brak punktowego pomiaru swiatla....

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • sail0r
    Bywalec
    • 2005
    • 198

    #1

    brak punktowego pomiaru swiatla....

    na jedej ze stron podawanyhch na forum przeczytalem o fajnej technice doboru parametrow naswietlania (korzystajac z punktowego pomiaru swiatla wybrac, ktory obiekt ma byc prawie przepalony) i dosc ciekawie sprawdza mi sie to w S45 - gdzie jest punktowy pomiar... niestety w 300D lub 350D, ktorymi czasami mam okazje cos pstryknac, nie ma punktowego pomiaru (w 300D wogole tragedia bo nie ma wyboru)... no i mam pytanko jak sobie poradzic bez punktowego pomiaru aby wykorzystac w/w technike??
    S45 user
  • Krzychu
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 3611

    #2
    Użyć pseudopunktowego który jest i w 300D (pod gwiazdką) i w 350D - w instrukcji nazywają go skupiony czy jakoś tak... Tylko sam punktowy pomiar bez korekcji w prawie przepalonego obiektu Ci nie da...
    Pozdrowienia,
    KZ
    KZ Aviation Photography

    Komentarz

    • adamek
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2265

      #3
      I do tego co napisał przedmówca - można robić "bardziej punktow" z tego pomiaru zoomując, bądź podchodząc bliżej.
      Miłego dnia
      adam jastrzębowski
      cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
      tu tu

      Komentarz

      • MMM
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 4250

        #4
        Zamieszczone przez adamek
        I do tego co napisał przedmówca - można robić "bardziej punktow" z tego pomiaru zoomując, bądź podchodząc bliżej.
        Ja tak robię w 30D, bo ten spot to jest punktowy tylko z nazwy
        Digart

        Komentarz

        • sail0r
          Bywalec
          • 2005
          • 198

          #5
          Zamieszczone przez MMM
          Ja tak robię w 30D, bo ten spot to jest punktowy tylko z nazwy
          oooo a to czemu?
          S45 user

          Komentarz

          • MMM
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 4250

            #6
            Zamieszczone przez sail0r
            oooo a to czemu?
            Bo obejmuje dosyć duży jak na 'punkt' obszar.
            Digart

            Komentarz

            • Vitez
              zło konieczne
              • 2004
              • 19804

              #7
              Zamieszczone przez MMM
              Bo obejmuje dosyć duży jak na 'punkt' obszar.
              I tak obejmuje mniejszy obszar niz w 5D .
              W obydwu spot to 3.5 % ale w matrycy APS te 3.5% to sporo mniejszy wycinek kadru niz na fullframe. Dlatego spot 3.5% w APS to ekwiwalent 1.3% spota w fullframe - nie nazwalbym tego "dosc duzym obszarem" .

              Komentarz

              • Janusz Body
                Moderator
                • 2004
                • 5757

                #8
                Zamieszczone przez Vitez
                I tak obejmuje mniejszy obszar niz w 5D .
                W obydwu spot to 3.5 % ale w matrycy APS te 3.5% to sporo mniejszy wycinek kadru niz na fullframe. Dlatego spot 3.5% w APS to ekwiwalent 1.3% spota w fullframe - nie nazwalbym tego "dosc duzym obszarem" .
                3.5% na obydwu tj. na FF i na APS-C to jest 3.5% 8)

                To jest 3.5% powierzchni sensora i nie ma co mówić o jakich "ekwiwalentach". Różnice będą w kątach widzenia tego spota ale będą one adekwatne do różnicy kąta widzenia obiektywu na FF i APS-C.

                Kąt widzenia 1 stopien dla FF i 3.5% wychodzi przy ogniskowej ok. 180mm
                Kąt widzenia 1 stopien dla APS-C i 3.5% wychodzi przy ogniskowej ok. 110mm

                180/110 = ok. 1.6 czyli crop APS-C

                Janusz,
                Old enough to know better - but I do it anyway.

