problemy m.in. z LCD w A75

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • LuMa
    Coś już napisał
    • 2005
    • 55

    #1

    problemy m.in. z LCD w A75

    witam
    mój A75 ma prawie 3 lata i ok.40 000 zdjęć na liczniku, i chyba 4 upadki, troche ma skoszoną obudowę po jednym upadku, a po ostatnim upadku odskoczyła obudowa w miejscu trzymania ręki i nie mogę jej wcisnąć, widać nawet baterie w środku.niby w niczym to nie przeszkadza-ale troche zoom sie zacina.
    oprócz tego od jakiegos czasu aparat się wiesza, bardzo trudno jest włączyć tryb przeglądania zdjęć-załapuje za n-tym razem. muszę wyłączyć aparat, przełączyc na tryb przeglądania i włączyć (chociaż to też nie zawsze działa).a ostatnio (po upadku, albo raczej po uderzaniu ręką w aparat, żeby włączył tryb przeglądania) pojawił sie problem z LCD-co jakis czas-juz coraz częściej-po włączeniu przez chwilę LCD świeci normalnie i w ciągu paru sekund dosyć szybko sie ściemnia-jakby żarówka gasła, aż prawie nic nie widać.dzieje się, to raz płynnie, raz skokami, jakby coś nie łączyło.ekran mruga(gaśnie i zapala się -są tą ułamki sekung, ale widoczne) jakby nie było styku.
    czyżby to był koniec żywota LCD w moim ulubionym A75 i w ogóle aparatu? czy jest sens go naprawiać (koszty i możliwości)? czy można samemu rozkręcić aparat, czy lepiej nie ryzykować?
    pzdr
    Canon 500D + C 18-55 IS, C 55-250 IS, C 50/1.8, Canon SX50 HS, Canon S5 IS
  • Zbig
    Bywalec
    • 2007
    • 101

    #2
    Nie wiem, czy pomogę, ale podobnie miałem w laptopie - gasło lub migało. Może to być sprawa z podświetleniem - w laptopie masz najczęściej podłużną lampę na wysokie napięcie, w urządzeniach przenośnych podświetlenie realizowane jest diodami. Może obluzowało się ich podłączenie ? Wg mnie warto rozebrać i pomacać. Druga opcja to połączenie samego wyświetlacza. Ponieważ pewnie nie ma tam kabli, należy sprawdzić, czy to nie pęknięcie płytki z obwodami drukowanymi lub nóżek elementów (o ile mają nóżki ).

    Komentarz

    • -=Festyk=-
      Uzależniony
      • 2005
      • 666

      #3
      Ja bym nie rozbierał.U mnie rozebranie A60 skończyło się tym,że do tej pory aparat leży rozłożony na części pierwsze w takiej postaci:
      http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...acd854cb2.html
      Raczej nie uda Ci się go poskładać do kupy.

      ||Galeria

      Komentarz

      • micles
        Zablokowany
        • 2006
        • 4359

        #4
        Ja mojego rozbierałem do momentu w którym przekonałem się, że to jest większy hardkor niż myślałem. Udało mi się złożyć go (A95) spowrotem, ale zostały mi odziwo 2 śrubki więcej

        Komentarz

        Pracuję...