Czy sprawdzanie BF/FF na tablicach ma sens?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Zbig
    Bywalec
    • 2007
    • 101

    #1

    Czy sprawdzanie BF/FF na tablicach ma sens?

    Witam,

    Mam do Was pytanie, które mnie tym bardziej nurtuje, im więcej spędzam w sklepach czasu na dobieraniu szkieł. Kiedyś w Nikonie przy zakupie Sigmy 30/1.4 przed zakupem przebrałem 4 egzemplarze. Teraz szukam identycznej do Canona i macałem z 5-6 szkieł - wszystkie do kitu. Dodam, że puszkę miałem kalibrowaną na Żytniej i ostrzy poprawnie np. z 85/1.8 i innymi (nawet m42).

    OK, do rzeczy. Jak sprawdzić czy obektyw poprawnie ustawia ostrość? Jestem w sklepie, to ostrzę sobię z bliska pod kątem na pudełko, na kalendarz, na inne przedmioty - wychodzi różnie, często nawet w miarę dobrze. Jeżeli jednak zaczynam łapać ostrość na obiektach oddalonych o 2-3 metry (ciągle piszę o S30/1.4), okazuje się, że ma BF lub FF. Odrzucam tutaj błędy autofocusa, błędy wynikające z ostrzenia nie pod kątem 90 stopni i moje poruszenia ręką - zakładamy, że robię to poprawnie.

    To, że szkło ostrzy dobrze z bliska (na minimalnych dystansach), nie oznacza, że na większych odległościach też będzie działało poprawnie - tak przypuszczam. Czy ktoś może wyjaśnić dlaczego tak jest ? Czy jest to tak, że ostrząc z 40cm mam błąd 1-2mm (którego nie widzę), a następnie dla dystansu 5 razy większego błąd jest 5 razy większy ? Mam wrażenie (poparte statystyką testowania), że nie jest to zależność liniowa. Czy więc testowanie na tablicach (albo linijce, czymkolwiek) ma sens ?!

    Chciałbym na prawdę dowiedzieć się jak to jest, bo lubię jasne szkła i chcę tę cholerną Sigmę, tyle że ręce opadają mi już od testowania. Nie piszcie proszę tylko, żeby robić zdjęcia a nie testy, bo chcę szkło używalne od f/1.4, a nie od f/4, a jedynym (dla mnie sensownym) sposobem jest dobranie egzemplarza przy zakupie.

    Help!

    Pozdrawiam, Zbyszek
    Ostatnio edytowany przez Zbig; 9770.
  • stdanielo
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1081

    #2
    Ja jakiś miesiąc temu kupowałem trzy obiektywy, zabrałem ze sobą laptopa, pstryknąłem po 2 zdjęcia każdym, jedno, z bliska (pudełka od szkieł) i jedno kamienicy naprzeciwko. Było ok i wziąłem, ze szkieł jestem zadowolony, testów ff/bf nie robiłem i robić nie będę. Ciężko mi powiedzieć jak się sprawuje Sigma, którą chcesz kupić ale wiem, że ktoś z forum ją ma ale nie pamiętam kto. Mam Sigmę do analoga 28-70/2.8 IF EX, i o ile optycznie jest niezła to AF ma tragiczny i może to właśnie jest problem z twoim obiektywem. Ja w każdym bądź razie po tym obiektywie darowałem sobie Sigmy i inne wynalazki. Ze szkiełkami Canona nie mam żadnych problemów. A o tej 30/1.4 poczytaj tu
    http://canon-board.info/showthread.php?t=9356
    www.kondereszko.pl
    https://www.flickr.com/photos/stdanielo/

    Komentarz

    • arra
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1023

      #3
      Zamieszczone przez Zbig

      To, że szkło ostrzy dobrze z bliska (na minimalnych dystansach), nie oznacza, że na większych odległościach też będzie działało poprawnie - tak przypuszczam. Czy ktoś może wyjaśnić dlaczego tak jest ? Czy jest to tak, że ostrząc z 40cm mam błąd 1-2mm (którego nie widzę), a następnie dla dystansu 5 razy większego błąd jest 5 razy większy ? Mam wrażenie (poparte statystyką testowania), że nie jest to zależność liniowa. Czy więc testowanie na tablicach (albo linijce, czymkolwiek) ma sens ?!
      Mialem dokladnie tak jak piszesz z 350D. Np. n 85 1.8 na planszy testowej 10/10 w punkt na 1.8, im dalej ostrzylem tym wiekszy byl FF, to samo mialem z 50 1.8, przy czym z wiadomych powodow na planszy mialem do wyboru FF lub BF, podobnie w terenie. Dlatego tez rozstalem sie bez sentymentu z ukladem ostrzenia zainstalowanym w 350D, jak i z calym aparatem.

