Grzechy fotografów przyrody :) ??

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • paweleverest
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1138

    #1

    Grzechy fotografów przyrody :) ??

    Witam !

    Chciałbym tu zadać pytanie co robić albo czego nie robić żeby zdjęcia zwierzątek ( czytaj ptaków w szcególności ) wychodziły lepiej . Często się czyta na forach enigmatyczne stwierdzenia : "to nie wina sprzętu to wina techniki fotografującego który nie wie jak robić zdjęcia teleobiektywem" bez sprecyzowania błedów. Wiadomo - obecnie dostępny sprzęt daje nam taką game możliwości że czasmi az cięzko się nie pogubić co i kiedy mamy zastosowac ( odpowiednio zgrane ustawienie i odrobina szczęścia mogą zaowocować niesamowitym efektem , natomisat brak swiadomości odnośnie techniki pstrykania w okreslonych warunkach totalną klape ) Dlatego może warto powymieniac się troche własnymi spostrzeżeniami i doświadczeniami na temat techniki aby poziom robionych zdjęc a co za tym idzie nasze zadowolenie wzrastało za kazdym razem gdy oglądamy nowe prace. Zeby nie być gołosłownym może zaczne od swoich trzech groszy które wyczytałem bądz tez wypraktwkowałem dotychczas:

    1. Stosować jak najktótsze czasy( najlepiej poniżej 1/500 - zwierzęta są prawie zawsze w ruchu - nawet jak stoja to tez coś przewaznie robią ( czyszczą sie, jedzą,piją itd - kazdy z takich ruchów wpływa na to że zdjęcie zrobione na długim czasie bedzie rozmazane ( warto dlatego zadbac by nasze szkła były jasne a przez to szybkie - niestety bedą również drogie z tego powodu )

    2. Jeżeli masz IS to nie ufaj mu bezgranicznie !! Owszem to pieknie wygląda w czasie kadrowania, ale ze wzgledu na fakt opisany w punkcie pierwszym, oraz na to że IS spowalnia AF (a co za tym idzie pomiar ostrości jest bardziej odległy w czasie od momentu wyzwolenie migawki ) IS w większości przypadków poowoduje nieostrosc głownego obiektu naszego zdjęcia . Niestety z mojego doświadczenia ( bolesnie odczutego na kieszeni ) oraz z danych pokazywanych w internecie wersje obiektywów z IS są gorsze optycznie od wersji bez IS . Wynika z tego że lepiej ufać statywoi choć i wtedy tzreba pamiętac ze długi czas naswietlania i tak bedzie skutkował nieostrością naszego modela .

    3. Estendery szcególnie te x2 równiez spowalniają AF .

    4. Nie lekceważ ogniskowej im dłuśza tym lepsza - pamiętaj fotografujesz ptaki i zwierzeta które w 90 % przypadkach ( czytaj poza zoo ) są płochliwe i ciężko je podejśc . ( pamietając oczywiście o odpowiedniej jasności swojej armaty ( ciemne obiektywy zwierciadlane typu 1000mm f:10 raczej nie na wiele się zdadzą )

    5. Bez zwierząt niweiwle zdziałasz w temacie fotografi przyrodniczej a więc po piąte i najwazniejsze im więcej bedziesz chodził i szukał modeli tym większe są szanse że szczeście kiedyś się do ciebie uśmiechnie ( tak tak szczeście i zwierzęta to połowa sukcesu w tej fotografi ale cóz szceściu trzeba pomagać ....

    A teraz czekam na wasze spostrzeżenia - no co jeszce zwrócić uwage a czego się wystrzegać??

    ...
    Ostatnio edytowany przez paweleverest; 6856.
  • crater
    Początki nałogu
    • 2006
    • 399

    #2
    przedewszystkim onanizmu sprzetowego. Zapraszam na forum http://www.fotoprzyroda.pl.Tam zobaczysz jakie ludzie robia fotki w cale nie jakims super sprzetem. To popierwsze primo.

    Po drugie, oprocz umiejetnosci fotografowania troche sie trzebaznac, badz interesowac zyciem zwierzakow.Trzeba znac ich zachowania, przyzwyczajenia,ale przedewszystkim miec troche oleju w glowie. Bo bez tego jak napisales nic nie osiagniesz.

