Profesjonalizm, zazdrość czy poprostu chamstwo....?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Avadra_K
    Uzależniony
    • 2006
    • 580

    #1

    Profesjonalizm, zazdrość czy poprostu chamstwo....?

    Witam,

    Mam pytanie do Szanownych Państwa.

    Wielu z Was robi zdjęcia okolicznościowe (śluby, wesela, komunie, pogrzeby, itd). ;-)

    W związku z powyższym, chciałbym od Was usłyszeć jak waszym zdaniem powinienem się zachować w sytuacji poniżej opisanej i czy zachowanie jakiego byłem świadkiem jest normą, czy tylko nieszczęsliwym wypadkiem?

    Ale po kolei
    Ostatnim czasem, przyjaciel poprosił mnie, żebym mu zrobił zdjęcia ze ślubu. OK. nie pierwszyzna, parę razy już miałem przyjemność focić takie imprezy.

    Parę dni przed ślubem poszedłem do księdza, porozmawiałem, powiedziałem, że nie jestem zawodowym fotografem (nie mam kwitka z Kurii itp.:sad: ) i robię zdjęcia na prośbę kolegi. Czy nie będzie miał nic przeciwko temu, że pokręcę mu się trochę po kościele?
    Księżulo mówi nie ma sprawy byle bym mu „w pracy” nie przeszkadzał.

    W dniu ślubu poszedłem jeszcze raz do proboszcza, przypomniałem się i do roboty.

    No i tu zaczęły się schody.

    Otóż, w tejże parafii, jakoby na etacie fotografa „pracował” jakiś człowiek.
    Patrzę stoi gościu puszka (350-tka, chyba 420, obiektyw 24-105), myślę dobra niech sobie robi te zdjęcia, może uda mu się coś fajnego zrobić i kumpel weźmie też od niego, co mi tam… ja to i tak robię gratis, niech facet ma z czego żyć.

    Jakoś tak od samego początku „koleś” robił wszystko, żeby mi utrudniać robotę, a to niechcący wchodził w kadr, a to „walił” mi fleszem prosto w obiektyw, jakieś popchnięcia (zapewne zupełnie niechcący:rolleyes: ) itd., itp., etc.
    Kuriozum było kiedy podczas przysięgi stanął 30 cm przede mną – nieździerżyłem i w sposób dość bezpośredni poprosiłem go żeby spire... z kadru – a ten baran stoi jak słup nawet nie drgnie. Cóż, myślę sobie burak i tyle, stanąłem z boku dokończyłem zdjęcia. Usiadłem, bo akurat nie było nic ciekawego do roboty i rozglądam się – widzę „koleś” znika w zakrystii, myślę mam z głowy, hurra!!!

    I tu mistrzostwo świata W pewnej chwili podchodzi do mnie kościelny i informuje mnie bardzo teatralnym szeptem (słychać go było nawet na chórze), że już nie mogę robić zdjęć bo przeszkadzam księdzu….. !???? No po prostu zbaraniałem na maxa.

    Na szczęście było już praktycznie po ceremonii i zostało mi w zasadzie tylko „wyjście” młodych z kościoła, więc pomimo zakazu dokończyłem robienie zdjęć. Tym bardziej, że jakoś nie widziałem, aby ksiądz protestował, no chyba, że porozumiewa się z kościelnym telepatycznie……

    Co sądzicie o zachowaniu „pana fotografa” czy jest to norma, czy może tylko mnie trafił się taki „egzemplarz”??? Czy może też mieliście tego typu zdarzenia? Interesuje mnie to, bo za 2 tygodnie mam zrobić kolejne zdjęcia na ślubie innego kolegi, któremu spodobały się zdjęcia zrobione w tą feralną sobotę (może zmienię zawód ).

    PS

    Pod kościołem (robiliśmy zdjęcie grupowe) też się skubaniec wepchnął, ale tam już koledzy pana młodego w bardzo, zapewniam, kulturalny sposób poprosili go żeby nie przeszkadzał i s…., sobie już poszedł?

    (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

    - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow
  • liquidsound
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1956

    #2
    Trzeba mu bylo nadepnac na stope, kopnac w lydke czy cos8) a tak na powaznie to normalka. W mojej branzy sa duuuuzo bardziej chamskie i durne podchody.
    1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
    Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

    Komentarz

    • mattnick
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1735

      #3
      1. Kwestia czy będziesz robił w tym samym kościele
      2. Kwestia, czy kolega wiedział, że będzie iny pornograf
      3. Czy koledzy nie mogli go wyprowadzić wcześniej
      4. Czy będą ci sami koledzy co byli przed kościołem
      30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
      CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

      Komentarz

      • Jerry99
        Bywalec
        • 2005
        • 225

        #4
        Z profesjonalizmem tego pana to na pewno nie ma żadnego związku. Po prostu chamstwo i jeszcze wykorzystywanie "układów" z kościelnym...
        == Jerry99 ==
        aparat, p-5000, jabłka i aperture...
        http://www.jwroblewski.com

