Samochody, prawo jazdy itp - wydzielone z "Eksperyment Socjologiczny"

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • muflon
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 6763

    #1

    Samochody, prawo jazdy itp - wydzielone z "Eksperyment Socjologiczny"

    Wycięte z http://canon-board.info/showthread.php?t=13591

    Zamieszczone przez snowboarder
    Wyobrazce sobie grupke chlopakow, 12 lat graja w kapsle na chodniku, powiedzmy gdzies na Slasku. Przypadkowo obok podjezdza
    Ferrari 612 Scaglietti w przepieknym srebrnym z odcieniem bezu kolorze.
    Moim zdaniem złe porównanie. Jak to sam kiedyś stwierdziłeś:
    Zamieszczone przez snowboarder
    ze nie ma prawa jazdy, to jak dla mnie totalny obciach. Znaczy, ze kompletny imbecyl.
    Akurat tak się składa, że spełniam ten warunek a jedyne kryterium wg. którego potrafię je rozróżnić to to "czy ma ekranik" - potrafię zatem dokładnie wczuć się w sytuację.

    Więc wyobraź sobie kilku takich imbecyli jak ja, siedzących w piaskownicy, bawiących się kapslami. Podjeżdża Ferrari, czy inne Porsche (nie odróżniam), zatrzymuje się z piskiem. "Imbecyle" podnoszą głowy - "O, samochód.. czerwony.. pewnie drogi.." po czym wracają do kapsli. Jak to mawiał policjant w South Parku: move along, nothing to see here.

    Pomijając tych kilku pieniaczy (Jakub, Czarek, TomaszQ) to ja mniej więcej tak odbieram większość odpowiedzi w tamtym wątku.
    zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com
  • snowboarder
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1358

    #2
    No a jakze panie! Przeciez my tu nawet maly lokalny plenerek
    szykujemy w NYC niebawem... Fotek bedzie od groma, tym bardziej,
    ze chcemy z tego bitwe zrobic, by ten po****dajacy trend odzywic :-)

    Poza tym komu jak komu, ale mnie nie powinienes zarzucac,
    ze nie pokazuje fotek. Co innego ty, na przyklad...

    W koncu to hydepark, wiec jeszcze slowo do muflona.
    Jestes super facet i wiesz, jak wdzieczny ci jestem za pomoc.
    Ale twoj post troche mnie zasmucil, ze tak powiem.
    Gdyby Amerykaninowi wytknac, ze nie ma prawa jazdy (co jest
    niestety ogromna ulomnoscia, czy tego chcesz czy nie), to pierwsze
    co zrobi, to poleci nastepnego dnia do DMV (tutejszy urzad samochodowy).
    Ty zamiast sie zabrac za to, przyznajesz jakby z taka dziwna duma,
    ze tak jest. Moim zdaniem to jedna z cech "narodowych" Polakow,
    ktore sa wina za taki a nie inny stan kraju.
    Jak czesto Polacy mowia o sobie w stylu "no bo ja jestem biedny",
    "ja przeciez jestem glupi" itd, niby to sarkazm, taki polski humor...
    Prawda jest, ze nie znajduja zadnego impulsu do zmobilizowania sie
    i zmiany stanu rzeczy, lecz czerpia wlasnie taka dziwna dume z tego...
    Przeciez ja tez robie ciemne zdjecia i sie do tego przyznaje :-)
    zamiast poprawic...

    A zdania nie zmienie, to ze uzurpator-premier mieszka z mamusia
    i nie ma prawa jazdy w zaden sposob mu chwaly nie przynosi...

    Komentarz

    • muflon
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 6763

      #3
      Zamieszczone przez snowboarder
      Gdyby Amerykaninowi wytknac, ze nie ma prawa jazdy (co jest niestety ogromna ulomnoscia, czy tego chcesz czy nie), to pierwsze co zrobi, to poleci nastepnego dnia do DMV (tutejszy urzad samochodowy). Ty zamiast sie zabrac za to, przyznajesz jakby z taka dziwna duma, ze tak jest.
      No to po kolei, w końcu hydepark, do tego taki tytuł wątku, więc chyba można

      - Mniej więcej wiem czym jest prawo jazdy w USA i z czego to wynika (geografia - raczej średnio dobra komunikacja publiczna, polityka - ceny benzyny i swoboda jej marnotrawienia: silniki 5L w coupe, więcej samochodów niż osób w rodzinie itp.). Tu nie Ameryka Wiem, że Szwajcaria nie jest pod tym względem reprezentatywna (system komunikacji), ale przez ostatnie parę lat naprawdę nie przypominam sobie, żeby mi jakoś strasznie brakowało samochodu. Czasami jego brak był drobną niedogodnością - ale nigdy niczym więcej.