      Pozdro

      www.pbase.com/arra
      R1+5D2
      Jeżeli czas to pieniądz, to mogę powiedzieć, że brakuje mi czasu

      Komentarz

      • tpop
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 1465

        #4
        a ja mam tak z 70-200 F4. I to po kalibracji na zytniej. Z 2-3 metrow jest zyletka. Z 6 mydlo. Nie wiem juz jak mam z nimi rozmawiac ale musze znow tam isc bo nie idzie zdjec robic.

        Z reszta efekt powtarzalny na kilku szklach. Podpinalem 50mm 1.4, 35mm 1.4, 100m f2, 135mm f2. Zdjecia robilem rozne: w domu w plenerze. Zawsze podobny efekt.
        Ostatnio edytowany przez tpop; 553.
        photography is like feeding heroin, its highly addictive

        Komentarz

        • Zbig
          Bywalec
          • 2007
          • 101

          #5
          Kurde, to się trochę martwię A jaki korpus ?

          No właśnie, widzicie, szkło można nawet przetestować w sklepie, ale co z tego, jak potem wyłazi się gdzieś na zewnątrz i jest problem. Sklepy są zazwyczaj małe i trudno jest uchwycić taki problem.

          Komentarz

          • tpop
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1465

            #6
            Zamieszczone przez Zbig
            Kurde, to się trochę martwię A jaki korpus ?
            Nie wiem czy to tylko zbieg okolicznosci Zbig ale tez mam w miare swierze 30D z FOTOit.
            photography is like feeding heroin, its highly addictive

            Komentarz

            • Zbig
              Bywalec
              • 2007
              • 101

              #7
              No ja mam takie półtoramiesięczne Trochę fotek robiłem różnymi szkłami i miałem wrażenie, że jest trochę nieostro na większych odległościach. Dałem do kalibracji i jest lepiej, zdecydowanie lepiej, choć nie mam 100% przekonania, czy tak jest do samej nieskończoności. Muszę porobić jeszcze trochę zdjęć i wtedy się okaże. Chwilowo chcę mysleć, że problem z Sigmą jest po stronie Sigmy.

              Komentarz

              • tpop
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 1465

                #8
                no ja jutro znow sie wybieram do na zytnia. W moim przypadku nie ma mowy o ostrych zdjeciach z wiekszych odleglosci. No chyba ze z 70-200 F4 + DCR-250 z 10cm
                Ostatnio edytowany przez tpop; 553. Powód: Automerged Doublepost
                photography is like feeding heroin, its highly addictive

                Komentarz

                • Zbig
                  Bywalec
                  • 2007
                  • 101

                  #9
                  O ile makro świetnie, to portret zdecydowanie nietrafiona ostrość. To ja może miałem różne odjazdy na większych odległościach (raczej ze szkłami niesystemowymi), to takiego mydła nie było. Ciekaw jestem, co powiedzą na Żytniej, bo jeżeli zgadzają się im wykresy z testów, to już mniej chętnie podejmują dalszą rozmowę.

                  Powodzenia i daj znać jakie wnioski.
                  Ja będę dalej szukał swojej Sigmy i wykonam jutro trochę podchwytliwych zdjęć na dworze.

                  Pozdrawiam

                  Komentarz

                  • tpop
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 1465

                    #10
                    takich portretow z nietrafona ostroscia mam cala karte z tego krotkiego spaceru
                    photography is like feeding heroin, its highly addictive

                    Komentarz

                    • fabrykant
                      Bywalec
                      • 2007
                      • 177

