UWAGA ! fałszywe zlecenia w Warszawie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • fotomoto
    Coś już napisał
    • 2006
    • 74

    #1

    UWAGA ! fałszywe zlecenia w Warszawie

    Witam
    Ku przestrodze opiszę zdarzenie z dzisiejszego dnia.
    Miła pani opowiadając jak to widziała moje fotki u koleżnki umawia się ze mną telefonicznie na mały plenerek z udziałem jej dzieci , podaje adres dane itp.Kiedy dotarłem na miejsce (środek Warszawy,południe) i zadzwoniłem pod wskazany adres zdziwiona staruszka opowiada że już kolejny raz ktoś ją niepokoi , więc ja w te pędy do samochodu ze sprzętem za grubą kasę w torbie dopadam do auta koło którego widziałem paru napakowanych gości,blokuje zamki i już myślałem że się udało ale przy próbie odjechania okazało się że mam przeciętą oponę.Na flaku dowlokłem się pod pobliski biurowiec gdzie pod okiem ochroniarzy zmieniłem koło i wysłuchałem opowieści o tym że często zdarzają się takie numery w tej okolicy(powiśle) .
    Wniosek z mojej naiwności taki - nigdy nie przyjmujcie zleceń bez osobistego spotkania,spisania danych itp. bo oprócz straconego sprzętu zaliczyłbym jak nie kosę w brzuch to przynajmniej bejsbolem w łeb przy zmienianiu koła.
    pozdrawiam.
  • Kubaman
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4709

    #2
    well, historia kryminalna po prostu

    myślisz, że byłbyś w stanie to zgłosić na policję i sprawdzić numer dzwoniącej?
    www.jakubszyma.pl

    www.szyma.com

    Komentarz

    • panczo
      Coś już napisał
      • 2006
      • 96

      #3
      Normalnie jak czytam o takich rzeczach to mnie krew zalewa. Całe szczęście, że w Twoim przypadku straty są małe.

      Ehh szkoda się denerwować bo w tym kraju idąc z aparatem albo posiadając dobry samochód należy pilnować tego jak małego dziecka aby jakiś dupek nie przywłaszył sobie...
      "korpus niezbyt profi w rękach profi daje rezultaty bardziej profi niż korpus profi w rękach amatora, ale już korpus profi w rękach profi daje rezultaty bardziej profi niż korpus niezbyt profi w rękach profi"

      Komentarz

      • Yuri47
        Coś już napisał
        • 2006
        • 51

        #4
        Boże :/... Normalnie krew się mroży w żylach

        Komentarz

        • Zakk Wylde
          Początki nałogu
          • 2006
          • 349

          #5
          Kiedyś znajomy fotograf kupił sobie gaz obronny, razem z jego żoną śmiałem się, że takie cyrki robi. 1.5 miecha później na plenerku z młodymi natrafił na łyse głowy i gdyby nie gaz (użył go) to dzisiaj miałby tylko zakład fotograficzny a aparatu nie miałby.

          Osobiście sam teraz kupuje gaz. Dobra sprawa.
          sprzęt | | |

          Komentarz

          • Kubak82
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 2348

            #6
            niestety, do momentu gdy nie bedzie sie za takie rzeczy up***ac łysych łbow przy samych d***ach (przepraszam za bezposredniosc, ale pisze to co naprawde mysle o tych wrzodach na d***e spoleczenstwa) , niewiele sie zmieni.. przeraza tylko pomyslowosc na nowe sposoby "zarobkowania"

            Komentarz

            • sp4xkp
              Coś już napisał
              • 2006
              • 77

              #7
              Dopóki prawo chroni bandytów i złodziei nic się nie zmieni. Weź takiemu w obronie własnej obij ryja, a on oskarży Ciebie o napaść i pobicie.
              "Polska to jest taka dziwny kraj" i puki co, nie widać perspektyw na jakąś poprawę w tejże materii.

              Zamieszczone przez Zakk Wylde

              Osobiście sam teraz kupuje gaz. Dobra sprawa.
              A nie lepsza byłaby gazrurka
              Ostatnio edytowany przez sp4xkp; 5899. Powód: Automerged Doublepost

              Komentarz

              • Kubaman
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 4709

                #8
                Polska to jest taka dziwny kraj
                kiedy chodziłem z moim marnym 20D po Saint Denis w aglomeracji paryskiej, żona z przerażeniem zwróciła mi uwagę abym go natychmiast schował, bo zapowiadało się nieprzyjemne spotkanie z miejscowymi rabusiami - w samo południe na głównej ulicy.