      - Ja naprawdę przez to, że nie mam prawa jazdy nie czuję się dumny - ale jakoś specjalnie gorszy też nie. Dla mnie to dokument mniej więcej takiej klasy jak karta pływacka, wędkarska, czy forumowy identyfikator Robi się go wtedy, gdy ma się potrzebę, ochotę, albo jedno i drugie. Do tej pory nie miałem. Moim bezpośrednim przełożonym w pracy jest profesor, który też nie miał. I żyje, i ma się dobrze, a o bycie imbecylem bym go raczej nie posądził ;-)

      - ... a kiedy potrzeba się pojawiła (zaznaczam: potrzeba nie ochota)... Egzamin 8 września , póki co (od niedawna) na pokazy wozi mnie żona, której udało się zdać odrobinę wcześniej

      - natomiast gdyby nie fakt pojawienia się realnej potrzeby zrobienia prawka (no dobra, nie będę ściemniał: dzieci w drodze ;-)), nadal żył bym sobie w błogiej nieświadomości bycia imbecylem. I byłoby mi z tym dobrze. Howgh

      Z naszych pogaduszek na PM wnioskuję, że dla Ciebie samochody są pasją - i mam nadzieję, że tylko z tego biorą się tak emocjonalne wypowiedzi jak cytowana. Dla mnie są tylko "czterokołowym urządzeniem pomocnym w przemieszczaniu się z punktu A do B". Pod pewnymi względami lepszym, pod pewnymi gorszym od np. pociągu, albo autobusu miejskiego.

      No kurde, prościej już nie umiem...
      zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

      Komentarz

      • snowboarder
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 1358

        #4
        Zamieszczone przez muflon
        No kurde, prościej już nie umiem...
        nie trzeba, perfect odpowiedz!
        Jak najszczersze gratulacje i zycze zdrowia zonie.
        Tylko domyslam sie, minivan ci grozi :-)

        a samochody, to rzeczywiscie jedna z moich pasji...

        Komentarz

        • fredi
          Bywalec
          • 2005
          • 153

          #5
          No ja tez nie mam prawa jazdy Czy jestem debilem? No pewnie gdybym mieszkal w Stanach to tak.. ale tu jak na razie do niczego mi sie nie przydaje... nawet mam lepiej, bo pewnie by mnie zmuszano do prowadzenia w roznych sytuacjach (imprezy i inne). Zreszta za cene prawka (materialy, kurs, egazaminy, jazdy doszkalajace) to ja moge sobie cyfrowke kupic, ktorej na razie nie mam

          Komentarz

          • darekp
            Bywalec
            • 2005
            • 121

            #6
            Zamieszczone przez snowboarder

            A zdania nie zmienie, to ze uzurpator-premier... .
            tak jak Cię lubię tak muszę zaprotestować, to nie jest uzurpator - wygrał wybory

            ps. nie jestem PiSiakiem

            ps1. krytyka ( nawet jeśli niesłuszna) przydaje się , pozytywnie wpływa na proces twórczy
            pozdrawiam
            darek

            Komentarz

            • rysiaczek
              Uzależniony
              • 2005
              • 897

              #7
              Zamieszczone przez snowboarder
              Gdyby Amerykaninowi wytknac, ze nie ma prawa jazdy (co jest
              niestety ogromna ulomnoscia, czy tego chcesz czy nie), to pierwsze
              co zrobi, to poleci nastepnego dnia do DMV (tutejszy urzad samochodowy).
              [..]
              A zdania nie zmienie, to ze uzurpator-premier mieszka z mamusia
              i nie ma prawa jazdy w zaden sposob mu chwaly nie przynosi...
              Snow umowmy sie na jedna rzecz - chwaly uzurpatorowi brak prawka nie przynosi, alez tez nic mu nie ujmuje. Jak zadnemu z nas
              Pkt 8 Regulaminu - niedozwolona stopka tu była...

