Szymon Dederko "Światło i cień w fotografii" recenzja

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • iczek
    Uzależniony
    • 2004
    • 711

    #1

    Szymon Dederko "Światło i cień w fotografii" recenzja

    Witam,
    Byc moze slowo recenzja nie jest tutaj adekwatne, bo to co zamierzam napisac, to bedzie zaledwie kilkanascie zdan na temat ksiazki, ktora wlasnie kupilem i ktora urosla wsrod fotografow do rangi prawie biblii.

    Szymon Dederko "Swiatlo i cien w fotografii" pod redakcja Cezarego Dybowskiego (dla wielu znanego z plrecfoto jako 'Czarek') to wydawnictwo, ktore ma w swym zalozeniu udostepnic czytelnikowi wiedze z zakresu swiatla w fotografii wypracowaną i opracowaną przez Witolda Dederko, a poprawianą i uaktualniana przez jego synów.

    Zapewne moje podejscie do tej ksiazki jak i zle ukierunkowane oczekiwania sprawily, ze po jej przeczytaniu jestem calkowicie rozczarowny i naprawde niemile zaskoczony tym wydawnictwem.
    Dlaczego?

    Uważam, ze ta książka jest bardzo potrzebna fotografującemu czlowiekowi, ale nie w takiej formie! Niestety w obecnych czasach tego typu wydawnictwa sluza jedynie purystom fotograficznym , ktorzy byc moze lubuja sie w zawilych meandrach wzorow fizycznych opisujacych kąty padania swiatla i rozszczepenie tegoz.
    Dla fotografa, ktory chce poznac podstawy oswietlenia i generalne zasady oswietlenia jest to podrecznik bardzo nieczytelny i bardzo techniczny.
    Za bardzo!
    Za bardzo aby zainteresować szerszą grupę amatorów i za bardzo aby atrakcyjnie podac skad inad wazne zapewne informacje.

    Zdecydowanie winy szukalbym po stronie redakcyjnej.
    Ksiazka bowiem zawiera tony waznych informacji (jesli juz ktos chce znac te wzory i kąty) i sa one dosc logicznie poukladane, ale ich przedstawienie w formie proponowanej przez redaktorow jest archaizmem do potegi entej.

    Wykresy, diagramy strzalkowe i kąty odbicia sa przedstawione tak technicznie, ze mimowolnie omijamy te strony, bo podanie nawet najlepszej ryby na brzydkim talerzu psuje przyjemnosc jedzenia.
    Rozdzial "Nazewnictwo i systematyka oswietlenia" ktory moim zdaniem stanowi trzon calej ksiazki jest podany w takiej formie, ze ilosc skrótów nazw oświetlenia juz dawno nie uzywanych w ZADNYM studio czy przez nikogo na swiecie, przytlacza cala ważką merytoryczną strone rozdzialu. Przykre.

    "Tablica oswietlen podstawowych" rozdzial omawia metody oswietlenia roznych tematow fotografa: przyroda, architektura, portret itp.... obyl sie bez jednego zdjecia Czytamy, czytamy, czytamy... tekst w bryle opisujacy (!?) jak wyglada wiatlo na lące.
    Jedno, dwa, trzy zdjecia zamykaja temat. Umiejętne streszczenie i wyłapania najwazniejszych aspektów zalatwiloby temat, ktory jest rozpisany na kilka strona dla kazdego typu fotografii.
    Najbardziej smieszy mnie opis swiatla w fotografii przyrodniczej Nie bede nawet cytowal... to trzeba przeczytac

    Rozumiem, ze jezyk mial moze nawiazywac do jezyka seniora rodu, ale by jakikolwiek mlody czlowiek siegnal po taka lekture trzeba umiec go przyciagnac. Zakladam bowiem, ze podstawy fotografii sa przeznaczone generalnie dla adeptow.

    Juz nawet nie bede sie rozpisywal o zdjeciach dolaczonych jako suplement na koncu ksiazki, bo uwazam, ze nawet na potrzeby tylko ilustracyjne mozna pokusic sie o zdjecia wysokiej wartosci artystycznej. To co zaserwowali autorzy to jakas PRL'owska mieszanka zdjec z imienin cioci i pseudo plenerów.