                      #11
                      To co napiszę nie będzie zbyt pocieszające. Niestety. Mam ową Sigmę 30/1,4DC, używam ją z Canonem 10D, a od czasu do czasu z 30D. Wybrałem ją, spośród trzech egzemplarzy, przy czym pierwszy był znacznie słabszy ostrością przy f/1,4- f/2,0, a drugi w ogóle nie ostrzył- zapewne był uszkodzony już u sprzedawcy. Mój nabytek wykazywał delikatny frontfokus, dający się jednak znieść jeżeli tylko głębia ostrości była nieco powiększona (na przesłonach f/1,8, f/2). Było pięknie. Niestety miesiąc temu dałem Canona 10D do regulacji na Żytniej wraz z wiekowym 70-200. O ja naiwny! Co prawda rzeczywiście z obiektywem Canona, ostrzy jak żyleta w punkt, niestety nagle 30/1,4 przestała być taka fajna jak była- frontfokus wynosi w przybliżeniu 1m na dystansie do celu 4-5 metrów! Jedno na dziesięć zdjęć jest trafione. Właśnie, zrozpaczony, wysłałem Sigmę, wraz z Canonem do serwisu gwarancyjnego na naprawę. Zobaczymy co z tego wyniknie. Aparat po naprawie u Canona wykazał bardzo wyraźny ff także z testowaną inną Sigmą- 14/2,8, na którą ostrzyłem sobie zęby. Niestety- na Żytniej uczulili mi aparat na szkła Sigmy! Być może to wcale nie ich wina, tylko jakichś cholernych firmware'ów Canona. Niech szlag trafi całą tą inżynierię!!! Ja chcę moją Sigmę z powrotem! A co będzie jak za rok wygaśnie gwarancja na 30-tkę? Po każdej, odpukać, naprawie aparatu czeka mnie wysyłka i regulacja Sigmy na własny koszt??? Zobaczymy co z tego będzie. Najgorsze jest to że obiektyw z Canonam 30D ostrzy jak dawniej, a z Canonem 10D nagle sobie nie radzi. Ciekawe czy jak wróci z serwisu to będzie odwrotnie? Dam znak jak się to skończyło po odbiorze obiektywu. Zrezygnowany- pozdrawiam.

                      Komentarz

                      • Zbig
                        Bywalec
                        • 2007
                        • 101

                        #12
                        Dzięki za opowieść. W tym uczulaniu aparatów na obiektywy Sigmy coś musi być, gdyż w przypadku mojego 30D, jeszcze przed regulacją, prawie udało mi się dobrać 30/1.4 - niewiele brakowało, a zaakceptowałbym jego działanie. Teraz, po kalibracji, przetestowałem 3 nowe sztuki i praktycznie wszystkie miały podobny FF. Dodam, tak jak pisałem w wątku, że puszkę kalibrowałem pod serwisowy obiektyw, więc w teorii powinna być "w pozycji neutralnej". Nie chciałbym popadać w paranoję z tym dobieraniem szkieł, ale trudno akceptować na starcie źle ostrzące szkło, którego kalibracja też nie wiadomo jakie przyniesie rezultaty.

                        Dodam jeszcze w ramach ciekawostki, że testując analogiczne obiektywy na Nikonie występowały również rozrzuty, ale były one zazwyczaj mniejsze, jak też nie było sytuacji, że ostrzył na pół metra, a już nie ostrzył poprawnie na 4 metry. Egzemplarz, który ostatecznie kupiłem był użyteczny od pełnej dziury, a po przymknięciu do f/2 albo bardziej, był fantastyczny.

                        Komentarz

                        • habakuk
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 575

                          #13
                          Z tymi testami i „testami” bywa różnie. W nikonie z d200 i niegdysiejszą szklarnią miałem na tablicach piękne strzały w punkt. Niestety nie przekładało się to na parce w terenie – często miałem „ostre firanki”, nie pierwszy plan. Z kolei w 5D i szklarni – n.b. zestaw kalibrowany na żytniej”, na tablicy bywa różnie, za to w terenie jest niemal nieomylnie. Kupiłem ostatnio 35/1.4 L i mam z nią lekki FF na tablicach, ale żyję z tym, bo w praktyce szkło trafia. Zdjecia oka są fajne, ale w kościele takich nie robię, zaś w postaci trafia