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #8
                Zamieszczone przez snowboarder
                nie trzeba, perfect odpowiedz!
                To ja sie tylko podpisze pod muflonem - nie mam prawa jazdy bo ani ochoty (jak patrze na warszawskie korki i zachowania kierowcow) ani potrzeby... jeszcze.
                Do pracy mam wygodny dojazd bezposrednim autobusem w ok 25 min (co na Warszawe jest niezlym czasem dojazdu) a bede mial jeszcze blizej - ok 10 min piechota (niestety, za dwa lata).
                Tak wiec gdy nie ma ani ochoty, ani potrzeby (zdecydowanie nie zaliczam sie do stereotypowych facetow klasy samochody+pilka nozna ) a w perspektywie sa tylko koszta (egzamin, kupno samochodu, utrzymanie samochodu) to mam sie pchac w koszta bez perspektywy pozytywnych aspektow takiej 'inwestycji' tylko dlatego, ze ktos by mnie posadzal o bycie imbecylem z braku prawa jazdy?
                Wieksza glupota w tym przypadku byloby na sile robienie sobie prawa jazdy .
                I cieszy mnie ze pozytywnie przyjales zdanie muflona.

                Komentarz

                • Jac
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 4813

                  #9
                  no skoro my o samochodach gadamy :-) to po pierwsze primo muflon gratulacje zony dzieci i nowego samochodu

                  a podrugie to ja podobnie jak snowboarder, szanuje ludzi ktorzy nie maja prawka, ale sam jezdzilem od jakiegos 16 roku zycia a prawko zrobilem 12 lat temu w 94r :-)... wczesniej sie nie dalo - i od tego czasu stale nieprzerwanie jezde... bez samochodu jak bez reki ;-)
                  Instagram

                  Komentarz

                  • maku
                    Uzależniony
                    • 2004
                    • 563

                    #10
                    Wiesz snowborder szanuję cię ale z tym utożsamianiem wartości człowieka z posiadaniem prawka to mówiąc samochodowym językiem pojechałeś po bandzie. Owszem od wielu lat jeżdżę samochodem. Jeżdżę bo muszę ale najlepiej mi jak nie muszę i mogę sobie do roboty pojechać rowerem (wiem w hameryce to by nie wypadało) i nie muszę ruszać tej kupy złumu (nawet jak by to było najnowsze BMW, mercedes czy inne badziewie to nazwałbym to tak samo – to tylko środek transportu).
                    W ramach następnego eksperymentu proponuję ci urlop w np. w Paryżu, kilka rundek dookoła łuku trymfalnego, parkowanie w europejskim mieście i tak powłóczyć się trochę po Europie. Tu jest jednak trochę inaczej niż w stanach. Hm... zresztą zdaje się że wśród nowojorczyków też chyba jest wielu takich którzy przedkładają komunikację miejską nad własną (choć może tylko mi się tak wydaje).
                    A co do zdjęć: jak rozumiem nie przedstawiałeś ich jako dzieła sztuki tylko jako zdjęcia z wakacji i w tym wymiarze są imho świetne. Tyle tylko że przedstawiłeś je na grupie na której liczą się jakieś (nazwijmy to dla uproszczenia „wyższe wartości”) a przynajmniej tak uważają jej uczestnicy tak więc nie masz się co przejmować tymi komentarzami. Nie mówiąc już o tym że niestety jest też prawdą wszystko to co napisano tu o jakiejś tam zawiści i jej pochodnych reakcjach.

