Gwaryncyjne naprawy na Żytniej

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mungo
    Uzależniony
    • 2006
    • 535

    #1

    Gwaryncyjne naprawy na Żytniej

    Temat Żytniej wałkowany był na forum w tą i spowrotem. Jednak mimo tego, nie znalazłem jednej rzeczy, która mnie interesuje. Powoli zbliża się koniec gwarancji mojej 350D i póki ona się nie skończy zastanawiam się, czy nie skoczyć z nią do serwisu. Tak jak z samochodem po iluś tysiącach km trzeba pójść do serwisu, tak czy z aparatem tak samo? Co na Żytniej robią w ramach usług gwarancyjnych? Poprawili by mi AF(który mi się troszeczkę rozjechał), przedmuchali cały aparat? Dzięki za odpowiedzi!


    Zaczątek portfolio: link
  • Jac
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4813

    #2
    hmm a probowales do nich zadzwonic? czy wolisz wrozby z forum ;-)
    Instagram

    Komentarz

    • mungo
      Uzależniony
      • 2006
      • 535

      #3
      Takie rzeczy chodzą na forum o Żytniej, że boję się, że jak tam zadzwonie to odbierze taka wrzaskliwa babcia, która mnie powita takim słowem "czego?" a w słuchawce będę słyszałem chrupanie ciastka, które upiekła koleżanka z biurka obok Zadzwonić można(nie pomyślałem o tym wcześniej), ale wróżby też nie zaszkodzą


      Zaczątek portfolio: link

      Komentarz

      • _Miro_

        #4
        HI, hi

        A ty co babci nie masz, czy z natury żeczy lękliwy jesteś ?

        Komentarz

        • mungo
          Uzależniony
          • 2006
          • 535

          #5
          Zależy do jakiej babci-sa miłe i nie miłe. Tutaj wyobraziłem sobie taką niemiłą-pewnie tę samą co mnie chciała pobić jak fotki na PiSie robiłem;p


          Zaczątek portfolio: link

          Komentarz

          • MMM
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 4250

            #6
            Zamieszczone przez mungo
            Takie rzeczy chodzą na forum o Żytniej, że boję się, że jak tam zadzwonie to odbierze taka wrzaskliwa babcia, która mnie powita takim słowem "czego?"
            Nie babcia, tylko pani z wąsem i nie wrzaskliwa tylko mamrocząca pod nosem
            Digart

            Komentarz

            • MacGyver
              Cenzor
              • 2006
              • 7043

              #7
              Telefony na Żytniej odbiera pani o całkiem miłym głosie, dzwoniłem kilka razy
              Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

              Komentarz

              • tomaj_2
                Bywalec
                • 2006
                • 247

                #8
                Zamieszczone przez mungo
                Poprawili by mi AF(który mi się troszeczkę rozjechał), przedmuchali cały aparat? Dzięki za odpowiedzi!
                Jeśli ci się naprawdę rozjechał to idź w ramach naprawy gwarancyjnej, ale jeśli jest wszystko oki i nic aparatowi nie dolega to moja rada jest taka - nawet o tym nie myśl - to trochę żartobliwe (ale poparte przykładami z życia) że nie zmienia (naprawia) się tego co dobrze działa

                A przedmuchać aparat możesz gruszką
                Siódemka była...odjąłem jedną cyfrę od niego +Canon24-105 f/4L+Canon70-200 f/4L+Sigma17-35HSM+550EX+ ... hehe Zenit 12XP
                Moje wypociny

                Komentarz

                • mungo
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 535

                  #9
                  Lepsze wrogiem dobrego W najbliższych dniach będę dzwonił do serwisu i powiem wam kto odebrał. Dzięki!


                  Zaczątek portfolio: link

                  Komentarz

                  • Matsil
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 2022

                    #10
                    A ja z Żytnią mam dobre wspomnienia. 3 razy oddawałem aparat - głównie czyszczenie itp, a ostatnim razem wymienili mi spust chociaż nawet o nim nie wspomniałem. Ale zgadzam się z tomaj_2 - nie naprawia się dobrego sprzętu.
                    R6, 5DIII, 24L, 35L, 50L, 85L, 135L, 16-35L, 24-70L, 70-200L, 100-400L, 580x2, 430 i inne graty

                    Komentarz

                    • Mac
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2063

                      #11
                      Wokół Żytniej narosło sporo mitów, nie jest tak źle, starają się i to bardzo. Gdybyś miał Nikona to byś zobaczył dopiero olewacki serwis. Nie bój się tylko dzwoń, dziewczyna jest miła a babcie PiSowe są niemiłe i .....kaczkowate
                      EOS 5D/BG-E4, EOS-300V, EF 16-35/2.8 | EF 24-105/4 | EF 70-200/2.8| EF 100-400/4.5-5.6 | EF 15/2.8 Fisheye | EF 35/1.4 | EF 135/2| EF 100/2.8 Macro | EF MP-E 65/2.8 Macro | Lensbaby Composer | 580 EX II | MR-14EX | PowerShot SX1 IS, Gitzo 1540, 682B

                      Komentarz

                      • oskarkowy
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 2513

                        #12
                        Zamieszczone przez MacGyver
                        Telefony na Żytniej odbiera pani o całkiem miłym głosie, dzwoniłem kilka razy
                        a słyszałeś ten subtelny szelest zarostu o słuchawkę?
                        MSPANC
                        Jarek

                        Komentarz

                        • hen0i

                          #13
                          Zamieszczone przez Mac
                          Wokół Żytniej narosło sporo mitów, nie jest tak źle, starają się i to bardzo (...)
                          Witam,
                          Mam niestety inne wrazenia.
                          Dzisiaj mija 13 dzien jak wysłałam aparat na Zytnia - do czyszczenia matrycy (w e-mailu od nich mam napisane, ze wszelkie naprawy to maks. 5 dni roboczych, czyszczenie raczej powazną "naprawa" nie jest, ale OK). Aktualnie nie potrafie sie niczego dowiedziec na temat mojego aparatu - wczoraj mialam termin odebrania aparatu - zadzwonilam wczoraj popoludniu - Pani (o srednio milym glosie) powiedziala mi, ze aparat bedzie zaraz robiony i od razu odesłany. Dzisiaj (kiedy juz myslalam, ze aparat jest w drodze do mnie) dostalam informacje, ze aparat byc moze bedzie w przyszłym tygodniu bo... oni maja remont. Na moje zdziwienie ta sama Pani (ponownie srednio miłym glosem) powiedziala mi, ze jak mi nie pasuje, to moge sobie zadzwonić do Canon Polska...

                          Ot, tak bardzo sie staraja. Albo ja mam takiego pecha.
                          Pozdrawiam,
                          hen0i
                          Ostatnio edytowany przez Gość; 5456.

                          Komentarz

                          • snow
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 1145

                            #14
                            Zamieszczone przez hen0i
                            Mam niestety inne wrazenia.
                            Typowa postawa monopolisty. Swoją drogą do takich rzeczy to każdy serwis foto sie nadaje, kazdy matryce wyczyści


                            Komentarz

                            • hen0i

                              #15
                              Zamieszczone przez snow
                              Typowa postawa monopolisty. Swoją drogą do takich rzeczy to każdy serwis foto sie nadaje, kazdy matryce wyczyści
                              Niby tak ale moj canon miał mały wypadek (nie pytajcie jaki, bo az wstyd mówic) wiec uznałam, ze oni najlepiej to zrobia... i efekt jest taki, ze jesien za oknem a ja bez aparatu :/

                              Pozdrawiam,
                              Hen0i

                              Komentarz

                              Pracuję...