Tajemnica Matrycy a Serwis na Canona

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • perfektcom
    Dopiero zaczyna
    • 2006
    • 45

    #1

    Tajemnica Matrycy a Serwis na Canona

    Witam,

    Dziś dowiedziałem się od serwisu na Żytniej, że między matrycą a filtrem mam paprocha.

    Wymiana matrycy to koszt 1500zł ,co przewyższa wszelką opłacalność, dla Canona 300D. Czyszczenie może przynieść skutki odwrotne od zamierzonych.

    Mam pytanie:
    • czy paproch ten mógł sie dostać w to miejsce w trakcie używania sprzętu?
    • Czy może przestrzeń między filtrem a matrycą jest hermetycznie zamknięta i wszelkie paprochy są tam od czasów produkcji w fabryce Canona?




    Z góry dziekuję za wszelkie informacje.

    Pozdrowienia

    Perfektcom
    Canon 5D, 16-35/2,8 II , 24-70/2,8 , 70-200/4 IS , 50/1,4, 85/1,8, 550EX, 580EX II, 055B etc

    There is nothing worse than a sharp image of a fuzzy concept.
    ---Ansel Adams [American Photographer, 1902-1984]
  • DoMiNiQuE
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 3548

    #2
    Filtr jest przyklejony do matrycy czyms w rodzaju dwustronnej tasmy klejacej, wiec tego polaczenia nie nazwalbym hermetycznym Co prawda prawdopodobienstwo dostania sie tam czegokolwiek jest bardzo male, ale jak widac jednak to mozliwe. Czy moglo sie to stac w fabryce? Jasne, ze tak, ale chyba zauwazylbys to juz wczesniej

    Komentarz

    • piast9
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 3267

      #3
      Zamieszczone przez perfektcom
      Czyszczenie może przynieść skutki odwrotne od zamierzonych.
      Robione na stole w domu - owszem. Alw wystarczy czyste miejsce, komora laminarna na przykład i już. Przecież ludki bawią się w wymianę filtra IR. I jakoś dają radę.

      Mam pytanie:
      • czy paproch ten mógł sie dostać w to miejsce w trakcie używania sprzętu?
      • Czy może przestrzeń między filtrem a matrycą jest hermetycznie zamknięta i wszelkie paprochy są tam od czasów produkcji w fabryce Canona?
      Może być od czasow produkcji, tylko się ostatnio przemieścił.
      650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

      Komentarz

      • konradl
        Uzależniony
        • 2004
        • 980

        #4
        Przeciez to wada fabryczna..., nie powinno byc takiej mozliwosci zeby sie tam cos dostalo jezeli we wlasnym zakresie sie tego nie da wyczyscic.

        Komentarz

        • perfektcom
          Dopiero zaczyna
          • 2006
          • 45

          #5
          Zamieszczone przez konradl
          Przeciez to wada fabryczna..., nie powinno byc takiej mozliwosci zeby sie tam cos dostalo jezeli we wlasnym zakresie sie tego nie da wyczyscic.
          Ja jestem dokładnie tego samego zdania.
          Mam zamiar zrobić małą avanti w serwisie Canona i w samym Canon.pl w tym temacie.
          Canon 5D, 16-35/2,8 II , 24-70/2,8 , 70-200/4 IS , 50/1,4, 85/1,8, 550EX, 580EX II, 055B etc

          There is nothing worse than a sharp image of a fuzzy concept.
          ---Ansel Adams [American Photographer, 1902-1984]

          Komentarz

          • DoMiNiQuE
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 3548

            #6
            Zamieszczone przez perfektcom
            Ja jestem dokładnie tego samego zdania.
            Mam zamiar zrobić małą avanti w serwisie Canona i w samym Canon.pl w tym temacie.
            Aparat jest jeszcze na gwarancji? Nie? To zycze powodzenia

            Komentarz

            • speed555
              Bywalec
              • 2005
              • 200

              #7
              jesli byłby na gwarancji to raczej nie byłoby tej sprawy...
              Pkt 8 regulaminu forum

              Sprzęt: Canon 40D + Canon 350D+BG-E3 + Sigma 10-20; Tamron 17-50mm f/2.8 XR; 70-200 f/2.8; Speedlite 580EX II + 430EX; 16+8+4+2+1 GB CF Kingston Elite Pro, itd...

