wydzielone - Krytyka zdjec - komu wolno a komu nie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Mac
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2063

    #1

    wydzielone - Krytyka zdjec - komu wolno a komu nie

    wydzielone z http://canon-board.info/showthread.php?t=18025


    SenK, można powiedzieć, można i to nawet sporo.
    Gdyby GO była jeszcze mniejsza wyglądałoby to dobrze a ciekawe zejście kolorów w tle. Pokaż Twoje foty to pokrytykujemy.
    EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B
  • Vitez
    zło konieczne
    • 2004
    • 19804

    #2
    Zamieszczone przez Mac
    Pokaż Twoje foty to pokrytykujemy.
    Ja bym naprawde szczerze prosil o nie znizanie sie do tego typu argumentow "a ty to jakie fotki robisz ze smiesz tak negatywnie krytykowac" .
    Wydawac opiie kazdemu wolno - w koncu fotki sa pokazane publicznie. Niezaleznie jakie ten ktos sam robi fotki. I tego prosilbym sie trzymac, by zarazem poziom trzymac.

    Komentarz

    • Mac
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2063

      #3
      Vitez masz sporo racji w tym co napisałeś. Mnie irytują goście, którzy mieszają z błotem zdjęcia osób, które rozpoczynają swoją przygodę z fotografią a nie pokazują swoich zdjęć. Dlatego napisałem pod adresem SenK to jedno zaczepne zdanie.
      EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B

      Komentarz

      • Vitez
        zło konieczne
        • 2004
        • 19804

        #4
        Zamieszczone przez Mac
        Vitez masz sporo racji w tym co napisałeś. Mnie irytują goście, którzy mieszają z błotem zdjęcia osób, które rozpoczynają swoją przygodę z fotografią a nie pokazują swoich zdjęć. Dlatego napisałem pod adresem SenK to jedno zaczepne zdanie.
        To na przyszlosc nie pisz. To nie ma sensu. Nigdy nie bedziesz 100% z kim masz do czynienia i czy portfolio ktore ci pokazuje jest na pewno jego - szkoda fatygi. Niech kazdy pisze co pisze, byle jakis poziom trzymac.
        "A twoje zdjecia to jakie sa?" to juz wg mnie za niski poziom, nieadekwatny do zwyklej, negatywnej opinii kogos o czyichs zdjeciach.

        Komentarz

        • Mac
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2063

          #5
          Vitez a odrobina uczciwości? Oczywiście można tworzyć wirtualne byty ale nasze forum jest dość specyficzne i nie za bardzo chce mi się wierzyć aby komuś bardzo się chciało coś takiego robić.
          Jeśli jednak autor wypowiedzi SenK ma pewien poziom to odpowie. Po tym co napisał sądzę, że nie będzie miał odwagi pokazać swoich zdjęć i zaryzykować krytyki.
          Takie rzeczy jest dość łatwo wyczuć z wypowiedzi.
          EOT
          EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B

          Komentarz

          • Viracocha
            Uzależniony
            • 2004
            • 853

            #6
            Czy to znaczy, że oceniać foty innych mają prawo tylko ci, którzy wystawiają swoje zdjęcia??
            Wg mnie to dwie zupełnie odrębne sprawy i nie powinno się ich mieszać.

            Komentarz

            • Mac
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 2063

              #7
              Zamieszczone przez Viracocha
              Czy to znaczy, że oceniać foty innych mają prawo tylko ci, którzy wystawiają swoje zdjęcia??
              Wg mnie to dwie zupełnie odrębne sprawy i nie powinno się ich mieszać.
              Nie to miałem na myśli. Na forum było kilku krytykantów, którzy wytykali to i owo a sami robili mocno przeciętne foty (nie wymieniam nicków aby nie generować zbędnej dyskusji). Jeśli chcemy kryykować czyjeś zdjęcia to pokażmy co sami robimy/prezetujemy. Najłatwiej jest coś "zjechać z góry na dół" i podciąć skrzydła komuś kto zaczyna. Chyba nie o taką krytykę chodzi.
              EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #8
                Zamieszczone przez Mac
                Jeśli chcemy kryykować czyjeś zdjęcia to pokażmy co sami robimy/prezetujemy.
                Wlasnie o to mi chodzi. Krotko - NIE.
                Nie ma, nie bylo i nie bedzie nigdy takiego przymusu i ja bede zawsze tego typu argumenty tepil. Oceniac i krytykowac kazdy moze. Jak ci sie nie podoba w jaki sposob ocenia to go zignoruj po prostu. Domaganie sie od oceniajacego "pokaz swoje zdjecia jak takis madry" jest ponizej poziomu.
                Jak jesz za slona zupe w barze i chcesz na nia zamarudzic to tez najpierw przynosisz wlasnorecznie zrobiona zupe w termosie? Oceniac fotki moga rowniez zupelni laicy w fotografii, ot podoba sie albo i nie. Wiec nie wymagaj (i to prosba do wszystkich) by oceniajacy pokazywal wlasne fotki, bo nie wlasny dorobek decyduje o pozwoleniu na ocenianie. Takie pozwolenie ma KAZDY, niezaleznie od dorobku.
                Argument jaki zacytowalem to poziom plfoto i nizej... nie chcialbym by dyskusje o zdjeciach osiagnely tu taki poziom .

