Łapanie ostrości przez 20D - czysty przypadek

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • oranvag
    Dopiero zaczyna
    • 2006
    • 45

    #1

    Łapanie ostrości przez 20D - czysty przypadek

    Nie jest to kolejny wątek FF/BF... Nie jest to kolejny wątek "mój aparat źle łapie ostrość"... Mój łapie bardzo dobrze. Z takim Tamronem 28-75 wychodzą prawdziwe żylety ale...

    Ale jak się dziś przekonałem, zupełnie przypadkiem. Używam otóż dandeliona i pancolara 50/1.8. Z dandelionem superostre wychodzi może jedno na trzy zdjęcia. Wypowiedź jednego z forumowiczów natchnęła mnie do prób, jak to jest z tą ostrością. Okazało się, że precyzyjne łapanie ostrości zachodzi tylko, jeśli podczas szukania punktu ostrości, obiektyw się skraca (obracam pierścieniem ostrości przeciwnie do ruchu wskazówek zegara). Tylko obracając "w lewo" mogę uzyskać ostrość w miejscu, w którym chciałem. Przy obrocie w prawo, dandelion potwierdzi ostrość, ale na fotce zobaczycie mydło. Zrobiłem więc kolejny eksperyment, z linijką i aparatem nachylonym pod kątem 45 stopni. Obracając ostrość tak, jak pisałem, aparat dość dobrze łapał: 15 centymetrów na linijce jest, jak widzicie na zbliżeniu, dość ostre... Ale...

    No właśnie. Unosząc "nos" aparatu lekko w górę, ostrość była potwierdzana (w centralnym, dokładniejszym, punkcie) także na 16 i 17 cm! Te, jak widzicie, mogą jeszcze uchodzić za ostre. I to samo, ale dużo gorzej działo się, przy obniżaniu punktu "spojrzenia". Aparat uważał za ostre także 14, 13, 12 i 11! A te, jak widać, są zupełnie nieostre. Dodam, że przysłonę domknąłem na 2,8, aby ułatwić układowi AF zadanie. Aż strach pomyśleć, co by było przy pełnym rozwarciu!

    Tak więc pozostaje pytanie - czy to wina dandeliona? Zbyt jasnego obiektywu? Logiki AF Canona?
  • Peri Noid
    Uzależniony
    • 2006
    • 604

    #2
    Jasność obiektywu działa tu tylko na plus - im jaśniejsze szkło, tym mniejsza GO na pełnej dziurze (przy zadanej ogniskowej) i aparat ma mniej problemów z decyzją, kiedy jest ostro.
    Z tym, żeby kręcić "od minimalnej do nieskończoności" to może i ja pisałem. Nie wiem z czego to wynika - głównie na pewno z logiki aparatu, ale po części też z dandeliona: Obiektywy z AF podają do aparatu pewne dane charakterystyczne, dzięki którym korpus potrafi ustawić ostrość. Dane zaszyte w dandelionie dotyczą pewnego konkretnego obiektywu, na pewno nie tego, który jest podpięty. Nie ma co się dziwić, że sprawuje się to tak jak się sprawuje.
    Wniosek: trzeba zrobić trochę zdjęć, wyczuć sprzęt i nabrać wprawy. Potem już jest łatwiej :-)
    Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)

    Komentarz

    • MMM
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 4250

      #3
      Zamieszczone przez oranvag
      Zrobiłem więc kolejny eksperyment, z linijką i aparatem nachylonym pod kątem 45 stopni.
      Bez sensu. Ustaw punkt ostrzenia prostopadle do osi optycznej inaczej możesz tylko zgadywać w którym miejscu sensora aparat uznał że jest ostro.
      Digart

      Komentarz

      • oranvag
        Dopiero zaczyna
        • 2006
        • 45

        #4
        Zamieszczone przez MMM
        Bez sensu. Ustaw punkt ostrzenia prostopadle do osi optycznej inaczej możesz tylko zgadywać w którym miejscu sensora aparat uznał że jest ostro.
        Znaczy, masz na myśli, że kiedy fotografuję modela i wydaje mi się, że łapię ostrość na oku, to jest bez sensu, bo najpierw powinienem mu włożyć pysk pod walec drogowy, a potem ustawić taką zapraskę prostopadle do osi optycznej i miałbym gwarancję, że dobrze będzie ostrzyć?