    Jeszcze raz zapraszam na strone forum przyrodniczego
    www.facebook.com/StudioColorbox

    Komentarz

    • akustyk
      gajowy
      • 2004
      • 12226

      #3
      jak crater napisal. dodam tez, ze wkraczajac na teren zwierzat trzeba pamietac, ze od naszego zachowania zalezy ich mozliwosc przetrwania i ze absolutnie niedopuszczalne jest przedkladanie fotografii nad dobro tych zwierzat. w zadnym wypadku nie wolno ingerowac (negatywnie czy rowniez pozytywnie) w ich srodowisko naturalne tylko dlatego, ze chce sie zrobic zdjecie.

      dotyczy w sumie ogolnie jakiegos savoir-vivre'u poruszania sie w terenie naturalnym, nie tylko postepowania ze zwierzetami. fotograf przyrody to gosc w naturze, ktory musi miec jakas kulture i szacunek dla gospodarza.

      a tak BTW: "Bez zwierząt niweiwle zdziałasz w temacie fotografi przyrodniczej" - to jest akurat bardzo mocno powiedziane. mam wrazenie, ze fotografowie flory czy krajobrazu moga sie w tym momencie poczuc lekko... zepchnieci na margines


      EDIT: generalnie rzecz ujmujac, podchodzisz do tematu od **** strony. to nie sprzet jest wazny przy fotografowaniu przyrody, tylko warsztat emocjonalny w postaci wrazliwosci na piekno, i warsztat doswiadczenia w postaci umiejetnosci poslugiwania sie warunkami przyrodniczymi do osiagania dobrych i interesujacych zdjec, ktore przekazuja umiejetnie emocje fotografujacego i umieja je obudzic w ogladajacych. takie zagadnienia jak ostrosc sa cecha pochodna, a nie wlasnoscia - warunkiem koniecznym (czy nie daj biosie tez wystarczajacym) do dobrej fotografii przyrodniczej
      Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
      www albo tez flickr

      Komentarz

      • mario1275
        Początki nałogu
        • 2005
        • 420

        #4
        ja bym też spróbował nawiązać kontakt z kółkiem łowieckim - po pierwsze wiedzą gdzie można na ich terenie co spotkać a po drugie uchroni to przed śrutem w d....
        www.modelownia.pl

        Komentarz

        • paweleverest
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1138

          #5
          Zamieszczone przez mario1275
          ja bym też spróbował nawiązać kontakt z kółkiem łowieckim - po pierwsze wiedzą gdzie można na ich terenie co spotkać a po drugie uchroni to przed śrutem w d....

          Dla mni to tak jakbym miał iść do diabła po rade jak zachowywać sie w kościele . Niestety ale kólka łowieckie to dla mnie zrzeszenia barbarzyńców nieczółych na wartość jakie zabijaja w bezmyślny i bezpodstawny sposób !!

          Zamieszczone przez akustyk
          jak crater napisal. dodam tez, ze wkraczajac na teren zwierzat trzeba pamietac, ze od naszego zachowania zalezy ich mozliwosc przetrwania i ze absolutnie niedopuszczalne jest przedkladanie fotografii nad dobro tych zwierzat. w zadnym wypadku nie wolno ingerowac (negatywnie czy rowniez pozytywnie) w ich srodowisko naturalne tylko dlatego, ze chce sie zrobic zdjecie.

          dotyczy w sumie ogolnie jakiegos savoir-vivre'u poruszania sie w terenie naturalnym, nie tylko postepowania ze zwierzetami. fotograf przyrody to gosc w naturze, ktory musi miec jakas kulture i szacunek dla gospodarza.

          a tak BTW: "Bez zwierząt niweiwle zdziałasz w temacie fotografi przyrodniczej" - to jest akurat bardzo mocno powiedziane. mam wrazenie, ze fotografowie flory czy krajobrazu moga sie w tym momencie poczuc lekko... zepchnieci na margines


          EDIT: generalnie rzecz ujmujac, podchodzisz do tematu od **** strony. to nie sprzet jest wazny przy fotografowaniu przyrody, tylko warsztat emocjonalny w postaci wrazliwosci na piekno, i warsztat doswiadczenia w postaci umiejetnosci poslugiwania sie warunkami przyrodniczymi do osiagania dobrych i interesujacych zdjec, ktore przekazuja umiejetnie emocje fotografujacego i umieja je obudzic w ogladajacych. takie zagadnienia jak ostrosc sa cecha pochodna, a nie wlasnoscia - warunkiem koniecznym (czy nie daj biosie tez wystarczajacym) do dobrej fotografii przyrodniczej


