analog czy cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • kserkses

    #1

    analog czy cyfra

    W temacie fotografii jestem zupełnie zielony, zianteresowalem sie tym niedawno. Bardzo duzo czytam (internet, ksiazki) o technice robienia zdjęc ale wiekszosci tej wiedzy nie moge wykorzystac w praktyce bo nie pozwala mi na to sprzet:/ mam zwykly kompakt i jets on bardzo ubogi jesli chodzi o rozne funkcje i ustawienia. Zastanawiam sie czy zainwestowac juz teraz w analogowa lustrzanke ( mysle o eos 300 ) czy jeszcze przez dosc dlugi czas ( mysle ze min rok ) meczyc sie z moim kompaktem a dopeir potem kupic cyfrowa lustrzanke ( moze 400D)?? nie wiem co bedzie lepsze dla mnie jako uczącego sie żółtodzioba
  • Scream
    Początki nałogu
    • 2005
    • 295

    #2
    Myśle ,że na próby najlepsze będzie 400D. Efekt swoich poczynań masz od razu i to po znikomych kosztach. Do analoga najlepiej podchodzić już z pewną wiedzą, nie marnując rolek i swoich cieżko zarobionych pieniędzy.

    Zaciśnij pasa, pożycz kaske i kupuj 4setke

    Komentarz

    • MacGyver
      Cenzor
      • 2006
      • 7043

      #3
      Jeśli to kwestia 12 lub więcej m-cy to myślę że warto, zwłaszcza że Eosa 300 z podstawowym obiektywem można kupić za niewiele ponad 250 zł. Co sie przez ten czas nauczysz, to Twoje, zwłaszcza że za zbliżone pieniądze ciężko byłoby dostać nawet cyfrowy kompakt, z możliwości manualnego wprowadzania nastaw.
      Był, zdaje się, niedawno podobny wątek na forum, niestety nie udało mi się go teraz znaleźć :-(
      Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.
      Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

      Komentarz

      • kserkses

        #4
        Scream wiadomo ze 400D lepsze ale nie wiem kiedy uzbieram na neigo pieniadze minimum rok albo wiecej mi to zajmie... oczywiscie kiedys zakupie cyfrowe lustro ale co robic teraz...

        Komentarz

        • Scream
          Początki nałogu
          • 2005
          • 295

          #5
          Zamieszczone przez kserkses
          Scream wiadomo ze 400D lepsze ale nie wiem kiedy uzbieram na neigo pieniadze minimum rok albo wiecej mi to zajmie... oczywiscie kiedys zakupie cyfrowe lustro ale co robic teraz...
          Zawsze można kupić 350D w śmiesznej cenie. Ale pamietaj ,ze wchodząc w analogowy system z chęcia nauki musisz sobie przekalkulować koszty rolek, wywołania, odbitek. Nie mówiąc już o chęci robienia cz/b. Analogowa fotografia to ogromna frajda, ale wymaga też czasu i niestety ostatnio również pieniędzy.

          300 to dobry sprzęt dla amatora i mam manuala do samodzielnej nauki.

          Komentarz

          • MacGyver
            Cenzor
            • 2006
            • 7043

            #6
            Żeby nabrać jakiejś praktyki musisz te kilkanaście rolek zrobić. Rolka negatywu z wywołaniem i odbitkami lub skanami to minimum 22-25 zł ale umiejętności zdobyte przez ten rok na pewno Ci się przydadzą.
            Analog do nauki jest wbrew pozorom lepszy, bo uczy myślenia nad każda klatką, a negatyw jest zdecydowanie bardziej odporny na błędy naświetlania od matrycy aparatu cyfrowego, co pozwala uniknąć dziesiątek spapranych zdjęć.

            Jest jeszcze rozwiązanie pośrednie: prosta cyfrowa hybryda lub zaawansowany analogowy kompakt. Można coś takiego kupić poniżej 1000 zł, a podstawy fotografii pozwoli poznać na pewno (otwarte internetowe galerie pełne są całkiem przyzwoitych zdjęć, wykonywanych tego typu aparatami)
            Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.
            Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

            Komentarz

            • kserkses

              #7
              350D to tez wydatek ok 2 tys zl ( z tego co widze na allegro) wiec podobna przeszkoda w nabyciu go jak w przypadku 400D Jasne ze wolalbym cyfre ale bardzo chcialbym miec mozliwosc kontroli wszytskich parametrow stad pomysl z analogiem...

              Komentarz

              • Picia
                Początki nałogu
                • 2006
                • 337

                #8
                stałem przed tym samym dylematem kiedy nie miałem pieniędzy na dSLR'a .. problem znikł gdy pojawiły się pieniądze

                ale na twoim miejscu kupiłbym bym jakiegoś analoga i sprawdził czy naprawde cię to kręci .. patrzenie przez wizjer, manualne ustawienia, naświetalnie, przysłona itp



                Komentarz

                • Jarooo
                  Coś już napisał
                  • 2007
                  • 84

                  #9
                  A dlaczego nie kupić 300D link poniżej:
                  http://www.allegro.pl/item203673023_..._body_gw_.html
                  do tego kitowy obiektyw za 100-150 zł i już można się uczyć i mieć z tego bardzo dużo frajdy i świetnych zdjęć, a za rok odsprzedać myślę, że z niedużą stratą i kupić EOS 450D .
                  EOS 50D|EF24-105/4LIS|Velbon