    Bardzo zaluje, ze z bogatej wiedzy rodziny Dederków udaje sie od lat (patrzac na poprzednie edycje) wycisnac tak marnej jakosci wydawnictwo.

    Byc może (a moze i na pewno) powodem tego jest aspekt ekonomiczny. Tego typu wiedza i takie podreczniki sa promilem poszukiwanych przez klienta wydawnictw, ale kolejne wydanie w takiej formie jedynie po raz kolejny zmarnuje szanse na ciekawsze pokazanie technicznej strony fotografii i głównego technicznego aspektu fotografowania, jakim jest zrozumienie swiatla.


    Reasumujac te troche chaotyczną formę recenzji: ksiazka bardzo potrzebna w dobie powierzchownym poradników wypelnionych stockowymi fotkami, ale niestety i taką scisla wiedze mozna i NALEZY podac zjadliwie. Dbajac o utrzymanie chociaz minimalnej dozy zaciekawienia wsrod czytelnika, bo nic tak nie zniecheca jak 30 stron zlanego akapitowego tekstu o fotogafii

    pzdr
    FotoPropaganda - blog tylko o dobrej fotografii
    Ptaki
    Portrety
    Pejzaż
  • bebesky
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1231

    #2
    Zamieszczone przez iczek
    Witam,
    Byc moze slowo recenzja nie jest tutaj adekwatne, bo to co zamierzam napisac, to bedzie zaledwie kilkanascie zdan na temat ksiazki, ktora wlasnie kupilem i ktora urosla wsrod fotografow do rangi prawie biblii.

    to nie tak - do rangi prawie biblii to urosła książka Witolda Dederki "Oświetlenie w fotografii"
    ta książka o której piszesz pojawiła się kilka miesięcy temu i nie ma co porównywać książki Szymona do książki jego ojca.

    Komentarz

    • Robson01
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1574

      #3
      Iczek właśnie się przymierzałem do tej książki, ale twoja "recenzja" dość jednoznacznie mnie zniechęciła. Nie wiedzieć czemu sądziłem że będzie to pozycja bardziej przystępna w swojej treści, a okazuje się (przynajmniej tak wynika z Twojego opisu) że jest ona bardziej "techniczna". Chwilowo wstrzymam się z zakupem. W ramach rekompensaty (:-))nabyłem "Fotografię" Johna Freemana.
      Canon
      Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

      Komentarz

      • iczek
        Uzależniony
        • 2004
        • 711

        #4
        Niestety w slowie wstepnym jest jasno napisane, ze to efekt pracy pokolen wiec w odpowiedzi dla bebesky - rozumiem, ze to ma w sobie zawierac tez tamte tresci. JA osobiscie bym drugi raz tego nie kupil..
        FotoPropaganda - blog tylko o dobrej fotografii
        Ptaki
        Portrety
        Pejzaż

        Komentarz

        • bebesky
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1231

          #5
          Zamieszczone przez iczek
          Niestety w slowie wstepnym jest jasno napisane, ze to efekt pracy pokolen wiec w odpowiedzi dla bebesky - rozumiem, ze to ma w sobie zawierac tez tamte tresci. JA osobiscie bym drugi raz tego nie kupil..
          nie ksiązka jest efektem pracy pokoleń - tzn nie pokolenia pisały tę książkę tylko została napisana przez kogoś kto swoje doświadczenia opisał a zdobył te doświadczenia dzięki przekazanej mu wiedzy wielu pokoleń (chociaż to też nieścisłe)
          Ta książka to nie jest książka W. Dederki
          Wystarczy wziąć do ręki obie pozycje i porównać.