          Duzo tu było powiedzanie ale spróbuje się usuosunkować do wszystkich wątków:

          Po pierwsze dla mnie świadomość nie ingerowania w życie zwierząt jest najważniejsza ( nigdy swiadomie nie zrobiłbym niczego co mogło by skutkować na ich życie tylko po to żeby zrobić zdjęcie ) niestety czasami nieswiadomie nie jesteśmy tego w stanie uniknąć bo wkraczając na tereny lesne ( z aparatem czy bez zawsze musimy się liczyć ze nadepnieta prz nas sucha gałazka może wypłoszyć sarne z młodymi, które pogubią się podczas ucieczki i zostaną skazane na pastwe losu ) Generalnie jedynym ratunkiem żeby uniknać takich sytuacji był by zakaz wchodzeni wogóle na tereny leśne ( z aparatem czy bez ) ale raz że było by to chore bo ludzie są w sumie częścią tego lasu i tez mają prawo w nim przebywać a dwa nierealne do wykonania (ogrodzenia ma się rozumieć nie wchodzą w gre ) Smutne natomisat jest to ze zdażyło mi się spotkać kiedyś osobe która rzucała kamieniam w krzaki żeby sprowokować ptaki do lotu i wtedy robić zdjęcia ( no coż takie zachowania oczywiście trzeba potępiać ).

          Odnośnie fotografów flory czy krajobrazu absolutnie nie spycham ich na bok bo sam fotografuje te tematy ale po prostu chciałem sie skupić na zwierzętach a konkretnie mówiąć na błedach popełnianych przy ich fotografowaniu teleobiektywami.

          Z ostatnim stwierdzeniem ze sprzęt nie jest ważny w fotografi przyrody ( mowie tu o zwierzetach i ptakach ) nie zgodzam się !!! Oczywiście nie jest on najważniejszy ale :

          Po pierwsze bez dobrego szkła jedyne na co możemy liczyć to szcęście - wiem ze bywałay zdjęcia Idealne , które ludzie robili zenithami ze standardowymi obiektywami ale w 99% to były przypadki !!

          Po drugie bez dobrego tele niestety jest szansa że właśnie bardziej bedziemy ingerować w życie zwierzyny narażac ją na stresy bo bedziemy musieli i chcieli podejśc bliżej

          Po trzecie jak piszesz ostroąść to niewszystko ale przyznajmy szczerze nieostre dobre zdjęcia to też w dużej mierze efekt przypadku i sczęścia na którym nie zawsze można polegać.

          NA KONIEC NAPISZE DUZYMI LITERAMI ,ZEBY RZUCIŁO SIE W OCZY- BYC MOZE ŻLE SPRECYZOWAŁEM ZAPYTANIE NA POCZATKU TEGO WĄTKU. BYC MOZE LEPSZE BYŁO BY :' JAKICH BŁĘDÓW NIE POPEŁNIAC PRZY FOTOGRAFOWANIU TELEOBIEKTYWAMI ( W SZCEGÓLNOŚCI OBIEKTÓW RUCHOMYCH ) ??

          tak sprecyzowana kwestia moze bedzie łatwiejsza do dyskusji bo dotyczy stricto sprzetu, ktory dla mnie jest nowoscia ( TELE ) oczywiście wszelkie rady jak postępowac w terenie poza samą obsługa aparatu bedą mile widziane

          Komentarz

          • popmart
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1721

            #6
            Zamieszczone przez paweleverest
            Dla mni to tak jakbym miał iść do diabła po rade jak zachowywać sie w kościele . Niestety ale kólka łowieckie to dla mnie zrzeszenia barbarzyńców nieczółych na wartość jakie zabijaja w bezmyślny i bezpodstawny sposób !!
            co za bzdura gorszych powtarzanych głupot nie słyszałem dawno !!!!

            nie znasz się na tym kolego w ogóle !!! inie próbuj odpowiadać bo cię ośmieszę .... choć sam myśliwym nie jestem to wiem sporo o działalności myśliwych ... i bynajmiej nic ona nie ma wspólnego z pustoszeniem wręcz przeciwnie ...

            wiesz kolego że zanim pojdzie odstrzał sztuki to my śliwy starannie nawet przez parę tygodni wybiera sztukę która jest z różnych względów ułomna , naradza się i dostaje pozwolenie od "szefa" na odstrzał przy czym w trakcie tego czasu dba o środowisko naturalne i zwirzynę w bardzo dużym stopniu przyczynia się do odradaznia populacji zniszczonej przez nieplanowane odłowy !!!

            odrazu sprostuj że chodzilo ci o kłusowanie ....