                  Komentarz

                  • Krzychu
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 3611

                    #10
                    Zamieszczone przez MacGyver
                    Żeby nabrać jakiejś praktyki musisz te kilkanaście rolek zrobić. Rolka negatywu z wywołaniem i odbitkami lub skanami to minimum 22-25 zł ale umiejętności zdobyte przez ten rok na pewno Ci się przydadzą.
                    Analog do nauki jest wbrew pozorom lepszy, bo uczy myślenia nad każda klatką, a negatyw jest zdecydowanie bardziej odporny na błędy naświetlania od matrycy aparatu cyfrowego, co pozwala uniknąć dziesiątek spapranych zdjęć.
                    I dość skutecznie w ten sposób utrudnia naukę poprawnego naświetlania i utwierdza w przekonaniu że wystarczy tylko wcisnąć spust (bo i tak później w labie skorygują) - dopiero po przesiadce na slajdy albo na cyfrę okazuje się że trzeba troszczkę się przyłożyć do pomiaru światła a to co pomierzy światłomierz aparatu rzadko kiedy nie potrzebuje korekcji... Jak dla mnie negatywy to droga na około, zwłaszcza w perspektywie przesiadki na cyfrę...
                    Pozdrowienia,
                    KZ
                    KZ Aviation Photography

                    Komentarz

                    • kserkses

                      #11
                      Przemyslalem to i chyba rozsadniej bedzie zaoszdzedzic i kupic cyfrowe lustro chociazby 300D. Swoim kompaktem cykam bardzo duzo zdjec, przy analogu szanowalbym kazda klatke ale pewnie i tak 3 filmy miesiecznie to minimum wiec chyba lepiej dozbierac na tanszą uzywana cyfre (np taka do ktorej link podal Jarooo) niz bawic sie z filmami, wywolywaniem itd. dzieki za rady

                      Komentarz

                      • magix
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 298

                        #12
                        Mimo wszytko fotografia analogowa mimo ze przechodzi do historii ma swój urok i mimo ze jest kosztowna daje tez bardzo dobre efekty. To czego brakuje lustrzankom cyfrowym do duzy wizjer. Dopiero wyższe cyfrówek maja cos przyzwoitego ale i tak daleko im do FF
                        C EOS 5D MK II C | EOS 40 D | T 28-75 f/2.8 | C 85 f/1.8 | C 70-200/4.0L | S 30/1.4 |S 50/1.4 | C 10-22 f/3.5-4.5 | C 580EX
                        http://magix.digart.pl/

                        Komentarz

                        • maciegg
                          Dopiero zaczyna
                          • 2007
                          • 30

                          #13
                          Mam dSLR od niedawna, choć też zarzekałem się że najwcześniej za rok. Wcześniej działałem na 500N a uczyłem się na smienie i zenicie i we własnej ciemni - kontakt z negatywem i własna praca nad nim wiele ułatwia. Nauka na analogu, gdy odbitki wykonuje lab, jest z pewnością kosztowna i jeśli chcesz analizować parametry naświetlania - to albo musisz zapisywać parametry ( co jest upi...we), albo bawić się w bracketing i naświetlać klatkę w kilku wariantach (co jest kosztowne) i i tak zapisywać parametry.
                          Do nauki - cyfra daje Ci dane zapisane w exifie i natychmiastowy efekt w postaci wyświetlacza i histogramu. Bliżej jest od decyzji (o parametrach naświetlania) do efektu widzianego przez Ciebie - więc jest po prostu łatwiej. Wg mnie warto wejść w coś używanego, żeby sobie tą naukę ułatwić - niekoniecznie dSLR - nawet stary 4 megapikselowy kompakt z możliwością ręcznego ustawiania parametrów (a są takie :-D )
                          Canon

                          Komentarz

                          • magix
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 298

                            #14
                            Czy powiedzmy taki tamron 28-75 f/2.8 bedzie dzialal z takimi aparatami jak EOS 300, 30, 50 itp ? ktore maja mocowanie EF ?
                            C EOS 5D MK II C | EOS 40 D | T 28-75 f/2.8 | C 85 f/1.8 | C 70-200/4.0L | S 30/1.4 |S 50/1.4 | C 10-22 f/3.5-4.5 | C 580EX
                            http://magix.digart.pl/

                            Komentarz

                            • MacGyver
                              Cenzor
                              • 2006
                              • 7043

                              #15
                              Zamieszczone przez magix
                              Czy powiedzmy taki tamron 28-75 f/2.8 bedzie dzialal z takimi aparatami jak EOS 300, 30, 50 itp ? ktore maja mocowanie EF ?
                              Tak, jeśli nie będzie to Tamron z mocowaniem np Minolty
                              Tamron 28-75/2.8 jest obiektywem zaprojektowanym do aparatów pełnoklatkowych, w wersji do Canona posiada normalne mocowanie bagnetowe EF.
                              EF-S pojawia się wyłącznie w oryginalnych szkłach Canona, niezależni producenci używają EF, nawet w szkłach które nie kryją pełnej klatki.
                              Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.
                              Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                              Komentarz

                              Pracuję...