej samej odbitki, jak z FF. W przypadku Canona musisz stosować dla danej ogniskowej czasy krótsze 1,6 raza w stosunku do analogu. Jednak wydaje się, że ta różnica jest zbyt mala, byś zauważyl zdecydowane pogorszenie jakości zdjęć. Przyczyna jest prawdopodobnie inna. Jeśli robileś z analogu odbitki 15x10 cm, to idealnie ostry punkt na odbitce musial mieć max. średnicę 30 mikrometrów na negatywie (rozdzielczość wzroku ok 8 linii na mm, czyli 0,125 mm, podzielona przez 4, czyli przez powiększenie negatywu, daje 0,03 mm), Jest to zresztą chyba średnica krążka rozproszenia przyjmowana w czasach analogu do wyznaczania gębi ostrości. 0,03 x 0,6 = 0,018 mm, czyli na matrycy z cropem taki punkt musi mieć średnicę 18 mikrometrów, więc obejmuje swoim obszarem ok 9 pixeli. Dlatego zdjęcia, które oglądasz na monitorze w powiekszeniu 100 % i widzisz na nich poruszenie 2-3 pix będą ostre po zrobieniu odbitki 15x10 cm.
      Ostatnio edytowany przez fret; 10441.

      Komentarz

      • renes
        Uzależniony
        • 2007
        • 510

        #4
        >gwozdzt
        To wiem. Zachowując jednak ten sam odpowiednik ogniskowej obiektywów pozostają róznice wielkości matryc (nie wiem ile mniejsza jest w 30D w stosunku do pełnego kadru: 40-50% ?). Logicznie rzecz rozpartując mniejsza matryca powinna być bardziej "czuła" na wszęlką niestabilność i znacznie bardziej "wychwytywać" poruszenia aparatem niż matryca wieksza. Przy tej samej wielkości poruszenia z tym samym czasem otwarcia migawki, efekt poruszenia powinien być bardziej widoczny na mniejszej matrycy... tak mi się wydaje...
        Ostatnio edytowany przez renes; 8861.

        Komentarz

        • kris75
          Początki nałogu
          • 2006
          • 413

          #5
          Zamieszczone przez renes
          >gwozdzt
          To wiem. Zachowując jednak ten sam odpowiednik ogniskowej obiektywów pozostają róznice wielkości matryc (nie wiem ile mniejsza jest w 30D w stosunku do pełnego kadru: 40-50% ?). Logicznie rzecz rozpartując mniejsza matryca powinna być bardziej "czuła" na wszęlką niestabilność i znacznie bardziej "wychwytywać" poruszenia aparatem niż matryca wieksza. Przy tej samej wielkości poruszenia z tym samym czasem otwarcia migawki, efekt poruszenia powinien być bardziej widoczny na mniejszej matrycy... tak mi się wydaje...
          widoczny? na odbitkach bedzie widoczny na samej matrycy wydaje mi sie ze nie - wszak to wycinek pelnej klatki wiec jak moze byc ten wycinek bardziej poruszony?
          ________
          Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
          Immanuel Kant

          Komentarz

          • DoMiNiQuE
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 3548

            #6
            Znow dualizm cropa.
            Do zaleznosci ogniskowa/czas w przypadku cropa nalezy wziasc ogniskowa po cropie poniewaz zmienia nam sie kat widzenia. Do 50mm na cropie trzeba zastosowac taki sam czas jak dla 80mm na FF.

            Komentarz

            • renes
              Uzależniony
              • 2007
              • 510

              #7
              Zamieszczone przez kris75
              widoczny? na odbitkach bedzie widoczny na samej matrycy wydaje mi sie ze nie - wszak to wycinek pelnej klatki wiec jak moze byc ten wycinek bardziej poruszony?
              To inaczej: np. matryca wielkości 1x1mm przesunięta (poruszona) o 1mm da 100-procentowy stopień przesunięcia. Matryca wielkości 1x1cm przesunieta o tę samą wielkość 1mm da 1-setną stopnia poruszenia. W przypadku tej drugiej poruszenie będzie mniej widoczne, czyż nie?

              Weżmy dwa aparaty 5D i 30D, załózmy obiektywy o tym samym kącie (polu widzenia), z tymi samymi nastawami czasu migawki i poddajemy takiemu samemu stopniowi poruszenia (mamy te same kąty widzenia, ten sam czas migawki, tę sama siłę poruszenia, lecz dwie rózne wielkości matrycy) czy efekt poruszenia nie powinien się między nimi róznić?