        Komentarz

        • Avadra_K
          Uzależniony
          • 2006
          • 580

          #5
          Zamieszczone przez mattnick
          1. Kwestia czy będziesz robił w tym samym kościele
          2. Kwestia, czy kolega wiedział, że będzie iny pornograf
          3. Czy koledzy nie mogli go wyprowadzić wcześniej
          4. Czy będą ci sami koledzy co byli przed kościołem

          1. na szczęscie nie
          2. nikt nic koledze nie mówił - ale jak się później dowiedziałem - to pornograf rezydent
          3. nie bardzo wypadało na ślubie, przy gosciach wziąść faceta pod pachy i wynieść z kościoła
          4. na szczęscie tak, bo to ślub jednego z "wyprowadzaczy".:grin:

          (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

          - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

          Komentarz

          • mattnick
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1735

            #6
            weź paralizator następnym razem...pan po prostu zemdleje...
            30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
            CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

            Komentarz

            • Czacha
              fotograf
              • 2004
              • 4868

              #7
              A moze po prostu warto zalatwic sobie to pozwolenie, skoro tyle slubow focisz?
              https://www.piotrczechowski.pl

              Komentarz

              • Avadra_K
                Uzależniony
                • 2006
                • 580

                #8
                Zamieszczone przez Czacha
                A moze po prostu warto zalatwic sobie to pozwolenie, skoro tyle slubow focisz?

                Czacha,
                tu sprawa nie dotyczyła pozwolenia, szkolenia organizowanego przez kurię, miałem zgodę Księdz proboszcza i obawiam się, ze zaświadczenie z kurii nie wiel by zmieniło. Co do "takiej ilosci slubów" bez przesady 7 czy 8 razy w ciagu kilku lat to znowu nie taka oszałamiajaca ilość.

                Poza tym, żeby wypić piwo, nie trzeba od razu kupować browaru :razz: :razz:

                (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

                - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

                Komentarz

                • KuchateK
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 4895

                  #9
                  Trzeba bylo mu powiedziec ze tych zdjec i tak nie wezma od niego a migawka droga to niech oszczedza
                  ...

                  Komentarz

                  • Czacha
                    fotograf
                    • 2004
                    • 4868

                    #10
                    Avadra_K, ale majac papierek z kurii probosz moze Ci nafikac
                    https://www.piotrczechowski.pl

                    Komentarz

                    • piast9
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 3267

                      #11
                      Zamieszczone przez Czacha
                      Avadra_K, ale majac papierek z kurii probosz moze Ci nafikac
                      Tyle że tu to nie probosz był problemem ale chamski fotograf
                      650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                      Komentarz

                      • Czacha
                        fotograf
                        • 2004
                        • 4868

                        #12
                        Ale zdaje sie, ze za chwile przyszedl koscielny i pogonil kolege?
                        https://www.piotrczechowski.pl

                        Komentarz

                        • minek
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1386

                          #13
                          Chwila moment - czy ten o którym piszesz to był wynajęty i opłacony fotograf przez Twojego kolegę?
                          Jeśli tak - to pewnie trochę mu w pracy przeszkadzałeś.
                          Jeśli nie - tylko taki stacjonujący w kościele, to wystarczyło chyba z kolegą spisać umowę, że to Ty jesteś fotograf u niego na ślubie i tamten za bardzo nie ma co gadać, bo to od Ciebie kolega kupi zdjęcia i to Tobie on w pracy przeszkadza.

                          Komentarz

                          • piast9
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 3267

                            #14
                            Zamieszczone przez Czacha
                            Ale zdaje sie, ze za chwile przyszedl koscielny i pogonil kolege?
                            Kościelny a nie probosz. Ramię świeckie
                            650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                            Komentarz

                            • Avadra_K
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 580

                              #15
                              Zamieszczone przez minek
                              Chwila moment - czy ten o którym piszesz to był wynajęty i opłacony fotograf przez Twojego kolegę?
                              Jeśli tak - to pewnie trochę mu w pracy przeszkadzałeś.
                              Jeśli nie - tylko taki stacjonujący w kościele, to wystarczyło chyba z kolegą spisać umowę, że to Ty jesteś fotograf u niego na ślubie i tamten za bardzo nie ma co gadać, bo to od Ciebie kolega kupi zdjęcia i to Tobie on w pracy przeszkadza.
                              Nie fotograf był, bo był a kolega jakoś nie pamięta żeby co kolwiek z kimś podpisywał, czy umawiał się na robieie zdjęć przez inną niż ja osobę.:rolleyes:



                              --------------------------------------------------------------------------------

                              Ale zdaje sie, ze za chwile przyszedl koscielny i pogonil kolege?
                              __________________
                              Bialostocka Grupa Fotograficzna - www.bgf.pl
                              tfUrczosc wlasna -> FOTOgrafie

                              Tak, bo kościelny miał spólkę (zdaje się) z panem fotografem a nie z księdzem:razz:

                              (sztuka nie ma wroga, chyba że w ignorancie )

                              - słabym głosem zapytała Małgorzata. - - zachrypiał - . "Mistrz i Małgorzata" M Bułhakow

                              Komentarz

                              Pracuję...