                Komentarz

                • serhij
                  Dopiero zaczyna
                  • 2006
                  • 24

                  #9
                  Wydaje mi się, że Mac ma sporo racji. Trzymanie poziomu obowiązuje przede wszystkim krytyka. Opinia powinna coś wnosić, ma być kształcąca dla przede wszystkim dla autora zdjęcia, w przeciwnym wypadku lądujemy na poziomie argumentacji "kup sobie zeszyt w kratkę".
                  Krytyk powinien wskazać niedociągnięcia, wykazać się fachowością, no i najważniejsze - mobilizować a nie zniechęcać. Teoretycznie do tego celu nie trzeba wystawiać swoich prac, ale to tylko teoria. Nie zna się na sporcie, kto go nie uprawia, nie ma pojęcia o warsztacie fotograficznym, kto w ogóle nie robi zdjęć, nie umie oceniać ktoś, kto sam nie poddaje się ocenie.
                  Mógłbym rozwijać tę myśl, ale wydaje mi się, że pokazałem mój punkt widzenia.

                  pozdrowienia,
                  andrzej
                  pozdrowienia,
                  serhij

                  Komentarz

                  • Jac
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 4813

                    #10
                    nie trzeba znac sie na warsztacie fotografcznym ani na sprzecie zeby wiedziec ze np kompozycja zdjecia lezy, ze zdjecie nie posiada tresci ;-) itd
                    przyklad z krytykiem filmowym (ktory sam nie kreci filmow ;-) ) albo z kucharzem i klientem jest bardzo na miejscu i dobrze pokazuje ze naprwde krytykowac moze kazdy a to czy sam umie zrobic cos podobnego/lepszego jest nieistotne !

                    Oczywiscie jesli krytyka jest rzeczowa i krytukujacy reprezentuje jakis poziom wypowiedzi - w innym wypadku nie warto sie przejmowac taka krytyka ;-)
                    Instagram

                    Komentarz

                    • Mac
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2063

                      #11
                      To może inaczej rozróżnijmy krytykę od krytykanctwa.
                      Może źle wyraziłem pewne myśli w moich postach, jestem zwolennikiem konstruktywnej krytyki a nie krytykanctwa na zasadzie "to jest be". Owszem, nie trzeba być kucharzem aby wyrazić opinię o zupie, jednak trzeba posiadać wiedzę i wyczucie. Vitez chyba za bardzo upraszcza sprawy.
                      EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B

                      Komentarz

                      • Vitez
                        zło konieczne
                        • 2004
                        • 19804

                        #12
                        Zamieszczone przez Mac
                        Może źle wyraziłem pewne myśli w moich postach, jestem zwolennikiem konstruktywnej krytyki a nie krytykanctwa na zasadzie "to jest be".
                        W takim razie sprobuj to ujmowac innymi slowami, np zwroc uwage opiniodawcy, lub daj dobry przyklad jak powinna wygladac 'prawidlowa krytyka' , albo po prostu ignoruj niekonstruktywnie krytykujace wg ciebie osoby. Bo (powtorze po raz enty) wymaganie od krytykujacych by sami cos pokazali, zeby mieli zezwolenie na krytykowanie - jest nie na poziomie. Nie ma czegos takiego jak "pokaz zdjecia to wtedy zdecydujemy czy wolno ci to pisac czy nie" .

                        Komentarz

                        • akustyk
                          gajowy
                          • 2004
                          • 12226

                          #13
                          Zamieszczone przez Jac
                          nie trzeba znac sie na warsztacie fotografcznym ani na sprzecie zeby wiedziec ze np kompozycja zdjecia lezy, ze zdjecie nie posiada tresci ;-) itd
                          to akurat jest prawda i jesli do tego krytyka sie ogranicza to jest dobrze...