              Komentarz

              • kris75
                Początki nałogu
                • 2006
                • 413

                #8
                1mm przesniecia pozostaje 1mm zawsze niezaleznie jakiej wielkosci jest martyca - zgadza sie? Ale chyba nie ogladasz matrycy w wielkosci rzeczywistej bo w takim razie ogladalbys swoja 1mm matryce jako punkt na ekranie, tyko w powiekszeniu, czy to na ekranie czy to na papierze. Obraz z malej martycy powiekszasz bardziej niz z duzej, ale poruszenie jest takie samo jak na duzej tylko mniej widoczne.
                ________
                Rzeczy widzimy nie takimi, jakie są, ale takimi, jacy jesteśmy
                Immanuel Kant

                Komentarz

                • drJolo
                  Bywalec
                  • 2007
                  • 105

                  #9
                  Zamieszczone przez renes
                  To inaczej: np. matryca wielkości 1x1mm przesunięta (poruszona) o 1mm da 100-procentowy stopień przesunięcia. Matryca wielkości 1x1cm przesunieta o tę samą wielkość 1mm da 1-setną stopnia poruszenia. W przypadku tej drugiej poruszenie będzie mniej widoczne, czyż nie?
                  Trochę źle kombinujesz... nie przesuwasz (poruszasz) matrycy, tylko obraz na niej. Jeśli masz matryce 1x1 mm i 1x1cm i podpięte do nich szkła o tym samym ekwiwalencie ogniskowej (np 100mm), to Twoje wymachiwania aparatem dadzą na nich taki sam rezultat względny, czyli np 1/200 rozmiaru klatki, ponieważ na obu matrycach będziesz miał ten sam kadr, tylko w różnym rozmiarze liniowym. Poza tym poruszenia spowodowane liniowym przesunięciem matrycy prostopadle do płaszczyzny kadru są pomijalnie małe w porównaniu do poruszeń spowodowanych kątowym przemieszczeniom osi optycznej, a dokładnie rzecz biorąc są proporcjonalne do skali odwzorowania, czyli mogą się dawać we znaki dopiero w makrofotografii.
                  Mówiąc po ludzku poruszenia przy normalnej fotografii spowodowane są kątowym ruchem aparatu i stara reguła mówi, żeby stosować czasy nie dłuższe niż 1/(ekwiwalent ogniskowej w mm) sek, co nie znaczy, że nie da się poruszyć fotki robionej przy czasie 1/100 sek szkłem o ekwiwalencie ogniskowej np 30mm, bo się da

                  Komentarz

                  • renes
                    Uzależniony
                    • 2007
                    • 510

                    #10
                    No to chyba rozwialiście moje wątpliwości co do zależności między poruszonym zdjęciem a wielkościa matrycy. Faktycznie, proporcje zapisanego obrazu zdjęciowego są w stosunku do wielkości matrycy w obu przypadkach aparatów zawsze takie same, więc i poruszenie (przesunięcie kątowe) nie może być inne. Widać zrzucić chciałem swoje małe niepowodzenie na niewinny sprzęt, a to wina mej coraz starszej i podrygującej prawicy :-)
                    Wieczorem na jej uspokojenie lampkę Sauternes wypiję :-D i posłucham obezwładniającej mszy Jacoba Obrechta Missa Maria Zart...

                    Dzięki.

                    Komentarz

                    • piast9
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 3267

                      #11
                      Pewnie cyfra inaczej leży w ręce niż analog - stąd te różnice, nie trzeba się ratować alkoholem. Może spust twardszy czy coś. Bo oczywiście reguła 1/ogniskową obowiązuje niezależnie od wielkości czujnika, o ile tylko podaje się tzw. ekwiwalent ogniskowej.
                      650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                      Komentarz

                      • renes
                        Uzależniony
                        • 2007
                        • 510

                        #12
                        Zamieszczone przez piast9
                        Pewnie cyfra inaczej leży w ręce niż analog - stąd te różnice, nie trzeba się ratować alkoholem. Może spust twardszy czy coś. Bo oczywiście reguła 1/ogniskową obowiązuje niezależnie od wielkości czujnika, o ile tylko podaje się tzw. ekwiwalent ogniskowej.
                        Jeśli stąd te róznice to na pewno rzeczoną lampkę wypiję z większym spokojem:grin:

                        Komentarz

                        • Vitez
                          zło konieczne
                          • 2004
                          • 19804

                          #13
                          O rety . Dajcie mi znac jak skonczycie po raz setny to samo omawiac to zamkne watek .

                          Komentarz

                          • Tomasz1972
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 3042

                            #14
                            Zamieszczone przez Vitez
                            O rety . Dajcie mi znac jak skonczycie po raz setny to samo omawiac to zamkne watek .
                            Po co zamykać kolejny raz dowiemy się tego samego Nie ma to jak utrwalanie wiedzy

                            Komentarz

                            • drJolo
                              Bywalec
                              • 2007
                              • 105

                              #15
                              Zamieszczone przez Tomasz1972
                              Po co zamykać kolejny raz dowiemy się tego samego Nie ma to jak utrwalanie wiedzy
                              No właśnie. Np w wątku o nowym marku 3 jest już prawie tysiąc postów, z czego setka o wspaniałym podglądzie na żywo a ze dwie setki o cudownej rozpiętości tonalnej (choć akurat obie te rzeczy to żadna nowość ). Zaczynając od piątej podstrony trudno znaleźć coś nowego. To się nazywa zakuwanie wiedzy. Na blachę

                              Komentarz

                              Pracuję...