sprzedac, czy nie? o to jest pytanie!

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • krwisty
    Początki nałogu
    • 2004
    • 372

    #1

    sprzedac, czy nie? o to jest pytanie!

    Czesc!
    mam nastepujacy dylemat..
    posiadam puszke 10D z gripem BG-E3 w stanie bardzo ladnym. od kiedy kupilem u tommy_j zrobilem moze z tysiac zdjec (w przeciagu 2 lat) - zawsze bylem przyzwyczajony do analoga, wiec nie pstrykalem "bo moze cos wyjdzie". niestety wlasciwie po 10D zaczalem robic w srednim formacie, kupilem dobra puszke analogowa maly obrazek, dobry skaner i... 10D sie kurzy.

    czy jest sens zeby ta puszka lezala w szafie i stawala sie okazem kolekcjonerskim? do wszystkiego mam pudła, dekielki itd, pelen komplet. o sprzet dbalem.

    oczywiscie przed sprzedaza musialbym sie przejsc na zytnia zeby wyczyscic matryce (robia to za darmo?) i sprawdzic dokladnie przebieg.

    z drugiej strony.. czasem sie moze przydac, ot chocby zeby wystawic jakies szpargały na allegro nie zamierzam kupowac zadnej innej malpki cyfrowej. jedyna cyfra jaka by mnie interesowala to 5d, ale na to nie mam pieniedzy.

    jak sadzicie - probowac to sprzedac, czy trzymac?

    pozdr
    Martin Gorczakowski
  • MacGyver
    Cenzor
    • 2006
    • 7043

    #2
    10D za godziwe pieniądze nie sprzedasz. Ja bym trzymał, zawsze fajnie mieć puszeczkę, którą można wrzucić w plecak idąc na spacer, czy też w innej podobnej sytuacji.
    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

    Komentarz

    • LemonR
      Bywalec
      • 2005
      • 234

      #3
      Jeżeli leży i będzie leżeć to lepiej sprzedać. Do Allegro zrobisz zdjęcia telefonem.

      Komentarz

      • Krzychu
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 3611

        #4
        Moim zdaniem trzymać - dobrej kasy za niego nie weźmiesz, a w końcu to porządny korpus...
        Pozdrowienia,
        KZ
        KZ Aviation Photography

        Komentarz

        • Propi
          Początki nałogu
          • 2005
          • 329

          #5
          Powiem nieskromnie, że ja ostatnio sprzedałem mojego 10D za całkiem bardzo godziwe pieniądze... Za uzyskane fundusze przesiadłem się na nowiutkiego 400D i dokupiłem do niego trochę gratów. Nie żałuję ani trochę, choć jeszcze nie miałem okazji przekonać się, jak 400D sprawuje się w warunkach studyjnych.
          Wracając jednak do sprzedaży 10tki - odpowiednie zdjęcia, dobry i przejrzysty opis + jakieś gratisy w zestawie = efekt murowany. Teraz jest chyba ostatni moment, żeby dobrze sprzedać tego typu sprzęt... w końcu jest już dwóch następców, do tego konkurencja nie śpi i Nikonowski odpowiednik 10D można dorwać nowy za mniej niż 1800zł. Radzę nie zwlekać, tylko sprzedać i zamienić na coś z krótszym rodowodem ;-)
          www.piotrwojtasiak.pl

          Komentarz

          • krwisty
            Początki nałogu
            • 2004
            • 372

            #6
            tylko chodzi o to, ze ja nie chce kupowac ani 400D, ani nic tego pokroju jedyna cyfra jaka ma sens dla mnie obecnie to 5D, a na to mnie na pewno nie stac.

            mysle raczej nad kupnem bronici sq-ai z kompletem szkiel w to miejsce..
            pozdrawiam
            Martin Gorczakowski

            Komentarz

            • muflon
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 6763

              #7
              Ja swego czasu sprzedalem 10D (w rozliczeniu za Marka2) i... jeszcze tego samego dnia zrobilo mi sie go zal :-( Nie sprzedawaj, za taka ilosc $$$ jaka mozna teraz za niego dostac, to juz lepiej niech sie kurzy. A nuz sie przyda ;-)
              zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

              Komentarz

              • krwisty
                Początki nałogu
                • 2004
                • 372

                #8
                no coz, chyba mnie przekonaliscie czasem moze sie przydac. nawet jakby trzeba bylo cos dorobic, to na start jest na jakies marne wesela

                pozdr
                Martin Gorczakowski

                Komentarz

                • franker
                  Początki nałogu
                  • 2007
                  • 305

                  #9
                  nie opłaca sie go sprzedawać, lepiej mieć w domu cyfrę na wypadek "urodzin" itp. imprez

                  Komentarz

                  • adamek
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 2265

                    #10
                    Dokładnie.
                    Taki aparat "na w razie czego".
                    A kokosów i tak na nim nei zarobisz.
                    Miłego dnia
                    adam jastrzębowski
                    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                    tu tu

                    Komentarz

                    • krwisty
                      Początki nałogu
                      • 2004
                      • 372

                      #11
                      kokosy, nie kokosy, ale pojawila sie super okazja na hassela!! :O :O :O
                      Martin Gorczakowski

                      Komentarz

                      • adamek
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 2265

                        #12
                        To jest to argument.


                        Bo rozumiem, że nie zamierzasz nigdy w życiu zarabiać fotografią?
                        Miłego dnia
                        adam jastrzębowski
                        cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                        tu tu

                        Komentarz

                        • krwisty
                          Początki nałogu
                          • 2004
                          • 372

                          #13
                          Zarabiac? Na fotografii? Jak to mawia moj kumpel "chleba, to z tego nie bedzie" moze okazyjnie jakies wesela, tudziez portrety, ale tylko zeby dorobic na sprzet. Sprzet jutro powedruje na allegro (czesc juz jest).
                          pozdrawiam
                          Martin Gorczakowski

                          Komentarz

                          • Zielony
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 2928

                            #14
                            Martin, myślisz, że Ci styknie na hassel'a z przystawką?
                            Zapomnij :P
                            sigpic


                            Komentarz

                            • krwisty
                              Początki nałogu
                              • 2004
                              • 372

                              #15
                              a widziales mnie kiedys z cyfrą? kupuje bez przystawki :P
                              Martin Gorczakowski

                              Komentarz

                              Pracuję...