                          Zamieszczone przez Jac
                          przyklad z krytykiem filmowym (ktory sam nie kreci filmow ;-) ) albo z kucharzem i klientem jest bardzo na miejscu i dobrze pokazuje ze naprwde krytykowac moze kazdy a to czy sam umie zrobic cos podobnego/lepszego jest nieistotne !
                          ale w pewnym momencie ten, za przeproszeniem eunuch, zaczyna krytykowac jaja ojca, bo nie podoba mu sie dziecko. i to juz jest, wydaje mi sie, co najmniej faux pas

                          fajnie, jesli krytyka paraja sie ludzie nie znajacy moze na warsztacie, ale opowiadajacy o swoim odbiorze pracy (w tym wypadku zdjecia). ale jesli ci ludzie wchodza na temat warsztatu to sorry Winnetou, ale wystawiaja sami sobie negatywna opinie.

                          trzeba pamietac, ze opinia swiadczy nie tylko o wartosci zdjecia, ale tez o "samopoczuciu" ogladajacego je. i czesto chodzi nie tyle o to czego na zdjeciu nie ma, tylko czego taki "krytyk" nie widzi. jesli ten krytyk przy tym wszystkim nie ma dystansu i jest przekonany o wlasnej nieomylnosci...

                          a niestety, wlasnie tacy wlasnie ludzie sa zakala obecnej krytyki internetowej. tacy co sami nie umieja, cos w bardzo okrojonym teoretycznym zakresie wiedza jak, ale zawsze z checia doradza tym, co juz zrobili. vide przyklad z eunuchem. az nazbyt powszechne to jest. czlowiek, ktory ma cyfrowke od roku i przeczytal podrecznik NG w calosci, feruje wyroki i udziela "lekcji" innym. pol biedy jesli takiemu, co cyfre ma od 2 miesiecy i dopiero zaczal czytac jakis podrecznik. ale jak to przechodzi na dobrych, sprawdzonych fotografow, to takie krytyki czyta sie z zazenowaniem. i nie dziwie sie potem, jak z galerii internetowych wykruszaja sie co i rusz wk... imbecylstwem wartosciowe osoby ;-)

                          ludziom ogolnie brak dystansu do siebie. proporcjonalnie do stopnia ignorancji niestety
                          www albo tez flickr

                          Komentarz

                          • serhij
                            Dopiero zaczyna
                            • 2006
                            • 24

                            #14
                            Niby słusznie, z tym ze wszystkie z Twoich przykładów to ocena praktyki przez akademików. Dodajmy - akademików z bardzo dogłębną znajomością tematu (nawet ta relacja "kucharz - konsument" ma sens tylko jeśli za ocenę bierze się smakosz). W przeciwnym wypadku znajdziemy się w punkcie, w którym kołchoźnik będzie oceniał prace Picassa.
                            Jest jeszcze jedna sprawa - krytyk filmowy czy kulinarny powołany jest do oceny i przybliżania swojej dziedziny tzw. masom. Wskazuje co jest dobrym kinem, gdzie warto zjeść itd. W naszym przypadku taka rola nie istnieje - poddając się ocenie oczekujemy uznania lub podpowiedzi i nauki od innych praktyków. Jeśli z oceny nie wynika ani jedno ani drugie to to jest zwykłe krytykanctwo.
                            Akademików pewnie na tym forum nie ma wielu, wszyscy po prostu robimy zdjęcia - czasem profesjonalnie, czasem amatorsko. Portfolio osoby oceniającej to jedyny punkt odniesienia jak poważnie należy brać jej uwagi.

                            pozdrowienia,
                            andrzej
                            pozdrowienia,
                            serhij

                            Komentarz

                            • Vitez
                              zło konieczne
                              • 2004
                              • 19804

                              #15
                              Zamieszczone przez serhij
                              Portfolio osoby oceniającej to jedyny punkt odniesienia jak poważnie należy brać jej uwagi.
                              Tu zgoda, jednakze chcialem tylko podkreslic ze to od osoby krytykujacej zalezy czy i w jaki sposob chce byc powazana, chce by jej opinia byla uznana.
                              Nie nalezy wymagac pokazania portfolio by zezwolic komukolwiek na napisanie krytyki/krytykanctwa. To juz indywidualna odpowiedzialnosc osoby piszacej opinię.

                              Komentarz

                              Pracuję...