Płowieją zdjęcia. Ratujcie!!!!

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • srad
    Coś już napisał
    • 2005
    • 98

    #1

    Płowieją zdjęcia. Ratujcie!!!!

    Słuchajcie, mam dość poważny problem, a mianowicie…
    Drukuje swoje wszystkie zdjęcia od około 1,5 roku i trzymam je wszystkie w albumie, niektóre w ramkach. Jakieś pół roku temu wydrukowałem szwagierce dwa identyczne zdjęcia z czego jedno trafiło do ramki a drugie zostało postawione na półeczce oparte o ksiązki. I teraz to wolnostojące wyblakło doszczętnie a to w ramce wygląda ok.
    Drukuje na nośniku Epson Premium foto paper i zamiennikach Geha.
    W związku z tym mam pytanie do tych którzy też wszystkie swoje fotografie drukują, czy to normalne zjawisko, czy używam nie tego zamiennika tuszu i papieru, czy po prostu gwarancja trwałości jest wtedy gdy drukujemy na oryginalnych materiałach.
    Drukowanie na oryginalnych nośnikach jest bardzo kosztowne wiec zależało by mi aby ktoś powiedział czy testował swoje zdjęcia na wytrzymałość i co to jest za zestaw "tusz-papier" i jak to w rzeczywistości wygląda.
    Proszę o pomoc bo nie wiem co robić z tym fantem, czy wracać do labu i skończyć z drukowaniem!!!!
    Drukuje Pixmą IP5000
    Canon Tamron Canon Canon Canon Canon Canon
  • FOTOGRAF
    Uzależniony
    • 2005
    • 762

    #2
    wydaje mi sie to normalnym zjawiskiem. z czasem kazde zdjecie wyblaknie troche nie lepiej wydrukowac jeszcze raz to wyblakle zdjecie?
    Canon? moze niedlugo!

    Komentarz

    • srad
      Coś już napisał
      • 2005
      • 98

      #3
      a jak masz kilka tysiecy tych wyblaklych zdjec??
      Canon Tamron Canon Canon Canon Canon Canon

      Komentarz

      • Janusz Body
        Moderator
        • 2004
        • 5757

        #4
        Z tą samą drukarką na oryginalnych tuszach niektóre papiery płowieją i to mocno. Kodak Premium Photo po roku prawie znika

        Ilford Smooth Pearl i Ilford Smooth Glossy - jak do tej pory przez około 8-9 miesięcy nie widac płowienia. Trzymam testowe fotki specjalnie na oknie - wyglądają OK.

        EDIT: Właśnie się przyjrzałem innym - EMTEC też wydaje się byc OK ale leży tylko ok. 6 mieś.
        Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

        Janusz,
        Old enough to know better - but I do it anyway.

        Komentarz

        • KuchateK
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 4895

          #5
          Papier canona (photo plus glossy) zachowuje sie normalnie. Mam pare fotek bez zadnej ochrony lezacych na wierzchu miesiacami i nie zauwazylem jakiegos problemu z nimi.

          Mogl bym wykonac test. Przypne ktores pinezka do sciany na pol roku a drugie schowam Tylko to niestety bedzie trwalo "pol roku"
          ...

          Komentarz

          • Tytus
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1358

            #6
            Zamieszczone przez srad
            Słuchajcie, mam dość poważny problem, a mianowicie…
            Drukuje swoje wszystkie zdjęcia od około 1,5 roku i trzymam je wszystkie w albumie, niektóre w ramkach. Jakieś pół roku temu wydrukowałem szwagierce dwa identyczne zdjęcia z czego jedno trafiło do ramki a drugie zostało postawione na półeczce oparte o ksiązki. I teraz to wolnostojące wyblakło doszczętnie a to w ramce wygląda ok.
            Drukuje na nośniku Epson Premium foto paper i zamiennikach Geha.
            W związku z tym mam pytanie do tych którzy też wszystkie swoje fotografie drukują, czy to normalne zjawisko, czy używam nie tego zamiennika tuszu i papieru, czy po prostu gwarancja trwałości jest wtedy gdy drukujemy na oryginalnych materiałach.
            Drukowanie na oryginalnych nośnikach jest bardzo kosztowne wiec zależało by mi aby ktoś powiedział czy testował swoje zdjęcia na wytrzymałość i co to jest za zestaw "tusz-papier" i jak to w rzeczywistości wygląda.
            Proszę o pomoc bo nie wiem co robić z tym fantem, czy wracać do labu i skończyć z drukowaniem!!!!
            Drukuje Pixmą IP5000
            KODAK DURALIFE

            spróbuj podrzeć ten papier, a jakie na nim zdjęcia wychodzą jak masz negatyw Fuji, ech, gdzie te czasy
            20Dset
            maj łeb...

            Komentarz

            • minek
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1386

              #7
              Piszecie w tym wątku o tej 150-letniej trwałości wydruków na drukarkach zamiast naświetlenia i wywołania materiału światłoczułego?