              Komentarz

              • perfektcom
                Dopiero zaczyna
                • 2006
                • 45

                #8
                Zamieszczone przez DoMiNiQuE
                Aparat jest jeszcze na gwarancji? Nie? To zycze powodzenia
                Moim argumentem jest i bedzie iz paproch byl tam juz w czasie produkcji tylko nie przesunal sie w widoczne miejsce az do teraz. Taka wada powinna byc usunieta w ramach rekojmi.

                To jest cos innego niz "padła mi migawka po dwóch latach używania..."

                Wiem że mam marne szanse, ale tak nie można traktować konsumentów

                Pozdrowienia

                Perfketcom
                Canon 5D, 16-35/2,8 II , 24-70/2,8 , 70-200/4 IS , 50/1,4, 85/1,8, 550EX, 580EX II, 055B etc

                There is nothing worse than a sharp image of a fuzzy concept.
                ---Ansel Adams [American Photographer, 1902-1984]

                Komentarz

                • eko-mar
                  Coś już napisał
                  • 2006
                  • 56

                  #9
                  Zamieszczone przez perfektcom
                  Moim argumentem jest i bedzie iz paproch byl tam juz w czasie produkcji tylko nie przesunal sie w widoczne miejsce az do teraz. Taka wada powinna byc usunieta w ramach rekojmi.

                  To jest cos innego niz "padła mi migawka po dwóch latach używania..."

                  Wiem że mam marne szanse, ale tak nie można traktować konsumentów

                  Pozdrowienia

                  Perfketcom
                  Od pewnego czasu nie istnieje takie pojęcie jak rękojmia (zastapili to pojęciem "niezgodność towaru z umową") co daje ci podobne prawa przez okres 2 lat od zakupu. Jeżeli nie minęły 2 lata to masz spore szanse-pod warunkiem, ze będziesz uparty i dasz im odczuć, że nie odpuścisz.
                  Canon+Nikon+Manfrotto+Hama+Lowepro:smile: =15kg:sad:

                  Komentarz

                  • Silwe
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 164

                    #10
                    Ja też miałem podobny problem. Jak oddałem aparat na wymianę migawki (300D) to po powrocie z serwisu na żytniej okazało się że pod filtrem na matrycy jest jakiś paproch ( przypuszczalnie był to fragment uszkodzonej migawki) . Widać serwis na żytniej się postarał. Oddałem ponownie aparat i wymietli mi ten syf.
                    Staram się, ale za mało...

                    Komentarz

                    • kaen
                      Coś już napisał
                      • 2006
                      • 77

                      #11
                      Dodam, że w przypadku odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową, jeżeli wada wystąpi do 6 miesięcy od daty sprzedaży, domniema się, że wada istniała od początku i nie trzeba nic udowadniać. Jeżeli wystąpi po upływie 6 miesięcy, to konsument musi udowodnić, że wada istniała w momencie zakupu.
                      Ja bym powalczył inaczej - w momencie oddawania aparatu do serwisu, paprocha nie było (widać). Jeżeli teraz pojawił się i widać go na zdjęciach, to niech się serwis pomęczy by go usunąć. Skoro układ matryca-filtr nie są szczelne, to paproch mógł równie dobrze dostać się do środka już w serwisie. IMHO to raczej serwis ma teraz problem.
                      I jeszcze jedno - nic na gębę - wszystko na piśmie za potwierdzeniem otrzymania na kopii (podpis, data, stemple).

                      kaen

                      Komentarz

                      • KuchateK
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 4895

                        #12
                        Chcialem tylko zauwazyc, ze liczne przerobki Canonow do astrofotografii, gdzie filtr zostaje sciagniety i zastapiony zwyklym szkielkiem dowodza, ze mozna to wykonac. Nie tylko w warunkach sterylnych i serwisowych ale i normalnie w domu na stole. Mysle, ze nawet jesli za pwerwszym podejsciem sie nie uda to usuniecie tego paprocha nie jest takie problematyczne i nie trzeba do tego calej nowej matrycy... Zwlaszcza ze serwis ma dostep do plastikowych elementow trzymajacych filtr na matrycy i moga sobie pozwolic na zniszczenie jednego czy dwoch.
                        ...

