VELBON SHERPA 450R vs. VELBON DF-60

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • katonczyk
    Dopiero zaczyna
    • 2006
    • 35

    #1

    VELBON SHERPA 450R vs. VELBON DF-60

    Krotkie pytanie - jak duza jest roznica? Czy naprawde oplaca sie placic 2 razy wiecej? Moze jeszcze inaczej zadam pytanie: czy DF-60 jest zlym statywem? O 450 juz poczytalem sporo dobrych rzeczy na tym forum...

    Z gory dzieki za pomoc.

    edit:

    dodam, ze uzywam 350D + niezbyt ciezkie obiektwy, raczej stalki, krajobrazy itd.
    Ostatnio edytowany przez katonczyk; 7074.
    Mózg 10 bilionów neuronów | Oczy - AllNatural -1,5 dioptrii | Ręce - sztuk dwa, pięciopalczaste
  • Teo
    Początki nałogu
    • 2004
    • 474

    #2
    hej

    u mnie w sklepie sporo jest tego badziewia by Velbon. Uważam, że na dłuższą metę to kasa (co prawda niewielka, ale zawsze) wyrzucona w błoto.
    Po pierwsze to większość tych statywów ma plastikowe wstawki (głowice, zębatki, zatrzaski, korbki), które szybko ulegają zużyciu, wycierają się (zębatki) i pękają (korbki). Tylko seria SHERPA jest zrobiona w miarę przyzwoicie. Ale po drugie: największą wadą tych statywów jest ich duża zdolność do rezonansu drgań. Nigdy nie wysuwaj kolumny do końca - byle wiaterek będzie nią machał we wszystkie strony, a już drgania od lustra i migawki to na 100%. Zrób taki test: rozłóż statyw, chwyć za dwie nogi przy głowicy i spróbuj skręcić statyw w płaszczyźnie poziomej. Zdziwiony ? Spróbuj to samo zrobić z Manfrotto....np. najtańszym 190. Nie da rady.
    Wg mnie warto pozbierać trochę dłużej i kupić sobie 190 albo 055 i jakąś niedrogą głowicę 3 way np. 056 Junior Head. Zapłacisz trochę więcej, ale będziesz miał spokój na długie, długie lata.
    Ostatnio edytowany przez Teo; 359.

    Komentarz

    • ishi
      Bywalec
      • 2005
      • 145

      #3
      nie zaprzeczam temu co napisał Teo -jednak od 2 lat używam DF-60 i jestem z niego zadowolony... mi wystarcza.
      plastikowe wstawki? owszem -ale to nie chamski, trzeszczący plastik.
      mam też inny -pożądniejszy,cieższy, stabilniejszy (głowica łożyskowana itp) ale i tak przy okazji większości wypadów używam DF-60 -może przyzwyczajenie, a może to po prostu jego "kompromisowe" właściwości...

      -jeśli będziesz używał b.często statyw do dozbieraj kaski, jeśli zaś nie koniecznie to też nie będziesz chodził klnąc pod nosem z myślą: "grrr, co mnie podkusiło.."
      ______________________________________________

      Komentarz

      • Teo
        Początki nałogu
        • 2004
        • 474

        #4
        w sumie...ishi dobrze gada "od święta" DF może być, ale jak masz zamiar katować sprzęt to trzeba dołożyć. Ja mam skrzywienie i wychodzę od razu z założenia, że "jesteśmy za biedni, żeby kupować tanie rzeczy" - stąd mój radykalizm

        Komentarz

        Pracuję...