            Komentarz

            • DoMiNiQuE
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 3548

              #7
              Zamieszczone przez popmart
              wiesz kolego że zanim pojdzie odstrzał sztuki to my śliwy starannie nawet przez parę tygodni wybiera sztukę która jest z różnych względów ułomna , naradza się i dostaje pozwolenie od "szefa" na odstrzał przy czym w trakcie tego czasu dba o środowisko naturalne i zwirzynę w bardzo dużym stopniu przyczynia się do odradaznia populacji zniszczonej przez nieplanowane odłowy !!!
              Tak to wyglada w teorii ...gorzej z praktyka!

              Zamieszczone przez popmart
              odrazu sprostuj że chodzilo ci o kłusowanie ....
              Problem w tym, ze polowa mysliwych to po "godzinach" zwykli klusownicy.

              Komentarz

              • mario1275
                Początki nałogu
                • 2005
                • 420

                #8
                popmart popieram w całej rozciągłości - sam też myśliwym nie jestem ale mam dobry kontakt z paroma myśliwymi i wiem że jak idą do lasu z bronią to nie po to żęby koniecznie coś uszczelić - najczęściej kończy siena obserwacji zwierząt i "polowaniu" na kłusowników - odstraszanie, likwidowanie półapek itp. więc pisanie o myśliwych jako o barbażyńcach można tylko skrytykować i zrzucić na karb ogólnej wiedzy na ten temat która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - i naprawdę jeżeli nie znacie teranu a chcecie znaleść coś konkretnego to polecam kontakt z myśliwymi
                www.modelownia.pl

                Komentarz

                • Nicram
                  Bywalec
                  • 2005
                  • 232

                  #9
                  Zamieszczone przez popmart
                  wiesz kolego że zanim pojdzie odstrzał sztuki to my śliwy starannie nawet przez parę tygodni wybiera sztukę która jest z różnych względów ułomna , naradza się i dostaje pozwolenie od "szefa" na odstrzał przy czym w trakcie tego czasu dba o środowisko naturalne i zwirzynę w bardzo dużym stopniu przyczynia się do odradaznia populacji zniszczonej przez nieplanowane odłowy !!!
                  dokładnie, mam paru znajomych myśliwych i to co napisał popmart jest prawdą. Za odstrzelenie np. dorodne samca jelenia dostaje się mówiąc po komputerowemu bana na strzelanie na okres chyba dwóch lat, więc myśliwy zanim pociągnie za spust to się długo zastanawia. Wielu z nich po lesie chodzi tylko ze strzelbą i z aparatem lub karę video i dokumentują fotograficznie i filmowo zwierzynę.
                  jakieś D + sporo zapału

                  Komentarz

                  • popmart
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 1721

                    #10
                    Dominiqe: eee to są powtarzane bez rozumnie stereotypy tgz "zielonych i innych buntowników"

                    i to nie jest prawdą .... koła łowieckie naprawdę przyczyniają się do utrwalenia przyrody czy komuś się to podoba czy nie ...

                    pewnie patologie sie zdażaja jak wszędzie ale ogólnie to nie jest prawda ....

                    Komentarz

                    • DoMiNiQuE
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 3548

                      #11
                      Zamieszczone przez popmart
                      pewnie patologie sie zdażaja jak wszędzie ale ogólnie to nie jest prawda ....
                      No ja akurat mam informacje z pierwszej reki od znajomego, ktory jest zapalonym mysliwym. Opowadal jak to niektorzy mysliwi przyczyniaja sie do ratowania przyrody.

