Zaczynanie z ślubami

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tom634
    Bywalec
    • 2006
    • 123

    #1

    Zaczynanie z ślubami

    Witam,
    niedawno sfotografowałem jeden ślub. Wg. mnie zdjęcia są przeciętne. Lecz parze młodej zdjęcia się spodobały. Wpadłem na pomysł, żeby fotografować śluby- oczywiście za symboliczną kwotę, z uprzedzaniem pary młodej, że jestem dopiero uczniem itp.
    Na forum na początek dużo się radzi, aby się nająć u zawodowego fotografa i służyć za asystenta. W Toruniu jest kilku fotografów ślubnych. I tu pojawia się pytanie- dlaczego tacy fotografowie mieliby zgodzić się na współpracę? Czym zachęcić, jakie korzyści mogą odnieść?
    Może ośmieszę się tym pytaniem, ale uważam, że warto spróbować zapytać.
    Pozdrawiam,
    Tomek.
    Moje zdjęcia
  • tombas
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2194

    #2
    Zamieszczone przez tom634
    Witam,
    niedawno sfotografowałem jeden ślub. Wg. mnie zdjęcia są przeciętne. Lecz parze młodej zdjęcia się spodobały. Wpadłem na pomysł, żeby fotografować śluby- oczywiście za symboliczną kwotę, z uprzedzaniem pary młodej, że jestem dopiero uczniem itp.
    Na forum na początek dużo się radzi, aby się nająć u zawodowego fotografa i służyć za asystenta. W Toruniu jest kilku fotografów ślubnych. I tu pojawia się pytanie- dlaczego tacy fotografowie mieliby zgodzić się na współpracę? Czym zachęcić, jakie korzyści mogą odnieść?
    Może ośmieszę się tym pytaniem, ale uważam, że warto spróbować zapytać.
    Pozdrawiam,
    Tomek.
    witaj, dobrze że jest w tobie samokrytyzyzm, ale jak zrobisz ludziom zdjęcie z rozmytym tłem (ich kuzun swoją małpką z marketu tego nie zrobi) to już się ludziom podoba, dla mnie pomysł z braniem symbolicznej opłaty jest nietrafiony, klient płaci (mało, bo mało ale zawsze) a jak płaci to wymaga, więć daruj sobie tą małą kasę, rób darmo a wtedy będą jeszcze bardziej zadowoleni. Oczywiście do momentu w którym uznasz, że jesteś gotowy do brania kasy za swoje usługi. Zdobądz doświadczenie, skompletuj sprzęt, załatw kurs dla fotografów, i do roboty, już za konkretne pieniądze. Ze swojej praktyki zawodowej (niezwiązanej z fotografią)wiem jak bardzo ciężko jest podnosić stawki za usługi, wiec zacznij od poziomu ceny jaki utrzymuje sie na twoim terenie, ale może pomyśl o oferowaniu czegoś więcej niż inni (upominek, ramka itd..) powodzenia T.
    Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
    (R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)

    Komentarz

    • Kolekcjoner
      Obertroll
      • 2006
      • 18793

      #3
      Ja uważam że "terminowanie" u kogoś ma sens ale pod warunkiem, że ten ktoś rzeczywiście coś umie. Niestety różnie z tym bywa. Ale pomysł w sumie dobry. Zawsze można podpatrzeć warsztat. Pytanie czy się znajdzie chętny ? Co do minimalnych opłat to nie polecam. Ludzie są przyzwyczajeni, że jak za coś solidnie zapłacą to jest dobre, a jak kosztuje mało to dziadostwo. Taki schemat .
      "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
      Kapitan Wagner

      Komentarz

      • Blindseeker
        Uzależniony
        • 2006
        • 522

        #4
        Zamieszczone przez Kolekcjoner
        Ludzie są przyzwyczajeni, że jak za coś solidnie zapłacą to jest dobre, a jak kosztuje mało to dziadostwo. Taki schemat .
        Dokładnie. Smutne jest to, że czasami za grubą kasę ludzie otrzymują badziewne zdjęcia. I twierdzą mimo to, że ich fotograf jest najlepszy.
        Taka sytuacja była u moich znajomych - wzięli fotografa z polecenia. Zapłacili straszna kasę - z odbitkami to prawie 3 tysiaki. A zdjęcia mizerne jakich mało. Aż mi się ich żal zrobiło, jak mi zachwyceni te fotki pokazywali.

