Ryszard Kapusciński nie zyje [*]

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Skipper
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1112

    #1

    Ryszard Kapusciński nie zyje [*]

    nie wiem czy to dobre miejsce by o tym pisac ale ten człowiek spedził wiekszosc zycia z aparatem w reku... odszedł wielki Człowiek
    Ostatnio edytowany przez Skipper; 6441.


    EOS Digital 17-200; f/1.4; f1.8; f/4; ; IS; Speedlite 580EX + Apple
  • Oakhallow
    Początki nałogu
    • 2005
    • 258

    #2
    [*][*][*]

    Przynajmniej nie zobaczy już jak nowe elity szargają jego imie.

    Oakhallow

    Komentarz

    • Viracocha
      Uzależniony
      • 2004
      • 853

      #3
      To mój ulubiony pisarz. "Heban", "Imperium", "Cesarz" to rewelacyjne pozycje. Polecam każdemu.

      Komentarz

      • Kubak82
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 2348

        #4
        co roku odchodza wielcy ludzie ale zostawiaja cos po sobie.. ciekawe ile z tego wykorzystamy :-? .. mam nadzieje, ze wraz z nimi epoka autorytetów sie nie konczy, ustepujac pola epoce miernoty :-(


        Czesc Jego pamieci[*][*][*]

        Komentarz

        • aptur
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 3837

          #5
          Swietny reporter, doskonały pisarz i wspaniały człowiek. Szkoda.

          Komentarz

          • piotrzon
            Dopiero zaczyna
            • 2006
            • 37

            #6
            Odszedł wielki Człowiek. "Autoportret reportera", to książka, która wpłynęła na mnie szczególnie mocno. Cześć Jego pamięci

            Komentarz

            • mungo
              Uzależniony
              • 2006
              • 535

              #7
              Tak wielu świetnych ludzi ostatnio odeszło od Nas. Same wielkie autorytety... Wielka szkoda...[*]


              Zaczątek portfolio: link

              Komentarz

              • Marcin Kułak
                Dopiero zaczyna
                • 2005
                • 42

                #8
                Właśnie parę dni temu zacząłem czytać "Heban"... A tu wczoraj taka strata... Może zabrzmi to pompatycznie, ale podczas lektury jego książek, ten człowiek na prawdę stawał się (przynajmniej mi) bliższy... Tak więc tym bardziej szkoda...

                Pewnie teraz rozpocznie się nowa fala "boomu na Kapuścińskiego"... ech...

                Komentarz

                • Ramirez
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 335

                  #9
                  Zamieszczone przez Oakhallow
                  [*][*][*]

                  Przynajmniej nie zobaczy już jak nowe elity szargają jego imie.

                  Oakhallow
                  Darował byś już sobie ...

                  Komentarz

                  Pracuję...