                    Komentarz

                    • snowboarder
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 1358

                      #11
                      Zamieszczone przez maku
                      ...Jeżdżę bo muszę ale najlepiej mi jak nie muszę i mogę sobie do roboty pojechać rowerem (wiem w hameryce to by nie wypadało) i nie muszę ruszać tej kupy złumu (nawet jak by to było najnowsze BMW, mercedes czy inne badziewie to nazwałbym to tak samo ? to tylko środek transportu).
                      W ramach następnego eksperymentu proponuję ci urlop w np. w Paryżu, kilka rundek dookoła łuku trymfalnego, parkowanie w europejskim mieście i tak powłóczyć się trochę po Europie. Tu jest jednak trochę inaczej niż w stanach. ...
                      Hm, jak to sie mozna latwo pomylic, sadzac po pozorach :-)
                      Po pierwsze w "hameryce" nic nie wypada. Kazdy robi, co chce
                      i na nikogo sie nie oglada. Jak chcesz chodzic do pracy na szczudlach -
                      prosze bardzo, jesli to sprawia, ze jestes szczesliwy i nikomu przy
                      okazji nie robisz krzywdy...
                      Po drugie zeszle wakacje spedzilem w Europie jezdzac malym samochodem
                      bardzo duzo i mialem super frajde. Przejechalem np. sam z Paryza
                      na Plw Amalfi w dwa dni przy oberwaniu chmury. Bylo ekstra!
                      Jezdzilem po Amalfi, Rzymie, Paryzu i musze cie naprawde rozczarowac,
                      ale mialem fun non-stop!
                      Samochod to moja pasja. I nie mowie tu o jezdzeniu po LA.
                      Wyjazd na droge prowadzaca do mojego drugiego domu - stacji
                      zimowej w Sierra po prostu automatycznie kladzie usmiech na
                      mojej twarzy. I nie tylko dlatego, ze jade na snowboard :-)
                      Jade w nocy droga miedzy Dolina Smierci a Sierra Nevada, gwiazdy
                      klada sie praktycznie na ziemi, przestrzen wolnosc i...
                      radar detector ;-) Uwielbiam prowadzic samochod.
                      Daje nie tylko poczucie wolnosci, ale rowniez prawdziwa wolnosc
                      w np. zwiedzaniu nowych miejsc na wakacjach.
                      Jak wy, ktorzy nie jezdzicie poruszacie sie na wakacjach?
                      Bez samochodu nie moglibyscie zobaczyc nic nie tylko w Stanach,
                      ale takze na Huahine czy Tahiti, nie mowiac juz o np Toskani.

                      Takze nie wszyscy traktuja samochod jako koniecznosc...

                      Komentarz

                      • Tomasz Golinski
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 8623

                        #12
                        Zamieszczone przez snowboarder
                        Hm, jak to sie mozna latwo pomylic, sadzac po pozorach :-)
                        Po pierwsze w "hameryce" nic nie wypada. Kazdy robi, co chce
                        i na nikogo sie nie oglada. Jak chcesz chodzic do pracy na szczudlach -
                        prosze bardzo, jesli to sprawia, ze jestes szczesliwy i nikomu przy
                        okazji nie robisz krzywdy...
                        I nie zostaje za to nazwany imbecylem? Czyli takie porównywanie to była polska cecha chyba
                        30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                        Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                        Komentarz

                        • snowboarder
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1358

                          #13
                          Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                          I nie zostaje za to nazwany imbecylem?
                          Nie, bo ma w kieszeni prawo jazdy...

                          dobry jestes :-)

                          Komentarz

                          • Tomasz1972
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 3042

                            #14
                            Co do praw jazdy to szanuję ludzi , którzy nie robią prawa jazdy nie mając samochodu . Jeżeli ktoś kto nie ma samochodu ( więc nie jeździ ) ma prawo jazdy , a samochód kupi za 20 lat , to czy taka osoba umie jeździć ? Ma świstek , który spowoduje zwiększenie zagrożenia na drogach .

                            Co do fotek .Bardzo ładne wakacyjne fotki i przyjemnie sięje ogląda nawet na neo 256 Sam nawet gdybym tam był na pewno niektórych ujęć bym nie zrobił np tych latających
                            Komentarzami się nie przejmuj . Taka mentalność niektórych osób , że sam nie chce mieć krowy , ale sąsiadowi mogłaby zdechnąć .
                            Pozdrawiam

                            Komentarz

                            • TomaszQ
                              Bywalec
                              • 2004
                              • 127

                              #15
                              [QUOTE=snowboarder]Nie, bo ma w kieszeni prawo jazdy...

                              Czyli każdy ma.
                              Nawet kompletne antytalencie, pierdoła bez koordynacji ruchowej i wyobraźni. Taka zawalidroga, która w Europie nie ma szans nawet na podejście do egzaminu.

                              Pozdrawiam,
                              Tomasz

                              P.S.
                              Dziękuję za powtórne zainteresowanie tym forum.
                              Fajnie sobie tu gaworzycie.
                              Ostatnio edytowany przez TomaszQ; 616.

                              Komentarz

                              Pracuję...