                Komentarz

                • mungo
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 535

                  #9
                  Zazwyczaj niebo jest najjaśniejszym punktem, to tym pseudopunktowym pomiarem kieruje w niebo(przy zachodach słońca w słońce, przy jasnych ścianach w ścianę), blokuje ekspozycję i potem cykam. Jak jest za ciemno, to robię korekcję np. +1EV. Czasami uda mi się to wyczuć i za pierwszym razem mi wyjdzie dobry efekt, czasami nie i muszę kilka fotek robić(i tutaj jest podstawowa zaleta cyfraków, no ale nie o tym temat)


                  Zaczątek portfolio: link

                  Komentarz

                  • adamek
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 2265

                    #10
                    ja często robiłem tak: mierzę niebo, mierzę twarz modelki. Robiłem tak, by niebo mieściło się w VII strefie - i wtedy zazwyczaj wszystko było ok. (a to zmierzenie twarzy modelki to po to, by sie upewnić że nie będzie za ciemno )
                    Miłego dnia
                    adam jastrzębowski
                    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                    tu tu

                    Komentarz

                    • mungo
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 535

                      #11
                      Czyli mierzymy w niebo i ewentualnie w coś więcej


                      Zaczątek portfolio: link

                      Komentarz

                      • Janusz Body
                        Moderator
                        • 2004
                        • 5757

                        #12
                        Przyznam się szczerze, że nie bardzo rozumiem sens pomiaru "na niebo". To tak jakby na śniegu mierzyć "na śnieg".

                        Światłomierz "zakłada", że światło wpadające przez obiektyw pochodzi od obiektu odbijającego ok 18% światła i na tej podstawie wylicza EV. Śnieg odbija 90-95% i trzeba ekspozycje zwiększyć o 2 do 2.5 EV inaczej wszystko wyjdzie niedoświetlone. Niebo podobnie. Substytutem 18% "szarej karty" może być np. trawa. Taka soczyście ciemnozielona. Dawniej mierzyło się wewnętrzną część dłoni (cały rok ma podobny współczynnik odbicia) i łatwo było wypracować sobie odchylenie od szarej karty.

                        Teraz mamy histogram i pionowe kreski na displayu - każda to ok 1EV. Po jednym próbnym zdjęciu łatwo powiedzieć ile zmienić w naświetlaniu żeby było dobrze (histogram jak najbliżej prawego). Aparat foto to taki nieco bardziej inteligentny światłomierz.

                        Janusz,
                        Old enough to know better - but I do it anyway.

                        Komentarz

                        • adamek
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 2265

                          #13
                          Januszbody: trzaskając jakieś gniotowate czarno-białe pejzażyki w górach zimą właśnei tak robiłem.
                          Pomiar na śnieg + 2ev. Potem żadnych kłopotów w ciemni nie miałem przy robieniu odbitek - praktycznie bez wysłaniania.
                          Miłego dnia
                          adam jastrzębowski
                          cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                          tu tu

                          Komentarz

                          • Vitez
                            zło konieczne
                            • 2004
                            • 19804

                            #14
                            Zamieszczone przez Janusz Body
                            To jest 3.5% powierzchni sensora i nie ma co mówić o jakich "ekwiwalentach".
                            No wlasnie... a ze powierzchnia sensora FF rozni sie od APS to 3.5 % powierzchni APS = 1.3 % powierzchni FF. Czyli mierzy rozna powierzchnia.

                            Komentarz

                            • Krzychu
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 3611

                              #15
                              Zamieszczone przez Vitez
                              No wlasnie... a ze powierzchnia sensora FF rozni sie od APS to 3.5 % powierzchni APS = 1.3 % powierzchni FF. Czyli mierzy rozna powierzchnia.
                              Ale dla tego samego kadru wyjdzie dokładnie tyle samo powierzchni tego kadru.... A z powyższego jeszcze ktoś może pomyśleć że to matrycą (tą od zdjęć) jest mierzone światło...
                              Pozdrowienia,
                              KZ
                              KZ Aviation Photography

                              Komentarz

                              Pracuję...