zmienilem fotolab i wywolalem film + skany z tego.na wielu pojawiaja sie biale plamki,pajaczki itp. czy moze byc to wina aparatu? w srodku raczej kurzu nie ma.zreszta poprzednie rolki byly ok.to wina pana co to skanowal ? patrzac na wywolany film pod powiekszeniem nie widac zadnych brudow. film konica vx 200. przykladowe zdjecie :
kurz na skanie/filmie
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
To zdecydowanie kłaczki z brudnego skanera, lub nieoczyszczonego filmu. Jeśli było to skanowane w negatywie to "kłaczki" zablokowały drogę światła i dlatego są teraz białe.. -
Mogą to być również ubytki z filmu, co się niestety dość często zdarza i wtedy gdybyś miał pod ręką np. technologię ICE skanerów Nikona to by ona to zniwelowała. Zapytaj o to w fotolabie, czy z tego korzystali i czy mają w ogóle takie możliwości.Komentarz
-
Jak robię odbitki w ciemni, to wychodzą mi takie białe plamki, albo kłaczki kiedy w powiększalniku jest brudne szkiełko,bądź sam negatyw. Wystarczy przedmuchać dobrze i znika.
Jeżeli natomiast jest tak jak napisałeś, czyli film czysty to pozostaje tu tylko wina labui ich brudnego skanera. Zgłoś reklamacje, jeżeli jest to możliwe.Komentarz
-
na 100% nie jest to wada filmu, czy zdjecia. Jest to kurz.
Ja skanuje co prawda na domowy skanerze. klatki wydaja sie czysciutkie a na skanach widac kłaczki. Tez nie bardzo wiem jak z tym walczyc. Ale w labach to niedopuszczalne!Komentarz
-
Pozatym gdybys mial cos w aparacie to na skanach byloby czarne a nie biale
Niestety wiele labow dla szykosci obslugi rezygnuje z wlaczania funkcji uzupelniania ubytkow...
Pozatym nie kazdy lab ma coolscana lub pakona
Absurd, bo znam laboludzi, ktorzy na plaskich skanuja
stuff, czyli wszystko co przeszkadza w robieniu dobrych zdjęć...Komentarz
-
Komentarz
-
-
Odp: kurz na skanie/filmie
Witam, przepraszam za odkop ale żeby potem nie bylo że na forum nie szukałem przed założeniem tematu
Wywołuję filmy w domu, resztę wyposażenia też mam ale już susząc filmy widzę że osadza się na nich kurz gołym okiem (!). Wydaje mi się, że kiedyś słyszałem o czymś takim jak dodatkowa chemia do filmu zapobiegająca osadzaniu się kurzu, dobrze słyszałem? I jeśli tak, to jak to się nazywa?
Komentarz
-
Odp: kurz na skanie/filmie
wszystkie syfki można wystemplować w PS, trochę czasu to zajmuje, ale warto
filmu nie da się wyczyścić idealnie, zawsze coś tam zostanieKomentarz
-
-
Jestę fotografę
miszcz martwi się o podpisKomentarz
-
Odp: kurz na skanie/filmie
Gdybym chciał pliki obrabiać na komputerze to bym sobie strzelał cyfrowym aparatem, ale mam ciemnię to chcę ją jak najlepiej wykorzystać
Komentarz
-
Odp: kurz na skanie/filmie
gdzie suszysz filmy? jeśli w łazience, to dobrze jest przed wołaniem, a co za tym idzie suszeniem, puścić na chwilę gorącą wodę z prysznica. większa wilgoć przyczyni się do opadnięcia większych drobinek kurzu, oraz zapewni lepsze schnięcie.Witam, przepraszam za odkop ale żeby potem nie bylo że na forum nie szukałem przed założeniem tematu
Wywołuję filmy w domu, resztę wyposażenia też mam ale już susząc filmy widzę że osadza się na nich kurz gołym okiem (!). Wydaje mi się, że kiedyś słyszałem o czymś takim jak dodatkowa chemia do filmu zapobiegająca osadzaniu się kurzu, dobrze słyszałem? I jeśli tak, to jak to się nazywa?
jeśli masz osobną ciemnię i nie jesteś w stanie wyeliminować całkowicie kurzu, dobrze jest mieć odpowiednią suszarkę do filmów. wystarczy tunel wykonany z folii, z której się wykonuje zasłony prysznicowe.
mirasol natomiast zapobiega powstawaniu zacieków, oczywiście stosowany z umiarem, bo w nadmiarze sam powoduje ich powstawanie. natomiast spray antystatyczny sprawdza się w przypadku filmów już wysuszonych przechowywanych głównie w koszulkach acetatowych, bo koszulki pergaminowe w mniejszym stopniu elektryzują negatywy.Komentarz
Komentarz