syf w nowym 30d

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • nero30
    Coś już napisał
    • 2006
    • 94

    #1

    syf w nowym 30d

    witam, w ostatnich dniach stałem sie posiadaczek nowego 30d, i od razu zauważyłem przy wysokiej przysłonie straszny syf na matrycy (chyba kurz) chciałem to usunąc przedmuchując gruszką (bez efektu)
    pytanie: czy to normalne?? i jak z tym walczy??, dzięki za pomoc i pozdrawiam
  • gietrzy
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 5727

    #2
    Zamieszczone przez nero30
    witam, w ostatnich dniach stałem sie posiadaczek nowego 30d, i od razu zauważyłem przy wysokiej przysłonie straszny syf na matrycy (chyba kurz) chciałem to usunąc przedmuchując gruszką (bez efektu)
    pytanie: czy to normalne?? i jak z tym walczy??, dzięki za pomoc i pozdrawiam
    Szukaj nero30, szukaj nie gryzie, szukaj pomoże.
    http://www.canon-board.info/showpost...16&postcount=3
    the silence is deafening

    Komentarz

    • nero30
      Coś już napisał
      • 2006
      • 94

      #3
      Zamieszczone przez gietrzy
      Szukaj nero30, szukaj nie gryzie, szukaj pomoże.
      http://www.canon-board.info/showpost...16&postcount=3
      dzięki za podpowiedź, pytam jednak jeszcze czy to normalne w nowym aparacie!!!

      Komentarz

      • piast9
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 3267

        #4
        Zamieszczone przez nero30
        dzięki za podpowiedź, pytam jednak jeszcze czy to normalne w nowym aparacie!!!
        Czy ten aparat jest prosto z fabryki, niedotykany, zapakowany hermetycznie? Jeśli nie, to wszystko się może zdarzyć. A czyszczenie matrycy to chleb powszedni w dSLR także nie ma się czym przejmować. Grucha w rękę i do dzieła.
        650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

        Komentarz

        • nero30
          Coś już napisał
          • 2006
          • 94

          #5
          dmuchałem, ale nie wiem jak daleko się można z gruchą posunąc aż do skutku?czy serwis?

          Komentarz

          • KriSu

            #6
            Nero30 nie przejmój sie tym tak bardzo bo nie jestes sam. Ja również po jakims tygodniu zauważyłem zasyfioną matrycę. Owszem, były małe problemy z wyczyszczeniem ale się udało. Jak masz zgrabne ręce to żaden dla Ciebie problem.

            Komentarz

            • Bananas
              Coś już napisał
              • 2006
              • 86

              #7
              Ja u siebie zastosowałem tylko gruche innego sposobu nie znam, fakt mam dosyć dużą gruchę i dmuchałem pod kątem jak najbliżej matrycy, z małą gruszką może być gorzej. Tylko nie dotknij matrycy bo kicha.
              I jeszcze jedno rzadnych wacików.

              Komentarz

              • nero30
                Coś już napisał
                • 2006
                • 94

                #8
                mam średnią gruchę ale boję się zbliżyc ją do martycy, coś z tym zrobię może przemogę strach i jakoś to będzie:-D

                Komentarz

                • krzys121
                  Dopiero zaczyna
                  • 2005
                  • 49

                  #9
                  W swoim 350d, tez mialem z fabryki zasyfiona matryce, ale grucha (rozmiar 11 do lewatywy ) pomgola i do dzis jest najlepszym pogromca syfow.

                  Komentarz

                  • Robert Dy
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 556

                    #10
                    Witam,

                    W moim nowym 30D było kilka syfów od nowości. Widoczne przy f11. Na początku kupiłem na Allegro gruchę HAMA. Pomogło, największe paprochy zniknęły, ale efekt mnie nieco rozczarował.

                    Poczytałem:
                    http://canon-board.info/showthread.p...ht=czyszczenie
                    http://www.canon-board.info/showpost...16&postcount=3

                    W sklepie dla plastyków kupiłem pędzel nylonowy 10mm. Zgodnie z zaleceniem dzień przed czyszczeniem pędzel umyłem dokładnie w płynie do naczyń i pozostawiłem do wyschnięcia.

                    Po operacji pędzel na sucho + grucha + zdjęcia kontrolne czystego nieba uzyskałem akceptowalny efekt przy f16. Powyżej tej wartości, przy dokładnym wpatrywaniu się zauważyłem trzy drobinki ale tych już nie ruszam.
                    Dalsze czyszczenie nic nie zmienia a czasami pogarsza osiągnięty już efekt. Sądzę że jest to kres moich umiejętności.

                    Zdjęcia robię z max f.11. Po wyczyszczeniu matrycy do f.14 zdjęcia nieba są idealne.

                    Przy czyszczeniu najważniejsze jest: cierpliwość, dobry humor, wiara we własne możliwości, spokój w domu i zakończenie czyszczenia w odpowiednim momencie. Idealnie czystą matrycę przy f.32 trudno będzie osiągnąć. Lepiej ten czas spożytkować na robienie nowych zdjęć.
                    EOS R, EF 16-35 f/4L IS, EF 24-70 f/2.8L II, RF 50 f/1.8 STM, RF 85 f/2.0 IS, EF 100 f/2.8L IS, RF 70-200 f/4L IS, 580EX II, Manfrotto: Befree Carbon, 055XPROB, 488RC2

                    flickr

                    Komentarz

                    • bajfot

                      #11
                      Grucha i jeszcze raz grucha. I lepiej sobie do głowy nie przybierać paprochów, bo może rozboleć. Chyba że japońce wymyślą jakies super uszczelnienie, bo jak nie to nastepne pokolenia będą walczyć z syfem na matrycach. Zawsze pozostaje jeszcze obróbka w Photoschopie. Czuwaj

                      Komentarz

                      • nero30
                        Coś już napisał
                        • 2006
                        • 94

                        #12
                        dzięki, już po kłopocie, czysty (w miarę)

                        Komentarz

                        Pracuję...