Padł 5d :-(

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Morpheusz1
    Dopiero zaczyna
    • 2005
    • 17

    #1

    Padł 5d :-(

    Padł wyświetlacz LCD , nie działają żadne tryby manualne, nie działa AF. nie wiadomo jakie ISO nic... :-(

    Aparat padł w najważniejszym momencie na ślubie ...przed samą przysięgą.
    Strach , panika, szybsze bicie serca. Ale cud ! uratował się tryb auto.
    przynajmniej w tym trybie dostawałem informację w wizjerze, że AF działa.
    i czerwona kontrolka informuje o zapisie (prawdopodobnym) zdjęć.( hm..ale teraz ciekawe co zapisuje...?? ). szybki tel. i już 2 body podpięte. i jaka ulga..zdjęcia zapisane. i te w Auto do przyjęcia. kamień z serca. Dzisiaj jedzie na Żytnią. ciekawe ile tam spędzi czasu. Kurcze 5 miesięczna "5" z małym przebiegiem i takie jajo... za co tyle płacić !!

    Pozdrawiam.
  • piast9
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 3267

    #2
    Z pewnością rols-royce też się czasem psuje.
    650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

    Komentarz

    • Kalina
      Początki nałogu
      • 2006
      • 292

      #3
      Mi tez padlo po ok. 5 miesiacach. Na szczescie w mniej dramatycznych warunkach. Ale po wizycie w serwisie dzila ok juz ponad rok od zakupu.
      Pkt 8 regulaminu forum

      Komentarz

      • pazurek
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1294

        #4
        ... nieopisany strach padl na wlascicieli piatek z 4.5 miesiecznym przebiegiem
        http://plfoto.com/4986/autor.html

        Komentarz

        • MARANTZ
          Uzależniony
          • 2005
          • 928

          #5
          Na szczęście swoją mam od 7 miesięcy
          FOTOINKWIZYTOR

          Komentarz

          • miszaqq
            Uzależniony
            • 2006
            • 678

            #6
            tiaaa, zaraz bedzie wysyp ogloszen typu "okazyjnie sprzedam 4,5 miesieczna 5D , na gwarancji itd itp.", sytuacja ta tylko uswiadamia jak dobrze miec zapasowe body (nawet glupie 350D), ktorym mozna dalej pociagnac
            EOS x2, sloik x5, blyskotki x6

            Komentarz

            • KMV10
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2320

              #7
              no i właśnie dlatego na np. najbliższy ślub zabieram dwa aparaty

              Komentarz

              • krzychoo
                Początki nałogu
                • 2007
                • 349

                #8
                Wszystko może się zepsuć, ale czy w materii niezawodności nie byłby 1d markII lepszy? ceną do piątki się zbliża, a i do reporterki lepszy...
                Fotografia dzikiej przyrody GALERIA CB

                Komentarz

                • Cichy
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 7450

                  #9
                  ja mam zawsze 4-setkę w aucie
                  O obiektywach wiem prawie wszystko

                  Komentarz

                  • Vitez
                    zło konieczne
                    • 2004
                    • 19804

                    #10
                    Zamieszczone przez Morpheusz1
                    Kurcze 5 miesięczna "5" z małym przebiegiem i takie jajo... za co tyle płacić !!
                    Ty pietnujesz 5tke a ja spietnuje ciebie - na tak wazna okazje nie wziales zapasowego aparatu? A gdzie myslenie i Prawa murphiego?
                    Mam nadzieje ze to nie bylo platne zlecenie, bo wtedy za co tyle placic? Za brak przygotowania i przewidywania?
                    "Bo drogi sprzet to nie ma prawa sie zepsuc" ?
                    Nawet ja - nie zawodowiec, a biore na wazne okazje (nawet mniej wazne niz sluby) 350D, 420EX i Tamrona 28-75 2.8 jako zapas.

                    Komentarz

                    • Kalina
                      Początki nałogu
                      • 2006
                      • 292

                      #11
                      Zamieszczone przez Cichy
                      ja mam zawsze 4-setkę w aucie
                      Juz widze ten sprint do auta i nerwowe szukanie kluczykow jak ci padnie podczas przysiegi
                      Dla mnie troche bardzo bez sensu brac backup na slub i zostawiac w aucie.
                      Pkt 8 regulaminu forum

                      Komentarz

                      • Maris
                        Zablokowany
                        • 2007
                        • 109

                        #12
                        Zamieszczone przez Vitez
                        Ty pietnujesz 5tke a ja spietnuje ciebie - na tak wazna okazje nie wziales zapasowego aparatu? A gdzie myslenie i Prawa murphiego?
                        Vitez, świadomość, że jest na forum ktoś, kto poza urodą, inteligencją i życzliwością do wszystkiego, co się rusza, nie podlega jeszcze prawom murphiego, napawa mnie błogim spokojem i poczuciem bezpieczeństwa ...
                        Co do "5", to msz nic nowego: rewelacyjna matryca w lichej puszcze, więc zepsuła się puszka ...

                        Komentarz

                        • Slavko
                          Bywalec
                          • 2006
                          • 174

                          #13
                          Zamieszczone przez Maris
                          Vitez, świadomość, że jest na forum ktoś, kto poza urodą, inteligencją i życzliwością do wszystkiego, co się rusza, nie podlega jeszcze prawom murphiego, napawa mnie błogim spokojem i poczuciem bezpieczeństwa ...
                          Co do "5", to msz nic nowego: rewelacyjna matryca w lichej puszcze, więc zepsuła się puszka ...
                          Taaaaa. Masz rację puszka 5d jest licha... Mam dla Ciebie radę - jeśli nie jesteś w stanie wnieść cokolwiek wartościowego do dyskusji, to może lepiej oszczędź swoich szlachetnych paluszków i nie ścieraj ich naciskając klawiaturę.
                          Wracając do tematu. Padła mi kiedyś migawka w analogowym EOS30. Takie były czasy - wówczas tym robiłem zlecenia i oczywiście nie miałem nic na zapas. Taka kompromitacja nauczyła mnie dystansu do każdej puszki. Znajomy robił wówczas Nikonem F5. I też się doczekał problemów. Oczywiście, mimo, że miał F90 w domu, to nie zabierał go ze sobą, gdyż f5 "się nie psują". Stąd moja uwaga do wniosku, że zamiast 5D lepiej kupic jedynkę. Moim zdaniem lepiej mieć jednak cokolwiek na zapas. Psuje się wszystko - nawet młotek, a w stu procentach to ufać można chyba tylko Stwórcy.

                          Komentarz

                          • Maris
                            Zablokowany
                            • 2007
                            • 109

                            #14
                            slavko nie podniecaj się tak słowami, bo Ci ślinianki się pochorują: sprawa była od zawsze oczywista: za 8tys (dzisiaj) to ta puszka jest licha. Płacisz za matrycę. Porównaj z Nikonem D200: puszka rewelacyjna, matryca licha (za 4tys).

                            Komentarz

                            • yggdrassill
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 240

                              #15
                              ja tam jakiejs wielkiej rewelacji w puszce d200 nie widze... ot puszka jak puszka... mi sie ani wygodnie tego nie trzymalo ani obslugiwalo...

                              Komentarz

                              Pracuję...