        Komentarz

        • muflon
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 6763

          #5
          A jeśli jednak nie znajdzie się "mistrz", to mi się wydaje, że wariant "teraz za darmo a jak się nauczę to za $$$" jest lepszy od "teraz za małą kasę, a jak się nauczę to za dużą" ;-)
          zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

          Komentarz

          • Vitez
            zło konieczne
            • 2004
            • 19804

            #6
            Zamieszczone przez tom634
            Wpadłem na pomysł, żeby fotografować śluby- oczywiście za symboliczną kwotę, z uprzedzaniem pary młodej, że jestem dopiero uczniem itp.
            Podpisze sie pod innymi - kiepski pomysl z ta symboliczna kwota. Zrob kolejne kilka-nascie slubow. Najlepiej wsrod rodziny/znajomych. I dopiero jak zauwazysz wyrazny wzrost swojego doswiadczenia, pewnosci siebie, procentu udanych kadrow - to zacznij sie gdzies rozgladac za ogloszeniem swoich zdjec platnych ludziom nieznajomym.

            Komentarz

            • SebaWolf
              Początki nałogu
              • 2006
              • 324

              #7
              To chyba właściwy moment aby opowiedzieć moją przygodę z zawodowym fotografem a właściwie panią fotograf, która robiła sesje zdjęciową na moim ślubie.
              Zakład fotograficzny tej Pani uchodził za firmę z największą renomą w moim rodzinnym 30tys. mieście do wyboru miałem jeszcze 3 inne zakłady.
              Kiedy przyszedłem zamówić sesję poprosiłem Panią o nagranie mi zdjęć również na płytę cd usłyszałem ironiczną odpowiedź - nie robimy zdjęć aparatami cyfrowymi. Mogłaby zeskanować czy coś ale dobra oki
              pomyślałem, nie dopytywałem czym robi zdjęcia bo było to prawie 3 lata temu a wtedy na temat aparatów i fotografii wiedziałem tyle ile teraz na temat chemii molekularnej - czyli praktycznie nic.
              Cała sesja w studio trwała może godzinę podczas której pani fotograf i jej jakże zdolna asystentka ustawiały nas w jakiś nie naturalnych pozach, pomyślałem dobra wie co robi.
              Moje wątpliwości zaczeły się na poważnie kiedy zaczęto odkładać termin odbioru odbitek. W końcu jednak po którejś już z kolei wizycie Pani wręcza mi albumik /kartonowy jamnik/ w środku 5 /słownie: pięć/ zdjęć i tak:
              na zdjęciu pierwszym para młoda na błękitnym tle ostrość wywalona gdzieś w kosmos kadr tez jakis dziwny ogólnie lipa ale oglądam dalej i w tym momencie dostaje palpitacji serca te samo zdjecie z tym że z żoną zostaliśmy nieudolnie wycięci i wklejeni na inne tło, nieudolnie do tego stopnia że tło pod welonem ciągle było niebieskie a reszta pomarańczowa, kolejne zdjecia to ich wariacje w b&w i jedno w sepi. Mało tego na tym zdjęciu moja żona musiała mrugnąć i dostała czyjeś przeszczepione oczy. Albo obróbka tych zdjęć odbyła się w Paincie, albo na tyle pozwalały umiejętności pani fotograf.

              Jestem łagodnym człowiekiem więc nie rzucałem tym albumem po zakładzie, ale najbardziej wpieniające byłoto że baba próbowała zachować wrażenie że wszystko jest w porządku i tak miało być. Dopiero po pewnym czasie powiedziała że ma nowy aparat i źle założyła film. Za jedną odbitkę 15x20wzieła 30 zł /powtarzam że działo się to prawie 3 lata temu/.

              Jeśli ktoś z Mławy będzie miał zamiar skorzystać z usług zakładu Pani B. stanowczo odradzam to co się tam dzieje zakrawa na kpinę.

              Komentarz

              • sowask8
                Bywalec
                • 2006
                • 166

                #8
                O matko jestem w szoku, 3lata temu a takie rzeczy sie dzialy
                Canon pełna klatka i do przodu

                http://www.soowsen.blogspot.com

                Komentarz

                • ErnestPierwszy
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 734

                  #9
                  Zamieszczone przez Blindseeker
                  Dokładnie. Smutne jest to, że czasami za grubą kasę ludzie otrzymują badziewne zdjęcia. I twierdzą mimo to, że ich fotograf jest najlepszy.
                  Taka sytuacja była u moich znajomych - wzięli fotografa z polecenia. Zapłacili straszna kasę - z odbitkami to prawie 3 tysiaki. A zdjęcia mizerne jakich mało. Aż mi się ich żal zrobiło, jak mi zachwyceni te fotki pokazywali.
                  eee jak byli zachwyceni to chyba fotograf ok. Jak klientowi się podoba to nie ma co się denerwować. Nie zawsze to co FOTOGRAFOWI się podoba - spodoba się klientowi. Tak jest zawsze i wszędzie.