                        Komentarz

                        • DoMiNiQuE
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 3548

                          #13
                          Zamieszczone przez perfektcom
                          Moim argumentem jest i bedzie iz paproch byl tam juz w czasie produkcji tylko nie przesunal sie w widoczne miejsce az do teraz. Taka wada powinna byc usunieta w ramach rekojmi.
                          Na stwierdzenie tej usterki miales 12/24 miesiace wiec przez ten czas mogles sprzet reklamowac. Teraz jest juz po frytkach Znajomy tez reklamowal jakas usterke fabryczna w Toyocie po okresie gwarancyjnym i tylko sie zblaznil.

                          Zamieszczone przez perfektcom
                          Wiem że mam marne szanse, ale tak nie można traktować konsumentów
                          Zycze Ci jak najlepiej, ale moim zdaniem Pani z wasem Cie pogoni i tak sie skonczy Twoja przygoda z serwisem na zytniej

                          Komentarz

                          • perfektcom
                            Dopiero zaczyna
                            • 2006
                            • 45

                            #14
                            Zamieszczone przez Silwe
                            Ja też miałem podobny problem. Jak oddałem aparat na wymianę migawki (300D) to po powrocie z serwisu na żytniej okazało się że pod filtrem na matrycy jest jakiś paproch ( przypuszczalnie był to fragment uszkodzonej migawki) . Widać serwis na żytniej się postarał. Oddałem ponownie aparat i wymietli mi ten syf.
                            Widać tutaj jakis dziwny "rytuał". Mój "paproch" pojawił się po tym jak był w naprawie po niepodnoszącym sie lustrze. Czyżby koledzy z Żytniej mieli magiczną moc uwidaczniania paprochów na matrycy (pod filtrem)?

                            Dziękuje za wszystkie rady i opinie. Będę walczył bo czuje że mam racje i oni maja problem. Faktem jest że nie zawsze zwycieża ten co ma racje. Niemniej, spróbuje narobić dużo "hałasu" na ten temat

                            Jeszcze raz dzieki

                            Pozdrowienia

                            perfektcom
                            Canon 5D, 16-35/2,8 II , 24-70/2,8 , 70-200/4 IS , 50/1,4, 85/1,8, 550EX, 580EX II, 055B etc

                            There is nothing worse than a sharp image of a fuzzy concept.
                            ---Ansel Adams [American Photographer, 1902-1984]

                            Komentarz

                            • ewg
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 1079

                              #15
                              Zamieszczone przez KuchateK
                              Chcialem tylko zauwazyc, ze liczne przerobki Canonow do astrofotografii, gdzie filtr zostaje sciagniety i zastapiony zwyklym szkielkiem dowodza, ze mozna to wykonac. Nie tylko w warunkach sterylnych i serwisowych ale i normalnie w domu na stole. Mysle, ze nawet jesli za pwerwszym podejsciem sie nie uda to usuniecie tego paprocha nie jest takie problematyczne i nie trzeba do tego calej nowej matrycy... Zwlaszcza ze serwis ma dostep do plastikowych elementow trzymajacych filtr na matrycy i moga sobie pozwolic na zniszczenie jednego czy dwoch.
                              No właśnie! - Dlatego też po opisie tej sytuacji, jestem skłonny przypuszczać, że ów "serwis" ma większy interes skłonić posiadaczy 300d do zakupu nowego eosa niż w podejmowaniu się naprawy.
                              (Nie mam żadnych bezpośrednich doświadczeń z tą firmą - ot czysta dedukcja po przeczytaniu tego wątku, więc pewnie się mylę... :rolleyes: )

                              Komentarz

                              Pracuję...