        Komentarz

        • Arek Piekarz
          Początki nałogu
          • 2006
          • 334

          #5
          Zamieszczone przez MMM
          Bez sensu. Ustaw punkt ostrzenia prostopadle do osi optycznej inaczej możesz tylko zgadywać w którym miejscu sensora aparat uznał że jest ostro.
          Nie rozumiem twojej logiki, bo właśnie po to ustawia się linijki i focus charty pod kątem, aby wiedzieć, czy ostrość wypadła równo na obiekcie czy przed/za nim.
          40D + 17-55/2.8 IS USM + 85/1.8 USM + 580EX + Stofen
          Pretec 4 GB x133 + Kingston 1 GB x50 + Manfrotto 728B
          Lowepro Stealth Reporter D400 AW + Lowepro Nova 2 AW

          Moje zdjęcia na Jelonce.com, plfoto i galerii ZSO nr 1 im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze
          Mój fotoreportaż z XV Finału WOŚPu i zdjęcie tygodnia na fotopolis.pl

          Komentarz

          • Peri Noid
            Uzależniony
            • 2006
            • 604

            #6
            Zamieszczone przez Arek Piekarz
            Nie rozumiem twojej logiki, bo właśnie po to ustawia się linijki i focus charty pod kątem, aby wiedzieć, czy ostrość wypadła równo na obiekcie czy przed/za nim.
            Akurat tutaj MMM ma rację. Optymalnie jest, jeśli powierzchnia ostrzenia jest prostopadła do osi obiektywu. Inaczej nie masz gwarancji, że wyostrzysz idealnie w miejscu w którym chcesz - sensor jest dużo większy od kwadracika widocznego w wizjerze i może równie dobrze złapać powyżej jak i poniżej (czyli dalej albo bliżej). Poprawna tablica testowa nie jest płaską kartką - popatrz na opisy metodologii testów BF/FF np. na optyczne.pl.
            Natomiast to, że jak się ostrzy "na żywo" to nie zwraca się na to uwagi i fotki jakoś jednak wychodzą świadczy o tym, że fotografowanie tablic testowych zwykle nie ma sensu ;-)
            Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)

            Komentarz

            • oranvag
              Dopiero zaczyna
              • 2006
              • 45

              #7
              Zamieszczone przez Peri Noid
              Akurat tutaj MMM ma rację. Optymalnie jest, jeśli powierzchnia ostrzenia jest prostopadła do osi obiektywu.
              ROTFL. Oczywiście masz rację. Ale wybacz - mówienie, że łapanie ostrości w 20d działa dobrze, gdy fotografuje się płaszczyznę skierowaną prostopadle do osi soczewki, to jak mówić, że dla himalaisty optymalne by było, gdyby na Mt Everest była winda. Zupełnie nie o to chodzi.

              Komentarz

              • MMM
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 4250

                #8
                Zamieszczone przez oranvag
                ROTFL. Oczywiście masz rację. Ale wybacz - mówienie, że łapanie ostrości w 20d działa dobrze, gdy fotografuje się płaszczyznę skierowaną prostopadle do osi soczewki, to jak mówić, że dla himalaisty optymalne by było, gdyby na Mt Everest była winda. Zupełnie nie o to chodzi.
                Zupełnie nie o to chodzi. Ostrząc na nieprostopadłą płaszczyznę nie masz kontroli nad tym na który punkt mieszczący się w obszarze czujnika AF zostanie ustawiona ostrość. Jedynie prostopadła płaszczyzna pozwoli testować co do mm punkt ustawienia ostrości.
                Digart

                Komentarz

                • oranvag
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 45

                  #9
                  Zamieszczone przez MMM
                  Zupełnie nie o to chodzi. Ostrząc na nieprostopadłą płaszczyznę nie masz kontroli nad tym na który punkt mieszczący się w obszarze czujnika AF zostanie ustawiona ostrość. Jedynie prostopadła płaszczyzna pozwoli testować co do mm punkt ustawienia ostrości.
                  Doskonale zrozumiałem za pierwszym razem, co miałeś na myśli, ale Ty najwyraźniej nie widzisz niezamierzonej śmieszności tego co napisałeś. To tak, jakbyśmy byli na "Dwururka Board", ja użalałbym się, że pomimo idealnego celowania przy pomocy mojego celownika laserowego, strzały zawsze trafiały 10 centymetrów w prawo lub lewo od celu, a Ty byś napisał, że źle robię strzelając do butelek, bo są za wąskie, powinienem strzelać do stojącej prostopadle do lufy ściany, i wtedy na pewno gdzieś w nią bym trafił, niekoniecznie tam, gdzie jest plamka lasera, ale na 100% bym trafił.

                  I oczywiście, powtarzam - jeśli robi się zdjęcia prostopadłych płaszczyzn, to fakt że konstruktorzy 20D po raz kolejny dali ciała, nie ma najmniejszego znaczenia.

                  Komentarz

                  • Bagnet007
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 1344

                    #10
                    Zamieszczone przez oranvag
                    I oczywiście, powtarzam - jeśli robi się zdjęcia prostopadłych płaszczyzn, to fakt że konstruktorzy 20D po raz kolejny dali ciała, nie ma najmniejszego znaczenia.
                    Więc ustaw MF (bez żadnego wspomagania) albo zmień system zamiast się użalać jaki to AF jest niecelny. Wybacz, ale taka jest prawda.
                    Poza tym domknięcie obiektywu z 1.8 do 2.8 wcale w niczym nie pomaga aparatowi. On "widzi" dokładnie to samo przy 1.2 jak i 5.6 (chyba taki jest limit działania AF w xxD ?).