                  Trzeba też poćwiczyć gdzieś po cichu w kościele przed uroczystością. Popatrzyć jakie światło i gdzie się świeci. Popstrykać na sucho, zobaczyć czy nie drga ręka, czy ostro wychodzą zdjęcia, czy AF łapie a nie szuka itd.

                  Grunt to się nie martwić

                  Komentarz

                  • Blindseeker
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 522

                    #10
                    Zamieszczone przez ErnestPierwszy
                    eee jak byli zachwyceni to chyba fotograf ok. Jak klientowi się podoba to nie ma co się denerwować. Nie zawsze to co FOTOGRAFOWI się podoba - spodoba się klientowi. Tak jest zawsze i wszędzie.
                    No własnie zdjęcia nie były ani ostre ani dobrze skadrowane ani nie było nawet ciekawych ujęć. Plener też lipa. Generalnie sam mógłbym zrobic im takie zdjęcia - a nie wiem czy nie lepsze. I nawet za tą kase nie dostali adjęc na płycie cd czy DVD. Moim zdaniem żenada.

                    Komentarz

                    • Kalina
                      Początki nałogu
                      • 2006
                      • 292

                      #11
                      Zamieszczone przez ErnestPierwszy
                      eee jak byli zachwyceni to chyba fotograf ok.
                      A wcale, ze niekoniecznie. Niekotrzy tak maja, ze jak zaplacicli i to duzo, to sie sami nakrecaja i zdjecia im sie podobaja, choc obiektywnie nie nadaja sie do niczego. A ogladaczowi postronnemu glupio powiedziec, ze to kicha, bo to w koncu slubne i Mlodym sie podoba, po co im humory psuc.

                      Inni klienci znow potrafia szukac dziury w calym, na przyklad po to by zbic cene.
                      Pkt 8 regulaminu forum

                      Komentarz

                      • tom634
                        Bywalec
                        • 2006
                        • 123

                        #12
                        Witam,
                        mimo wszystko, nikt nie zaproponował, czym mogę się wykazać przed fotografem zawodowym. Czyli w praktyce to, czy taki fotograf mnie najmie, zależy od jego dobrej woli? No ale nic, będę wywoływał zdjęcia, może to zwiększy moje szanse.
                        Druga sprawa- odnośnie finansów. Mając na myśli symboliczną kwotę- miałem na myśli pokrycie kosztów odbitek. Lecz i tak pojawia się kolejne pytanie- dlaczego najlepiej zaczynać od robienia za darmo, a potem od razu od dużej kwoty, zamiast stopniowo podwyższać cenę? Bo może jestem jakiś nieuświadomiony.
                        Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź,
                        Tomek.
                        Moje zdjęcia

                        Komentarz

                        • Hellfire
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 414

                          #13
                          Jak się spodobają zdjęcia to bierz "co łaska". Dowiesz się na ile mniej więcej ludzie Cię cenią.

                          Komentarz

                          • Kolekcjoner
                            Obertroll
                            • 2006
                            • 18793

                            #14
                            Zamieszczone przez tom634
                            (...)
                            Druga sprawa- odnośnie finansów. Mając na myśli symboliczną kwotę- miałem na myśli pokrycie kosztów odbitek. Lecz i tak pojawia się kolejne pytanie- dlaczego najlepiej zaczynać od robienia za darmo, a potem od razu od dużej kwoty, zamiast stopniowo podwyższać cenę? Bo może jestem jakiś nieuświadomiony.
                            Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź,
                            Tomek.
                            Bo praktyka pokazuje, że tą cenę jest później bardzo trudno podnieść. Po za tym niepotrzebnie psujesz rynek .
                            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                            Kapitan Wagner

                            Komentarz

                            • LemonR
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 234

                              #15
                              Zamieszczone przez Kolekcjoner
                              Po za tym niepotrzebnie psujesz rynek .
                              Ceny umowne obowiązywały w komunie. A czy robiąc za darmo nie psuje rynku?

                              Komentarz

                              Pracuję...