                          Komentarz

                          • Magus
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 110

                            #14
                            Zamieszczone przez Zbig

                            To, że szkło ostrzy dobrze z bliska (na minimalnych dystansach), nie oznacza, że na większych odległościach też będzie działało poprawnie - tak przypuszczam. Czy ktoś może wyjaśnić dlaczego tak jest ? Czy jest to tak, że ostrząc z 40cm mam błąd 1-2mm (którego nie widzę), a następnie dla dystansu 5 razy większego błąd jest 5 razy większy ? Mam wrażenie (poparte statystyką testowania), że nie jest to zależność liniowa. Czy więc testowanie na tablicach (albo linijce, czymkolwiek) ma sens ?!
                            Kupuję własnie 85 1.2 L - czytałem wszystkie chyba testy w sieci tego szkła i w jednym, nie pamiętam juz którym z d5 - tester opisywał jak to jest z af i kalibracją jasnych szkieł dających małą GO - dawał przykład ze swoim 5D, że do ok 4 metrów na 1.2 ostrość jest tam gdzie chcemy np idealnie ostre oko na 1.2, następnie wyostrzył na 1.2 na barierkę oddaloną o ok 30 metrów i af pomylił się o 30 cm i bariera zupełnie nieostra - podawał wzór jak wpływa bf/ff na odległość, generalnie to konstrukcja punktu łapiącego ostrość uniemożliwia łapanie ostrości co do milimetra i jak podobno focimy z bliska to każdy ma bf i ff tylko w takich granicach, że przesunięcie go jest dla nas niewidoczne/akceptowalne - przy dużych odległościach takie samo procentowo np 1% przesunięcie ostrości powoduje przy jasnych szkłach, że coś jest już poza GO.

                            1% dla 30 metrów to 30 cm - więc np głowę juz poza GO nam wyrzuci
                            1% dla 3 metrów to 3 cm - więc nawet na 1.2 takie przesunięcie jest pomijalne

                            Facet twierdzi również, że błąd af np tak jak on ma 1% to zupełna norma i po prostu nie da się skalibrować pary body/szkło lepiej a dla body/kilka szkieł to w ogóle nie jest możliwe.

                            Czytam to forum od marca - zdecydowałem się na przesiadkę na Canona, dzięki wam wybrałem sprzęt i już do mnie leci - jednak problemów ze sprzętem canona jest 100000 razy więcej niż z Olympusem - wiem, że 5D z 85L da mi możliwości jakich w Olku miał nigdy nie będę ale czytając na forum non stop o tym, że 24-70 jest mega mydłem i jedna sztuka na 10 jest dobra, że bf/ff straszny i wszystko śle się na Żytnią by kalibrować to tym bardziej doceniam Olympusa E-1 z którym przez 2 lata nie miałem problemów z AF (wolny tak, ale celny i bez bf/ff)

                            Reasumując - mam nadzieję, że to co do mnie trafi będzie działało poprawnie, celnie i ostro bo wydając ponad 20 000 na body i dwa szkła nie chciałbym napisać na forum, że Olek sprzed 5 lat za 1100 PLN (za tyle go sprzedałem kupiłem body za ok 2200) działał celniej i dawał ostrzejsze obrazy.
                            Canon 5D + BG-E4 + Ee-S + 580 EX mkII + Gossen + Manfrotto + Elinchrom
                            Canon 24-70 f/2.8 + 85 f/1.2 mkII + Sigma 150 f/2.8

                            Komentarz

                            • piast9
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 3267

                              #15
                              Zamieszczone przez Zbig
                              OK, do rzeczy. Jak sprawdzić czy obektyw poprawnie ustawia ostrość? Jestem w sklepie, to ostrzę sobię z bliska pod kątem na pudełko, na kalendarz, na inne przedmioty
                              No i błąd. Ostrzyć powinieneś:
                              - Najlepiej na płaszczyznę prostopadłą do osi optycznej. Czyli np. kilka pudełek, bateryjek itp ustawionych obok siebie w różnych odległościach od aparatu.
                              - A jeśli na płaszczyznę pochyloną względem osi optycznej to dość dokładnie jednolitą z JEDNYM liniowym szczegółem prostopadłym do osi optycznej. Np. biała kartka z poziomą kreską.

                              Pamiętaj że czujniki AF nie są punktowe. Zajmują sporo większą powierzchnię niż znaczki na matówce.

                              Edit:
                              - sprawdzając obiektyw (zwłaszcza takie o minimalnej głębi ostrości) i robiąc zdjęcia z ręki również popełnia się spory błąd.
                              Ostatnio edytowany przez piast9; 3154.
                              650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                              Komentarz

                              Pracuję...