                      Komentarz

                      • popmart
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 1721

                        #12
                        to pomyśl jak by to było bez takich może niedoskonałych regulacji i organizacjii totalna wolna amerykanka zarówno ze strony myśliwych jak i zwierzyny co zakończyło by się pewnie nienajlepiej ...

                        Komentarz

                        • Morfina
                          Dopiero zaczyna
                          • 2006
                          • 28

                          #13
                          Panowie od kilkunastu lat uganiam się za zwierzakami i mam kilka opinii na ten temat:
                          - po pierwsze ( pomijam rzeczy oczywiste o których była już mowa )
                          - po drugie i najważniejsze UBIÓR !!!! mając odpowiednie ubranie można „podejść” do większości zwierząt na odległość ok. 10 m i zrobić foty np. sigmą 100 – 300 w połączeniu z cropem wychodzą rewelacyjnie ;-)
                          - wybierać się w miejsca w których nieraz pojawia się człowiek !!! jak udacie się w kompletną dzicz to zanim zobaczycie obiekt, on was zwęszy (zobaczy) i ucieknie. Świetnie nadają się do tego okolice różnych wsi, zwierzęta są trochę mniej płochliwe.
                          - zwierzęta jak człowiek mają swoje przyzwyczajenia, jak zobaczysz dziki buchtujące w habziach i je spłoszysz to za 2 – 3 dni wrócą w to samo miejsce.
                          - najlepsze foty zrobiłem przy 300 - 400mm i przesłonie 5,6 tak więc bez onanizmu sprzętowego.
                          - trzeba jeszcze pamiętać, że aparat jest bardzo głośnym urządzeniem, najczęściej jak jeszcze nie miałem obiektywu USM to ostrzyłem ręcznie, po zrobieniu pierwszej foty wszystko ucieka ( klik migawki działa na zwierzaki jak petarda ).
                          - ostatnie moje spostrzeżenie dotyczy zapachów, jak idziesz w las to nie perfumuj się, nie pierz ubranka, nie żuj gumy miętowej itd. ...
                          Życzę wszystkim zapaleńcom miłych łowów.
                          Dasz Bór.
                          800 mm f 4 chyba jedyne na forum

                          Komentarz

                          • paweleverest
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1138

                            #14
                            Niestety ja też mam znajomych myśliwych ( z którym bezustannie tocze potyczki jak narazie słowne ) i niestety nic nie zmieni mojego przekonania że strzelanie do zwierząt dla przyjemności to barbarzyństwo !!!!!.

                            Te wszystkie piękne rzeczy o których mowa wcześniej i które są dziełem kół łowieckich mozna tez robić bez strzelania, Owszem chore jednostki ( zagrażające całej populacji )powinny być eleminowane ale przez Lesniczych !! ( choć to w sumie też jest problematyczne bo idąć dalej tym tropem strzelać powinno się do nosicieli HIV ).

                            Niestrety we wszystkich magazynach łowieckich można spotkać zdjęcia uśmiechnietych "...." stojacych z napojem rozgrzewającym nad ciałami pieknych Jeleni ( niewierzący niech zerkną do jednego z ostatnich nr "Lowca Polskiego" ) zabitych tylko dlatego że miały piekne poroże - dla mnie to jest chore .

                            Ale nie na ten temat miała być dyskusja - chodzi o obsługe teleobiektywu w terenie leśnym Jak narazie tylko Morfina zabrał głos w tej sprawie - dzięki
                            Ostatnio edytowany przez paweleverest; 6856.

                            Komentarz

                            • popmart
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 1721

                              #15
                              Co jest dla ciebie chore - to co innego .... rzeczywistość jest jednak inna rozumiem że jesteś przeciwnikiem polowań, przemocy, wojen, noszenia futer i innych temu podobnych zachowań leżących naturze człowieka na podobnym poziomie co altruizm, miłość, przebaczenie itp .... dwoista natura człowieka nie da się zmienić ot tak ... śmię twierdzić że wszystkie cechy które są w naturze człowieka czemuś służą i są przystosowawcze a zabijanie jak najbardziej jest ważną częścią naszej natury.... soz zapędziłem się na ten temat jest już inny wątek .....

                              a i zapewniam cie że również zwierzęta zabijają dla przyjemności .... a już na pewno nie tylko z powodu głodu ...
                              Ostatnio edytowany przez popmart; 3267.

                              Komentarz

                              Pracuję...