              Komentarz

              • czornyj
                Zasłużeni
                • 2006
                • 2626

                #8
                Obawiam się że papier-papierem, ale to bardziej kwestia atramentów, których pigmenty nie są odporne na UV.
                Marcin Kałuża | foty

                Komentarz

                • Janusz Body
                  Moderator
                  • 2004
                  • 5757

                  #9
                  Zamieszczone przez czornyj
                  Obawiam się że papier-papierem, ale to bardziej kwestia atramentów, których pigmenty nie są odporne na UV.
                  No niezupełnie. TEN SAM oryginalny tusz na jednych papierach znika błyskawicznie a na innych jest bez problemów. To raczej relacja tusz-papier te co wytrzymują "próbę sliny" płowieją zdecydowanie mniej.

                  Janusz,
                  Old enough to know better - but I do it anyway.

                  Komentarz

                  • Valentino

                    #10
                    Ja tez dolaczam sie do pytania Srad-a, mam te same objawy dotyczace blyskawicznego blakniecia zdjec.

                    Komentarz

                    • Vitez
                      zło konieczne
                      • 2004
                      • 19804

                      #11
                      Wg mnie objawy blakniecia zdjec sa bezposrednio wywolane maksymalnie oszczednosciowym podejsciem do tematu drukowania zdjec .

                      Komentarz

                      • zanussi
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1696

                        #12
                        Niestety.... fotografia cyfrowa jest natychmiastowa pod każdym względem.... bardzo sybko sie ją wykonuje i bardzo szybko się ją traci.... płyty CD tracą dane po 5- 10 latach... twarde dyski nie wiem, papier do drukarek atramentowych także 1-2 lata i po wszystkim.... Niektóre zdjęcia czarno-białe tworzone techniką srebrową po odpowiednim traktowaniu wytrzymują 50-70 a moze i 100 lat.... Niestety, jest szansa, ze nasi prawnukowie nie będą nas znali ze zdjęć... choć tyle ich teraz powstaje...
                        Oko plus aparat - dobrana para.

                        Komentarz

                        • Valentino

                          #13
                          Zamieszczone przez Vitez
                          Wg mnie objawy blakniecia zdjec sa bezposrednio wywolane maksymalnie oszczednosciowym podejsciem do tematu drukowania zdjec .
                          Calkiem mozliwe ale jezeli zdjecie 13x18 "wywolane" w domu ma kosztowac conajmniej 3zl (stosujac materialy canona) to wole miec troszke gorsze kolory za 1,20zl i wywolac w labie a nie za kilka lat zamiast zdjec miec czyste kartki. Prawda jest taka ze przyjemne jest drukowanie zdjec bo od poczatku do samego konca mam 100% kontroli nad tym co bede trzymal w albumie.
                          Czy naprawde nikt z was nie cwiczyl roznych zamiennikow i papierow pod wzgledem wytrzymalosci???????
                          Jeszcze oryginalne tusze da sie wytrzymac ale papier canona ma ceny niedoprzyjecia !!!!

                          Komentarz

                          • KuchateK
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 4895

                            #14
                            Oszczednosc z zalozenia oznacza utrate czegos. Nie mozna miec wszystkiego. Jak sie chce jakosci i trwalosci trzeba za to zaplacic.

                            Nie rozumiem problemow.

                            To ze CD padnie po 10 latach, nie oznacza ze informacja rownierz. W przeciwienstwie do analoga gdzie jest tylko jeden oryginal, gdzie po utracie czy zniszczeniu negatywu wszystko stracone technika cyfrowa umozliwia stworzenie nieskonczonej ilosci oryginalow. Zachowac informacje wiele lat w oryginalnej postaci jest znacznie latwiej.

                            Przez moje rece przeszly cale tony zniszczonych rodzinnych zdjec analogowych i ogladajac zniszczenia 20 czy 30 letnich fotek mozna sie zalamac. Teraz czesto pozostaje juz tylko kreatywne malowanie w PS. Oryginal dawno przepadl. Za kolejne 30 lat nie bylo by co zbierac.

                            Tak samo jak dbalo sie o negatywy i odbitki trzymajac je w odpowiedni sposob tak samo trzeba zadbac o zbiory cyfrowe. Nagranie raz na pare lat paru plytek na nowo w celu odswiezenia zbiorow to smiesznie niski koszt i minimalna ilosc czasu. A za kazdym razem uzyskujemy swieza kopie z pelna nienaruszona czasem informacja z licznikiem trwalosci pracujacym na nowo od zera.

                            Negatywu w tym czasie nie da sie odswiezyc, zniszczonych odbitek tez nie.
                            ...

                            Komentarz

                            • zanussi
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 1696

                              #15
                              skąd wiesz kiedy nagrywać? może być już za późno... oczywiscie zgadzam się, że archiwizacja kosztuje - archiwizacja negatywów kosztuje, odbitek kosztuje dużo więcej.... pliki cyfrowe można także solidnie zabezpieczyć (np. wypalając dane na płytach CD-RAM)... ale to wszystko kosztuje i poza tym trzeba być tego świadomym... rzesze amatorów tak jak kiedyś tak i dziś nie ma pojęcia, że zdjęcia wymagają odpowiedniej konserwacji i przechowywania... w innym przypadku po dwudziestu latach wszystko znika, zanika, blednie i jest little family tragedy
                              Oko plus aparat - dobrana para.

                              Komentarz

                              Pracuję...