                    Komentarz

                    • Peri Noid
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 604

                      #11
                      Zamieszczone przez Bagnet007
                      Poza tym domknięcie obiektywu z 1.8 do 2.8 wcale w niczym nie pomaga aparatowi. On "widzi" dokładnie to samo przy 1.2 jak i 5.6 (chyba taki jest limit działania AF w xxD ?).
                      Owszem, jeśli mówimy o obiektywie systemowym - wszystkie pomiary są robione na pełnej dziurze. Ale wątek był zakładany na okoliczność obiektywów manualnych (M42 przez przejściówkę), a tu już jest inaczej, bo jak przymniesz przysłonę to i obraz jest inny.
                      Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)

                      Komentarz

                      • MMM
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 4250

                        #12
                        Zamieszczone przez oranvag
                        Doskonale zrozumiałem za pierwszym razem, co miałeś na myśli, ale Ty najwyraźniej nie widzisz niezamierzonej śmieszności tego co napisałeś.
                        Do tej pory nie zrozumiałeś i brniesz dalej w jakieś głupoty byleby tylko nie przyznać się do błędu. Czujnik nie jest punktem a linią i nie masz w żaden sposób kontroli na który punkt na tej linii zostanie ustawiona ostrość. Gdy ostrzysz na nieprostopadłą powierzchnię nie oczekuj że ostrość się ustawi w punkcie który jest środkiem czujnika, bo AF tak nie działa w żadnym aparacie serii 350D / 20D / 5D/ 1D i jakikolwiek model jakiejkolwiek firmy Nikon / Olympus / Pentax / Sony etc.
                        Twój test ma ten podstawowy błąd że po ustawieniu ostrości kiedy podniesiesz lekko aparat, punkt na który jest ustawiona ostrość dalej się znajduje w zasięgu czujnika i dlatego aparat pokazuje że jest ostro. Zamiast wypisywać głupstwa o konstruktorach 20D po prostu zapoznaj się z zasadą działania AF.
                        Digart

                        Komentarz

                        • DoMiNiQuE
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 3548

                          #13
                          oranvag, zrozum. Ustawianie ostrosci na przedmioty bedace pod katem 45° nie ma zupelnie zadnego sensu. Jesli chcesz miec pewnosc, ze AF trafi tam gdzie tego oczekujesz musisz ustawiac ostrosc na przedmiotach prostopadlych.

                          Komentarz

                          • Bagnet007
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1344

                            #14
                            Zamieszczone przez Peri Noid
                            Owszem, jeśli mówimy o obiektywie systemowym - wszystkie pomiary są robione na pełnej dziurze. Ale wątek był zakładany na okoliczność obiektywów manualnych (M42 przez przejściówkę), a tu już jest inaczej, bo jak przymniesz przysłonę to i obraz jest inny.
                            Tak tak, wiem że m42. Po przymknięciu widać na matówce ściemnienie, ale dla czujnika AF to nic nie zmienia, dalej działa z taką samą dokładnością. To tak jak klin na matówce (ta sama zasada działania): czy podepniemy 50/1.0 czy 50/3.5 obraz w klinie i mikrorastrze ciągle będzie miał tę samą jasność do momentu gdy zacznie znikać jeśli przymkniemy bardziej niż np. 5.6.
                            Na szybko sprawdziłem u siebie na 50/1.8 czy praktyka trzyma się teorii i tak jak przypuszczałem, od 1.8 do 3.5-4 jasność się nie zmienia, przy 4.5-5.6 klin ciemnieje i jest już bezużyteczny.
                            A AF Canonów (i nie tylko) to nic innego jak matówka z klinem gdzie zamiast oka jest czujnik CMOS

                            Komentarz

                            • Peri Noid
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 604

                              #15
                              Zamieszczone przez Bagnet007
                              Tak tak, wiem że m42. Po przymknięciu widać na matówce ściemnienie, ale dla czujnika AF to nic nie zmienia, dalej działa z taką samą dokładnością. To tak jak klin na matówce (ta sama zasada działania): czy podepniemy 50/1.0 czy 50/3.5 obraz w klinie i mikrorastrze ciągle będzie miał tę samą jasność do momentu gdy zacznie znikać jeśli przymkniemy bardziej niż np. 5.6.
                              Na szybko sprawdziłem u siebie na 50/1.8 czy praktyka trzyma się teorii i tak jak przypuszczałem, od 1.8 do 3.5-4 jasność się nie zmienia, przy 4.5-5.6 klin ciemnieje i jest już bezużyteczny.
                              A AF Canonów (i nie tylko) to nic innego jak matówka z klinem gdzie zamiast oka jest czujnik CMOS
                              Nic z tych rzeczy. Poczytaj np. tutaj. A co do klina - na mojej matówce przy f/8 spokojnie można jeszcze ostrzyć i klin się nie wyciemnia. Ale nie jest to tak dokładne jak przy minimalnej przysłonie na danym obiektywie. Też testowałem
                              Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)

                              Komentarz

                              Pracuję...