                Zamiast robić z tego wątku propagandową tubę frustracji o polskiej sytuacji, lepiej porozmawiajmy jak się przed tym bronić, tu czy tam - nieważne.
                www.jakubszyma.pl

                www.szyma.com

                Komentarz

                • BelYaal
                  Początki nałogu
                  • 2007
                  • 387

                  #9
                  A tak wlasnie nawiazujac do tematu, w lipcu wybieram sie na riviere turecka, wie moze ktos, jak tak jest z bezpieczenstwem?
                  Pomijam teren hotelu, ale alnye, side i wizyty na miescie.
                  Do tej pory najczesciej odwiedzalem Egipt i tam czulem sie o wiele bardziej bezpiecznie niz u nas.

                  Komentarz

                  • liquidsound
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 1956

                    #10
                    Z gazorurka sprawa nie jest taka latwa bo trzeba miec pozwolenie...ja wiem,ze bez pozwolenia mozna nabyc ale zakladam ,ze my jako po tej stronie barykady przestrzegamy prawa (wszak i kalacha mozna by nabyc na lewo;-) ). Co do gazow to odrazam spray'e. Najlepsze sa male gasniczki (zajmuja miejsce jednego obiektywu) ale zelowe. Mozna ich uzywac w pomieszczeniu a gdy trafimy lysego lba w twarz to pierwszy odruch jaki napastnik robi to proba starcia "tego swinstwa" z twarzy co owocuje tylko wcieraniem zelu w skore:-D efekt piorunujacy. Tak w temacie to w pomyslowy sposob chcieli Cie obrobic, na szczescie ,ze szybko wylapales o co chodzi.
                    1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
                    Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

                    Komentarz

                    • Anvers
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 160

                      #11
                      Bo Saint Denis pare lat temu zmienilo sie w skupisko tego co bylo kiedys na Pigalaku
                      A co do sposobu bronienia sie przed zaczepkami ciekawskich typkow, to polecam tylko jedno - gaz. A z gazow tez tylko jedno - RSG 3. To w wystarczajacy sposob zalatwia sprawe i nie obciaza prawnie. Daje wystarczajaca ilosc czasu na oddalenie sie z miejsca. Wszelkie pomysly na jakies palki, paralizatory, nozyki itp z miejsca radze wywalic do kosza. A najlepiej nie chodzic samemu, tylko sam wiem, ze nie jest to latwe.

                      Komentarz

                      • mruczek
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 240

                        #12
                        Ludzka perfidia nie zna granic. Widzę, że czasy "normalnych" kradzieży skończyły się. Teraz mamy inteligentnych rabusiów (przynajmniej szefa, który wymyślił wspólny plener, bo dresiarza raczej nie podejrzewam o taki przebłysk inteligencji).
                        Ciekawe jest to, że w Polsce jakoś źle się czuję z aparatem na wierzchu, czy późną porą na mieście, a na Słowacji pełny luz. Nie jeden raz spędzałem czas w takich lokalach, że ja pier#%$lę w miedzynarodowym towarzystwie i jeszcze nigdy nie zostalem zaczepiony

                        Komentarz

                        • Rafał32
                          Bywalec
                          • 2007
                          • 129

                          #13
                          Zamieszczone przez BelYaal
                          A tak wlasnie nawiazujac do tematu, w lipcu wybieram sie na riviere turecka, wie moze ktos, jak tak jest z bezpieczenstwem?
                          Pomijam teren hotelu, ale alnye, side i wizyty na miescie.
                          Do tej pory najczesciej odwiedzalem Egipt i tam czulem sie o wiele bardziej bezpiecznie niz u nas.
                          Byłem w maju.Zupełne spookooo. Turcy są o wiele przyjaźniejsi dla turystów niż Egipcjanie.Nie są tak nachalni.A w Alanyi chodziłem z moim białaskiem po ulicy i nic mi się nie stało
                          A przy okazji takie fotki mozna cyknać :
                          Aparat Foto

                          Komentarz

                          • BelYaal
                            Początki nałogu
                            • 2007
                            • 387

                            #14
                            Zamieszczone przez Rafał32
                            Byłem w maju.Zupełne spookooo. Turcy są o wiele przyjaźniejsi dla turystów niż Egipcjanie.Nie są tak nachalni.A w Alanyi chodziłem z moim białaskiem po ulicy i nic mi się nie stało
                            A przy okazji takie fotki mozna cyknać :
                            A to super w takim razie, dzieki za info

                            Komentarz

                            • Skipper
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 1112

                              #15
                              turasy są ok... wbrew obiegowym opiniom opartym czesto na niemających podstaw stereotypach turcy to niegłupi i przyjazny naród a nie jak niektorzy twierdzą kretaczy i brudasów...

                              ok inna kultura ale jak sie nie bedzie im z butami w zycie wchodziło nie naruszało ich norm to nic człowiekowi nie grozi bo turek przede wszystkim nastawiony jest na robienie kasy a jak turysta nie bedzie sie czuł bezpiecznie to turek kasy nie zarobi a co jak co ale handlowac to oni tam potrafia


                              EOS Digital 17-200; f/1.4; f1.8; f/4; ; IS; Speedlite 580EX + Apple

                              Komentarz

                              Pracuję...