          Komentarz

          • iczek
            Uzależniony
            • 2004
            • 711

            #6
            To wiem i widze Zrobilem skrót myslowy, jak skrótu dokonali redaktorzy, ktorzy zawartosc książki okreslili jako dorobek pokoleń właśnie. Uściśle, ze autorem ksiązki jest praktycznie ktos bez imienia bo napisane jest: Dederko. Ja dodalem imię troche w oparciu o slowo wstepne.
            FotoPropaganda - blog tylko o dobrej fotografii
            Ptaki
            Portrety
            Pejzaż

            Komentarz

            • iREM
              Uzależniony
              • 2005
              • 951

              #7
              Kurcze, też już prawie kupowałem :-/
              Wszystko można zrobić lepiej.
              www.irem.pl | 500px | foty.irem.pl

              Komentarz

              • energia_ki
                Początki nałogu
                • 2007
                • 291

                #8
                Zamieszczone przez iczek
                Uściśle, ze autorem ksiązki jest praktycznie ktos bez imienia bo napisane jest: Dederko.
                co jest obrzydliwym cwaniactwem i próbą zwiększenia sobie liczby nabywców o tych, którzy się nabiorą
                taka polityka skutecznie mnie zniechęca do całego wydawnictwa, nie tylko do tej konkretnej książki

                dobrze, że napisałes tę recenzję, iczek, dzięki

                Komentarz

                • tcyprian
                  Coś już napisał
                  • 2006
                  • 58

                  #9
                  czy ktos dysponuje telefonem do wydawcy (PWF) pilnie musze sie z nimi skontaktowac
                  5D+BG-E4; 24-105 4 IS ; 50 1.4; 85 1.8; 70-200 2.8 ;
                  Speedlite 580 EX; LowePro Magnum AW; troszke drobiazgow

                  Komentarz

                  • amroz
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 772

                    #10
                    jak zobaczyłem zdjęcia autora na kilku portalach internetowych to odechciało mi się tej książki i zaraz ją na allegro opchnąłem. tu kilka zdjęc autora:
                    Lista wszystkich użytkowników zarejestrowanych na portalu.

                    co sądzicie?

                    Komentarz

                    • wojkij
                      Pełne uzależnienie
                      • 2007
                      • 1915

                      #11
                      Smiech na sali...

                      Dzieki za rec, wywalil bym w bloto 60zl
                      www.kwapisz.org

                      Komentarz

                      • SebaWolf
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 324

                        #12
                        Zamieszczone przez amroz
                        jak zobaczyłem zdjęcia autora na kilku portalach internetowych to odechciało mi się tej książki i zaraz ją na allegro opchnąłem. tu kilka zdjęc autora:
                        Lista wszystkich użytkowników zarejestrowanych na portalu.

                        co sądzicie?
                        przeglądając te zdjęcia zastanawiam się czy autor chociaż wiedział o czym pisze w tej książce

                        Komentarz

                        • amroz
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 772

                          #13
                          wykorzystał nazwisko jakie nosili jego przodkowie i wydał. a co tam, nieżle zarobił. takie to czasy, ładna okładka i reklama i wszystko się sprzeda.
                          !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                          hitem jest zdecydowanie to:

                          ma wsobie wszystko to czego początkujący ustrzec się powinien.
                          Ostatnio edytowany przez amroz; 8596. Powód: Automerged Doublepost

                          Komentarz

                          • Yoshitaka
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 585

                            #14
                            I mamy wznowienie.
                            Ponoć poprawili to co raziło w poprzedniej edycji.
                            Canon 50D + dodatki

                            Komentarz

                            • giltoniel
                              Coś już napisał
                              • 2008
                              • 97

                              #15
                              ja również długo się zastanawiałem nad tą pozycją. I przyznaję rację, że Dybowski celowo manipuluje nazwiskiem autora, by odciąć kupony od książki, która jest kultowa. Ostatecznie kupiłem "Światło i oświetlenie w fotografii cyfrowej" Michaela Freemana i nie żałuję. Tam też sporo technicznych aspektów związanych ze światłem, ale po pierwsze jest to podane przystępnie, a nie jak na politechnice, po drugie akcent położony jest na praktyczne aspekty operowania światłem i jego ujarzmiania.

                              Komentarz

                              Pracuję...